bunny.tsukino
18.02.07, 17:17
Muszę się gdzieś wyżalić.Miałam egzamin. Napisałam na wszystkie pytania i
dostałam 3.0. Jakieś 60% roku dostało 3.0. Reszta oblała. Wiem, że mogłam
napisać, wszystko ale bez sensu.
Poszłam na konsultację. A tam pan dr przyznał bezczelnie, że oceniał egzamin
"od kopa". Dużo i ładnym charakterem pisma-3.0, reszta gała. Czyli równie
dobrze, mogłam pisać baśń o Królewnie Śnieżce.
Na poprawę mogę iść, co z tego jak oceni ją tak samo.
Skarga do dziekana HAHAHAHAHAH
A zależy mi na ocenach, bo mogę dostać dofinansowanie na naukę i załapać się
do wymarzonej pracy.
Są 2 egzaminy, z jednego 3.0 z drugiego jak by było 5.0 to średnia 4.0 i
poniżej pułapu.
Zwolennicy ED macie studia w swojej ofercie

)))