Dodaj do ulubionych

Proces Otylii

21.02.07, 12:08
Zaczoł sie proces Otylii, ona nie przyznaje sie do winy... Co o tym sądzicie?
Przeżyła tragedie to fakt, ten proces to równiez ciężkie przeżycie ale czy
uwazacie ze powinna sie przyznac? Uwazacie ze ta tragedia to jej wina?
Obserwuj wątek
    • madziaaaa Re: Proces Otylii 21.02.07, 12:11
      skoro takie są dowody zgromadzone...
      Przecież to ona prowadziła, nikt inny. Ona jechała z taką prędkością. Nie lubię
      szaleńców na drogach.
      • dagmama Re: Proces Otylii 21.02.07, 12:14
        Nie wierzę, że ona nie czuje się winna. Zginął brat...
        • madziaaaa Re: Proces Otylii 21.02.07, 12:16
          a może nie chce pójść na ugodę, bo właśnie chce być normalnie osądzona...
    • babka71 Re: Proces Otylii 21.02.07, 12:17
      zginął JEJ rodzony BRAT chyba logiczne, ze to dla niej tragedia!!
      poproszę o skasowanie wątku to juz było maglowane 1000 razy miedzy innymi na
      tym forum wyszukiwarka polecam serdecznie
      • madziaaaa Re: Proces Otylii 21.02.07, 12:29
        robię up! żeby babkę wkurzyć wink)
      • kasiuncia25 Re: Proces Otylii 21.02.07, 12:39
        W news'ach tez był wałkowany milion razy, to znaczy że mają o tym nie mówić?
        Nie dostrzegasz różnicy miedzy "wtedy" a "teraz"?
        • madziaaaa kasiuncia 21.02.07, 12:42
          a Ty nie wiesz, że babce ostatnio wszystko przeszkadza i w każdym wątku ma
          jakieś "ale"?
          • babka71 Re: kasiuncia 21.02.07, 12:48
            na przykład w którym??
            bom bardzo ciekawa??
    • oxygen100 Re: Proces Otylii 21.02.07, 14:06
      babka ale to bylo dawno i jeszcze wtedy nie zaczal sie proces.
      Stalo sie co sie stalo. Teraz kobita sie broni bo ma do tego prawo. Kto by
      chcial odsiedziec 8 lat w pierdlu i zamasurbowac sie na smierc? A ze kariera
      poszlaby sie pie..c to juz nie wspomne.
      • mirka.ok Re: Proces Otylii 21.02.07, 16:09
        Przecież zaproponowali jej dwa lata w zawieszeniu. Każdy człowiek za taki
        wypadek musiałby ponieść karę, więc dlaczego ona nie? Podobno jechała z
        niedozwoloną prędkością i wyprzedzała kilka samochodów. Chyba sama ma
        świadomość, że to jej wina. Uważam, że powinna ponieść karę.
        • lola211 Re: Proces Otylii 21.02.07, 16:13
          Jakies dziwne wnioski wysnuwasz.Co ma jej linia obrony do faktu, ze MUSI
          poniesc kare?
      • babka71 Re: Proces Otylii 21.02.07, 16:24
        właśnie o tym mówię nie ma co gdybać i pisać o czymś co już się stało..
        Jej sprawa i jej zycie
      • michasia24 Re: Proces Otylii 22.02.07, 08:39
        Dla mnie to jasne, prowadzila spowodowala wypadek - jest winna, po to sa
        pezepisy zeby je przestrzegac i nawet medalistka powinna prowazic samochod z
        uwzglednieniem przepisow a jezeli edzie za szybko powinna wiedziec jak to sie
        moze skonczyc i ze to ona dodaje gazu!!! i nie widze zadnej okolicznosci
        lagodzacej bo jest medalistka - no to co? dlaczego normalny sprzedawca
        nauczyciel kominiarz itd jak spowoduje smierc jest sadzony normalnie a ona moze
        miec jakies lagodzace okolicznosci - wczoraj slyszalam to w telewizji
    • krokre Re: Proces Otylii 21.02.07, 14:58
      Przyznanie sie do winy nie przywróci bratu życia. Otylia i bez tego cierpi w
      koncu spowodowała wypadek w którym zginął jej brat. Uważam że taką linie obrony
      polecił jej prawnik ot co.
      • guderianka Re: Proces Otylii 21.02.07, 16:26
        powinna ponieść kare taka jakby poniosł kazdy Jan
        Kowalski albo Mietek Nowak.
        a otylia nie przyznaje sie do winy a adwokaci bedą dążyc do
        uniewinnienia...dobre...

        to nie ona jechała nocą chryslerem 220km/h i to nie ona dokonała ryzykownego
        manerwu wyprzedzania..
        • babka71 Re: guderianka Co proponujesz?? 21.02.07, 16:52
          karę smierci??
          więzienie??
          I co w tym więzieniu ma robić O.J.?? siedzieć i siedzieć 8 lat?? i co dalej??..
          Uważasz, że w więzieniu bedzie miała basen, TV i wyjdzie za rok??
          No to jaką karę proponujesz ??


          • iwoniaw Babka71 21.02.07, 16:56
            Prokurator zaproponował pani J. karę _w zawieszeniu_, jeśli dobrowolnie się jej
            podda. Ona natomiast odparła, że nie ma mowy, gdyż NIE CZUJE SIĘ WINNA. To kto
            jest winien? Drzewo? Kierowca, który swoim pasem nadjeżdżał z przeciwka?

            NIkt tu nie proponuje zlinczowania Otylii J., ale jej publiczne stwierdzenia, że
            nie czuje się winna śmierci brata są dla wielu osób po prostu niesmaczne, nie
            mówiąc juz o tym, że przeciętny Kowalski pewnie byłby potraktowany inaczej.

            Kara w zawieszeniu oznacza, że nie przesedziałaby w więzeiniu ani dnia, no chyba
            że doszłoby do recydywy.
            Uważasz, że to okrutna propozcja prokuratora? Moim zdaniem łagodna.
            • lola211 Re: Babka71 21.02.07, 17:00
              Iwoniaw, nie znasz akt sprawy, teoretyzujesz, tu nie ma znaczenia , ze dla
              kogos to jest NIESMACZNE.Od tego ma obroncow, by jej doradzili, jak najlepiej
              postapic.
              • iwoniaw Lola, tu jest forum 21.02.07, 17:03
                tu wszyscy teoretyzują.

                > Od tego ma obroncow, by jej doradzili, jak najlepiej
                > postapic.

                Nie wiem, czym się w tej poradzie kierowali jej obrońcy, ale istnieje niezerowa
                szansa, że chęcią dużych zysków własnych (czytaj: dłuższy proces = więcej kasy).
                • lola211 Re: Lola, tu jest forum 21.02.07, 18:03
                  Iwoniaw, a ty masz cos wspolnego z taka dziedzina jak prawo? Znasz te
                  mechanizmy?
                  • iwoniaw Re: Lola, tu jest forum 21.02.07, 18:15
                    > Znasz te
                    > mechanizmy?

                    Zależy, które mechanizmy masz na myśli.
                    • lola211 Re: Lola, tu jest forum 21.02.07, 18:35
                      Mam na mysli po prostu prawo karne, najogolniej rzecz ujmujac.
          • guderianka Re: guderianka Co proponujesz?? 21.02.07, 18:19
            taka jakby dostał janek kowalski albo mietek. sprawiedliwa
        • lola211 Re: Proces Otylii 21.02.07, 16:55
          > a otylia nie przyznaje sie do winy a adwokaci bedą dążyc do
          > uniewinnienia...dobre...
          >
          > to nie ona jechała nocą chryslerem 220km/h i to nie ona dokonała ryzykownego
          > manerwu wyprzedzania..

          Takie ma prawo i z niego korzysta, jak kazdy inny oskarzony.Nieprzyznanie sie
          do winy nie jest tozsame z zaprzeczaniem oczywistym faktom.
          • guderianka Re: Proces Otylii 21.02.07, 18:20
            takie zachowanie jest...bezczelne i nie na miejscu. zginał człowiek-wiec po co
            temu zaprzeczac?
            • lola211 Re: Proces Otylii 21.02.07, 18:28
              Przeciez ona nie zaprzecza, ze jej brat zginal.
              • guderianka Re: Proces Otylii 21.02.07, 18:31
                ale nie przyznaje sie do winy. a co jest winą? wg mnie winą jest brawurowa
                jazda spowodowanie wypadku wskutek ktorego zginał człowiek. winna jest osoba
                bedaca kierowca bo to ona naciskała pedał gazu i zle oceniła sytuacje na
                drodze. tak?
                • lola211 Re: Proces Otylii 21.02.07, 18:37
                  >tak?
                  No wlasnie od tego jest sad, zeby ocenil.Bo ty poki co opierasz sie tylko na
                  domyslach i doniesieniach medialnych, nie masz wgladu do akt sprawy.




                  • guderianka Re: Proces Otylii 21.02.07, 19:13
                    słuchaj-no czy ty udajesz ślepą i głuchą czy jak?
                    fakty :
                    -zginał człowiek
                    -zginał w wyniku wypadku
                    - zginał w wyniku wypadku spowodowanego przez otylie

                    no chyba nie chcesz mi wmówic ze to nie otylia była kierowcą?
                    • lola211 Re: Proces Otylii 22.02.07, 11:07
                      Sek w tym, ze Ty kompletnie nie rozumiesz o co chodzi.
                      Prawo rzadzi sie swoimi zasadami i fakt, ze Otylia nie zgadza sie z prokuratura
                      nie jest niczym dziwnym.Pogadaj z prawnikiem, to ci wyjasni.
                • ojejkuniu Re: Proces Otylii 21.02.07, 18:59
                  bez wdawania się w teoretyczne szczegóły odpowiadam Ci, że to co ty rozumiesz
                  jako winę to nie jest wina w rozumieniu prawa karnego.
                  i niekoniecznie winna jest osoba która naciskała pedał gazu.
                  • guderianka Re: Proces Otylii 21.02.07, 19:17
                    przyznaje racje
                    przesłanki jednak sa jednoznaczne
                    • ojejkuniu Re: Proces Otylii 21.02.07, 19:34
                      po pierwsze nie znasz przesłanek tak naprawdę.
                      po drugie musi być związek przyczynowy między zawinionym zachowaniem a skutkiem.
                      • guderianka Re: Proces Otylii 21.02.07, 19:50
                        nie znam przesłanek nie znam dokładnego zwiazku przyczynowo skutkowego.fakt
                        ale chciałabym zeby była sądzona jak kazdy z nas-a nie jako "gwiazda"

                        wg mnie-powtarzam i napisze wielkimi literami WEDŁUG MNIE jest winna i powinna
                        poniesc kare adekwatna do czynu
                        • lola211 Re: Proces Otylii 22.02.07, 11:16
                          Wszyscy Polacy sa widze nie tylko lekarzami, ale i prawnikami- nie rozumiem, po
                          co w ogole nam sadownictwo- przeciez wystarcza doniesienie mediow i juz - szast
                          prast mozna kogos osadzic, nie znajac co prawda sprawy, ale co tam- swoje sie
                          wie.
                          I skad to przekonanie, ze jest sadzona jak gwiazda, mozesz wyjasnic?
                        • agnieszkamodras Re: Proces Otylii 22.02.07, 12:15
                          "chciałabym zeby była sądzona jak kazdy z nas-a nie jako "gwiazda""

                          To akurat pretensje swoje skieruj może do mediów a nie do Otylii. Co Ty
                          myslisz, że ona się cieszy, że cała tragedia odbywa się w blasku fleszy? I
                          uważasz, że ona prosi się o lepsze traktowanie niz inni? Mówi dokladnie to samo
                          co każdy Janek Kowalski który ma adwokata i głowę na karku. A skąd Ty wiesz
                          jaka jest kara adekwatna do jej czynu? Sędzią jesteś?
        • monia145 Re: Proces Otylii 21.02.07, 19:43
          No ale chyba nikt Mietkowi Nowakowi nie zabrania postąpić w ten sam sposób?
          Może ma gorszego adwokata..no ale to chyba nie wina Otylii?
          Skąd wiesz, że nie jest to zwykły chwyt w takich sytuacjach?


          Nie sądzę, aby Otylia zapomniała, że to ona spowodowała ten wypadek...
    • iberka Re: Proces Otylii 21.02.07, 17:19
      Uważam ,że winę powinien ponieść każdy kto jest winny a tutaj winna jest
      Otylia. To, że jest sławna nic nie zmienia. Szary człowiek poniósłby karę więc
      nie wiem czemu tutaj Otylia ma być od tego zwolniona. Przeżyła tragedię ale
      jest to jej wina i na przyszłość zastanowi się kilka razy zanim wskazówka
      prędkościomierza dojdzie do 100.

      Iza
      • syriana Re: Proces Otylii 21.02.07, 18:00
        być może poniesie karę, proces się dopiero zaczął
        a Wy macie pretensje, że ona sama nie zgłosiła się z piżamą do aresztu tuż po
        wypadku

        wina winą, ale nie uwierzę, że ktokolwiek sam, z własnej nieprzymuszonej woli
        chciałby ot tak, bez walki zgodzić się na zamknięcie w więzieniu

        zresztą prokuratura jako warunek ugody zaproponowała dwa lata, ale w zawieszeniu
        • lola211 Re: Proces Otylii 21.02.07, 18:07
          > a Wy macie pretensje, że ona sama nie zgłosiła się z piżamą do aresztu tuż po
          > wypadku

          Otoz to- czuja sie nieusatysfakcjonowane.
          Punkt widzenia by sie diametralnie zmienil, gdyby ta tragedia sie ktorejs
          osobiscie zdarzyla(oczywiscie nikomu nie zycze).
        • ojejkuniu Re: Proces Otylii 21.02.07, 18:07
          dwa lata w zawiasach to taka typowa kara za wypadek ze skutkiem śmiertelnym.
          ale jeśli dobrze pamietam tam były jakies wałki z opiniami biegłych- tzn. że
          sprawa nie jest taka jednoznaczna, ni?
          poza tym może się nie przyznawać bo nie! i to jej święte prawo jako oskarzonej.

          więc po co te głupie dyskusje?
          uncertain
          • agnieszkamodras Re: Proces Otylii 22.02.07, 12:17
            I tak nie przemówisz do tej bandy krwiożerczych inkwizytorek, które nie mają
            pojęcia o czym piszą, ale kierują się swoim poczuciem Prawa i Sprawiedliwości.
    • rene-76 Re: Proces Otylii 21.02.07, 19:38
      powinna poniesc kare taka jak inni w tym przypadku-i nie wazne czy to Otylia
      czy Pszczolka Maja-kara jest kara -spowodowala wypadek ze skutkiem smiertelnym
      • ojejkuniu Re: Proces Otylii 21.02.07, 19:39
        i tu się zgadzam
        jeśli jest winna, powinna ponieść karę bez względu na to, jak się nazywa.
        i nie ma w tym żadnej mściwości z mojej strony.
        • aguskin Re: Proces Otylii 21.02.07, 19:53
          to jej życie i powinna się bronić na ile ja stać,
          gorsi jeżdżą po pijanemu zabijaja obce osoby i tez sie bronią,
          czy któraś z Was mając możliwość obrony powiedziała by patrząc w oczy dzieci,
          rodziny czy innych bliskich czuję sie winna proszę mnie surowo ukarać,
          proszę o wyrok z górnej półki???
          po to płaci adwokatowi, żeby ja bronił
          a skoro ją broni to musi się stosowac do jego zaleceń,
          może czuc się winna, że za szybko jechała
          może czuć się winna, że źle wykonała manewr,
          ale nie czuje się winna, ze zginął brat, bo nie robiła tego celowo, nawet nie
          przewidziała,
          • ojejkuniu Re: Proces Otylii 21.02.07, 20:43
            ale ja wcale nie kwestionuję jej prawa do obrony- przeczytaj dokładnie to co
            napisałam wyżej.
            jej świętym prawem jest obrona i jeśli chce ją realizować w ten a nie inny
            sposób to ja nic przecież do tego nie mam.

            chciałam tylko dodać, że przez 3 lata pracy nie widziałam, żeby sąd w podobnej
            sprawie zastosował nadzywczajne złagodzenie kary, na jakie podobno Otylia ma
            szansę.

            i jeszcze coś. tak naprawdę bardzo mi jej szkoda, nie jestem sobie w stanie
            nawet wyobrazić tego co przeżywa. ale upieram się przy tym, że prawo jest
            prawem. dla każdego.
            a przynajmniej powinno być.
            • aguskin Re: Proces Otylii 21.02.07, 21:34
              ojejkuniu ale ja wcale nie czytałam i nie odnosiłam się ani do Ciebie ani do
              żadnej dziewczyny, to moje zdanie, nie wiem czemu tak odebrałaś,
              • ojejkuniu Re: Proces Otylii 22.02.07, 07:59
                bo było pode mnąwink
    • mathiola Re: Proces Otylii 21.02.07, 19:51
      A ja nie mam odwagi zabierać głosu w takiej sprawie. W obliczu takiego
      nieszczęścia trudno mi zabierać głos i się mądrzyć. I nie ma tu znaczenia czy w
      sprawę zamieszana jest Otylia Jędrzejczak, czy Antoni Kowalski. Według mnie to
      tragedia, nieszczęście którego ogromu nie umiem sobie wyobrazić i jedyne co
      można zrobić to zdjąć czapkę i pochylić głowy nad uczestnikami tego dramatu.
      Takie publiczne dyskusje na ten temat są dla mnie po prostu nie na miejscu,
      szczególnie, że jest mi dobrze i wygodnie i mam wszystkich członków rodziny w
      komplecie...
      • agnieszkamodras Re: Proces Otylii 22.02.07, 12:21
        Mathiola, napisałaś dokładnie to co myślę i ja. Podobnie było z tym facetem,
        który zabił kilkoro ludzi na moście w Warszawie. To, że będzie musiał z tym
        żyć - w więzieniu czy nie - to najstraszniejsza kara. Podobnie jak brzemię
        jakie będzie do końca życia nosić Otylia. To straszna tragedia, jak jakiś senny
        koszmar, bardzo współczuję całej ich rodzinie, bo zawsze będzie ich to
        prześladowac, w każde Święta, zawsze Otylia będzie musiała się z tym borykać.
    • shady27 Re: Proces Otylii 21.02.07, 19:59
      kasiuncia25 napisała:

      > Zaczoł sie proces Otylii, ona nie przyznaje sie do winy... Co o tym sądzicie?
      > Przeżyła tragedie to fakt, ten proces to równiez ciężkie przeżycie ale czy
      > uwazacie ze powinna sie przyznac? Uwazacie ze ta tragedia to jej wina?

      oczywiscie, ze jej wina. Zle wykonala manewr, pozbawila czlowieka zycia powinna isc do wiezienia za to. No ale pewnie skonczy sie "zawiasami" bo to przeciez "gwiazda". "Zwykly" czlowiek by juz dawno na 10 lat do wiezienia by poszedl
      • fajka7 Re: Proces Otylii 21.02.07, 20:17
        <"Zwykly" czlowiek by juz dawno na 10 lat do wiezienia by poszedl>

        A ja dosc czesto slysze wlasnie o tych zwyklych wymykajacych sie karze i
        ogolnie sporo mowi sie o niewydolnosci systemu sprawiedliwosci, ktory za o
        wiele gorsze przestepstwa karze poblazliwie lub nie podejmuje wystarczajacych
        srodkow ostroznosci.
        Zdaje sie, ze rzadko osoba niekarana idzie siedziec, raczej dostaje "zawiasy" i
        ma to swoje uzasadnienie. Istnieje cos takiego jak okolicznosci lagodzace,
        oczywiscie nie na forum, ale w sadzie na szczescie tak smile
        Tu chyba nie chodzi o to, zeby Otylia dostala sprawiedliwy wyrok, tylko
        poniewaz to "gwiazda", nalezy jej dokopac podwojnie, zeby sie za dobrze nie
        czula z tymi medalami na szyi. To bylby czad: zdjecie Otyli, w tle puchary, a z
        przodu krata, prawda? smile)) Bo rzecz w tym, zeby za to, ze byla na tyle glupia,
        ze spowodowala smierc brata, zeby za ten jeden, ale beznadziejny i jakze
        tragiczny blad zniszczyc ja, zmiazdzyc, najlepiej publicznie i utrzec tego
        nadetego mistrzowskiego nosa.
        wink
      • ojejkuniu Re: Proces Otylii 21.02.07, 20:45
        a skąd ty tak wszystko wiesz?
        rozumiem, że co najmniej czytałaś akta tak?

        zwykle w takich wypadkach zapadają wyroki w zawiasach.
        a już napewno nikt nie poszedł do paki na 10 lat, bo tego nawet sankcja nie
        przewiduje.
    • mbwj88 Re: Proces Otylii 21.02.07, 20:36
      pewnie adwokat jej mówi czy ma się przyznac czy nie
      a fakty są takie jakie są
      popełniła błąd za który poniosła już karę i będzie z tym żyć do końca
      a kara w sądzie?
      przecież nie zamkną jej w więzieniu
      • zojkaojka Re: Proces Otylii 21.02.07, 23:19
        Więzienie ma sens jeśli trzeba kogoś odseparować od społeczeństwa bo mu
        zagraża. We wszystkich innych przypadkach jest absurdem bo:
        niszczy człowieka
        i jego rodzinę
        przestaje służyć społeczeństwu
        a staje się ciężarem (więzień utrzymuje się z twoich podatków)
        Nie odpowiada mi pomysł więzienia jako kary, lepiej by kara miała związek z
        winą, niech np popracuje społecznie na rzecz osób poszkodowanych w wypadkach,
        wpłaci kasę na fundacje czy hospicja itp.
        • janeczka79 Re: Proces Otylii 22.02.07, 08:57
          zojkazojka...dobrze napisałaś...A zakaz prowadzebnia samochodu na parę latek
          moze by zdał egzamin...hmmm...co wy na to?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka