Dodaj do ulubionych

KOCI ODBYT.... problem

03.07.10, 19:42
Witam. Mam 3 miesięcznego kocura, który ma następujący problem z odbytem. Historia tego problemu jest następująca:

Gdy pojawił się w moim domu (mając 2 miesiące) od razu zauważyłem, że jego odbyt "wywrócił się na lewą stronę" i odkrył trochę śluzówki. Jako, że jest to mój pierwszy kociak, nie wiedziałem co zrobić, więc pozostawiłem to bez interwencji, lecz już po tygodniu, gdy doszła do tego opuchlizna śluzówki, pojechałem do weterynarza dopytać się o sposoby leczenia tej przypadłości. Wyżej wymieniony postanowił założyć szew "kapciowy" i polecił przenieść go na dietę "mokrą" (gwoli wyjaśnienia: wcześniej kociak miał do dyspozycji zawsze mleko, wodę oraz saszetkę), aby kał przybrał bardziej stałą formę. Stosując się do jego zaleceń wyeliminowałem z kociego jadłospisu mleko. W ciągu tygodnia odbyt kocura mocno nabrzmiał i uniemożliwiał mu swobodne wydalanie. Zmartwiony tym, ponownie pojechałem do weterynarza, który obejrzawszy nabrzmiały odbyt zarządził wykonanie lewatywy , przejście na dietę mleczną oraz przepisał lek "Synergal LC" do stosowania doodbytniczo, oraz smarowania jego okolic. Po mniej-więcej kolejnym tygodniu stosowania się do zaleceń, kocura "odetkało", lecz ponownie pojawił się problem wystającej śluzówki. W miniony czwartek kot przeszedł drugi raz tą samą operację założenia szwu "kapciowego". Zalecenie mówiło: nadal stosować "Synergal LC". Dziś mamy sobotę 03.07.2010r. i sytuacja się powtarza: kocur ma lekko nabrzmiały odbyt i nie może swobodnie wydalić kału. Ponadto dostrzegłem dzisiaj ślady krwi w fragmencie kupy, która "wypadła" sama. Weterynarz, przy okazji czwartkowej operacji powiedział mi, że jeżeli to nie pomoże, to pozostaje amputacja odbytu, co jednak (wg. niego) daje zwierzęciu małe szanse na przeżycie (ginie w przeciągu 2-3 dób od operacji), albo uśpienie. Mam prośbę. Jeżeli któremuś z użytkowników ten problem jest znany i miał z nim styczność, mimo czego udało mu się wyleczyć kota, proszę jak najszybciej o dobre , sprawdzone rady. Jeżeli to forum przeglądają także weterynarze, proszę o wyrażenie swoich opinii oraz wszelkich możliwych rad.

Proszę o jak najszybsze odpowiedzi...
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: KOCI ODBYT.... problem 04.07.10, 06:03

      Witaj,
      Masz może w okolicy innego weterynarza, który umiałby leczyć koty?
      Bo ten moim zdaniem nie umie. Prawie wszystkie koty nie mogą trawić
      mleka krowiego, bo nie mają odpowiednich enzymów. Jeśli daje im się
      mleko, dostają sraczki, a co gorsza również zapalenia całego
      przewodu pokarmowego, co uniemożliwia trawienie też i innych
      pokarmów. Twój kot ma nie tylko odbyt w takim stanie, ale i wszystko
      w środku. Zakładanie szwów na sam odbyt takiej choroby nie leczy,
      leczenie antybiotykiem samego odbytu też nie. Kot nie powinien
      dostawać mleka. Leczenie zaparcia "dietą mleczną" to bzdura, kot
      mocniej choruje i dostaje znowu sraczki, która co prawda sama się
      wydala, ale stan się pogarsza. Po miesiącu choroby kot musi już
      wyglądać jak szkielet. Ile teraz waży? Co się stało z pierwszym
      szwem, skoro go szył znowu? Ciężko chory kot przeszedł już dwa
      szycia, pewnie z narkozą, z powodu ciągłej sraczki i przez te
      narkozy już i tak ledwie zipie, jeśli Twój weterynarz będzie robił
      następne eksperymenty z tą amputacją, to go wykończy, a Ty zapłacisz
      za kolejny zabieg. To bardzo wymyślny sposób zarzynania
      zwierzęcia ...
      Gdzie mieszkasz? Jeśli nie możesz zawieźć kota do dobrego lekarza,
      sprawa jest trudna. Kot ma bardzo chory przewód pokarmowy,
      praktycznie nie trawi, trudności z wydalaniem mogą być wynikiem
      opuchlizny albo nawet uszkodzenia nerwów przy tych zabiegach. Możemy
      poradzić się doświadczonego lekarza w Warszawie, ale dopiero w
      poniedziałek.
      Co możesz zrobić od zaraz:
      Kot nie powinien dostawać mleka, do picia tylko wodę. Najlepiej by
      było, gdyby do jedzenia dostawał specjalny pokarm łatwo
      przyswajalny, indestinal w saszetkach, można go kupić w lecznicy.
      Jeśli nie masz takiej możliwości, spróbuj mu dawać mięso drobiowe,
      wymrożone, a po dobie rozmrożone w ciepłej wodzie i drobno
      pokrojone. Dla ratowania przewodu pokarmowego powinien dostawać
      taninal, można kupić w aptece, dwa razy dziennie po ćwierć tabletki,
      rozkruszone na proszek i wymieszane z kleikiem z siemienia lnianego.
      Taninal i siemię łagodzą stan zapalny przewodu pokarmowego. Łyżkę
      siemienia (ziarenka) gotuje się przez kilkanaście minut w szklance
      wody, schładza i nabiera strzykawką 2 ml płynu, miesza się go z
      taniną i podaje kotu stopniowo strzykawką do pyszczka. Kot powinien
      też dostawać raz dziennie lacid dla odbudowy prawidłowej flory
      bakteryjnej w przewodzie pokarmowym, nie wiadomo, co w tej chorobie
      tam się wyhodowało.
      Do ampułki lakcidu dolewa się wody i jeśli kot jest mały, podaje
      połowę, resztę wyrzuca. Przed posiłkami kot powinien dostawać
      smektę, szczyptę proszku wymieszaną z wodą lub kleikiem z siemienia.
      Też łagodzi podrażnienie przewodu pokarmowego. Wszystkie te środki
      można kupić w aptece i są bezpieczne, nie mogą zaszkodzić.
      Odezwij się.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • jul-kot Re: p.s. 04.07.10, 12:51
        Uzupełniam, bo pisałem w nocy i nie wszystko wyszło, jak trzeba.
        Oczywiście lakcid a nie lacid, taninalu po 1/8
        tabletki, jeśli kot jest mały, smecta tylko wtedy, kiedy jest
        biegunka i lepiej ją rozpuszczać w wodzie. Kleik z siemienia możesz
        podawać kilka razy dziennie po kilka mililitrów, ułatwia wydalanie,
        a nie szkodzi. Leki podaje się strzykawką za kieł, przy lekko
        odchylonej do tyłu głowie i nie w kierunku gardła, źeby nie zalać
        płuc.
        Pozdrawiam.
    • alcaic Re: KOCI ODBYT.... problem 04.07.10, 14:06
      Witam. Dziękuję za odpowiedź. Odpowiem na twoje pytania w kolejności:

      1. Ile teraz waży ? Na chwilę obecną 1,75kg (nie jest to duży kot).
      2.Co się stało z pierwszym szwem, skoro go szył znowu? Pierwszy szew
      fragmentami zostawał wydalany razem z kałem, co zapewne było powodem ponownego
      ukazania się śluzówki.
      3. Gdzie mieszkasz? Mieszkam w Trzebini/k. Żywca (woj. Śląskie). W Żywcu
      jest lecznica państwowa i to w niej był operowany i leczony kot. Nie wiem
      dokładnie, czy jest jakiś weterynarz prywatny w okolicy.
      • rezurekcja mozesz podjechac do Bielska? 04.07.10, 15:38
        leksykot.top.hell.pl/koty/zdrowie/wetlista/index
        pewnie warto sie umowic, zeby nie czekac potem niepotrzebnie
        www.medvet.bielsko.pl/index.php?n=uslugi
      • jul-kot Re: KOCI ODBYT.... problem 04.07.10, 20:57
        Witaj,
        Nie jest dobrze. Nie dość, że kot ma ciężko chory przewód pokarmowy,
        ma najprawdopodobniej również uczulenie na nici. Jeśli tak jest,
        każde następne szycie będzie powodowało silny odczyn, rozpadanie się
        szwów i obrzęk uniemożliwiający wydalanie. Prawdopodobnie zresztą
        kot kolejnej operacji nie przeżyje.
        Pytaliśmy znajomej lekarki, która była dzisiaj osiągalna.
        Potwierdziła to, co napisałem wcześniej, kot miał chore jelita i
        biegunkę i przed podjęciem decyzji o jakiejkolwiek operacji powinien
        być leczony minimum przez dwa tygodnie, bo być może ten obrzęk
        odbytu sam by mu się cofnął. A teraz kot nie robi kupy, kiedy
        chwilowo nie ma biegunki, bo go po prostu wszystko bardzo boli.
        Podawanie mleka jest błędem, nawet jeśli kot jest zdrowy, a celowe
        podawanie po to, żeby powiększyć biegunkę to po prostu horror.
        Jutro poradzimy się jeszcze jednego lekarza, co robić dalej.
        Tymczasem staraj się dawać mu to, o czym pisałem, powinien dostawać
        sporo kleiku z siemienia, ono ułatwia wydalanie a jednocześnie leczy
        przewód pokarmowy. Niektóre koty lubią siemię i same je piją z
        miseczki. Jeśli Twój kot nie będzie pił sam, podawaj mu strzykawką
        wiele razy dziennie po kilka mililitrów.
        Pozdrawiam, Juliusz.
        • jul-kot Re: co z kotem? 07.07.10, 03:51
          Witaj,
          Nie dowiedziałem się niczego nowego, oprócz tego, że być może kot
          powinien dostawać antybiotyk ogólnego działania, ale o tym powinien
          zadecydować lekarz. Co z kotem, czy byłeś z nim u lekarza? Czy
          podajesz mu to, o czym pisałem wcześniej?
          A może już jest po wszystkim i niepotrzebne jest to nasze pisanie ...
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • etta2 Re: co z kotem? 07.07.10, 21:24
            Alcaic,
            bądź łaskaw udzielić informacji komuś, kto udzielił ci
            profesjonalnych rad, tego wymaga zwykła przyzwoitość. Masz takie
            sprawy w d*????? Pewnie i swojego kota tam masz.......
            • alcaic Re: co z kotem? 09.07.10, 23:25
              Witam. Na wstępie chciałbym prosić o wybaczenie mojej nieobecności na forum,
              jako iż nie miałem możliwości udzielania się na forum ostatnimi czasy. Odnośnie
              kota:

              - obrzęk w okolicach odbytu znikł
              - nie ma już śladów krwi w kale
              - kotu powrócił apetyt
              - przestał się "interesować" odbytem
              - śluzówka już się nie pokazuje na zewnątrz
              - jest jak dawniej skory do zabaw i psot :]

              Chciałem z całego serca podziękować Juliuszowi oraz innym użytkownikom za
              profesjonalne rady i wsparcie. Bez was prawdopodobnie nie byłoby już sensu
              odpisywać...

              Dziękuję raz jeszcze !

              PS. Byłem we czwartek u weterynarza, chcąc znać jego zdanie na temat poprawy
              stanu kocura. Po dokładnym obejrzeniu i zbadaniu zwierzaka doktor stwierdził iż
              "jest dobrze i miejmy nadzieję, że już nigdy się to nie powtórzy" :]

              PS2. Juliuszu - tak zastosowałem się do twych rad, podając kotu leki w
              odpowiednich dawkach, oraz karmiąc go siemieniem oraz saszetkami. Od wczoraj
              dostaje także delikatną, suchą karmę drobiową.

              PS3. Użytkownika / użytkowniczkę etta2 prosiłbym o więcej wyrozumiałości, gdyż
              sprawy osobiste nie pozwoliły mi na "zaglądnięcie" na forum.


              Pozdrawiam.
    • sp9tcu Re: KOCI ODBYT.... problem 04.07.10, 21:52
      Zmienić weterynarza
      • a_na Re: KOCI ODBYT.... problem 05.07.10, 20:58
        W Żywcu jest też prywatna przychodnia weterynaryjna ALWET - proponuję skonsultować tam leczenie kotka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka