Dodaj do ulubionych

Kocham swoje dziecko

26.02.07, 12:14
Kocham swojego 3letniego malucha nad zycie. Jest tzw."latwym" dzieckiem do
kochania, gdyz jest milutki i grzeczniutki. Jak go usypiam to caluje jego
lepetynke i nawet jak zasnie trudno mi od niego odejsc....
W pracy tesknie, a rano czekam z utesknieniem zeby sie obudzil..
I co? Spodziewam sie II dziecka (jestem super szczesliwa) i tez bede kochac,
tylko czy starczy mi sily?
Mysle, ze to troche przesada z mojej strony, powinnam moze troche przeciac ta
pepowine? Maluch pojdzie od wrzesnia do przedszkola.
Oczywiscie nie mam z nim zadnych problemow typu mama nie moze isc do pracy,
jest b. rozsadny jak na maluszka i zostaje bez problemu w domu z niania czy
babcia. Generalnie duzo mozna mu wytlumaczyc.
Tak sie tylko zastanawiam, czy poprostu nie robie mu krzywdy tym szalonym
kochaniem, zwlaszcza, ze niebawem ze wzgledu na drugie dziecko nie bede mu
chyba w stanie zapenic tyle uwagi....
Sama sie juz w tym gubie...
Pozdrawiam wszyskie szalenczo zakochane mamy
Aga
Obserwuj wątek
    • niusianiusia Re: Kocham swoje dziecko 26.02.07, 12:20
      moje pierwsze jest "trudne" do kochania: mały inteligętny zbój.... teraz
      urodziło mi się "łatwe" do kochania:grzeczne, pzresypiające noce, niepłaczące...
      moje uczucia do pierwszego zostały wystawione na cieżką próbę... bo często
      tracę cierpliwość... cóż kocham ich obu równie mocno...i ciesze się, ze ma ich
      obu. Mam wrażenie, ze jestem bardziej mamą...niż tylko przy jednym dziecku,
      może jeszcze trzecie kiedyś ...
    • justi54 Re: Kocham swoje dziecko 26.02.07, 12:22
      No to jak bym czytała samą siebie tylko że mój ma już prawie 6 lat i chodzi do
      przedszkola. Drugiego dziecka absolutnie nie chcę.
      • agatina8 Do Justi 26.02.07, 12:56
        No to ladnie, czyli nie mam duzych szans na to, ze stane sie chociaz troche
        zdrowa egoistka i przestane swirowac na punkcie synka. Mnie osobiscie jest z
        tym dobrze, ale czy mezowi, ktory na to patrzy i uwaza, ze przesdadzam i
        synkowi nie robie krzywdy?????
        • justi54 Re: Do agatina8 26.02.07, 13:12
          Mój mąż też ma świra na punkcie małego i oboje uważamy że to dobrze. Za duż o
          milosci jeszcze nikomu nie zaszkodziło, szaszkodzic może brak konsewkwencji w
          wychowaniu i duże rozpieszczenie. A dla mnie milość a rozpieszczenie dziecka to
          bardzo duża różnica.
          • agatina8 Justi 26.02.07, 13:23
            To prawda, mysle, ze takze go nie rozpieszczam, a w zwiazku z duzym poczuciem
            bezpieczenstwa rosnie zdrowo i bezstresowo, dobrze sypia, jada i jest otwarty
            do ludzi.
            Oczywiscie nie pozwlalam mu na wszystko, ale wszysko co zabraniam musze
            wytlumaczyc.
            Ciekawe jak bede kochac drugiego babasa????
            • justi54 Re: Justi 26.02.07, 14:16
              Tak samo jak pierwszego tylko czasu będziesz miała mniej.
    • mathiola Re: Kocham swoje dziecko 26.02.07, 12:59
      kocha sie każde swoje dziecko, trudne i nietrudne. Kochac możesz tylko go nie
      zagłaszcz. Zresztą jak pojawi się drugie, ta twoja miłość jakoś rozsądnie się
      porozkłada, nie będziesz już miała czasu na zagłaskiwanie. smile
      Ja swoje dzieci kocham tak bardzo że czasem nie mam siły żeby przestać je
      całować smile
      • agatina8 Re: Kocham swoje dziecko 26.02.07, 13:03
        Boze, czytam posty i jednak nie jestem NIENORMALNA????!!!!
        DZIEKUJE!
    • agusiaczek8 Re: Kocham swoje dziecko 26.02.07, 13:04
      ja tez jestem szalenczo zakochana w swojej niespelna 1,5rocznej coruni choc to
      moje trzecie dziecko i....niechciane bo z wpadki a teraz zycia sobie bez niej
      nie wyobrazam kazda chwila bez niej jest stracona
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka