dorcia72 06.03.07, 13:14 Właśnie wyjęłam pranie z pralki i kapnęłąm się, że nie dałam ani proszku ani płynu do płukania D Wam też zdarzyło się kiedyś zapomniec? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lidia23 Re: Ale dałam plamę :) 06.03.07, 19:32 hehe ja nie, ale moja teściowa raz chciała wywiesić pranie, już wyjmowała jak połapała się że nie nastawiła Odpowiedz Link Zgłoś
sarna73 Re: Ale dałam plamę :) 18.03.07, 08:01 zdarzylo mi sie także przelac rosól przez durszlak ( dla dziecka, ktore nie znosi farfocli ) prosto do zlewu - zapomniałam podstawic drugi garnek Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamodras Re: Ale dałam plamę :) 06.03.07, 13:30 Jasne. A stary numer pt nie podłożyć filiżanki pod ekspres do kawy...Klasyka... Odpowiedz Link Zgłoś
am676 Re: Ale dałam plamę :) 06.03.07, 13:33 Mój mąż tak zrobił, bo "przecież nie powiedziałam mu, że trzeba nasypać proszku...". Dla mnie to było tak oczywiste, że nie powiedziałam. Ale to moja wina, bo jak mieszkał z rodzicami to potrafił wstawić pralkę i to z proszkiem do prania . Musze wziaśc się za niego. ) Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: Ale dałam plamę :) 06.03.07, 14:56 zdecydowanie częściej czekam do usra.nej śmierci aż mi się woda w czajniku bezprzewodowym zagotuje. ale niestety nikt nie wpada za mnie na pomysł wciśnięcia guziczka. ostatnio równie często wsiadam do windy, wciskam guziczek z numerem piętra na którym aktualnie się znajduję i się dziwię, ze winda nie jedzie. jełop ze mnie, powiedziałaby halinka kiepska. Odpowiedz Link Zgłoś
justi54 Re: Ale dałam plamę :) 06.03.07, 13:37 Ja nakarmiłam raz mojego malucha, wytarłam pupę, nakremowałam, przebrałam w nowe czyste ciuchy i nie założyłam pampersa. Odłożyłam małego do łóżeczka i coś mi się jakiś dziwny wydawał jakby chudszy i lżejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Ale dałam plamę :) 06.03.07, 13:41 ja niedawno dałam inną plamę. Włożyłam brudne rzeczy do pralki, stwierdziłam, że jest zbyt późno na pranie i zostawiłam. Następnego dnia otworzyłam pralkę i zaczęłam rozwieszać pranie. Przy skarpetkach męża kapnęłam się, że coś jest nie tak ) Odpowiedz Link Zgłoś
loganmylove Re: Ale dałam plamę :) 06.03.07, 14:04 Dobrze, że to tylko taka pomylka-cytując list krążący po necie "mieszkamy teraz wfajnej chałupce.Jest tu pralka, choć nie jestem pewna czy sie niezepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło..." Odpowiedz Link Zgłoś
mamadwojga Re: Ale dałam plamę :) 06.03.07, 14:34 Ja kiedyś byłam taka zmęczona że zamiast wymyć głowę tylko zmoczyłam włosy, (zapomniałam użyć szamponu) wytarłam i poszłam spać. Następnego dnia nie za dobrze wyglądałam.... Odpowiedz Link Zgłoś
kwirynia Re: Ale dałam plamę :) 06.03.07, 22:25 Moja mama robiła kiedyś szarlotkę. Wyjęła już z piekarnika, postawiła na stole. Po paru minutach słyszę jakieś krzyki z kuchni. Okazało się, że mama na parapecie okna znalazła... jabłka. Szarlotka składała się ze spodu i wierzchy - tylko jabłek nie było. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
w_ania Re: Ale dałam plamę :) 08.03.07, 15:14 he he he he ale sie uśmiałam ja zamiast do lodówki to do szafki włożyłam garnek z zupą ( na szczescie po 30 minutach potrzebowalam garnek do zagotowania makaronu i jakiez było moje ździwienie że w jednym z garnków stojacych w szafce znajduje się zupa) Odpowiedz Link Zgłoś
kolibeer2 Re: Ale dałam plamę :) 08.03.07, 18:01 sprzątając ze stołu po śniadaniu sobie kawę do lodówki schowałam - postawiłam tuż koło masła.. biegałam potem po mieszkaniu w jej poszukiwaniu , się niestety nie znalazła do południa , jak trzeba było zupę odgrzewać ..tylko co z tego że się znalazła jak ja zimnej nie piję.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia8 Re: Ale dałam plamę :) 08.03.07, 18:07 ale sie naśmiałam.......hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
czaszka00 Re: Ale dałam plamę :) 08.03.07, 20:56 czesto zdarza mi się do lodówki włożyć chleb zamiast do chlebaka hehe Odpowiedz Link Zgłoś
neospasmina Re: Ale dałam plamę :) 08.03.07, 21:29 Ja ładowałam pranie do dolnej szuflady lodówki; ocknęłam sie, jak mi się normalna porcja zmieścić nie chciała Odpowiedz Link Zgłoś
pesteczka5 Re: Ale dałam plamę :) 08.03.07, 21:55 Siadłam za biurkiem i słuchając pacjenta wypakowuję się, głowa mi pęka, ale skupiona jestem na tym, że wszystkie czynności poranne zostały szczęśliwie upchnięte w swoich ramach czasowych, dzieci w przedszkolu itp. Pieczątka, słuchawki, komórka... upss, zamiast notesu położyłam przed sobą podpaskę w całej okazałości I jeszcze, mierząc temperaturę swoim na szczeście dzieciom powiedziałam: chodź no, pokaż czoło, zobaczymy która godzina Przedefilować skrzyżowanie i dotrzeć do zaparkowanego auta ze sklepowym koszyczkiem w ręku też umiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Pesteczko :-)) 08.03.07, 21:58 I jeszcze, mierząc temperaturę swoim na szczeście dzieciom powiedziałam: chodź no, pokaż czoło, zobaczymy która godzina śmieję się od kilku minut i nie mogę przestać Jest na to jakieś lekarstwo??? ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kw42 Re: Ale dałam plamę :) 08.03.07, 22:14 a mój mąż kiedyś chcąc się pozbyc wody z pralki FRANIpróbował ją podnieśc i wylac wodę wierzchem do wanny,nie dał rady na szczęście.(Dła nie obeznanych ze starodawnym sprzętem piorącym,Frania ma na dole szlauf do wylewania wody).a wczoraj wsiadłam do samochodu potrze w lusterko a tu jakiś facet za mną biegnie,okazało sie że wiozłam na dachu książki co je z biblioteki wypożyczylam. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Ale dałam plamę :) 08.03.07, 22:17 moja siostra przewiozła na dachu swoją torebkę. Cała drogę tj. od jej domu do mojego domu - jakieś 2 km trzymała się dzielnie i dojechała cała i zdrowa Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Ale dałam plamę :) 08.03.07, 22:35 kiedys nieswiadomie weszlam do meskiej toalety i jeszcze sie dziwilam, co tu pisuary robia. winda mnie zle zwiozla i zamiast do swojego mieszkania weszlam do sasiada z pietra nizej, na szczescie juz w pokoju dziennym sie zorientowalam, ze nie jestem u siebie. Dodam, ze lokatorzy tego mieszkanai byli obecni w domu i zdegustowani sie przygladali co ja wyprawiam Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 to jeszcze nic 08.03.07, 22:48 ja dalam proszek, plyn, wlaczylam pralke, zaczelo sie prac. Po skonczonym praniu otwieram pralke, a tam .... pustka. Zapomnialam prania wlozyc hihih Odpowiedz Link Zgłoś
gania76 Re: Ale dałam plamę :) 08.03.07, 22:57 Ja kiedyś zostawiłam klucze w zamku zewnętrznym na całą noc... Szczęście, że nikt ich nie ukradł, a nawet bym nie wiedziała, czy je zgubiłam, czy też coś innego się z nimi stało! Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Ale dałam plamę :) 08.03.07, 23:01 eh, klucze. Kiedyś mieszkałam w bloku na pierwszym piętrze więc wszyscy którzy wchodzili, przechodzili obok mojego mieszkania. Średnio raz na dwa dni wszelakiej maści sąsiedzi i rozmaite nieznane mi indywidua pukały mi do drzwi, żeby oddać klucze, których nie wyjęłam z zamka. Taka uczciwość panuje u nas! :- ) O dziwo teraz, w tym mieszkaniu zdarzyło mi się to może ze dwa razy Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia72 Re: Ale dałam plamę :) 09.03.07, 09:49 Kiedyś robiąc kawę w ekspresie nalałam wody, a nie wsypałam kawy. Ale się zdziwiłam, kiedy w dzbanku była przezroczysta ciecz P Odpowiedz Link Zgłoś
etiennette Re: Ale dałam plamę :) 09.03.07, 21:49 Ja w ten sam sposób herbatę sobie robiłam. Zalałam pustą szklankę wodą, posłodziłam i nawet cytrynę wcisnełam. Zorientowałam się przy mieszaniu Odpowiedz Link Zgłoś
vatum Re: Ale dałam plamę :) 09.03.07, 20:59 popłakałam się moja matka kiedyś zamiast na szufelkę to próbowała zmieść śmiecie na patelnię. męczyła się parę dobrych minut zanim do niej dotarło co się dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
gocha3009 Re: Ale dałam plamę :) 10.03.07, 22:34 ja ostatnio wyprałam ciuchy w płynie a wypłukałam proszkiem...... pomyliło sie mi kompletnie Odpowiedz Link Zgłoś
irbise rewelacja, uśmiałam sie z was :) :) :) 17.03.07, 19:33 Mój mąż też ostatnio wyszedł z koszykiem ze sklepu i jeszcze mi w domu mowił, ze o mało co nie zrobił awantury kobiecie, która się go zapytała: a pan co?????? Dopiero przed drzwiami do bloku zorientował się o co jej chodziło Odpowiedz Link Zgłoś