mintaj600
13.03.07, 07:40
mój maz zwrócił mi uwage zebym nie dzwonia do pracy(jak mam coś ważnego to
dzwonię). Ważne sprawy naprawdę (podejmowanie decyzji bardzo ważnych
finansowych i nie tylko).Inaczej bym nie dzwoniła, ale miałby później
pretensje ze źle , bez jedo zgody cos załatwiam.No ok, ale jak? W domu nie
rozmawiamy w ogóle, jak zacznę pytac go to on mówi ze awantura, nie lubi
rozmawiac z nikim, ani ze mną. Widziały gały co brały (jak byliśmy zakochani
i nic innego nie idzieliśmy to było ok, nie przeszkadzało nam) a teraz rutyna
i mam tego dośc ze nie gadamy.On nie potrafi gadac z nikim.Siedzi cicho i
tylko sie odzywa jak sie kłócimy.
Jest wredny.Sprawa jest głębsza, opisałam tylko tak ogólnie. Dla znajomych
jestesmy świetnym małzenstwem, kto by pomyślał...
Prędzej o mnie a nie o nim, bo on taki cichy...
Ja do wszystkiego podchodzę wyluzowana, a on spięty, wszystko bierze do serca
sobie, wszystko co każdy powie, słucha się, mi robi wyrzuty.
Co myślicie o tym.Seksu nie ma dzis go zdradzę, przykro mi ale on na to
powiedział ze ma mnie gdzieś, on sobie tez znajdzie do seksu.