Dodaj do ulubionych

Sąsiedzi na górze strasznie hałasują ...

18.03.07, 15:27
i gęba mi się śmieje, bo wiem, że się świetnie bawią.
Co i rusz dudni mi nad głowa stado koni, to mama i synek uciekają przed
goniącym ich tatą. A jak już ich dopadnie, to wrzeszczą i chichoczą.

A mnie się to najzwyczajniej w świecie podoba tongue_out
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: Sąsiedzi na górze strasznie hałasują ... 18.03.07, 15:32
      eeeeeeee myslalam ze sie bzykaja i masz dylemat co powiedziec corkomtongue_out
      • lila1974 Oxy :) 18.03.07, 15:40
        Skoro już poruszylaś ten temat.
        Ostatnio, gdy jechałam do pracy, na przeciwko mnie usiadł sąsiad, którego mam
        pod podlogą. Ależ idiotycznie się czułam - zastanawialam się, co on sobie o
        mnie myśli i co o mnie wie. Czy słyszy każde skrzypnięcie łóżka w trakcie
        igraszek lub pierdnięcie w ubikacji smile
        • oxygen100 Re: Oxy :) 21.03.07, 21:09
          to mozliwesmile) sciany sa bardzo akustycznesmile))ale wszyscy jedziecie na tym samym
          wozku wiec luztongue_out
    • sebaga Re: Sąsiedzi na górze strasznie hałasują ... 18.03.07, 15:33
      mnie też by się podobało. No chyba, że właśnie bym kładła małego spać, wtedy
      szlak by mnie trafiał.
    • hexella Re: Sąsiedzi na górze strasznie hałasują ... 18.03.07, 15:35
      A prozac masz na receptę, czy kombinujesz "na lewo"?wink))

      A tak serio, gratuluję podejścia do życiasmile
      W tej sytuacji można by się spodziewać wątku pod tytułem " Jak ja k***
      nienawidzę swoich sąsiadów".
    • lila1974 z igraczki przychodzi do płaczki ... 18.03.07, 15:36
      dla odmiany mały ryczy - pewnie w coś grzmotnął przy tym bieganiu surprised
      • hexella Re: z igraczki przychodzi do płaczki ... 18.03.07, 15:44
        dzwoń na "niebieską"wink
        • lila1974 Re: z igraczki przychodzi do płaczki ... 18.03.07, 15:47
          W sumie glupi ten mój post, ale tak przyjemnie było sluchać odgłosów od nich
          dobiegających. Od poniedzialku do piątku mama z chlopcem są chyba sami, bo taty
          wówczas nie slyszę, ale kiedy przychodzi weekend, to maly nie posiada się ze
          szcześcia, bo tata cały czas się z nim bawi. Fajnie się tego ich rechotu słucha.
          • gabi683 Re: z igraczki przychodzi do płaczki ... 19.03.07, 07:17
            To ja Ci lila powiem co ja mam za sasiadówwink
            U Ciebie to miło bo tatus goni synka a u mnie słychac jak matak mówi do
            dziecka : zamykaj ryj,wp....,co kr... ryczysz i tak cały czas.Dodam ze
            dziewczyna ma dwoje dzieci i najwiecj krzyczy na synka który ma problemy i jest
            opózniony o 1,5 roku.I nie wim jak sie wnerwie to cos z tym zrobie ,nie bije
            ich ale morde wydziera !
            • jasminum30 Re: z igraczki przychodzi do płaczki ... 19.03.07, 10:18
              gabi683 napisała:

              I nie wim jak sie wnerwie to cos z tym zrobie
              Może zapukaj i zapytaj czy w czymś jej nie pomóc, choć na chwilę nie odciążyć,
              zamiast pałać świętym oburzeniem nie mają pojęcia o życiu i problemach
              sąsiadki. Jak łatwo jest oceniać innych.
            • kiniamum Re: z igraczki przychodzi do płaczki ... 21.03.07, 21:06
              no taka elita i sasiadow dobrac sobie nie moze...??
    • zona_mi Re: Sąsiedzi na górze strasznie hałasują ... 19.03.07, 09:00
      lila1974 napisała:

      > A mnie się to najzwyczajniej w świecie podoba tongue_out

      No, bo to fajny powód do hałasowania jest smile
      Ale nie bez przerwy? Przestają biegać czasem?
      wink
    • shady27 a juz myslalam, ze bedziesz sie wsciekac :)) 21.03.07, 21:13
      gratuluje im takiej sasiadki jak Ty, ktora nie drze ryja i nie wali mlotkiem w kaloryfer ze zlosci, ze 54332423 odcinka "mody na sukces" nie moze w spokoju obejrzec smile)
      • lila1974 Re: a juz myslalam, ze bedziesz sie wsciekac :)) 21.03.07, 21:14
        hehehe no to już wiem, czemu mnie to cieszy a nie wnerwia .... nie lubię mody
        na sukces smile))
        • emilly4 A moi sasiedzi... 21.03.07, 21:35
          ...wlasnie przygrywaja sobie na harmonii-Cyganie(uroki mieszkania nie w
          Polsce:/)....i bardzo mi sie to podoba,lubie wieczorem posluchac ich spiewow i
          muzykismile)
        • shady27 Re: a juz myslalam, ze bedziesz sie wsciekac :)) 21.03.07, 21:37
          hiiihi ja tez nie trawie. Niestety moja sasiadka z gory uwielbia ten serial a ze przyglucha troche (wybiorczo rzecz jasna) to na full nastawia...dobrze, ze ja mam mocny sprzet to ja zagluszam smile))
    • mathiola Re: Sąsiedzi na górze strasznie hałasują ... 21.03.07, 21:39
      A mi się niestety właśnie dzisiaj nie podoba, że panna mieszkająca nad nami
      urządziła sobie remonty o tej godzinie. Niby wiem, że jeszcze może, ma czas do
      22, ale wiedząc, że piętro niżej śpi już zapewne parę sztuk niemowląt (w
      mieszkaniu obok nas też jest małe dziecko), mogłaby sobie darować, tak, z
      okazji ludzkich uczuć i sąsiedzkiej życzliwości.
      Synek zawołał mnie niedawno do pokoju i wyjawił, że jego marzeniem są
      nauszniki, wtedy będzie mógł spać smile) Chyba mu kupię.
    • net79 Re: Sąsiedzi na górze strasznie hałasują ... 21.03.07, 21:47
      No to Lila normalna babka z Ciebie. Bo ja jestem takim "sąsiadem z góry". jak
      tylko się wprowadziliśmy do mieszkanka, które już od półtora riku szczęsliwie
      zamieszkujemy, przyszła z wizytąsąsiadka. Nie przynisła ciasteczek, czy
      usmiechu na ustach, nawet się nie przedstawiła. Powiedziłą tylko:
      - Mieszkam pod Panią i żyrandol mi się trzęsie. Codziennie około godz. 8-mej
      kidy siadam na kanapie to tylko słyszę tupanie dzieci z Pani domu., bo drugie
      dziecko tez już pewnie chodzi...
      - Nie młodsze dziecko, nie ma jeszcze pół roku i większośc czasu spędza na
      leżąco lub siedząco. Przepraszam,ale właśnie bawilismy się z synkiem w konie,
      no i żeczywiście mogłam swoimi skokami narobić hałasu
      - Mam nadzieję, że porozmawia Pani z dzieckiem (3,5 roku) i to się nie będzie
      powtarzać
      - Niestety jedyne co moge pani obiecać, to to że sama nie będe skakać,a synkowi
      wytłumaczę, że to Pani przeszkadza, ale nie obiecam, że biegać nie będzie, a
      zwłaszcza przed 8-mą, bo po kompieli ma taki szalony rytuał.
      - Trzeba było wynająć mieszkanie w domku jednorodzinnym, to mógłby biegac do
      woli
      - Tu też może, po za tym taki wynajem dośc drogi, ale dla Pani pewnie nic nie
      stoi na przeszkodzie
      _ Wie Pani mieszkała tu taka jedna z dwójką dzieci i szybko musiała się
      wyprowadzić
      - Straszy mnie Pani??
      Tu szybkie nie, burak i pobiegła do domu. Jest dużo odemnie starsz i myślała,
      że ja może zahukana młoda mamusia i z pokorą przyżeknę, że się więcej nie
      powtórzy...
      Pani sama ma dwóch synów 15 i 17 lat, którzyu jak byli mali pewnie nie biegali,
      za to teraz huczne robią biby jak rodziców w domciu niema...
      Ale to nie moja brocha...
    • moninia2000 Re: Sąsiedzi na górze strasznie hałasują ... 21.03.07, 22:36
      No to super, lila!Masz zdrowe podejsciesmile
      To slicznie, ze takie mile odglosy slyszysz, a nie innego typu, bardziej
      przykre..
      Dla mnie to radosny, dobry postsmile
      Moni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka