Dodaj do ulubionych

Czy wszystkie jestesmy materialistkami?

22.03.07, 20:47
Zastanawiam się nad zyciem w dzisiejszych czasach.Ciągle do czegos dążymy a
to auto,a to budowa domu.W pracy prześcigamy się kto dalej na wakacje
poleci.Może zbliżające swięta i ten czas wielkopostny daje mi do myslenia.Czy
nie lepiej wieść skromne spokojne zycie,najlepiej na wsi.Żyć z tego co
urośnie i się odchowa.Jestem materialistką,ale zobaczyłam swiatełko w
tunelu,czy te rzeczy które zgromadziłam dają mi szczęście.
Obserwuj wątek
    • demarta Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 20:53
      a gdybyśmy do niczego w życiu nie dążyli, to byłoby puste i bezsensowne
      odbębnienie życia. jeśli dla kogoś życie dla samego życia, jedzenie tego co w
      trawce wyrośnie i wydalanie w tą samą trawkę jest szczytem ambicji, to proszę
      bardzo, niech tak żyje. ale gdybyśmy się zatrzymywali na poziomie najniższych
      potrzeb to nie byłoby światła, wody w domu, samochodów, książek, filmów.... ja
      cieszę się z ewolucji i postępu (przede wszystkim technicznego). a jak komuś to
      nie pasi, to droga wolna, moze się zamknąć w stodółce, spać na sianku itp, itd.
    • syriana Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 20:53
      >Żyć z tego co urośnie i się odchowa

      no co Ty
      taki model już 150 lat temu był mało realny
      (że się chociaż do "Chłopów" odwołam, których bohaterowie robili "zakupy" w
      karczmie u Żyda)

      materializm jest często chyba mylony z potrzebą dobrego, wygodnego życia
      niestety, jesteśmy tak psychicznie skonstruowani, że szybko przywykamy do
      wygodnych rzeczy

      no i żyjemy we wspólnotach, w których zawsze pojawia się rywalizacja jeśli
      chodzi o zdobywanie dóbr i ulepszanie życia

      to naturalny mechanizm nakręcający nasze pragnienia
    • bea.bea Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 20:53
      kiedyś była taka reklama....pieniadze szczęścia nie daja, ...ale ty to sprawdź"

      osobiście nie jestem materialistką, nie zyje po to by zazdrościły mi
      kolezanki...nie musze być trendy...wole spokój i szczęscie mojej rodziny....
      oczywiście korzystam ze zdobyczy cywilizacji, ale nie są to sprzety czy rzeczy
      wypasione...sa i maja mi słuzyć...a czy sie innym podobaja....mało mnie
      obchodzi..
      • oxygen100 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:20
        byl tez taki film gdzie haslem przewodnim bylo "piniondze to nie wszytsko ale
        wszystko bez piniendzy to ch.." swiete slowatongue_out
    • lila1974 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 20:54
      Jestem materialistką umiarkowaną.
      O własnym domu marzę jak szalona - nie ukrywam, ale nie po to, by kłuć
      znajomych po oczach, lecz by dać moim dzieciom szczęście przebywania na
      wolności, a nie w 38m2 klatce.
      • babsee Re: Lila 22.03.07, 21:30
        I znowu punkt wspolny-mamy te samą szalone powierzchnie mieszkaniowa...sad
        • lila1974 Babsee :) 22.03.07, 21:32
          Ja się próbowalam wpisać do twojego wątku mieszkaniowego, ale czasami ten temat
          mnie powala smile
          • babsee Re: Babsee :) 22.03.07, 21:40
            znam ten ból.Ja tez marze o domu.Najwieksze marzenie.I też po to,zeby Jagusia
            miala gdzie biegac na boso.A ja z nią.I wiesz co?ja ten dom zbuduje.Chocbym
            sama miala cegly dzwigać.A co!nie dam rady?dam!
            • lila1974 Re: Babsee :) 22.03.07, 21:45
              Ja na pulpicie mam fotkę, tego mojego wymarzonego domu - przeslę Ci smile
              I jeszcze mi się marzy, by stanął we wsi, gdzie jest przecudnie czyste jezioro.
              Jeździmy tam zawsze, gdy tylko pogoda i czas pozwalają. Troszkę się tylko
              martwię, że o ile na dom chyba mamy realne szanse, to ta nasza wioska za daleko
              od naszej pracy uncertain
              • babsee Re: Babsee :) 22.03.07, 21:49
                Wyslij!koniecznie.Ja tez mam swoje typy.Ale oglądanie ich zazyczaj powoduje u
                mnie gwaltowny spadek nastroju.Innymi słowy-mega doła.Ale wyślijsmileTo bedzie
                Twoj dom wiec mnie smucić nie będzie.
              • marychna31 Re: Babsee :) 24.03.07, 12:19
                Lila- a przeslij i mismile
                Ja tez marze o wybudowaniu domu, choć nie mieszkam tak źle...


                A wracając do wątku głównego: "życie z tego co się samemu odchowało" to dla
                mnie masakra. Straszne, ze można cos takiego napisać jako synonim spokojnego,
                harmonijnego, szczęśliwego życia.
      • babsee Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:38
        Ja tez czesto o tym mysle.Moja Mama zawsze mowi,ze dzis jest jakas
        niewiarygodna pogon za pieniędzmi.Ze ludzie czasu na milosc nie mają.I to
        prawda.
        Pewnie ze chcialabym zyc lepiej,bardziej komfortowo.I nie chodzi mi tu o kase
        rzędu Kulczyka ani wakacje na Barbados.Ale o to zeby stac mnie bylo na
        uprawianie sportu,jazdy konnej,wakacje 2 razy w roku,i choc raz na 2 lata
        wyjazd dla siebie-jakies 2,3 dni w SPA..takie tam...
        Ale nie wyobrazam sobie,siedziec w pracy po 12 h.Zdechlabym.Nie ma tu dla mnie
        nawet o ważyć,stawiac na szali-praca czy spacer z mężem i córcia,praca czy
        szybki wypad na basen z rodzinka,praca czy browarek w towarzystwie
        przyjaciół,praca czy tak po prostu....patrzec w niebo i zgadywac ktora chmura
        moze być owieczką.Dzis juz tak malo osob patrzy na niebo..smutne.
        Moj promotor rzekł mawiać "odwiecznym problemem filozofów bylo ustalenie takiej
        hierarchii wartosci by nie tylko być ale miec za co być w taki sposób zeby
        jednocześnie nie uronić żadnej chwili wartej tego bycia"
        • lila1974 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:46
          Babsee, my to byśmy się chyba polubiły smile

          Ostatnio wyciągnęłam męża z auta, zeby mu pokazać, jak pięknie świeci księżyc smile
          • babsee Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:51
            A ja myslalam ze my sie juz lubimy smile
            "rzadko kto spojrzy do góry a tak wielu nie ma nieba w ogole"(KULT)
            • lila1974 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:52
              Lubimy się forumowo, a mam nadzieję, ze będzie nam dane polubić się realnie smile
              A fotkę już wysyłam.
    • nilgau Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 20:59
      fajne towarzycho musisz mieć w robociewink

    • monia145 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:07
      jagoda56 napisała:

      > Zastanawiam się nad zyciem w dzisiejszych czasach.Ciągle do czegos dążymy a
      > to auto,a to budowa domu.W pracy prześcigamy się kto dalej na wakacje
      > poleci.


      U mnie w pracy panuje taka atmosfera, że nikt nikomu nie mówi gdzie jedzie
      urlop, coby ustrzec się przed zazdrością.....śmieszne to trochę, bo gdyby
      wiedziała, że koleżanka była w wakacje na Nordkampie, to bym poprosiła o
      zrobienie fotek do wykorzystania w celach dydaktycznych...smile

      Może zbliżające swięta i ten czas wielkopostny daje mi do myslenia.Czy
      > nie lepiej wieść skromne spokojne zycie,najlepiej na wsi.

      Spokojne zycie można wieść tez w duzym mieście. Wieś i małe miasteczka coraz
      bardziej doganiają molochy, jesli chodzi o konsumpcjonizm. Brak anonimowości
      jest również siłą napędową, do zmiany stylu życia. Łatwiej podejrzeć sąsiada,
      dokonać podsumowania jego majątku i dostrzec, co nowego zakupił. A póżniej
      dążyć do tego samego, albo jeszcze lepszego, większego, szybszego itp....
      Poza tym, niekażdy potrafi zyć na wsi.
      Ja jestem zwierzę miastowe..wieś owszem- w czasie wakacji. Kopanie w ogrodzie u
      ojca, kwiatki, warzywa..ale na krótko, bo mnie ta cisza męczysmile

      Żyć z tego co
      > urośnie i się odchowa.Jestem materialistką,ale zobaczyłam swiatełko w
      > tunelu,czy te rzeczy które zgromadziłam dają mi szczęście.
    • oxygen100 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:14
      ja tam bym chiala najbardziej na swiecie miec kota. jestem materialistka??tongue_out
      • demarta Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:19
        oxygen gorzej. kota już masz. i co z tego, że tego przysłowiowego? wink))))
        • oxygen100 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:20
          chce prawdziwegotongue_out
          • mor_lena Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:24
            Ja mam prawdziwego. I powiem Ci, że taki kot to dopiero materialista smile
            • zuzanna56 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:33
              Myślę, że dla każdej z nas materializm może oznaczać coś innego.
              To dobrze że do czegoś dążymy ale trzeba zapytać w jakim celu to robimy.
            • babsee Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:41
              Kot jest sabarytą a nie materialistą smile
              • mor_lena Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 22:58
                Jedno z drugim się wiążesmile U mojego kota objawia się tym, że uporczywie leży na
                nowej (drogiej!) sofie i takichże fotelach, natomiast na zwyklastej kanapie
                siedział może raz (a też wygodna) i to z pogardliwą minąsmile
            • oxygen100 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:48
              moja siostra ma 2 a rodzice 1. Jedna z tych kotek wychowalam sama karmiac
              france butelka bo znalazlam 2-dniowego kociaka wyglodzonego i rozwrzeszczanego
              i porzuconego przez mamunie. Siostra ja wziela bo ja bym zdechla z alergiisad(
              i nie moge miec kota a bardzo bym chciala.
              • babsee Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 21:59
                No to muka Oxy.Pzrykro mi bo kociska to cudne stworzenia.Od urodzenia przebywam
                w ich dostojnym towarzystwie.
                • oxygen100 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 22:45
                  no mi tezsad( ale widocznie nie mozna miec wszytskiegosad( koty w rodzinie uwazam
                  za swojesmile)) a ze sie czasem podduszam to oj tamsmilenajgorsze ze musze sie z tym
                  kryc przed rodzinatongue_out Ale sila reakcji zalezy od dnia cyklu i w ogole wiec
                  roznie to bywa.
                • oxygen100 babsee 22.03.07, 22:45
                  pokaz mi swoje koty. Na pewno masz zdjeciasmile)
                  • babsee Re: babsee 23.03.07, 14:26
                    Mam ale ja robie zdjecia wyłącznie lustrzanka sad
                    Wiec Ci nie pokaze.Moze cos poszperam...Teraz ostal sie tylko Benjamin-stary
                    kocur.Ma 14 lat.
    • blekitnykoralik Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 22:33
      Pieniądze dają mi poczucie bezpieczeństwa. Bardzo nie lubię ich nie mieć.
      Przedmioty nie dają mi szczęścia i nie przekładam życia materialnego nad
      duchowe, więc nie uważam się za materialistkę. Za coś w końcu trzeba żyć!
      Wydaje mi się, że miłośc nie przegrywa dziś z pieniędzmi, raczej jest wynikiem
      egoizmu.
    • brak.polskich.liter Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 23:22

      > Ciągle do czegos dążymy a to auto,a to budowa domu.

      Samochod pozyteczna rzecz (no, moze nie w miescie...), a wlasna dom jest
      bezdyskusyjnie fajniejszy niz np. wynajmowana kawalerka. O mieszkaniu "katem" u
      kogos nie wspominajac.

      > W pracy prześcigamy się kto dalej na wakacje poleci.

      Nie w kazdej. Mow za siebie.

      > Czy
      > nie lepiej wieść skromne spokojne zycie,najlepiej na wsi.Żyć z tego co
      > urośnie i się odchowa.

      Mowy nie ma! Zanudzilabym sie po paru dniach, a najdalej po miesiacu odwieziono
      by mnie do psychiatryka. IMO takie spokojne, skromne zycie obsysa do kwadratu,
      ale oczywiscie, co kto lubi.

      > czy te rzeczy które zgromadziłam dają mi szczęście.

      Chyba nikt przy zdrowych zmyslach nie twierdzi, ze przedmioty same z siebie daja
      szczescie.

      IMO mylisz pojecia. Pomiedzy materializmem a dazeniem do fajnego, w miare
      komfortowego zycia jest przepasc.

    • aluc jestem idealistką 22.03.07, 23:27
      moim ideałem jest kwota powyżej sześciu cyfr na koncie i brak konieczności
      pracy zarobkowej
      gdybym miała żyć z tego, co urośnie i się odchowa, to z głodu bym zdechła, co
      byłoby niepowetowaną stratą dla wszystkich
      • oxygen100 Re: jestem idealistką 22.03.07, 23:31
        pacz pani a ja bym odgryzla sobie glowe i ja zjadla gdyby ktos odebral mi
        mozliwosc pracy. Chociaz w nauce kokosow nie zarabiam i wiem ze prochu nie
        odkryje:p
        • aluc Re: jestem idealistką 22.03.07, 23:36
          a bo ja pani kochana nie piszę o odebraniu możliwości pracy, a o braku
          konieczności, różnica subtelna acz znacząca
          • fajka7 Re: jestem idealistką 22.03.07, 23:51
            bo panie drogie piniadze sa po to, zeby miec wybor w zyciu
            smile
          • aguskin Re: jestem idealistką 23.03.07, 09:11
            aluc napisała:

            > a bo ja pani kochana nie piszę o odebraniu możliwości pracy, a o braku
            > konieczności, różnica subtelna acz znacząca

            święta racja, ja się tym właśnie delektuję, czego i Aluc Tobie życzę, praca dla
            kasy i pod rządami i w wymierzonym czasie dla mnie = nieszczęście, amen
            • oxygen100 Re: jestem idealistką 23.03.07, 09:47
              w sumie masz racje. Na dom i na mnie zarabia slubny, ja pracuje bo lubie a nie
              ze bo musze. Tak na waciki i drobne fanaberie tongue_out
              • fajka7 Re: jestem idealistką 23.03.07, 09:52
                Oxy!! a gdzie etos??!
                big_grin
                • oxygen100 Re: jestem idealistką 23.03.07, 11:20
                  Oxy!! a gdzie etos??!
                  > big_grin

                  co Ty jaki etos? ja tam jestem prostym czlowiekiem potrzebuje sie od czasu do
                  czasu rozerwac i porzadniej raz na jakis czas pobzykacsmile) jeszcze pobawic z
                  kotami. Takie tam same zyciowe banaly. Juz dawno pozbylam sie zludzen ze np. to
                  co robie w pracy zbawi swiat, choc kiedys mialam dola ze chrystus w moim wieku
                  to zrobil a ja nietongue_out
    • marghe_72 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 22.03.07, 23:52
      jagoda56 napisała:

      > Zastanawiam się nad zyciem w dzisiejszych czasach.Ciągle do czegos dążymy a
      > to auto,a to budowa domu.W pracy prześcigamy się kto dalej na wakacje
      > poleci.Może zbliżające swięta i ten czas wielkopostny daje mi do myslenia.Czy
      > nie lepiej wieść skromne spokojne zycie,najlepiej na wsi.Żyć z tego co
      > urośnie i się odchowa.Jestem materialistką,ale zobaczyłam swiatełko w
      > tunelu,czy te rzeczy które zgromadziłam dają mi szczęście.

      Dopóki nie jest to wyścig
      dopóki nie robimy tego dlatego, że Iksiński TO ma (TAM był itp)
      Dopóki ten "materializm" nie przesłania nam innych wąznych spraw
      Dopóki nie robimy tego kosztem innych

      to nie widze w tym nic złego
    • fergie1975 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 00:30
      A ja tam jestem materialistką.
      Nie uważam też, że dążenie do tego aby mieć dach nad głową i 4 koła to jakiś
      szczyt marzeń.
      Ja chcę mieć kupę kasy i wszystko przeliczam na to czy i na ile się opłaca, jak
      mi sie nie opłaca to nie robię/ nie "wchodze"/ nie angażuję się.
      Ja chce mieć też domek letniskowy gdzies nad wodą, chcę mieć jacht morski z
      kiblem i prysznicem (klimy może nie być, ale cóż często jest w standardzie smile),
      chcę móc pojechać tam gdzie chcę. I mieć hobby jakie chcę.
      A jak chwilami chcę własnymi ręcami coś zrobić i mieć satysfakcję z używania
      płodów rolnych to jade na działkę (i koszę trawę). Ja się z nikim nie ścigam i
      nie zazdroszczę , szkoda mi na to czasu.
      Dlaczego mam nie gnać i do tego nie dążyć, życie jest takie k-r-ó-t-k-i-e ...
      • maniusza Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 08:28
        no własnie. dlatego że życie jest takie krótkie nie mam zaiaru się zażynać dla
        dóbr materialnych kto lepiej kto ma droższe kto dalej na wakacje...
        ale za jaką cenę? widzenia się z mężem i dziećmi gdy oni śpią?.. i po co te
        wszystkie luksusy skoro nie ma kiedy z nich korzystać - i nagle okaże się że
        nie znam moich dzieci - kiedy one tak wyrosły - i nie zauważam że mi się
        związek sypie?
        wiem upraszczam i przesadzam ale ja wybieram inne życie. kupiłam ostatnio
        większe mieszkanie ale z konieczności bo po sobie deptaliśmy - i nie takie duże
        bo 55 metrów - i jestem szczęśliwa. jestem szczęśliwa bo po 16/00 jestesmy
        wszyscy razem w domu, bo spędzamy razem weekendy... na wyjazd jakiś w Polskę
        (to takie niemodne...) zawsze jakoś starczy, zyjemy spokojnie - i dobrze mi z
        tym.
        ale każdy niech zyje jak lubi
        • lola211 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 14:42
          zawsze jakoś starczy, zyjemy spokojnie - i dobrze mi z
          > tym.

          No tak, tylko ze wiele cie omija.Nie zobaczysz wielu pieknych zakatkow, nie
          pozwiedzasz, nie spedzisz wakacji na jachcie- nic a nic ci nie szkoda, ze nie
          skorzystasz z tylu przyjemnosci?

        • fergie1975 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 16:31
          A kto powiedzial, ze ja nie widuje męża i dzieci ??? Lub widuje ich gdy spią??/
          big_grinDD
          Chciałam tylko dodac, ze ja sie nie scigam z czyimis marzeniami.
          Staram sie tylko dogonić moje własne.
          A innych wakacje, domy i samochody mnie mało obchodzą.
          My żyjemy też tak jak lubimy, jedno drugiego nie wyklucza.
    • lucerka Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 08:36
      Jagoda, masz racje. Jestesmy uzaleznieni od dobr materialnych. Malo kto odwazy
      sie wiesc skromne zycie z wyboru, bo od razu bedzie wytykany palcami jako
      patologia albo chytrus.
      Ja zminimalizowalam moj dobytek do najpotrzebniejszych rzeczy. Zostawilam sobie
      laptopa ale telewizora i radia nie posiadam (a stac mnie na nie). Mam b.
      niewiele melbli w mieszkaniu, niewiele naczyn, i w obole nie wiele rzeczy.
      Pieniedzy chce zarabiac tyle, aby starczylo mi na skromne, godne zycie. Od
      markowych ciuchow i kremow uzalezniona nie jestem. Jestem bardzo szczesliwa z
      tym nastawienien do zycia. Mniej rzeczy, mniej obowiazkow, mniej sprzatania i
      wiecej wolnego czasu.
      • zuzia412 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 09:41
        A to dobre - laptop rzecz podstawowej potrzeby, zwłaszcza że można na nim
        oglądać tv, no nie? A i jeszcze internecik co? Proszę cię bardzo, nie pisz że
        żyjesz skromnie. Leczą mnie takie teksty pseudoascetek.
        A niewiele mebli i naczyń to chyba u ciebie po prostu styl tzw.minimalizm a nie
        skromność.
        • lucerka Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 10:37
          uzia412 napisała:

          > A to dobre - laptop rzecz podstawowej potrzeby, zwłaszcza że można na nim
          > oglądać tv, no nie?

          To narzedzie pracy. Internet tez. Nie mam mozliwosci ogladania TV na laptopie.

          Proszę cię bardzo, nie pisz że
          > żyjesz skromnie.

          a co to znaczy wg. Ciebie "skromnie"? Wg. mnie to posiadanie duzo mniej niz inni
          i nie dazenie do posiadania co raz wiekszej ilosci dobr materialych. Ja ascetka
          nie jestem - nigdy w zyciu smile
        • lola211 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 15:02
          Aha, czyli posiadanie kompa w domu i net to juz luksus, tak? Skromnie to
          rowniez bez pralki automatycznej i lodówki? Musi byc koniecznie jak z
          zamierzchlej epoki?
          Jakies pomieszanie pojec widze.
          Zycie bez pospiechu, skromne, rozumiem jako nieobrastanie w przedmioty, typu
          coraz to nowsze auto, meble, dywany, dziesiata pare butow.
          Dla mnie pieniadze sa o tyle wazne, ze daja mi poczucie bezpieczenstwa- wiem,
          ze jesli je mam, to nie ma tragedii w postaci braku kasy w razie jakiejs awarii
          czy nieszczescia, to daje mi po prostu komfort.
          Samochod mam lekko przechodzony, ale dopoki bedzie mnie wozil bezawaryjnie, nie
          zmienie na nowszy i lepszy model, nie zalezy mi na tym po prostu.
          Jakies techniczne nowinki tez mnie nie pociagaja- musze miec tylko kompa i
          tel .kom.
          Na wakacje moge nad Bałtyk, aczkowiek chce takze podrozowac, nie po to by
          kolezanki padły z zazdrosci, ale by co miec wspominac na starosc:0.

          Do zycia wsiowego sie nie nadaje, u ojca w lesnej głuszy wytrzymalam 2 dni,
          umarlabym z nudow po prostu.A on tam zyl pare lat, jak pustelnik.Siedzial na
          tylku , czytal, ogladal tv- pelen marazm, brr.fakt- fajnie popatrzec na
          sikorke, zna zaby zadomowione w oczku wodnym- ale to tak na chwile.

      • oxygen100 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 09:50
        Mniej rzeczy, mniej obowiazkow, mniej sprzatania i wiecej wolnego czasu.

        Ale na co?? Bo z tego co piszesz o swoim minimalizmie to na nic, bo niewiele ci
        do szczescia potrzeba. Nie ze to zle, tylko tak pytam
        • lucerka Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 10:41
          oxygen100 napisała:

          > Mniej rzeczy, mniej obowiazkow, mniej sprzatania i wiecej wolnego czasu.
          >
          > Ale na co?? Bo z tego co piszesz o swoim minimalizmie to na nic, bo niewiele ci
          >
          > do szczescia potrzeba.

          Racja. Niewiele mi potrzeba. Wolny czas poswiecam dziecku, na czytanie ksiazek i
          spotkania z przyjaciolmi.

          >Nie ze to zle, tylko tak pytam

    • chipsi W życiu ważna jest tylko jedna rzecz: 23.03.07, 09:16
      Miłość, miłość i jeszcze raz pieniądze tongue_out
    • urbanflow7 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 11:06


      Nigdy nie moglabym mieszkac na wsi. Zostalam wychowana w duzym miescie i nie
      bylabym teraz w stanie przeprowadzic sie na wies. Sama czuje sie jakby troche w
      zamknieta w klatce. Mysle, ze rzeczywiscie wspolczesnie wiekszosc podejmowanych
      przez nas decyzji zdeterminowana jest przez pogon za pieniedzmi. Nawet ludzie
      mlodzi wybierajac studia, specjalizacje czesto kieruja sie przyszlymi
      korzysciami materialnymi niz swoimi zainteresowaniami. Pieniadze w duzej mierze
      daja szczescie, mam na mysli to, ze pomagaja nam w zdobyciu celow, spelnienia
      marzen itd. Nawet jesli nasze marzenia zwiazane sa z dziecmi, bez pieniedzy nie
      zapewnimy im godnego zycia, dobrej edukacji, nauki jezykow obcych.
      Czasem mam chec "olac wszystko" zostac z coreczka w domu, obejrzec fajny w
      film telewizji zamiast pracowac po nocach, ale nie da sie. Chocbym bardzo
      chciala to nie moge, bo musze myslec racjonalnie, musze zarabiac. Ciagle ta
      kasa, kasa, kasa.
    • mathiola Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 11:44
      materializmem jest dla mnie traktowanie pieniędzy i dóbr doczesnych jako
      wartości najwyższej, a ja dążę do tego, by pędzić życie dobre i jednocześnie
      wygodne i dostatnie. A to nie materializm.
    • burza4 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 13:27
      materialistką jestem zadeklarowaną, w sensie że do szczęścia potrzebuję pewnego
      standardu życia. Nie miałam ciśnienia na dom, gdyby nie to że cena 50-metrowego
      mieszkania jest zbliżona do ceny domu wolałabym mieszkanie. Nie muszę zmieniać
      samochodu co 3-4 lata, nie muszę mieć 3 litrowego silnika, nie muszę jeździć w
      tropiki (męcząca, długa podróż), ale uwielbiam podróżować i jest mnóstwo
      miejsc, które chcialabym zobaczyć, ale wyjazdy do kurortów i luksusowych hoteli
      mnie nie kręcą.

      co do standardu życia to jest pewnego rodzaju pułapka. Chce się mieć np. duże
      mieszkanie, dobry samochód czy dom - nie da się za bardzo spocząć na laurach po
      osiągnięciu celu, bo to wszystko trzeba utrzymać, i to wymaga dalszej pracy.
      Jeśli ma się starego malucha, to ubezpieczenie kosztuje grosze. Jeśli ma się
      dobre auto - to musisz zarobić jeszcze na 2 tysiące ubezpieczenia. To samo z
      domem - ubezpieczenie mieszkanka choćby kosztuje kilkaset zl, domu - idzie w
      tysiące.

      chciałabym móc zwolnić, ale mając takie zaplecze, które nie wymagałoby ode mnie
      zmiany trybu życia czy ograniczeń. Skromne życie kojarzy mi się jedynie z
      wyrzeczeniami. Życia na wsi nie wyobrażam sobie w ogóle, poza tym "to co
      urośnie i się odchowa" wymaga znacznie intensywniejszej pracy niż ta biurowa,
      bez urlopu w dodatku.

      A poza tym - jak "odchować" np. krewetki???smile))
    • wieczna-gosia Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 14:51
      jagoda, myslenie ze zycie na wsi jest spokojne, jest mysleniem typowo
      idealistycznym. Gdzzyz pol biedy, jak urosnie i sie wychowa. Gorzej jak nie
      urosnie i sie nie wychowa. Spokoj trafia szlag.
      • sabciasal Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 15:32
        wieczna-gosia napisała:

        > jagoda, myslenie ze zycie na wsi jest spokojne, jest mysleniem typowo
        > idealistycznym. Gdzzyz pol biedy, jak urosnie i sie wychowa. Gorzej jak nie
        > urosnie i sie nie wychowa. Spokoj trafia szlag.

        no własnie, a zanim urośnie to ma się wszystko, ale nie spokój. Wiarę, że
        życie na wsi jest spokojne i bezstresowe moze miec tylko mieszczuch.

    • joasia1234 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 14:52
      Wszystko zależy od tego, jak się rozumie materializm. Chcę mieć pieniądze, bo
      lubię wygodnie żyć, przyjemność sprawia mi fajny wyjzad na wakacje. Fajne
      ciuchy i kosmetyki też lubię. Nie przeszkadza mi to w spędzaniu czasu z
      dzieckiem, z mężem, czytaniu książek itd. Jestem w tej komfortowej sytuacji, że
      moja praca daje mi satysfakcję, a że przy okazji jest opłacalna - tym lepiej.
    • vatum Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 16:55
      Dzwoni do mie zaryczana kumpela: "Firmę zamknie, zwolni mnie, co ja zrobię?!!!" Mówię nie przejmuj się, przecież mąż pracuje, dacie radę. Ona na to: "Tyle kredytów do spłacenia, zabiorą mi mieszkaie itp". Myślę sobie, dlaczego ona tak się przejmuje, przecież może pójść do innej pracy...Ja bym się nie przejmowała utratą, szybko znalazłabym inną.
      Myślę i nagle mnie oświeca: ona zarabia 5 000 a ja 950 brutto smile
      Ledwie wiążę koniec z końcem ale nie znam przypadku by mi sie nie udało, mało tego, stać mnie na małe przyjemności.
      Mam sprzęt umilający życie - właściwie to ułatwiający życie w kuchni - ale to wszystko. I też marzę o domku nad jeziorem, blisko lasu, tzn. to już jest bardzo mgliste marzenie, marzę o nim już od około 15 lat smile
      Nie posiadam samochodu ale też nie jestem w stanie zrobić prawa jazdy - tak mi się wydaje - więc musiałabym mieć szofera smile no to nie marzę o samochodzie.
      Pracę mam nisko opłacaną ale ciekawą i choć czasem zdarza mi sie pracować w nocy to nie narzekam bo są dni kiedy mam ogromne luzy - pracuję w domu, więc jak mała jest chora to nie idę na zwolnienie - taki plusik.
      Podziwiam wschody i zachody słońca, uwielbiam gdy księżyc wygląda jak wielka błyszcząca kula ciężko wisząca tuż nad horyzontem, zachłystuję się takimi obrazkami.
      I powiem tak: dla mnie ważiejsza od pieniędzy jest miłość, nie mam rodziny (niby jest ale nikomu ie życzę takiej patologii), nie jestem ze swoją miłością, połówką czy jak by to nazwać... I tego najbardziej mi brakuje.
      A plasmy, laptopy, wille, biżuteria i obiady w najlepszych restauracjach są daleko w tyle..
    • nenia1 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 23.03.07, 17:42
      Sądzę, że większość.
      Ludzi coraz częściej ocenia się po stanie posiadania, a nie po tym
      jakim kto jest człowiekiem.
      Media lansują rozbuchany konsumopcjonizm, którego nie można zaspokoić,
      bo zawsze jest coś nowego, droższego, coś czego jeszcze nie mamy, a zakup
      czego spowoduje, że poczujemy się bardziej nobilitowani i szczęśliwsi, cóż z
      tego, że przez chwilę, wszak szczęście nie trwa wiecznie.
      Pewnie przeczytane kiedyś zdanie zmusiło mnie do refleksji, wypowiedział je
      podobno jakiś lekarz "nie znam żadnego człowieka, który na łożu śmierci
      żałowałby, że zbyt mało godzin spędził w pracy".
    • lollypop Jestem materialistka umiarkowana 24.03.07, 09:00
      Pieniadze daja mi spokoj i poczucie bezpieczenstwa, nie lubie ich nie miec czy
      martwic sie ze mi ich nie starczy. Cale dziecinstwo widzialam mame z kartka
      wyliczajaca, planujaca kazdy najdrobniejszy wydatek, przelewajaca z pustego w
      prozne. Ja tak nie chce i nie bede. Pracuje czasami jak dziki wol ale mam z
      tego duzy dom z ogrodem i miejscem dla dzieci i ukochanych psow i dwa razy w
      roku moge sie oddawac swoim wymarzonym podrozom. Radosc w oczach moich dzieci
      gdy slysza ze pojada na sloniu albo wielbladzie albo ze zanocuja w prawdziwym
      zamku wynagradza mi kazdy budzik budzacy mnie do pracy np. o 4.30 rano.

      Ale- same pieniadze napewno szczescia nie daja. Czesto musimy sobie z mezem
      nawzajem przypominac ze do ogniska domowego trzeba regularnie podkladac takze
      milosc ktorej przeciez nie ma w mijaniu sie w dzwiach i poganianiu sie nawzajem
      by jeszcze to zdazyc, tamto zdazyc. I dzieci tez nam przypominaja ze potrzebny
      jest im nasz czas. Czasami trudno to wszystko polaczyc, ale trzeba sie bardzo,
      bardzo starac i nigdy sie nie poddawac.
    • haga78 Re: Czy wszystkie jestesmy materialistkami? 24.03.07, 09:17
      Jestem raczej minimalistka, duzo mi do szczescia nie trzeba.
      Nigdy nie zalilam sie ze nie mam(y) pieniedzy. Choc nie mamy mieszkania czy
      samochodu, czuje i tak komfort psychiczny, bo nigdy nie bylam glodna, moje
      dziecko tez nie, moge sobie pozwolic na kupno tego czy owego dla siebie czy
      rodziny. Raz jest wiecej raz mniej, ot takie zycie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka