Dodaj do ulubionych

Co Wy na to?

09.04.07, 16:50
Ostatnio była tutaj głośna dyskusja na temat mamy której córka zagineła w
supermarkecie i faceta który jej pomógł
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=59138910&s=0
i tak po ostatnich zakupach sie zastanawia...ale do sedna, bylismy z małżem w
sobote rano na zakupach (wcześniej nie mieliśmy czasu bo małż pracował cały
tydzień na nocki) To co zobaczyłam woła o pomstwe do nieba, pozostawione w
wózkach dzieci, maleńkie w nosidełkach i takie już większe (w sumie widziałam
taka czwórkę) a co mamusie robią? Ogladają , przymierzają ale nie obok tylko
rząd, dwa rzędy dale... no ludzie, ostatnio sie dużo mówi o pedofilach, o
porwaniach...ja nie wiem czy to szał przedświątecznych zakupów czy ludzka
głupota. Nigdy nie zostawiła bym dziecka samego nawet w wózku, przecież jak
chce cos zobaczyć to moge tym wózkiem przejechać a nie postawić na środku
przejścia i sobie iść dalej, co z tego że maluszek śpi. Co wy o ym sądziecie
bo przyznam że już nie wiem co myśleć, czy ja jestem jakaś przewrażliwiona
czy tez niektóre kobiety nie myślą. Pozdrawiam!!
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Co Wy na to? 09.04.07, 16:54
      A kiedy to porwano dziecko w markecie? Mozesz przytoczyc przyklady?
      • elza78 Re: Co Wy na to? 09.04.07, 17:58
        lola widzisz, ja mam w nosie przyklady nei chcialabym zeby moje dziecko bylo np
        pierwszym porwanym w markecie na potrzeby pedofilskich filmow porno
        zrozumiano wink
        nie zostawiam nigdy mlodego poza zasiegiem wzroku wink
        • trawa_cytrynowa Re: Co Wy na to? 09.04.07, 18:31
          Przed świetami byłam w sklepie i słuszałam jak przez mikrofon wzywali rodziców
          4-letniego chłopca, wzywali ich aż 4 razy.
          • lola211 Re: Co Wy na to? 09.04.07, 19:00
            Zdarza sie.Kilkulatki gubia sie.moja cora zgubila sie na festynie i na
            basenie.Zapobiec temu mozna przykuwajac dziecko kajdankami do siebie.
            • agastrusia Re: Co Wy na to? 10.04.07, 18:50
              Zamiast kajdanek polecam szelki.
        • lola211 Re: Co Wy na to? 09.04.07, 18:59
          >nie zostawiam nigdy mlodego poza zasiegiem wzroku wink

          Ja tez nie zostawialam.Nadal jednak jestem ciekawa, gdziez to tak porywaja
          dzieci z marketu?
          • agastrusia Re: Co Wy na to? 10.04.07, 18:51
            Zostaw swoje to będziesz wiedziała z którego uncertain
      • wjw2 Re: Co Wy na to? 09.04.07, 18:55
        lola, olinka załączyła link
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=59138910&s=0

        w/w wątek jest dosyć długi i nie wszystko wynika z pierwszego postu autorki. W
        kolejnej wypowiedzi pisze ona, że zgłosiła sprawę na policję, jakoby ten
        mężczyzna chciał porwać jej dziecko...

        • lola211 Re: Co Wy na to? 09.04.07, 18:59
          No wlasnie, "jakoby".
          • olinek11 lola211 09.04.07, 19:59
            Na wstępie Witam!! Nie rozumiem czemu sie mnie czepiasz i złosliwie piszesz że
            zapobiec zaginięciu dziecka można przykuwajac je do siebie kajdankami. Nie
            pisałam tutaj że dziecko należy zawsze trzymać za rękę ale wybacz jeśli matka
            zostawia maleństwo które może mieć jakieś 2-3mce i idzie sobie oglądac rzeczy w
            zupełnie inny rząd regałów to chyba jest coś nie tak. To samo może się zdarzyć
            na spacerze, w różnych miejscach a niestety są teraz takie czasy że trzeba mieć
            oczy naokoło głowy. Nie pisałam że porwania zdarzyły sie w supermarkecie tylko
            że ostatnio słyszy się tyle o pedofilach, porwaniach....a to chyba różnica,
            redzę czytać ze zrozumieniem. Nie mam zamiaru wchodzić w zbędne dyskusje,
            Życzę miłego wieczoru!!
            • wobbler Re: lola211 09.04.07, 22:03
              Masz racje,Olinek. Z zasady nie spuszcza sie z dziecka oka,w dodatku w tak
              duzych skupiskach ludzkich.
              A Lole moze przekona,ze na Jej dziecko moze po prostu ktos nakaszlec
              przechodzac obok.Niekoniecznie maluch musi od razu zostac porwany.Zycie zna
              tysiace innych nieszczesc i niemilych zdarzen,ktorym rodzic moglby
              zapobiec,gdyby tylko byl obok.
              • monia145 Re: lola211 09.04.07, 22:05
                Wobbler, a co matka miałaby zrobić tej kaszlącej osobie?winkP
                Zatkać usta własną reką?
                Zakładamy, że nikt celowo nie prowadzi podjazdowych ataków biologicznych w
                supermarkecie, kichając innym w twarz?
                • lola211 Re: lola211 09.04.07, 22:14
                  Ha ha, no z tym kaszlem to pojechalatongue_out.
                • wobbler Re: lola211 09.04.07, 22:18
                  No nie badz niemadra.Na widok jakiejs kaszlacej,czy usmarkanej jednostki,mozna
                  przesunac wozek albo zastawic swoja osoba.
                  Wiadomo,ze celowo raczej nikt atakow biologicznych nie prowadzi,ale bezmyslnie-
                  owszem.
                  • lola211 Re: lola211 09.04.07, 22:22
                    Radze w takim razie nie zabierac dziecka do marketu, jak tu zrobic zakupy, gdy
                    trzeba kazdego klienta lustrowac pod katem zdrowia lub jego brakutongue_out- Wobbler,
                    przyznaj sie, ze sie wyglupiasz, to nie moze byc prawdasmile.
                    • wobbler Re: lola211 09.04.07, 22:30
                      Nie calkiem.Z tym kaszlem to taki przyklad,ale np.jakis podpity osobnik wpadnie
                      na wozek,albo ktos zagapiony na polki w niego wlezie...Nigdy nie wiadomo co sie
                      moze zdazyc i czy te pare metrow odleglosci nie okaze sie wazne.Lepiej byc zbyt
                      ostroznym,niz zbyt lekkomyslnym,no nie?
                  • monia145 Re: lola211 09.04.07, 22:27
                    Wiesz, ja nie lustruję każdego w supermarkecie pod kątem zasmarkanego nosa lub
                    niewinkP
                    Mając na uwadze Twoja wypowiedz, aby ochronic dziecko przed inwazja
                    jakichkolwiek wirusów, należałoby z nim zostać po prostu w domu.
                    Raczej nie wyeliminujesz zagrożeń..no chyba, że zamiast zakupów zajmiesz się
                    śledzeniem, kto ma co pod nosem i kiedy kichnie, coby z wózkiem zdążyć odejchac
                    na bezpieczna odległośćwinkP
            • lola211 Re: lola211 09.04.07, 22:13
              O kajdankach pisalam w kontekscie postu Cytrynowej Trawy.

              > że ostatnio słyszy się tyle o pedofilach, porwaniach

              Ale co sie słyszy? I jak to sie ma do opisywanej przez Ciebie sytuacji? Ze
              porywaja dzieci, niemowleta? Kto, gdzie? Wiem, ze uprowadza sie starsze dzieci,
              najczesciej nie pozostajace pod opieka doroslego-ale to jest zupelnie inna
              sytuacja.
      • jowita771 lola, link dla Ciebie 10.04.07, 10:39
        www.wiadomosci24.pl/artykul/na_tropie_pedofila_wroclawscy_policjanci_poszukuja_10667.html
      • marta_mamamaciunia Re: Co Wy na to? 10.04.07, 18:22
        kilka miesięcy temu porwano w wawie w markecie kilkumiesięczne dziecko,
        później "zwrócono je" rodzicom - bez nerki.
        bez komentarza to pozostawiam
    • fergie1975 Re: Co Wy na to? 09.04.07, 23:05
      > Co wy o ym sądziecie bo przyznam że już nie wiem co myśleć, czy ja jestem
      jakaś przewrażliwiona czy tez niektóre kobiety nie myślą.

      nie będę tym razem komentować takiego pozostawiania dzieci...
      ostatnio jak skomentowałam (w jakimś wątku), to mnie posądzono że wszystko mi
      się z seksem kojarzy i to w dodatku tym najgorszym.
      Więc mam w doopie co inni robią ze swoimi dziećmi.
    • magdaigra Re: Co Wy na to? 10.04.07, 01:03
      Jak można niemowle zostawić w jednym miejscu w markecie a samemu iść sobie
      regał dalej coś oglądać?? Na mnie w czwartek jakiś pan wjechał wózkiem, pomimo
      że nosidło z dzieckiem w ręku miałam, poprostu nie patrzył gdzie się pcha, a
      jesli ktoś coś z półki strąci, albo zagapiony nosidło wywali. jeśli się coś
      stanie to dopiero niektóre mamy zaczynają myśleć, a może też tylko się im
      wydaje??
    • adsa_21 Re: Co Wy na to? 10.04.07, 10:05
      przesada w zadna strone nie jest wskazana
    • justi54 Re: Co Wy na to? 10.04.07, 10:20
      Zakupy robimy zawsze we trójkę czyli ja kupuję a mąż i syn na dziale sportowym
      i na zabawkach miło spędzają czas. Jak jestem tylko sama z małym to zostawiam
      go na "płatnym placu zabaw". Proste, łatwe i przyjemne dla wszystkich stron.
    • zuzia412 Re: Co Wy na to? 10.04.07, 13:56
      A ja może z innej beczki - nie zabieram dziecka do marketu bo to dla małej
      miernej jakości rozrywka. U nas mąż jedzie z gotową listą i raz dwa załatwia
      zakupy. Wolę w tym czasie pójść do piaskownicy lub zrobić coś w domu. Jak chcę
      połazić po sklepie to już wolę sama wieczorkiem jak mąż zostanie z małą w domu.
      Jak już razem na zakupy to wybieramy się do galerii (i to też
      niezbyt "molochowatej", żeby mała nie zdążyła się zmęczyć i tylko po konkretną
      rzecz). Po prostu uważam że długie zakupy to nie dla dwulatki.
      • lola211 Re: Co Wy na to? 10.04.07, 14:19
        Ok, ale nie kazdy ma mozliwosc robienia zakupow z osoba towarzyszaca- ja np.
        zawsze z dzieckiem sama, bo facet w tym czasie stara sie, bym miala CO w tym
        markecie wydawac.
        • zuzia412 Re: Co Wy na to? 10.04.07, 14:28
          Mój też się o to stara, ja sama zresztą też (ja od 8 do 17, mąż od 8 do
          przynajmniej 19). No chyba że twój na wyspach. Ale myślę że nie każdy mąż
          wyjechał za granicę. Pewnie że wolałabym pojechać z nim do marketu i popatrzeć
          na półki, ale gdybym zapytała moją córcię czy ma ochotę stać godzinę w kolejce
          do kasy, to gdyby umiała powiedziałaby że nie.
    • mamameg Re: Co Wy na to? 10.04.07, 21:32
      A mnie doprowadzają do szału mamusie, babcie itd. zostawiający dzieci w wózkach
      przed sklepami! Z wnętrza których nie widzą wózka. Kiedyś szłam w 1 stronę,
      przed fitness clubem stał wózek ze śpiącym dzieckiem, po pół godziny idę z
      powrotem- wózek nadal stoi! Fitness club mieści się w piwnicy i ma zamalowane
      okna a dziecko miało co najmniej 2 lata! Odpiełoby się jak nic po obudzeniu.Czy
      naprawdę na naszych ulicach jest superbezpiecznie? Przecież wystarczy nawet
      pies spuszczony ze smyczy, nie potrzeba nawet przestępcy żeby skrzywdzić
      dziecko. Żona kuzyna puściła 5-latkę samą do sklepu, a kiedy wstrząśnięci
      zapytaliśmy czy się nie bała, że ktoś zrobi jej krzywdę stwierdziła, że
      mieszkają na wsi i tu nie ma pedofili, pedofile są tylko w miastach! Ręce
      opadają.
      • joa_nnap Re: Co Wy na to? 10.04.07, 21:52
        jak widać wyobraźnia i umiejętność przewidywania to nie są takie znów zwyczajne
        cechy...nawet na tym forum.
        a przytoczone w wątku przykłady to proszenie sie o nieszczęście.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka