Dodaj do ulubionych

wózkowe brudasy?!

    • lucerka Re: wózkowe brudasy?! 23.04.07, 21:08
      Nie przyszlo mi do glowy zeby polerowac moj wozek czy co tydzien prac tapicerke
      czy czyscic opony - ale kurka jutro sie przyjrze mojemu wozkowi. Az sie boje co
      zobacze.
      • hanna26 Re: wózkowe brudasy?! 24.04.07, 00:27
        Hihihi
        Zupełnie, jakbym widziała teściową mojej przyjaciółki (moja jest na szczęście w porządku). Ona nigdy nie zapomni poinformować rodziny, zwłaszcza przy okazji wizyty w kościele, kto był w brudnej bluzce czy nieodprasowanej marynarce.

        Ja wprawdzie w Licheniu nie byłam, nie mam także tipsów, ale założę się, że w czasie swoich spacerów musiałaś się natknąć na mnie. Mam kilka priorytetów w życiu, ale utrzymywanie w nieskazitelnej czystości dziecięcego wózka nie zalicza się do nich absolutnie. Ja sama nie zwracam uwagi, jak wyglądają wózki innych, spotykanych przypadkiem latorośli. Tym bardziej, kiedy jadę gdzieś, żeby się pomodlić. Cóż, są jednak i tacy, którzy wielką przyjeniść odnajdują w obsmarowywaniu bliźnich.




        Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

    • figrut Re: wózkowe brudasy?! 24.04.07, 01:41
      Wózek jak wózek. Mój bywał bardzo brudny [szczególnie zimą i jesienią], bo
      najzwyczajniej w świecie nie było gdzie go wyprać. Były na nim powklejane
      chrupki, rozmazane ciastka wymieszane z śliną, buty od jesiennego błota wytarte
      w barierkę. Nawet latem nie prałam wózka co tydzień, bo conajmniej dwa dni
      dosychał jego spód który w środku miał gąbkę. Nie prałam go zimą i jesienią, bo
      najzwyczajniej w świecie nie miałam gdzie. Fakt, nigdy się z brudu nie świecił,
      bo do tego przy małym dziecku trzebaby chyba lat a nie miesięcy. Latem, wiosną i
      ciepłą jesienią wózek prałam karcherem na podwórku, ale w domu takich możliwości
      dawniej nie miałam [jeden pokój, brak wody i kanalizacji, brak większej wanny
      niż wanienka dziecka]. Tak sobie teraz myślę, że ktoś mnie za brudasa musiał
      uznać, bo nawet nie wiedział, że możliwości technicznych na wypranie wózka nie
      miałam.
    • denea Re: wózkowe brudasy?! 24.04.07, 07:34
      Komletnie nie zwracam uwagi na takie rzeczy.
      Jednak po przeczytaniu powyższej dyskusji oblukałam nasz wózek i stwierdzam że
      jest czysty, bo moje dziecko raczej w nim nie je.
      Jak obrośnie kiedyś brudem to go pewnie wyczyszczę, ale sprawa życia i śmierci
      to dla mnie nie jest.
      Ale ja w ogóle trochę abnegatka jestm.
      O zgrozo, chadzam w niewyprasowanych dzinsach o ile nie wyglądają tragicznie.
    • pacia811 Re: wózkowe brudasy?! 24.04.07, 09:23
      tak czytając wypowiedzi, można powiedzieć, że społeczeństwo dzieli się na tych
      co zwracają uwagę na porządek i czystość oraz na tych, którym bałagan nie
      przeszkadza aż tak bardzo (no i może jeszcze na bałaganiarzy).

      nie wiem z czego to wynika?? u mnie w domu zawsze dbano o różne przedmioty, bo
      nie było pieniędzy na zakup nowych...może to z tego się bierze. dlatego dbam o
      wózek mojego dziecka, bo nie mam kasy na kupno nowego.

      nie rozumie nadal dlaczego jest to wścibskie?? jak już pisałam, jak jestem na
      spacerze to rozglądam się dookoła, co się zmieniło, ja zauważam innych ludzi
      chodzących po ulicach, a ponieważ mam dobry wzrok to widze czy ktoś jest czysty
      czy brudny..

      a na co wobec tego patrzycie jak chodzicie na te spacerki?? tylko do wózka??
      przecież tak pięknie jest na dworze!!
      • joasia1234 Re: wózkowe brudasy?! 24.04.07, 10:31
        Właśnie dlatego, że jest tak pięknie, podziwiam widoki a nie przyglądam się
        brudnym czy czystym wózkom. Nie ma znaczenia, jak mnie wychowano, czy w moim
        domu jest czysto czy brudno. To moja prywatna sprawa. Bałagan przeszkadza mi we
        własnym domu, inni mnie po prostu nie obchodzą. Czystość ich wózków to ich
        prywatna sprawa.
      • rita75 Re: wózkowe brudasy?! 24.04.07, 10:42
        można powiedzieć, że społeczeństwo dzieli się na tych
        > co zwracają uwagę na porządek i czystość oraz na tych, którym bałagan nie
        > przeszkadza aż tak bardzo

        zly wniosek- na podstawie tego watku- ludzie dziela sie na tych, ktorym
        niebywala radosc sprawia wylapywanie wad u innych, obsmarowywanie ich potem w
        chamski sposob na forum i na tych, ktorzy kieruja sie zasada zyj i pozwol zyc
        innym- tak jak chca.
        • renia1807 Re: wózkowe brudasy?! 24.04.07, 14:07
          Ja zwracam uwagę na wózek, ale swój!
          Wstydziłabym się wyjść na spacer z ulepionym, kipiacym od brudu wózkiem, więc
          co parę dni go dokładnie czyszczę.
        • aguskin rita 24.04.07, 17:23
          ale na tym forum już tak jest, większość wątków jest o kimś,
          o teściowej, o złym mężu, głośnych sąsiadach, politykach, kolezankach,
          kierownikach, kierowcach, właścicielach psów i jest wątek o włascicielach
          brudnych wózków, nie widzę tu nic chamskiego,
          • rita75 Re: rita 24.04.07, 17:42
            nazwanie zupelnie nieznajomej osoby lalunią, zrównanie jej z glebą, chociaz jej
            nie znasz, okreslenie pojazdu jej dziecka jako czegos do czego prosiaka bys nie
            wsadzila...dlaczego jej nie powiedzialas tego prosto w twarz, jezeli to, co ona
            uczynila, bylo jakims tak wielkim przestepstwem, ze ci przeszkodzilo wzniesc
            sie na religijne wyzyny- chyba to temu miala sluzyc wycieczka do Lichenia?
    • royalmail Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 03:49
      Nasz wózek jak nóweczka, powód prozaiczny - młody od kiedy nauczył się chodzić
      to chodzi piechotą, albo jeździkiem, ostatnio hulajnogą lub hm pchając taczkę.
      Także - nie mam problemu. Szczerze mówiąc nie rejestruję też w pamięci wyglądu
      czyjegoś wózka, chyba mam za dużo na glowie.
    • wiolontela Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 09:49
      Aguskin, po co się, dziewczyno, tłumaczysz? Prawidłowe spostrzezenia masz. Nawet
      bardzo wink

      Mnie natomiast nieodmiennie zadziwiają odpowiedzi w tego typu wątkach. Jestem
      niemal pewna, ze najbardziej zdegustowane pchają przed sobą równie czyte
      pojazdy. Zadziwia też to, że w kwestii czyszczenia podłóg (bo ach! ach! dzidzia
      raczkuje przecież a potem, ach! ach!, paluszki do buzi i, ach! ach!, kłopotr
      murowany) panuje niepojęta zgodnosć. To jak to jest? Mieszkania wypucowane na
      wysoki połysk, zeby się czasem maleństwo kurzu nie nawdychało a w uflejtuszonym
      wózku wozić to już ok? Paranoja, panie.

      Może odrobinma konsekwencji by się przydała, Drogie Panie? Dobrze wiecie o czym
      pisze aguskin. Nie o wózkach zakurzonych, nie o takich, na które wylał się sok
      czy poprzyklejały chrupki. Tylko takich, które nie widziały wody od pierwszych
      dni używania tychże. I nieprawdą jest, ze takich wózków spotyka się mało. Pi
      razy drzwi mniej wiecej połowa. Chyba nawet z przechyłem na więcej niż połowa.
      Nie pojmę nigdy jak wypielęgnowane dziecko w czystym ubraniu można wsadzić do
      nieczyszczonego kilka tygodni (jak nie miesiecy czy lat) wózka. Jak, kurde, nie
      brzydzic się dotknąc lepiącej się od brudu tapicerki? I jak nie rumienić się ze
      wstydu pchajac przed soba takie zjawisko?

      Po lekturze tego wątku wnioskuję, ze nie odkurzacie dywanów, nie myjecie
      sedesów, podłóg, drzwi i okien. Być moze również zastawy stołowej. Przynajmniej
      tak długo jak długo dziecko brudzi. Czyli mniej wiecej osiemnaście lat. Toż te
      chrupki, soczki i ślady upapranych łapek pojawiaja sie w zastarszajacym tempie
      wszędzie, gdzie się da siegnać.

      Odrobina samokrytyki jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Obłuda zaś lubi odbić się
      czkawką.
      • monia145 Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 10:01
        A to się usmiałam...
        Ale wiesz co? Przejżałaś mnie...jasne, że w domu nie sprzątam, nie myję, a
        brudne rzeczy wyrzucam i kupuję nowe.
        Wzorowa analiza.
        brawo!
        I jeszcze napisz, że " uderz w stół, to...."- tego w tym poście zabrakło,
        kolejnego kluczowego argumentu w tego typu dyskusjach

        Warto jednak zwrócic uwagę na jedną kwestię.
        Nikt tutaj nie kwestionował, że brudasy nie istnieją.
        Jednak mnie, i zapewne inne osoby w tym wątku wzburzyło jedno- styl autorki.
        Te wszystkie "lalunie", "pindrzenie się", jakoś do mnie pozytywnie nie
        przemówiły. Wygląda to troche tak, jakby wygląd tych mam bezpośrednio pobudził
        autorkę do tych wynurzeń....mam wątpliwości czy gdyby z usmarowanym wózkiem
        szedł jakis kocmołuch, wart byłby uwagi i wątku na forumwink
        Co tak naprawdę doskwiera autorce- brudne wózki, czy tipsy na paznokciach
        właścicielek tych wózków?
        Jakieś fałszywe tony z tego wątku płyną.....
        • gryzelda71 Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 10:12
          monia145 napisała:
          > Co tak naprawdę doskwiera autorce- brudne wózki, czy tipsy na paznokciach
          > właścicielek tych wózków?

          Nie jestem autorką wątku,ale drażni mnie takie zestawienie:bardzo zadbana mamusia i znacznie mniej zadbne dziecko i jego wózek.Po prostu to zauważam,tak jak zwrócę uwage na bardzo ładna osobę i bardzo brzydką.Ot tak po prostu,na zasadzie kontrastu.Nic więcej.
          • monia145 Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 10:18
            Ok. załózmy, że może to drażnić...nie raz i nie dwa spotyka się takie widoczki.
            Jednak w takiej sytuacji opisuję, co mnie tak naprawde irytuje, a nie ukrywam
            się pod maską, " biedne dziecko, jakie ma brudne zabawki"winkP
            No przykro mi, ale takie mam odczucia po przeczytaniu tego wątku.
        • aguskin Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 15:23
          tak właśnie wygląd tych mam, a zwłaszcza 2 pobudził mnie do komentarza,
          kocmołuch prowadzący brudny wózek stanowi zgrany widok i nie dziwi, bo ktoś kto
          nie myje własnych włosów, zębów, nie pierze ubrań - nie myje wózka,
          ale osoba która jest czysta, pachnąca, mocno umalowana, z zadbanymi
          paznokciami, czystymi butami itp, prowadzi bardzo brudny wózek mnie dziwi,
          nie doskwierają mi tipsy i zadbane kobiety, bo bardzo lubie, tylko drazni mnie
          brud, a słowo lalunia i pindrzenie się dla mnie nie jest obraźliwe, sama sie
          pindrzę, a lalunia mówię na zadbaną i ładną jak lalka kobietę, dziewczynę,
          dziewczynkę,
    • mamameg Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 12:44
      >>A ja się zawsze zastanawiałam dokładnie odwrotnie:jakim cudem niektóre mamy
      mają takie czyste wózki? Mój był taki jak opisałaś, bo moje dziecko uwielbiało
      jeść podczas spacerów, biegać po błocie i potem wsiadać do wózka. Poza tym
      ściągnięcie do prania tapicerki było katorgą, a ja jestem leniwa. W domu mam w
      miarę czysto, ale bałagan.Nie noszę tipsów, nie jestem zadbana, nie czyszczę
      butów, chodzę często w pogniecionych ciuchach. A, jak synek był mały i jeździł
      wózkiem, to wykorzystywałam każdą chwilę kiedy spał na np. czytanie, bo kiedy
      nie spał trzeba go było cały czas pilnować i bawić się z nim(jest b. ruchliwy i
      ma nieziemskie pomysły). Jesteś podobna do mojej teściowej, której nie znoszę,
      też pedantka i ciągle myśli "co ludzie powiedzą".Szkoda życia na nieustanne
      sprzątanie i zastanawianie się co o Tobie pomyślą.
      • gryzelda71 Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 13:19
        mamameg napisała:
        Jesteś podobna do mojej teściowej, której nie znoszę,
        > też pedantka i ciągle myśli "co ludzie powiedzą".Szkoda życia na nieustanne
        > sprzątanie i zastanawianie się co o Tobie pomyślą.
        A to juz nie można dla samej siebie być czystą i wprasowaną?Zawsze jest to działanie na pokaz?
        • ledzeppelin3 Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 14:59
          Wali mnie, czy ktoś ma wymyty wózek i wygolone pachy
          • aguskin Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 15:12
            ledzeppelin nawet jak w upalny dzień, w nagrzanym autobusie, trzymając się
            rurki jeździ Ci prawie po twarzy tymi kłakamiwink
            • ledzeppelin3 Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 15:39
              Ale chyba nie mówimy o sytuacji, gdy ktoś najechał na Ciebie brudnym wózkiem,
              łamiąc mi nogę i brudząc pończoszkę? Sytuacja z lizaniem czyichś pach w
              autobusie jest analogiczna. A Ty mówisz o paniach na deptaku, paradujących z
              takimi a nie innymi wózkami, nie porównuj do tego sytuacji, gdy
              pacha/wózek/nieumyty ptaszek partnera bezpośrednio godzą w Twoje dobra
    • agata7712 ! 25.04.07, 16:28
      Ajjjjjjjć, ależ cię zółć zżera, i po co? Niech sobie prowadzają brudne wózki,
      co Cię to obchodzi? Że też ludzie nie mają innych problemów, niż ogladanie
      wszystkich dookoła i oczywiście krytykowanie / czyt. wylewanie żółci /
      Jak czytam takie posty, to mi się żenująco robi smile
    • lineczkaa Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 16:41
      Wózek piorę jak jest juz dość brudny. Średnio dwa razy w roku. czasem
      przecieram. Trudno sie go rozkłada, jeszcze trudniej wszystko nakłada i długo
      schnie. A jakie kto ma wózki mnie wali. To że ktoś ma wózek uwalony dzieciowym
      jedzeniem lub wymuskany na błysk o niczym nie świadczy. Tak samo z wyglądem
      dziecka. Teraz jest ciepło i jestem na zewnątrz wiekszość dnia. Wiec i część
      posiłków córa nie je w domu. Ma 20 miechów i nawyk wycierania rąk w spodnie i
      bluzę/kurtkę. Czasem przechwycę łapy w porę, czasem nie. Widok po całym dniu
      jest opłakany, wszystko co jadła na wózku i ubraniu plus piach, kótry zjada
      pasjami. No i co? Mam się martwić, że dziecko brudne i wózek brudny i co ludzie
      powiedzą?
      Założę się, że 90 procentom małych dzieci nie przeszkadzają ani klejące łapy,
      ani banan rozgnieciony na spodniach, ani rękaw mokry od wody ani uwalony wózek.
      Za to męczą się w sztywnych ciuszkach, za ciepłych czapkach i butach ślicznych,
      błyszczących ale cholernie sztywnych.
      • katse Re: wózkowe brudasy?! 25.04.07, 18:11
        kupiłam taki wózek żeby brudu nie było widaćsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka