Dodaj do ulubionych

Dbacie mężom o stopy?

03.05.07, 18:32
Ja mojemu mężusiowi nalewam wody do miski z mydełkiem i moczy sobie stópki
przez pewien czas, potem mu szoruję pumeksem, nastęnie wklepuję mu krem do
stóp, do pięt i spryskuję sprayem odświeżającym. Ma stópki jak niemowlę smile
Moja mama twierdzi, ze zwariowałam, ze to "upokarzające". Ja niew iedzę w tym
nic złego, tym bardziej, że mam obsesję na punkcie zadbanych stóp i zębów smile
Obserwuj wątek
    • ibulka Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 18:38
      znaczy ząbki też mu szorujesz? big_grinD
      • kirianna Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 18:46
        ząbków mu nie szoruję, ale często "nakłaniam" na wizyty do stomatologa, gdy
        tylko pojawi się dziurka...smile Takie tam drobne korekty stosuję smile
    • anna_geras Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 18:44
      Jesli Tobie to sprawia przyjemnosc to nie widze w tym nic zlegosmile Moj sam dba o
      stopy i mi to wystarcza.
    • janka007 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 19:04
      Jeszcze by tego brakowało big_grin
    • lola211 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 19:04
      Nie- facet jest dorosły i potrafi zadbac o nie sam.
      Ty serio piszesz, czy sie nabijasz?
      • kirianna Re: Lolu 03.05.07, 19:32
        A za korzeń też ma ciągnąć sobie sam?
        • lola211 Re: Lolu 03.05.07, 20:07
          Tylko wtedy, gdy ja nie mam ochotytongue_out.
    • hexella Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 19:04
      Niesmile
      Nie ma na to czasu ani ochoty.
      Ale robię mu masaż, ponoć nieźlesmile
    • mawo84 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 19:30
      nie, zresztą on o moje też nie dba tongue_out
    • babka71 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 19:32
      mój sobie obgryza self servis
    • rita75 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 19:35
      ja mojemu myje penisika w kapielce, to znaczy nanosze mydelko, masuje i
      splukuje wodą..
      • mijaczek Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 19:43
        kiedys tak. lubilam to. moj maz ma bardzo zgrabne i zadbane stopy, wiec nie bylo
        to jakies papranie sie z frezarka i dlutem... teraz nie mam czasu...
        ja oczywiscie rozumiem, ze wszystkie emamy sa za bardzo wyemancypowane i zbyt
        dumne, zeby znizac sie do takiego poziomu, a w ogole ich mezowie to sa tak cudni
        i zadbani, ze nawet by nie musialy... wszystkie "e [z ogonkiem]" i "a [z
        ogonkiem]"... ech... baby...
        • lola211 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 20:10
          Jesli o mnie chodzi to emancypacja nie jest głownym powodem.Po prostu kazde z
          nas dba o siebie wlasnoreczniesmile.Ale za to myje mu czasami plecy, bo biedaczek
          nie dosiega(zadnych szczotek do tego celu nie mamy)- czy to sie liczy?
        • hexella Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 20:11
          ale akceptujesz to, że ktoś może nie lubić takich zabaw?
          i jak to się ma do dumy i emancypacji?
          Nie lubię-nie robię i już...
        • vibe-b Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 20:52
          mijaczek napisała:


          > ja oczywiscie rozumiem, ze wszystkie emamy sa za bardzo wyemancypowane i zbyt
          > dumne, zeby znizac sie do takiego poziomu,


          To nie to. Stopy to obiekt seksualny i zainteresowanie stopami meza/zony idzie
          w parze z pociagiem fizycznym tongue_out, jesli kogo brzydza stopy meza to ide o zaklad
          ze on caly w ogole i w szczegole rowniez jest aseksualny dla tej drugiej
          stronytongue_out
      • mijaczek Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 19:45
        aha, masaze tez sobie nawzajem robimy, iskamy sie, jak ktores ma cos miedzy
        zebami to podamy nitke a i maseczki sobie na twarze nakladamy... no.
        • sebaga Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 20:31
          Nie widzę powodu dla którego miałabym to robić. Nie robię też innych rzeczy np.
          go nie myję, nie karmię, nie ubieram. Ma od tego dwie rączki. Ale jak ktoś lubi,
          jego sprawa.
    • kawka74 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 20:33
      oczywiście
      obmywam, namaszczam drogimi olejkami i wycieram włosami, własnymi, rzecz jasna,
      inaczej się nie liczy
      • mijaczek Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 20:50
        kawka74 napisała:

        > oczywiście
        > obmywam, namaszczam drogimi olejkami i wycieram włosami, własnymi, rzecz jasna,
        > inaczej się nie liczy

        i znowu gadacie o rzeczy... watek jest o jednym a wy od razu musicie sie popisac
        swoja umiejetnoscia nawiazywania do MONDRYCH rzeczy... pytanie bylo proste.
        • syriana Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 20:54
          mnie się zdarzyło dwa razy
          co prawda nie mężowi, ale osobistemu facetowi, więc nie wiem czy się liczy wink

          dla mnie to była przede wszystkim fajna zabawa i możliwość zrobienia mu
          przyjemności cielesnej, co bardzo lubię wink
        • kawka74 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:12
          czemuż to, towarzyszko, zwracacie się do mnie per 'wy'?
          odpowiedź jest również prosta - pucowanie staremu stóp wydaje mi się tak
          absurdalne, jak Twoja uwaga
          odpowiedzi udzieliłam zgodnie z ww poczuciem absurdu
          cholera, tłumaczenie rzeczy oczywistych zawsze mnie jakoś żenuje
          więc
          EOT
    • moofka Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 20:55
      nie wink
      on sam robi to znakomicie
      stopy ma ladne i zadbane wiec nie kwestia to obrzydliwosci tongue_out
      ale czasem robie mamie pedikiur
    • escribir Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 20:58
      ja jemu nie, ale on mnie- często wink)))
      aaaaaaaaaach!
      mrauuuuuuuuuu!
    • iskierka40 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:12
      on dba o mojesmile
    • elza78 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:17
      ale mrok, to jemu rece ucielo czy jak??
      • lucerka Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:20
        Elza, to nie o to chodzi, ze on nie umie, tylko o chec sprawienia przyjemnosci.
        Znalam pana,k tory lubil dbac o buty. Pastowal buty wszystkim czlonkom rodziny z
        wlasnej woli - choc oni ani nie byli leniwi ani niesamodzielni.
        • elza78 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:21
          no dobra, niech napisze ze jest fetyszystka big_grin
        • syriana Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:23
          dokładnie
          sprawienie przyjemności partnerowi i sobie przez bliski kontakt z jego ciałem
          • kawka74 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:26
            tylko że w poście założycielki wątku o przyjemności nie ma mowy, za to o
            higienie owszem, chyba, że czegoś nie doczytałam (co jest możliwe, bom zmęczona)
            i to mnie trochę bawi, a trochę mierzi
      • hexella Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:20
        elza78 napisała:

        > ale mrok, to jemu rece ucielo czy jak??
        >
        O! Następna niezainteresowana seksemwink
        • elza78 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:24
          ee no sorry nie jestem "fetyszysta stop" raczej mnie to smieszy, dbac o higiene
          kazdy sam powinien to sie rozumie samo przez sie, wiec pytam czy panu rece
          ucielo smile bo w pumeksiku scinaczu do zrogowacialego naskorka i moczeniu nog w
          mydlinach nie dopatrzylam sie niczego chocby w malym stopniu erotycznego smile
          to poprostu zebiegi higieniczne jak np mycie zebow smile
          • syriana Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:29
            nie musi być erotyczne,
            wystarczy że jest miłe (i to nawet nie w takim podniecająco-egoistycznym znaczeniu)
            • lucerka Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:31
              ooo to. to tak jak zrobienie mezowi obiadu. przeciez maz taz ma dwie rece co? smile
            • addria Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:35
              No, ale miłych może być też wiele innych rzeczy smile W dodatku, dla każdego coś
              innego wink Stąd rozbieżność gustów w tym temacie wink
              Ja też nie z tych, co lubią dbać o higienę męża smile Każde z nas dba o swoją
              osobiście, własnoręcznie i bez pomocy smile
              • dyzurna Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:40
                ja mojego mezusia skalaniam od czasu do czasu do maseczki na twarz. ma taka
                szara zmeczona skore. zadko bo zadko ale godzi sie na to smile
          • hexella Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:31
            smile
            też nie przystaję do postawionej wyżej śmiałej tezy, o nierozerwalnym związku
            niechęci do mężowskich stóp, z brakiem seksualnego zainteresowania ich
            właścicielemwink
            • mijaczek Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:47
              u mnie zaczelo sie z banalnego powodu - maz mial kontuzje reki i nie mial jak
              sobie sam zrobic ani manicure ani pedicure ani niczego co wymagalo uzycia dwoch
              rak jednoczesnie... i co? mialam odmowic i patrzec jak zarasta mi malzonek?

              uwielbiam chodzic do salonu na manicure i pedicure... uwielbiam jak sie mna
              zajmuja... jak masuja mi stopy, lydki... przedramiona i dlonie... jak moje
              dlonie i stopy pieknieja... uwielbiam to i to dla mnie taka mala uczta
              przyjemnosci... a jak susze paznokcie pod suszarka i w tym czasie masuja mi kark
              to juz zupelnie odplywam... moge wtedy zasnac...

              i zawsze jak wracam to Erik mi zazdrosci... to mu mowie, zeby tez poszedl na
              manicure i pedicure... ale dla niego to takie niemeskie... i prosi, zebym czasem
              po-pamper-owala jego... a ze ja to lubie, to dlaczego nie? lubie ogladac mojego
              meza zadbanego, z pieknymi palcami, to co?

              ja tego nie robie co tydzien i dlatego, ze musze... tylko odswietnie, kiedy mam
              na to ochote... bo mojego meza to odpreza, a ja sie wtedy moge nim pozajmowac...
              • hexella Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 22:06
                to miłe, że sprawiacie sobie przyjemność.

                Ja to jakaś dziwna jestem, bo nawet do fryzjera nie lubię chodzić, ani do
                manikiurzystkiwink Nudzi mi się jak diablismile
                Spytałam małżona, czy chciałby, żebym mu stopy umyła? Popatrzył na mnie, jakoś
                dziwnie...!
                Są różne upodobaniasmile
    • mama_adasia Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 21:50
      raczej by mi nie pozwolił a sama pewnie bym mu nie szorowała pięt pumeksem, w
      końcu to jego nogi każdy ma swoje.no chyba żeby miał jakieś problemy powazne to
      wtedy bym mu pomogła.
    • mama007 Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 22:05
      aż tak mnie jeszcze nie popieprzyło... jego na szczęście też!! smile
    • babsee Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 22:22
      Juz kiedys pisalam że końcowki zwane powszechnie stopami (blee,eehhh,rzyg)
      obrzydzają mnie makabrycznie.Gdyby mąż byl obloznie chory to predzej
      zamowilabym padikurzystke na chate.
      Dopiero od niedawna( a jestesmy juz 6 lat razem) nie wzdrygam sie nerwowo gyd
      on celowo zaczyna mnie smyrac koncowkami.On wie o moim obrzydzeniu i uważa to
      za nieszkodliwe dziwactwo(ktorych zreszta mam wiecej smile
      ps. podczas sekszenia nie mysle o tym smile
    • babsee Re: Dbacie mężom o stopy? 03.05.07, 22:23
      Acha!stanowczo także zaprzeczam jakoby moj fiś mial wplyw na pożycie smileMężus
      mnie nie obrzydza a wrecz przeciwnie.
      • mangoosta3 Re: Dbacie mężom o stopy? 06.05.07, 08:50
        Niech Twój mężuś zajmie sie Twoimi stopami ( sa niesamowicie erogenne- miejsca
        na co dzień mniej narażone na kontakt ze światem zewnętrznym, będą bardziej
        podatne na wywoływanie podniecenia, niż te, którymi stykamy się z ludźmi,
        przedmiotami, itd. Wyobraźcie sobie, że przedzieracie się przez tłum ludzi, lub
        stoicie w tłoku w autobusie. Te części ciała, które nie mają styczności z
        innymi, czyli wewnętrzne strony rąk i nóg, wszelkie zagłębienia czy "spody",
        będą bardziej wrażliwe) Może fobia przejdzie ))))))))))))
    • umasumak Mój dba sam, ale.. 03.05.07, 23:07
      ...gwoli ciekawostki chciałam rzec, że "drzewiej" obmywanie mężowskich stóp,
      było znakiem wielkiej miłości, oddania i szacunku ze strony małżonki.
      Można więc rzec, że autorka wątku kultywuje tradycje smile. Pozdrawiam.
      • janka007 Re: Mój dba sam, ale.. 03.05.07, 23:10
        To było jeszcze w czasach, kiedy mężowi w kościele przysięgało się
        posłuszenstwo.
        • hexella Re: Mój dba sam, ale.. 03.05.07, 23:11
          posłuszeństwo to nie jest moje ulubione słowowink
          • babsee Re: hexella 03.05.07, 23:24
            Howgh!
            • hexella Re: hexella 03.05.07, 23:33
              Rzekłam tyżwink!
    • luxure Re: Dbacie mężom o stopy? 04.05.07, 07:46
      Jaja sobie robisz???!! Twoja mama ma rację. Nie poniżaj się
      • eva123 Re: Dbacie mężom o stopy? 04.05.07, 07:54
        no w szoku jestem, nawet mi to do glowy nie przyszlo, przeciez rak na wojnie mu
        nie urwalo wink) hehehe
        moj po moich namowach w koncu zdecydowal sie na wizyte u pedikiurzystki i jest
        bardzo zadowolony, choc mial ogromne opory aby ktos mu stopy dotykal.
    • kizdam47 Re: Dbacie mężom o stopy? 04.05.07, 08:09
      Nie lubię dotykać (własciwie nawet patrzeć) na cudze stopy, własnego męża
      również. Tak jakoś mam. Jedyne stopy, które uwielbiam dotykać i całować to
      stopy mojego najmłodszego synka, który liczy sobie 17 miesięcysmile
    • morgen_stern Re: Dbacie mężom o stopy? 04.05.07, 09:27
      Od razu przypomniała mi się scena z "Perły w koronie" z obmyciem przez oddaną
      żoneczkę mężowskich, górniczych nóg. Ja, mimo że hanyska, to uważam to jednak
      za lekką przesadę. Ale wolnoć Tomku. Jeśli to komus pasuje, to czemu nie?
    • monia145 Rozumiem, że to taka gra wstepna?;)P 04.05.07, 09:34
      Mam dwa pytania:

      - czy gdybyś Ty chciała, żeby mąż to samo zrobił dla Ciebie, to mogłabys liczyc
      na spełnienie prośby?
      - czy gdybyś przestała dbać w taki kompleksowy sposób o stopy męża, on sam by
      to robił, czy też zapuściłby je strasznie, pozbawiony obsługi w Twojej osobie?

      Kiedy ja uczyłam swoje dziecko odciagania napletka z siusiaka, robiłam to z
      myslą, że kiedyś nauczy sie robic to sam. I teraz tak sie własnie dzieje.
      Czy Ty nauczyłaś już męża dbałości o higienę?winkP
      • mijaczek Re: Rozumiem, że to taka gra wstepna?;)P 04.05.07, 09:40
        monia145 napisała:

        > Mam dwa pytania:
        >
        > - czy gdybyś Ty chciała, żeby mąż to samo zrobił dla Ciebie, to mogłabys liczyc
        >
        > na spełnienie prośby?

        oczywiscie. jednak nie pozwolilabym mu na wycinanie skorek czy pilowanie
        paznokci, bo on po prostu tego nie potrafi zrobic w taki sposob, w jaki ja tego
        wymagam. natomiast masaz stop i wcieranie kremu mam na kazde zawolanie. srednio
        kilka razy w tygodniu.a pierwszy masaz stop jaki od niego dostalam byl jego
        pomyslem.

        > - czy gdybyś przestała dbać w taki kompleksowy sposób o stopy męża, on sam by
        > to robił, czy też zapuściłby je strasznie, pozbawiony obsługi w Twojej osobie?

        oczywiscie, ze robi to sam. napisalam wczesniej, ze zajmuje sie mezem od swieta.

        ps. wiem, ze pytania skierowane byly do autorki, ale tak jakos mialam ochote
        odpisac.


        >
        > Kiedy ja uczyłam swoje dziecko odciagania napletka z siusiaka, robiłam to z
        > myslą, że kiedyś nauczy sie robic to sam. I teraz tak sie własnie dzieje.
        > Czy Ty nauczyłaś już męża dbałości o higienę?winkP


        nie musze go uczyc. potrafi dbac sam o siebie.
    • lola211 Re: Dbacie mężom o stopy? 04.05.07, 09:59
      Nie odbieram aktu pielegnacji malzonowskich stop jako ponizajacego,jak ktos
      lubi to prosze bardzo.w Pozegnaniu z Afryka byla fajna scena, gdy Redford myl
      wlosy Meryl Streep- dla mnie to byloby mega wyzwanie, bo do mokrych wlosow mam
      obrzydzenie.A on w ten psosob wyrazal swoje uczucie do niej.
    • kirianna Re: monia145 04.05.07, 17:13
      "czy gdybyś Ty chciała, żeby mąż to samo zrobił dla Ciebie, to mogłabys liczyc
      na spełnienie prośby?"
      i nie tylko na to mogłabym liczyć, jako przykład mogę podać jego pomoc względem
      mnie po porodzie, gdy robił mi okłady na "obolałe" krocze, i parę innych, takze
      jestem przekonana o jego wzajemnosci
      - czy gdybyś przestała dbać w taki kompleksowy sposób o stopy męża, on sam by
      to robił, czy też zapuściłby je strasznie, pozbawiony obsługi w Twojej osobie?

      nie przestałby tego robić, ale ja nie dbam regularnie o jego stopy, tylko od
      czasu do czasu, kiedy przychodzi zmęczony z pracy, a teraz dodatkowo doszło
      jego "pękniecie" małego palca, więc połączone to jest trochę z rehabilitacją
      jego stopy, by śmiało mógł jeździć i spacerować z rodziną smile
      • kirianna Re: monia145 04.05.07, 17:15
        Aha i nie jest to gra wstępna, bo jest przy tym mój synek, który z racji tego,
        że tata tak skrzętnie dba o stopy ( z pomocą mamusi smileteż wymaga takiego
        zabiegu, więc przy okazji też sie czegoś uczy smile
        • eva123 Kirianna 04.05.07, 17:31
          nie mozna chyba porownywac robienia okladow na obolale po porodzie krocze z
          myciem nog mezowi... moj m. zdejmowal mi szwy (jest lekarzem i wolalam aby
          zrobil to on niz polozna) ale nie przyszlo mi do glowy aby mu nogi myc...
          dla mnie to kojarzy sie z ulegloscia a ta nie lezy w mojej naturze.
      • kizdam47 no zaraz spawnę chyba:(( 05.05.07, 14:01
        a teraz dodatkowo doszło
        > jego "pękniecie" małego palca, więc połączone to jest trochę z rehabilitacją
        > jego stopy, by śmiało mógł jeździć i spacerować z rodziną smile



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka