luxfera1 07.05.07, 19:32 dziecko sąsiadki z góry zrzuciło z balkonu kawał kanapki,kufa z serkiem jakims topionym czy innym i keczupem prosto w srodek moich swiezutko upranych czarnych spodni.Zabic czy odpuscic? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
noovaa Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 19:38 Poszłabym na górę i grzecznie kazała mamie pilnować jak jej dziecko je. Odpowiedz Link Zgłoś
lucerka Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 19:41 No ja bym tej matce tortem w twarz rzucila w ramach zemsty DDD Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia06_73 Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 19:41 Zwrocilabym uwage matce.A jeszcze niech spodenki wyczysci Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 19:42 Oczywiście,że ukatrupićA tak serio to bym poszła i powiedziała grzecznie o tym co się stało.Może następnym razem mama będzie lepiej pilnowała dziecko.W końcu tu nie chodzi tylko o zrzuconą kanapkę,ale wiadomo co się może stać z dzieckiem pozostawionym bez opieki na balkonie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Odpuścić. 07.05.07, 19:55 Odpuścić. Spodnie prać musisz tak czy owak ponownie, kanapka mogła zostać wywalona z premedytacją albo spaść przypadkiem - w każdym wypadku matka w najlepszym razie może ci zaproponować pranie, w najgorszym dązyć do konfliktu sąsiedzkiego pt. "czy balkon służy do jedzenia czy suszenia prania". Jak kulturalna i empatyczna, to i tak nic lepszego nie osiągniesz niż gdybyś sama wyprała portki, jak nie - po co Ci afera? Odpowiedz Link Zgłoś
mijas_costa Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 19:56 nie zabijaj pewnie biedakowi kazali zjesc te kanapke i moze juz nie mogl to wyrzucil...jako rasowy niejadek tez pamietam takie swoje akcje z dziecinstwa... a jak mamusi nakablujesz to uhh.. wspolczuje guf_niarzowi... Odpowiedz Link Zgłoś
karmazynowa_dama Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 19:59 ee na dziecku się nie odgrywaj zrzuć teraz ty coś sąsiadowi z dołu to ci ulży no chyba że mieszkasz na parterze... Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 20:01 nie zabijaj... moj brat jak byl maly zrzucil sasiadce nizej... kubek kefiru...to byla dopiero afera... no coz.. Brajdek niestety musial umyc okna Pani Sasiadce, ale przynajmniej go nie zabila... ty mozesz poprosic albo o wypranie [nie ryzykowalabym] albo o trzymanie dzieciaka na lancuchu przy kaloryferze...hehe Odpowiedz Link Zgłoś
hipopotamama Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 20:05 Odpuść, nigdy nie wiesz co jeszcze trzymają w lodówce Odpowiedz Link Zgłoś
mbwj88 Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 20:25 zabić w obronei własnej an drugi raz wrzuci ci cegłę na głowę brrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
ik_ecc Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 20:26 Poszlabym na gore i poprosila o wypranie spodni. Kiedys moj ojciec myl kwiatka-drzewko na balkonie i brudna woda z ziemia kapala na ponizsze balkony - w tym na suszacy sie zestaw 30 pieluch sasiadow z szostego pietra. Sasiad jak przyszedl do nas, to nie mogl mowic taki byl wkur*** Moj ojciec sam sie zaofiarowal te pieluchy im uprac - i pral. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 20:29 Wypralabym te spodnie sama. Przy okazji powiedzialabym sasiadce, ze dziecko rzuca z balkonu jedzeniem i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
zapomnialamnicka Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 21:03 ja bym poszla z ta kanapka na gore i powiedziala ze kolega cos zgubil i ze teraz musi uprac spodnie - zartobliwym tonem oczywiscie spodnie bym sama uprala Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 21:38 Ja bym odpuściła, bo wiem jaka to niemoc człowieka czasem ogarnia, kiedy próbuje upilnować dziecko przed zrzucaniem czegokolwiek z balkonu sąsiadom piętro niżej... Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 21:55 Wszystko zależy od temperamentu mamusi owego dziecka Jesli ma taki jak moja sąsiadka to lepiej wyczyść sobie spodnie sama Ja prosiłam, żeby dzieci nie grały mi pod balkonem - olały mnie totalnie. jak piłka 7 raz przeturlała mi sie przez pranie to powiedziałam, ze nie oddam. I wtedy wparowała do mniee mamuska z hasłem, ze piłke ukradłam, ze ona w duszy ma moje pranie a dzieci pilnować nie będzie bo nie ma na to czasu... Wykrzyczała mi to wszystko zaraz potem jak jej drzwi otworzyłam - ja nawet nie zdazyłam powiedziec dzień dobryu Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 22:55 O! To ty też jesteś sąsiadką mojej sąsiadki?? Odpowiedz Link Zgłoś
anna-pia Re: pójść ,zabic? 07.05.07, 23:12 idź i zastrzel - zaczyna się od kanapki rzuconej na balkon, a potem w nowy samochód walnie ci kamieniem nie słuchaj Iwoniaw, ona ugodowa kobieta jest Odpowiedz Link Zgłoś
iwles A jak dziecko zareagowało na wyrzuconą kanapkę ? 08.05.07, 08:11 Bo jak mojemu synkowi cokolwiek spadnie z balkonu, nawet pusta butelka po napoju - to jest ogromny żałosny ryk, jak po nie wiem jakiej stracie, i musimy iść to coś przynieść. ;P A na twoim miejscu spodnie wyprałabym sama, ale zaczaiła się na dziecko sąsiadki i jak następnym razem będzie na balkonie - wystrzel w niego z wodnego pistoletu, tylko zamiast wody wlej czarny tusz kreślarski Odpowiedz Link Zgłoś
ma.dzia Re: A jak dziecko zareagowało na wyrzuconą kanapk 08.05.07, 09:54 Sprobuj wrzucic im jajko na balkon. Odpowiedz Link Zgłoś
miruka nigdy nie wiadomo co moze spasc z balkonu 08.05.07, 10:33 szkoda gadac ale mi z balkonu ostatnio spadly nozyczki, z wysokiego pietra na trawnik, nikogo nie skrzywdzily na szczescie, tkwily wbite ostrzem w ziemi, przerazilam sie bo wyobraznia zadzialala, po prostu byl taki wiatr, a ja cielam sznurek do bielizny i reklamowke z tym sznurkiem i rzeczonymi nozyczkami polozylam na podlodze na balkonie, wiatr zdmuchnal to wszystko przez taka przerwe miedzy podloga a barierka Odpowiedz Link Zgłoś
diin mamy? 08.05.07, 10:59 ooo zdziwiły mnie wypowiedzi.. Kurcze przecież wszystkie mamy dzieci i wiemy dobrze, że nie zawsze da się je upilnować. Równie dobrze moje czy innej mamy dziecko mogłoby zrzucić z balkonu kanapkę. mój mały cały czas coś przez balkon wywala (tyle że ja na parterze mieszkam). ale przecież nie zabronię mu jeść kanapki na balkonie jeśli ma na to ochotę - a nawet jak diabła pilnuję to i tak zawsze jakoś tak zakombinuje że wyrzuci. Co wieczór spod swojego bakonu zbieram a to klocki, spinacze i takie tam. a pod balkonami immych mam też od czasu do czasu widuję różne rzeczy. Mamy przecież to tylko dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: mamy? 08.05.07, 11:29 Yhy, a za szkodzy wyrzadzone przez dzieci odpowiadaja rodzice. Moj mlody sasiad z gory kiedys radosnie wyrzucal swoje zuzyte pampersy, ktory zawisaly na drzewie na przeciwko mojego okna Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: mamy? 08.05.07, 14:22 Ja mam luz, nie mam balkonu, proponuję pozbyć się ww. Odpowiedz Link Zgłoś
jktasp Re: pójść ,zabic? 08.05.07, 13:13 sam tytuł postu duuużo mówi o autorce:/// Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: pójść ,zabic? 08.05.07, 13:23 jktasp napisała: > sam tytuł postu duuużo mówi o autorce:/// jakiś psychotest? zapraszam A do reszty życzliwych osób które starały się mię zrozumieć dodam że ta sąsiadka namiętnie co jakiś czas zalewa mi mieszkanie,pranie z którego leje sie woda nawet na pościel to przysięgam chleb powszedni.Ale przywykłam,konfliktowa nie jestem. No ale żeby mi obcy bachor keczupem po wyjściówkach...?? Odpowiedz Link Zgłoś