Dodaj do ulubionych

problem z psem!!! poradzcie!!!

10.05.07, 14:35
zaczne od tego ze to nie moj pies tylko mojego nie-meza, moze gdyby byl moj od poczatku to inaczej bym do tego podchodzila?. gdy sie poznalismy juz go mial. na poczatku zwierz mi nie przeszkadzal. ale teraz to dla mnie horror. jest to doberman wiec krotka siersc i pelno jej wszedzie, panele zamiatam lub odkurzam codziennie a tego pelno sad maly juz prawie zaczyna raczkowac i chcialabym go puscic na podloge ale nie moge bo ta cholerna siersc. napiszcie czy ja przypadkiem nie przesadzam??? moze to jakies moje urojenia. moze nie powinnam sie tym tak przejmowac??? poradzcie.
Obserwuj wątek
    • merlinka2 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 14:38
      wyrzuć psa z domu niech pomieszka na podwórku
    • jponikowska Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 14:41
      Ja bym pogadała z mężem wprost, że pies przy małym dziecku przeszkadza i
      dziecku i Tobie... Że nie chcesz psa w domu i ze chciałabyś go komuś oddać.
      Jak się nie zgodzi to zrób scene... Ja tam bym walczyła do upadłego, w końcu to
      na Twoją głowe mąż psa zrzucił.. A zapytał chociaż o zdanie???
      Może rodzina jakaś by go chciała... psa w sensie..
      • dagmama Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 14:44
        Ja się tak wychowywałam z dobermanemsmile

        Nie namawiaj do usunięcia psa. Pies to przyjaciel, chociaż nie każdy to
        rozumie. Moim zdaniem pies mógłby zostać, tylko na głowie partnera, wyłącznie.
        Niech on lata i odkurza, bo to jego pies.
        • sir.vimes Właściciel niech sprząta 10.05.07, 15:18
          Masz rację , Dagmamo. Niech właściciel dba by jego pupil nie był uciążliwy dla
          żony.
      • lola211 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 14:53
        Wiesz co, takie rady sa naprawde nienajlepsze.
        Pies to nie mebel, ktorego mozna sie pozbyc jak zaczyna nie pasowac nam do
        wystroju.
        Wystarczy po prostu czesciej sprzatac.
        • jponikowska Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 14:55
          A ja uważam, że Twoja rada jest nieniajlepsza... "Częściej sprzątać" nie zawsze
          jest tak "po prostu"... Sa osoby, które wolą albo muszą w inny sposób spędzać
          czas niż na sprzątaniu. A pies może meblem nie jest ale w związku z tym, że
          trzeba się nim opiekować należy osobę, która ma to robić o zdanie spytać. A
          jeżeli owa osoba nie życzy sobie zajmowac sie psem, to ma prawo żadać zdjęcia
          jej tego psa "z głowy"...
          • lola211 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 14:58
            Mysle, ze nie musze tlumaczyc w czym rzecz.Kazda normalna osoba, posiadajaca
            odrobine wrazliwosci , zrozumie jak niestosowne jest Twoje rozwiazanie.Reszcie
            tlumaczyc nie zamierzam, bo szkoda na to czasu- nie pojma.Dlatego tez w Polsce
            jest tyle cierpienia zwierzat- przez ludzi ktorzy zwierze maja za nic.
            • wenus2006 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:10
              lola211 napisała:

              > Mysle, ze nie musze tlumaczyc w czym rzecz.Kazda normalna osoba, posiadajaca
              > odrobine wrazliwosci , zrozumie jak niestosowne jest Twoje rozwiazanie.Reszcie
              > tlumaczyc nie zamierzam, bo szkoda na to czasu- nie pojma.Dlatego tez w Polsce
              > jest tyle cierpienia zwierzat- przez ludzi ktorzy zwierze maja za nic.

              Otóż to ,przez taki brak elementarnej wrażliwości schroniska pękają w szwach,nie
              wspominając o cierpieniach zwierząt dzięki ssakom dumnie mówiących o sobie HOMO
              SAPiens
            • jponikowska Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:11
              Otóż nie Tobie oceniać czy mam czy tez nie odrobinę wrażliwości. A normalność
              ludzi nie po stosunku do psów się ocenia. Więc pohamuj się troszkę.
              • wenus2006 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:14
                jponikowska napisała:

                > Otóż nie Tobie oceniać czy mam czy tez nie odrobinę wrażliwości. A normalność
                > ludzi nie po stosunku do psów się ocenia. Więc pohamuj się troszkę.

                A po czym? Jak nie stosunku do słabszych,bardziej bezbronnych???
              • lola211 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:15
                Sama sobie wystawiasz swiadectwo, jestes tej wrazliwosci pozbawiona i tyle.
              • kosheen4 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:45
                jponikowska napisała:

                > A normalność
                > ludzi nie po stosunku do psów się ocenia.

                a po jakim stosunku się ocenia? po analnym?
                • jponikowska Brawo!!! w końcu Pani na poziomie... 10.05.07, 15:47
                  rynsztokowym... Gratuluję załosnej puenty Kosheen4 smile ŻENADA! smile
                  • kosheen4 Re: Brawo!!! w końcu Pani na poziomie... 10.05.07, 15:57
                    jponikowska napisała:

                    > rynsztokowym... Gratuluję załosnej puenty Kosheen4 smile ŻENADA! smile

                    obawiam się że pojęcia nie masz co znaczy słowo puenta, żałosny czy żenada,
                    radziłabym także przejść przyspieszony kurs wstawiania emotikonów tongue_out
                    • jponikowska Brrrawwwooooo!!!!! 10.05.07, 15:58
                      Obawiam się, ze mam większe pojęcie o pojęciach od Ciebie... Się przyczep do
                      kogoś może na swoim poziomie...
                      • kosheen4 Re: Brrrawwwooooo!!!!! 10.05.07, 16:05
                        jponikowska napisała:

                        > Obawiam się, ze mam większe pojęcie o pojęciach od Ciebie...

                        rotfl

                        > Się przyczep do
                        > kogoś może na swoim poziomie...

                        no dobra, już przestaję się schylać bo kręgosłup mnie boli od nurkowania
                        pomiędzy kostkami
                    • monia145 Re: Brawo!!! w końcu Pani na poziomie... 10.05.07, 16:03
                      Kosheen daj pani żyć..ona nowa najwidoczniej na tym forum i nie zna wszystkich
                      niuansów, może jakiś przyspieszony kurs etykiety forumowej trzebaby załatwić?winkP
                      • kosheen4 Re: Brawo!!! w końcu Pani na poziomie... 10.05.07, 16:06
                        monia145 napisała:

                        > Kosheen daj pani żyć..ona nowa najwidoczniej na tym forum i nie zna wszystkich
                        > niuansów, może jakiś przyspieszony kurs etykiety forumowej trzebaby załatwić?wink
                        > P

                        hyhy
                        za drobna opłatą, mogę wyszkolić w rzucaniu ciętą ripostą
                        podpisano
                        chrześnica wuja staszka tongue_out
                        • monia145 Re: Brawo!!! w końcu Pani na poziomie... 10.05.07, 16:40
                          To mogłoby zabić, litości, Kosheensmile
                          Wujkiem Staszkiem chcesz pojechać, kiedy nasza nowa forumiwczka najwidoczniej
                          ma parcie na życie ze wszystkimi w zgodzie i harmoniiwinkPPPPPPPPPPPP
          • wenus2006 Re:rady w stylu "wyrzuć psa" są oburzające! 10.05.07, 15:04
            a co to pies nie członek rodziny?przyjaciel ludzi?po takich tekstach
            rzeczywiście można dość do wniosku,że niekażdy człek zasłużył sobie na tę wielką
            przyjaźń,a może dziecko trzeba będzie też wyrzucić jak będzie robiło
            bałagan.Cholera czasmi wstydzę się,że jestem czlowiekiem.Po pierwsze pies to nie
            przedmiot tylko czujący ssak,po drugie dziecku do życia nie jest potrzebna
            sterylność.zamiataj,odkurzaj częściej i już.to wszystko
            pozdrawiam
          • jasminum30 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 13.05.07, 17:29
            Trzeba było myśleć gdy wychodziła za faceta z psem za mąż. Liczyła, że wobec
            ultimatum mąż pozbędzie się psa? No to się przeliczyła.
    • kaaaasiiiiiiiiiiiia Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 14:58
      jestem tego zdania ze psy powinny "mieszkać" na podwórku, a nie z dzieckiem >
      jakieś nie higieniczne to
      • lola211 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 14:59

        Zalezy jakie mieszkanie, jaki pies.
        • kaaaasiiiiiiiiiiiia Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:00
          ja akurat nie mieszkałabym z psem pod jednym dachem
          • lola211 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:20
            Nikt cie przeciez nie zmusza.Ja mieszkam z yorkiem i dzieckiem w duzym
            mieszkaniu,jest i higienicznie i wesolo, taki kudlacz wnosi naprawde duzo
            pozytywnej energii do domusmile.
          • jowita771 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 13.05.07, 17:38
            ja też bym nie mieszkała. zapach psa powoduje u mnie odruch wymiotny.
    • semida Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:09
      • jponikowska Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:13
        Skoro tak kochacie psy to sobie kochajcie. Nie każdy musi. Autorka akurat nie m
        a ochoty latac przy psie więc chyba nie jest to wątek dla miłośniczek psów??
        Jak chcecie to Wam założe jakiś o miłosci do zwierząt i przestaniecie się tutaj
        wymądrzac i inne poglądy krytykować...
        • semida Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:16
          Pewnie,dzieci tez wyrzucmy jak zaczna za duzo balaganicsmile
          • merlinka2 Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:18
            pies a dziecko- nigdy bym nie porównała
            • wenus2006 Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:19
              a jaka to różnica? jedno i drugie czuje...
            • semida Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:19
              i pies i dziecko to ŻYWE stworzenia,czują chłód,głód i potrafią kochac
          • jponikowska Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:20
            no na przykład do mojego dziecka jakimukolwiek psu baaaardzo daleko... Ale
            skoro Wasze na równi to ok. A mnie narzucac nic nie trzeba...
            • wenus2006 Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:21
              jeśli właśnie w takim przekonaniu wychowujesz dziecko,to aż strach spotkać je za
              parę lat na ulicy...brrrr
              • jponikowska Następna idealna... 10.05.07, 15:23
                Wychowuj sobie swoje a mojemu daj spokój... Zapraszał Cie ktoś do mojej
                rodziny???
                • jasminum30 Re: Następna idealna... 13.05.07, 17:26
                  Bardzo czuła jesteś na punkcie swojej rodziny, co oczywiście wcale nie
                  przeszkadzało Ci pojechać po całości w wątku o "starych babach" w tramwaju. Na
                  pewno autorce tamtego wątku przyjemnie było czytać Twoje posty.
        • lola211 Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:24
          Pies byl pierwszy w tej rodzinie.Jak napisala- wczesniej jej nie przeszkadzal-
          teraz zaczął.Zwykla historyjka, jakich wiele- pojawia sie dziecko i psu mozna
          juz dac kopa w tyłek- piekny przyklad dla dzieciatka jak traktowac nalezy
          zwierzeta.
      • merlinka2 Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:13
        jak czepiacie się mnie to się odczepcie, bo napisałam żeby wyrzucić NA PODWóRKO
        !! a nie do schroniska itd.....Ciekawe gdzie wy macie swoje psy.?Wiem pewnie z
        nimi sypiacie i jecie z nimi z jednej miski.A to sory............
        • wenus2006 Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:15
          Dokładnie tak jak piszesz,mój pies śpi ze mną w łóżku i jak trzeba to jemy z
          jednej michy.
          • merlinka2 Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:19
            widzę że nie mamy o czym gadać
        • semida Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:17
          Noooo,męża tez na dwor jak nie zmyje talerza po sobie,a cosmile
        • lola211 Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:22
          Na podworko.., hmm - w miescie?

          Poza tym nie wiem czy wiesz, ale nie kazdy pies moze mieszkac w budzie.Pewnie
          nie weisz, skoro piszesz takie androny.
          • merlinka2 Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:23
            a gdzie przeczytałaś że w mieście?
            • lola211 Re: Co za znieczulica!!!!n/t 10.05.07, 15:27
              Komus polecasz, tylko wlasciwie komu? Nikt chyba nie pisal, gdzie mieszka.Zatem-
              radzisz ogólowi.
        • bunny.tsukino A może 10.05.07, 15:25
          nie każdy lubi psy? Czy jest jakiś obowiązek lubienia czworonogów?? Ja wolę
          koty, psów nie toleruję, dla mnie duży pies w małym ciasnym mieszkaniu, spanie z
          psem bleee.
          Od zapachu psa po deszczu zbiera mi się na rzyg rzyg rzyg.
          Jeżeli to pies partnera, to powiedzieć mu że od dziś on sprząta po posie, albo
          pies out na podwórko.
          • merlinka2 Re: A może 10.05.07, 15:28
            koschen nie pisz na podwórko psa bo tobie też się oberwie
          • lola211 Re: A może 10.05.07, 15:29
            Nie kazdy musi lubic.Natomiast kazdy powinien zadbac o zwierze, ktore juz jest.
            Nie lubie- nie biore do domu.No ale skoro zwierze juz tam mieszka to nie
            wyrzucam.Dla mnie to oczywiste.
            • merlinka2 Re: A może 10.05.07, 15:31
              lola211 napisała:

              > Nie kazdy musi lubic.Natomiast kazdy powinien zadbac o zwierze, ktore juz jest.
              > Nie lubie- nie biore do domu.No ale skoro zwierze juz tam mieszka to nie
              > wyrzucam.Dla mnie to oczywiste.
              to że ma psa teraz to MUSI musi go mieć do konca życia w domu?
              bzdura
              • lola211 Re: A może 10.05.07, 15:38
                > to że ma psa teraz to MUSI musi go mieć do konca życia w domu?


                Tak, musi.
    • jponikowska Po co ta indoktrynacja?????!!!!!!!!!! 10.05.07, 15:22
      Pozwólmy każdemu na jego poglądy... Tutaj nikt o ocene moralności i rady jak
      żyć nie prosi...
      • semida Re: Po co ta indoktrynacja?????!!!!!!!!!! 10.05.07, 15:23
        Ja tak nie potrafię:/Przecież zwierzęta też czują i się przywiązują.Nie
        potrafie przejść obok czegoś takiego obojętnie
      • jasminum30 Re: jponikowska czy drugi Twój nick nie brzmi 13.05.07, 17:30
        tassia(ileś tam), podobny poziom agresji w postachsmile
    • iziak80 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:24
      kupcie taką rękawicę szcotkę do czesania sierści i cóż, zamiataj smile Nie bój sie
      dziecka puścić na ziemię, nic mu się od psiej sierści nie stanie

      Do innych; Tak mam psa, długowłosego, robi mnóstwo bałaganu, śpi z nami w łóżku
      i jest najlepszym towarzyszem zabaw naszego dziecka. Do tego mam jeszcze
      królika angorkę. Dzis przyjeżdża do nas 6-tygodniowa suczka wilczur. I wcale
      nie uważam, że miejsce psa jest na dworzu, że zwierzęta są niehigieniczne (to
      juz mnie rozwaliło). Dziecko wychowywane ze zwierzęciem jest bardzo często
      zdrowe i wolne od alergii.
    • kosheen4 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:24
      możliwe że troche przesadzasz smile
      jesli dziecko nie ma uczulenia na psa, to nic mu sie nie stanie od rozsianej po
      domu siersci. dziecko wychowane ze zwierzeciem bedzie bardziej odporne na
      wszelakie alergie.
      swoja droga, zauwazylam jedna pozytywna rzecz - lepiej ze przeszkadza ci siersc,
      a nie piszesz o obawie ze pies urwie dziecku glowe smile jest lagodny? jak tak to
      bardzo dobrze.
      a panie ktore pisza zeby wyrzucic psa albo go oddac, zycze zeby mezowie
      zamienili je na nowsze modele, jak zacznie im przeszkadzac klimakterium, podczas
      ktorego tez czasem wypadaja wlosy.
      • merlinka2 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:27
        jesteście okropnie zgryżliwe!!!!!!
        • lola211 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:39
          A ty smieszna z tymi swoimi prowokujacymi tekstami.
          Musisz bardziej sie postarac.
    • mynia_pynia Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:39
      Zrób z niego pudla:

      www.attackchi.org.au/kits.htm
      REWELACJA !!! wink
      • dagmama Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:56
        Supersmile))
    • merlinka2 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:53
      agato z psem musisz się pogodzić i z sierścią bo jak wyrzucisz psa to
      najmądrzejsze emamy Cię zjedzą!!!!!!
      .pozdrawiam
      merlinka
      • pola_negri [...] 10.05.07, 16:01
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kosheen4 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 16:03
        merlinka2 napisała:

        > agato z psem musisz się pogodzić i z sierścią bo jak wyrzucisz psa to
        > najmądrzejsze emamy Cię zjedzą!!!!!!

        ty za to możesz być spokojna, chociaż mówią że świnia wszystko zje, to jednak
        małpy nie przełknę.
        szanowna kohorto miłosniczek dzieci, smarkacze was podpatrują i uczą się
        postępowania. w przyszłości, do której miejmy nadzieję wszyscy dożyjecie,
        wyciągną wnioski z najprostszych rozwiązań mamusi, i pozbędą się jej równie łatwo.
        autorce wątku życze opracowania dobrego rozwiązania. są specjalne rękawice do
        czesania psów krótkowłosych, niech małżon się rozejrzy, kupi i wyczesuje psa.
        • jponikowska Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 17:06
          Mądre dzieci odróżniają psa od człowieka...
          I prosze nie myl ciętych ripost z chamskimi odszczekiwaniami...
    • shamsa Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 15:59
      nic sie nikomu od psiej siersci nie stanie. a jak sie zacznie z nim bawic do
      bedziesz sie cieszyc, ze odpuscilsas - dla dzieci to zrodlo wielkiej uciechy.
    • yoggi87 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 16:04
      Nie wolno przerzucac psem jak klockami... Trzeba poniesc konsekwencje. Z psem
      jest o tyle wygodniej, ze nie biega po meblach i nie wskakuje do lozeczka. Ja
      mam dwa koty. Pelno klakow wszedzie, laza wszedzie i jeszcze tyle tego zwiru z
      kuwety... Narazie moja corka nie raczkuje, wiec sie tak tym nie martwie, ale na
      sama mysl co bedzie potem mnie trafia. No coz, chcialam kiedys kotki miec, to
      bede teraz miala, przeciez one nie sa winne niczemu. Zawsze tak jest, bierzemy
      zwierzaka bez zastanowienia, bo jest taki malutki, uroczy... Ale nie zamierzam
      ich oddawac, ponarzekam sobie i juz, nie jest to az tak ogromny problem, zeby
      mi zycie ztruwal. No ale jesli zwierzak ma cierpiec, byc przeganiany i mialby
      byc obiektem wyzywania sie to lepiej go oddac w dobre rece. Chociaz za kilka
      lat (4-5) dziecko powie "mamusiu ja chce pieska albo kotak" i co wtedy? Mi by
      bylo zal oddanego zwierzaka.
      • pola_negri Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 16:26
        yoggi, żyjesz złudzeniem, że uczucia wyższe są przynależne wszystkim ludziom.
        niestety, tak nie jest.
        • shamsa Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 19:17
          raczej zyje poczuciem odpowiedzialnosci za to, czym sie zaopiekowala. dlatego
          przyzwoitosc nie pozwala jej oddac zwierząt dla fanaberii.
    • togaaa Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 16:32
      przestańcie się kłócić
      • big__mama Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 16:46
        Awykonalne na tym forum smile Ae uciechy z tego co nie miara
        • renia1807 Re jakieś testy psychologiczne 10.05.07, 16:55
          przydałyby się niektórym włascicielom psów
          kilka domów ode mnie mieszka gość który znęca się nad psami
          w tamtym roku przebił psa widłami, bo jak twierdził był oporny na tresurę
          psy zmienia jak rekawiczki
          sąsiedzi mają zamiar go obsmarować ,tylko nie wiedzą jak mu udowodnić winę
      • lycynka342 Trzeba być pniem żeby proponować 10.05.07, 16:48
        żeby dobermana trzymać na podwórku, przecież ten pies ma króciutka sierść i
        łatwo się zaziębia, jakieś pozbawione odczuc sa tu kobiety, oby niedługo nie
        wyły że mąż ich już nie kocha
      • ochotka69 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 16:55
        Mam w domu goldenke, sprzątam codziennie, a sierści i tak pełno. Niestety
        jeżeli ktoś chce mieć w domu czysto nie może mieć, ani psa, ani dziecka.
        Wydziel jeden pokój i tam psa nie wpuszczaj, niech tam dziecko raczkuje.
        Myślę, że u ciebie problemem nie jest sierść, ale to ze najzwyczajniej nie
        lubisz tego psa. Porozmawiaj z mężem, może psu znajdziecie dobry dom. Zwierze
        też czuje, że za nim nie przepadasz.
    • mmu Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 16:48
      trzeba było się zastanowić przed ślubem i powiedzieć mężowi, że nie chcesz psa
      i ma się go pozbyc, tylko wtedy pewnie udawałaś wielką miłośniczkę zwierząt
      musisz po prostu zabrać się za częstsze sprzątanie, ja mam labradora, gubi
      bardzo dużo sierści i to przez cały rok, czasami odkurzam dwa razy dziennie i
      jakoś żyję
      do tego, o zgrozo, mieszkam w domku, mam własny ogród a pies mieszka w DOMU a
      nie w budzie. jest naszym przyjacielem, dzięki niemu przeżywamy wiele cudownych
      chwil,wspaniale bawi się z córką, jest przyjacielski, kochany i wyjątkowy
      i powiem przeciwniczkom psów jedno: nie wiecie co tracicie, psia przyjaźn jest
      naprawdę wyjątkowa i żałujcie, że nigdy jej nie poznacie
    • mamamonika Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 17:02
      A poza sierścią wszędzie jaki masz stosunek do tego zwierzaka? Lubisz go czy
      raczej średnio?
      Pies jest kochany i jest wspaniałym przyjacielem, ale gubi sierść, wraca brudny
      ze spaceru, potrafi się wytarzać w czymś paskudnym, kradnie kapcie, puszcza
      smrodliwe bąki i trzeba go przechować na wakacjach wink
      Aha - jeszcze ciągnie na spacerze i potrafi sie pogryźć lub zwiać wink
      Sama miałam psa - wariata przez 15 lat i niedługo będzie następny, a mam kota.
      Bo lubię zwierzaki.
      A z psem jak z facetem - albo się toleruje jego wady, albo - mieszka bez wink)
    • karolcia86 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 17:06
      Podzielam zdanie, że pies to nie mebel i dorosłego psa nie powinno się pozbywac
      bez naprawdę powaznego powodu, a takim na pweno nie jest bałagan.
      A dziecko że trochę kłaków zje? - mniejsze ryzyko alergiismile
      Moje właśnie wyciera kolanami podłogę po której wędrują pies i 2 koty.
      Po prostu pozbyłam się dywanów i odkurzam coziennie.
    • babka71 Re:agata00123 masz męża czy nie męża?? 10.05.07, 17:16
      TO RAZ
      A DWA: pies jest meża, a mąż jest Twoim meżem czyli suma sumarum pies, też jest
      TWÓJ, jakby nie liczyć Mąż = pies I jest Twój!
      TO tak jakby był drugim męzem!!!!!!!!!!!
      Zrozumiałaś TO , jak nie to szukaj trzeciego męża!!!!!!!!!!
    • hexella Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 17:48
      Mam w domu długowłosego psa, dziesięcioletniego juz seniora. Był z nami
      znacznie wcześniej zanim pojawiły się jakiekolwiek dzieciowe plany.
      Teraz mam dwoje dzieci i znacznie mniej czasu, żeby się nim zajmować. Każdy
      dzień zaczynam od odkurzania, bo psidłu strasznie włosy lecą, myję podłogę, bo
      pełno na niej odcisków psich łap.
      I co z tego? Mam się go pozbyć, bo teraz moje życie się zmieniło i z
      przyjaciela stał sie kłopotem? Jakoś nie mieści mi sie to we łbie.
      Okres raczkowania moich dzieci przeszedł bez zakłóceń, mimo wszechobecnej
      sierści i spróbowanej nieraz psiej karmywink
    • mama007 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 10.05.07, 17:50
      odkurzam chyba z 15 razy dziennie, zmywam na mokro, caly czas sprzatam klaki.
      zyje. dziecko zyje.
      przesadzasz.
      nie sprzataj tak duzo. dziecko w mega czystym domu to dziecko skrzywdzone. wrzuc
      sobie na luz troche...
    • agata00123 dziekuje za wszystkie wypowiedzi!!! 11.05.07, 00:45
      odzywam sie dopiero teraz bo caly dzien nie bylo mnie w domu.
      po pierwsze nigdy nawet przez mysl mi nie przeszlo zeby psa komus oddac a juz na pewno nie do schroniska. pies ma 9 lat i jest troche juz za stary na takie hustawki. pozatym chyba serce by mi peklo jakbym miala myslec jak on sie miewa.
      po drugie. nigdy nie byl to i nie bedzie pies podworkowy, chyba by zamarzl w budzie. chodzilo mi tylko o ta wszechobecna siersc, ale juz widze po paru odpowiedziach ( tych emam ktore chcialy mi cos doradzic a nie oceniac mnie) ze nie powinnam sie tak przejmowac i puscic malego na podloge. i o to mi chodzilo, a nie o rady typu znajdz psu inny dom itp. chociaz za wszystkie wypowiedzi dziekuje smile
    • abosa Pies po prostu jest, jak był 11.05.07, 09:52
      natomiast Tobie zaczął przeszkadzać dopiero teraz;
      Weź pod uwagę, że "wzięłaś" partnera z psem, czyli z tzw. dobrodziejstwem
      inwentarza wink. I dlatego odradzam stosowanie się do rady, by przy pomocy
      awantur zmusić partnera do pozbycia się ukochanego czworonoga, wystawisz Sbie
      złe świadectwo i popsujesz stosunki między Wami;
      Postaraj się zaakceptować psa na nowo, będzie miał na dziecko świetny wpływ,
      wierz mi. Moje dziecko "wychowuje się" z psem, z jego sierścią, śliną,
      zabawkami itp., odkąd skończyło 4 mies, bo wtedy zaczęła dłużej (9h) przebywać
      u mojej mamy (w domu psa nie mamy). I powiem Ci, że to najzdrowsze dziecko,
      jakie znam smile I gdyby psa nie było u mamy, pewnie już dawno mielibyśmy jakiegoś
      w domu; Bo człowiek, im mniej wyizolowany od natury, tym lepiej się rozwija,
      fizycznie i emocjonalnie, a zwierzak w domu jest tej natury namiastką smile
      Dlatego nie warto tak bardzo się przejmować, lepiej spójrz na to z innej strony:
      odkurzać i tak trzeba często, bo na panelach, i bez sierści psa, wciąż coś
      fruwa (jakoś bardziej ten kurz widzć);
      Wiem, ta cholerna sierść oczywiście jest wszędzie, więc również i na łapkach
      dziecka, i, oczywiście, w miarę możliwości, trzeba te łapki (zabawki) myć,
      ale ... dziecko szybko uodparnia się na "domowe" bakterie, dlatego, jeśli
      zwierzak zadbany, nie jest dla niego groźny;
      Przed Twoim dzieckiem pełen wachlarz nowych ... doświadczeń (próbowanie ciastek
      z piasku, zjadanie jabłka, które upadło, całucy z przyjaciółmi z placu zabaw,
      zlizywanie soku z brudnej łapki ...), oboje musicie być na nie przygotowani smile
      Pozdrawiam!
    • karanissa Co do siersci: 11.05.07, 10:08
      Jesli pies gubi duzo klakow, kup mu u weterynarza tabletki na wzmocnienie
      siersci, kazdy wet bedzie wiedzial o co chodzi, miesieczna kuracja to koszt ok.
      60 zl. Do tego obowiazkowe czesanie na spacerze raz dziennie i juz siersci w
      domu jest mniej.

      Mam buldoga 5-letniego i 3,5 letniego synka - wiec wiem co mowie smile Tez ma
      krotka siersc (pies, oczywiscie, nie synek), a do tego ten
      puchowy "podszerstek" czy jak to tam sie zwie. Byl okres, ze na panelach
      codziennie klebily sie koty z psiej siersci, kanapy byly cale we wloskach, ale
      od kiedy przynajmniej raz na rok faszeruje zwierza tymi tabletkami jest
      wzgledny spokoj i mozna odkurzac raz na pare dni. Synek byl puszczany na
      podloge od zawsze i od siersci nic mu nie bylo.

      A byl tez okres, ze w duzym lozu spalismy we czworke: ja, maz, synek i pies...
      i wszyscy przezyli w dobrym zdrowiu.
    • agao_72 Re: problem z psem!!! poradzcie!!! 11.05.07, 10:26
      to ja powinnam wyrzucić swoje 4 koty półdługowłose, bo kłaczą jak oszalałe.

      przesadzasz, po trzykroć przesadzasz.
    • agata00123 co zescie sie tak czepily......... 13.05.07, 23:22
      tego pozbycia sie psa???? czy ja napisalam ze sie chce go pozbyc??????? chcialam zebyscie mi doradzily czy jak dzieciak zje troche siersci to nic mu nie bedzie i ogolnie wyrazilam swoje zdanie ze SIERSC!!! psa mi przeszkadza!!!! a nie sam pies!!!!!! - o to mi chodzilo i rady typu klotnia wymos na partnerze zeby znalazl psu nowy dom nie sa mi potrzebne!!! pozdrawiam!!!
      • wi0la Re: co zescie sie tak czepily......... 14.05.07, 09:14
        nie czytalam wszystkich wypowiedzi bo natknelam sie na jakis spor i
        zrezygnowalam.Takze moze juz ktos Ci to napisal.
        Ja tez mam psa i byl przed dzieckiem.Jest to cocker spaniel i siersc w
        niektorych okresach gubila tak ze mnie szlag trafial.Codziennie bylo sprzatane
        a i tak synek gdy raczkowal czasami znalazl "smaczna" siersc.NIc mu po tym nie
        bylo,bo szybko zauwazylam,takze nigdy calosc nie ladowala w buzismile
        No i najwazniejsze.Mimo ze pies Wasz ma krotka siersc polecam regularnie go
        czesac,albo udac sie do psiego fryzjera,ktory usunie specjalna maszynka albo
        grzebieniem martwy wlos,bo to przeciez te martwe wlosy wypadaja.To naprawde
        pomaga,bynajmniej u mnie sie sprawdzilo.My sami czeszemy naszego psa specjalnym
        grzebieniem wlasnie do usuwania martwych wlosow.
        Sprobuj
        • agata00123 wi0la 14.05.07, 09:57
          dzieki za rade, juz mamy grzebien i jest czesany codziennie, ale to nie bardzo p[omaga siersci zawsze duzo. podejzewam to juz z wiekiem mu tyle tych klakow wypada on ma juz 9 lat, a pozatym jest chory, ma raka( niedawno sie dowieedzielismy) wiec to moze tez przez chorobe??? trudno. trzebabedzie malego piulnowac zeby sie nie najadl klakow i tyle. pogodzilam sie z tym.
          • mama007 Re: wi0la 14.05.07, 11:24
            dziewczyny kotom serwuja tran i ponoc siersc super potem, mniej wypada. moze psu
            tez mozna podac?
      • mamamonika Re: co zescie sie tak czepily......... 14.05.07, 10:27
        Agata - jeszcze spytam - pies jest regularnie odrobaczany? Mój sie sypał jak
        diabli jak miał tasiemca
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka