limon_ka
28.05.03, 12:08
Ostatnio było kilka dyskusji o dzieciach z pierwszego małżeństwa i drugich
żonach - no to ja z drugiej strony: jestem byłą żoną z dwoma maluchami (4,5
i 2,5), od roku moje dzieci nie mają taty w domu a ex właśnie urodziło się
trzecie dziecko.
Nie wiem własciwie jak sobie radzić z pytaniami i uczuciami, które ma moje
starsze dziecko - staram się jak mogę, ale niekiedy nie wiem co odpowiadać
prócz standartowego: "tatuś się wyprowadził bo mnie nie kochał, ale was
kocha całym sercem".
Jak sobie radzić z tęsknotą mojego dziecka do pełnej rodziny, którą widzi u
ojca ("dlaczego Oni mieszkająz tatusiem a my nie?")? Jak reagować na
opowieści o rodzeństwie przyrodnim i przyszywanym ("mamusiu - a tatuś
powiedział, że ma teraz 5 dzieci i wszystkie nas kocha"). Jak wyzwolić się z
zazdrości, że moje dzieci nie mają tego co miały zagwarantowane przy
urodzeniu?
Macie jakieś własne doświadczenia?