wypustka
12.05.07, 08:33
Mam męża z nieodciętą pępowina a może mam teściową, która nadal ma małe
dziecko... Teście mieszkają klatkę obok, teściowa opiekuje się naszym
dzieckiem i tu zaczyna się problem. Mieszkamy na ich starym mieszkaniu i jej
się chyba wydaje,że nadal jest gospodynią. Wykonuje za męża wszystkie
obowiązki domowe, które podzieliłam. Zmywa naczynia (które leżą w zlewie 2
dzień bo mąż miał lepsze zajęcie-granie na komputerze)i jeszcze mówi do synka
leć do pracy nie przejmuj się ja się wszystkim zajmę, myje podłogę (ten
obowiązek rówienież należy do niego), układa mu rzeczy w szafie i szufadzie.
Teście są na każde zawołanie, na każde widzimisię męża. A ja czuję, że w moim
domu, w moim związku są dwie kobiety-NO CHYBA ZWARIUJĘ. Rozmawiałam z nią-dwa
tygodnie nic nie robiła bo się obraziła ale wszystko powróciło do "normy",
rozmawiałam z mężem ale on staje po stronie matki. Rozwiązaniem byłoby się
wyprowadzenie i niania ale niestety jest to niemożliwe ze względów
finansowych.Co ja do cholerci mogę jeszcze zrobić,bo mnie krew zaleje???