syriana
29.05.07, 11:25
jak czytacie te wszystkie historie, które tu się objawiają?
bo mnie:
- skrupulatne analizowanie i rozkładanie na czynniki pierwsze pojedynczych
incydentów rodzinno - koleżeńskich (zwłaszcza z gościnnym udziałem teściowej)
- "siła opisanej historii" jak na własny użytek nazwałam zjawisko, polegające
na tym, że wątek opisujący realny problem często jest katalizatorem powstania
kolejnych o zbliżonej tematyce, których autorki też chcą zostać bohaterkami
podobnych zdarzeń
- szukanie problemów gdzie ich nie ma - skoro tyle dziewczyn ma problemy z
teściowymi, to ja też pojeżdżę po swojej i coś napiszę brzydkiego na jej temat
(jakby opisanie własnych problemów z teściową, było rodzajem inicjacji i
przyjęcia do grona e-matek)
- niedojrzałość, nieumiejętność podjęcia decyzji, która oczywista i
najprostsza wydaje się w opisanej sytuacji
- nieasertywność! i to skrajna, choć wiąże się jak przypuszczam z bardzo
kiepskim poczuciem wartości własnej