Dodaj do ulubionych

po co takiej laluni dziecko??????

08.06.07, 23:12
no masakra po prostu. bylam dzisiaj z mlodym i starym w sklepie z ubraniami, taki wiekszy. lazimy, ogladamy podchodzi do nas babeczka ze sklepu i pyta czy my tylko z jednym maluszkiem, mowie ze tak, a ona na to ze na parkingu w samochodzie dziecko male placze!!! upal nie milosierny, no chyba ze 30 st. a ktos zostawil dziecko w aucie!!! okazalo sie ze to taka paniusia jakich malo, takie szpile ze ledwo po schodach zeszla!!! i po co tacy ludzie maja dzieci???
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: po co takiej laluni dziecko?????? 08.06.07, 23:13
      Wiesz, to, że ona miała szpile na nogach to nienajgorzej, tylko że w głowie nie
      miała nawet grama mózgu.
    • mamaigiiemilki Re: po co takiej laluni dziecko?????? 08.06.07, 23:15
      kurcze, az mie dreszcze przeszly!zupelna bezmyslnosc!ona na pewno nie powinna
      miec dzieci...
      • edycia274 Re: po co takiej laluni dziecko?????? 08.06.07, 23:15
        eh uncertain
        • agata00123 co do tych szpilek 08.06.07, 23:21
          to nie chodzi mi o to ze kazda w szpilach to zla matka. tylko chcialam podkreslic co to za kobieta,wymalowana, paznokcie na pol metra i maluszek... zostawiony w aucie. tragedia.
          • marghe_72 Re: co do tych szpilek 08.06.07, 23:25
            agata00123 napisała:

            > to nie chodzi mi o to ze kazda w szpilach to zla matka. tylko chcialam
            podkresl
            > ic co to za kobieta,wymalowana, paznokcie na pol metra i maluszek...
            zostawiony
            > w aucie. tragedia.

            wybacz, ale jakie ma znaczenie to jak wyglądała?
            a że bezmyslna to inna para kaloszy
          • mathiola Re: co do tych szpilek 08.06.07, 23:25
            no tak, w tym kontekscie to tak. Beznadziejna głupia, bezmózga debilka.
    • liwilla1 Re: po co takiej laluni dziecko?????? 08.06.07, 23:19
      bym taka $#@@^#$^%*(*&^(%$#@!@@E%^()&^(&^*#@
      szkoda ze jej nikt w samochodzie nie zamknal :[ wrrrrrrrr
      • agata00123 na szczescie 08.06.07, 23:23
        ochroniaze zauwazyli to dziecko wiec chyba dlugo nie plakalo. ale to oczywiscie nie zmienia faktu.
        • jowita771 Re: na szczescie 08.06.07, 23:24
          trzeba szyby wybijać takim baranom.
    • fergie1975 Re: po co takiej laluni dziecko?????? 08.06.07, 23:25
      no normalnie nogi z ... powyrywać ..wrr
    • brak.polskich.liter Re: po co takiej laluni dziecko?????? 08.06.07, 23:26
      Bezmyslna ci.a.
      Swoja droga, urzekl mnie Twoj tok rozumowania. Sadzisz, ze gdyby owa beztroska
      pani byla zapuszczonym kaszalotem, a obuta byla nie w szpilki, tylko rozwalajace
      sie trampki, to masa jej mozgowia by wzrosla i kwalifikacje na matke mialaby
      automatycznie wyzsze?
      • fergie1975 Re: po co takiej laluni dziecko?????? 08.06.07, 23:29
        ja np. zauwazyłam zaleznośc że im wiekszy obcas tym jakas głupsza kurde jezdem,
        • brak.polskich.liter Re: po co takiej laluni dziecko?????? 08.06.07, 23:33
          Wniosek z tego, intelektualistki - tfu, wyksztalciuchy - popylaja wylacznie w
          obuwiu sportowym. No, w ostatecznosci sandaly na plaskim obcasie moga byc.
          Popatrz, popatrz... tongue_out
          • liwilla1 Re: balerinki hiehiehie 08.06.07, 23:35
            <wybaczcie alem sie troche ubzyyyyyy...1 piwem...zalosc...>
            • mathiola wara od balerinek :-) 08.06.07, 23:39
              W końcu se jedne kupiłam - balerinki trampki smile))) Ale ze mnie wykształciuch ;-
              )))
              chyba też się tym piwem ubzryntegotam... smile
              • liwilla1 Re: zapraszam :) 08.06.07, 23:40
                ja mam 3 pary balerinek smile i tez zem wyksztalciuch z rodziny yntelygenckiej smile
          • fergie1975 Re: po co takiej laluni dziecko?????? 08.06.07, 23:52
            no właśnie i jak muszem cos waznego zrobić to chyba najlepiej boso iść ...
            • agata00123 szpilki!!!! 09.06.07, 10:46
              NIE neguje zadnego typu obuwia i NIE uwazam ze na szpilkach chodza tylko takie glupie dziewczyny. chodzilo mi o to zeby pokazac jaki to byl typ kobiety czyli taka ktora o siebie potrafi zadbac nawt z przesada i pokazywac co to nie ona a o dziecku nie pamieta albo bezmyslnie i perfidnie robi taka glupote i zostawia niemowlaka w aucie! i naprawde nie jestem zdania ze gdyby byla " nurkiem" to bylaby madrzejsza! i chodzi mi tez o to ze skoro kobieta woli zajmowac sie soba to po co jej dziecko??? niech sobie zyje jak chce ale nie narazajac malego czlowieka na krzywde i swoja bezmyslnosc.
              • mijaczek ktos policje wezwal? 09.06.07, 10:53
                no luuuudzie!!!! przeciez ta panna nie nadaje sie do posiadania dziecka!!!
                myslicie, ze to pierwszy raz albo ostatni sie jej zdarzylo????
                wy tu tylko o jej butach i czy glupia bardziej czy mniej a ktos pomyslal o tym,
                ze to dziecko moglo byc bliskie smierci???
                juz opisywalam to na forum - w zeszlym roku w Denver tez jakas ynteligentna
                inaczej zostawila swoje dziecko w aucie w dzien, kiedy bylo ponad 32 st C
                Boze...zeby nic sie nie stalo temu dziecku....
                • sir.vimes Oczywiście, że powinno się wezwać policję 09.06.07, 11:06
                  zamiast zakładać wątki na temat stroju i urody bezmyślnej mamy na forum.

                  Albo jej pokrótce wyjaśnić , wspierając się przykładami - co się może stać.

                  Poza możliwością tragicznej śmierci - zawsze może tez ktoś samochód ukraść.
                  Kiedyś słyszałam o ludziach, którym skradziono samochód ze szczenięciem w
                  koszyku. Jakoś wątpię, by znalazł dobry dom. Samochód z dzieciakiem tez mogą
                  ukraść - i powiedzmy, wyrzucić go na pobocze nie wiadomo gdzie. A to jeszcze nie
                  najgorszy scenariusz.
                  • mijaczek Re: Oczywiście, że powinno się wezwać policję 09.06.07, 11:13
                    w zeszlym roku w Stanach ktos ukradl samochod nie wiedzac, ze.... znajduje sie w
                    nim niemowle w nosiedelku...zaraz po tym jak aresztowano zlodzieja, aresztowano
                    rowniez...mamusie na tyle glupia, ze zostawila nie tylko auto z kluczykami w
                    stacyjce [BARDZO czesta sytuacja w STanach, ludzie nawet na podjazdach domow, na
                    noc zostawiaja kluczyki w aucie], zostawila tam swoje dziecko a sama, nie
                    wiem... poszla do sklepu czy cos takiego...juz nie pamietam...w kazdym razie
                    dziecku nic sie nie stalo. mamusia beknela.
                    • sir.vimes Re: Oczywiście, że powinno się wezwać policję 09.06.07, 11:22
                      I słusznie.

                      "mamusia beknela."
                    • lola211 Re: Oczywiście, że powinno się wezwać policję 09.06.07, 13:58
                      W Polsce nikt nie zostawia otwartego auta.
                      Mysle, ze widok dziecka w aucie wrecz odstrasza zlodzieja, ktory nie potrzebuje
                      dodatkowych problemow jakby co.
                      Czy ktos slyszal, by w Polsce ukradziono auto z dzieckiem w srodku? Czy to sie
                      zdarza nagminnie, by w ogole brac to pod uwage?
                      • ania_kudlacik Re: Oczywiście, że powinno się wezwać policję 09.06.07, 22:08
                        >>>>Czy ktos slyszal, by w Polsce ukradziono auto z dzieckiem w srodku?

                        ja słyszałam...mojemu sasiadowi ukradli auto z dzieckiem w srodkusad((
                        • lola211 Re: Oczywiście, że powinno się wezwać policję 09.06.07, 22:14
                          I jak sie historia skonczyla?
                    • asia06 Re: Oczywiście, że powinno się wezwać policję 10.06.07, 08:39
                      > BARDZO czesta sytuacja w STanach, ludzie nawet na podjazdach domow, na noc
                      zostawiaja kluczyki w aucie

                      Zgadza się, kluczyki w autach, auta potwierane nawet jak się na dłużej
                      wyjeżdża, a dom nie zamknięty, jak się idzie np. na spacer z dzieckiem. Albo
                      dom zamknięty, ale... klucz pod wycieraczką. Ale to w Stanach akurat normalne.
                      Mieszkam tu 4 lata, nigdy samochodu pod domem nie zamykałam na klucz,
                      codziennie wychodzę z dzieckiem na spacer - czasami zamykam dom, czasami nie. I
                      nic się nie stało do tej pory, ni etylko mi, ale większości normalnych
                      obywateli przez 50 - 60 lat życia. Tu się po prostu nie opłaca kraść, zbyt
                      skutecznie działa prawo. Choć oczywiście przy centrach handlowych, w centrum
                      miasta też trzeba uważać, ale nie pod domem. Pies z kulawą nogą przez cały
                      dzień pod domem nie przejdzie, pojawi się tylko listonosz smile
              • sir.vimes Zadbać? 09.06.07, 11:01
                Ja uważam, ze matka ma prawo o siebie zadbać i zajmować się sobą.

                Nie rozumiem w jaki sposób łączysz dbanie o siebie z byciem bezmyślną osobą. Nie
                widzę związku.
    • sir.vimes Co ma strój do rzeczy? 09.06.07, 10:58
      Bezmyślna osoba - to prawda.
      Ale co ma do rzeczy jej strój i wygląd?
      • agata00123 Re: Co ma strój do rzeczy? 09.06.07, 11:13
        ma tylko tyle ze chcialam pokazac ( juz sie powtarzam, ale trudno) co to byla za kobieta!!! inna moze w takim stoju okazalaby sie super rozsadna matka i naprtawde , juz to pisalam nie uogolniam i nie mysle tez ze kazda "lalunia" jest zla i bezmyslna matka. a o policji fakt nie pomyslalam, obsluga sklepu tez nie.
        • sir.vimes Re: Co ma strój do rzeczy? 09.06.07, 11:25
          No ale co ma strój do tego, że była to bezmyślna kobieta? Inaczej ubrana
          postąpiłaby rozsądniej? Szpilki odbierają rozum?

          Poza tym nie lubię takich szufladek typu - jak szpilki i pazury to "bezmyslna
          lalunia". Ta akurat była bezmyślna. Następna na szpilach jaką spotkasz - może
          być przyszłą noblistką lub naśladowczynią Matki Teresy.

          Potępiać należy czyn tej pani, a nie strój.
          • agata00123 sir.vimes 09.06.07, 11:34
            wlasnie to przed chwila napisalam! chodzilo mi tylko o opisanie sytuacji a nie o szufladkowanie!!! i oczywiscie potepiam jej zachowanie a nie wyglad!!!!
            • sir.vimes To świetnie 09.06.07, 12:10
              że potępiasz jej zachowanie a nie wygląd tylko czemu już w tytule wątku robisz
              aluzję właśnie do wyglądu. A potem rozważasz jej szpile, pazury i co tam jeszcze.

              Może z rozpędu. Ale jakoś ten wygląd bardzo cię zajmuje.

              W każdym razie najważniejsze, że dzieciakowi nic się nie stało. Mogło być kiepsko.
              • guderianka Re: To świetnie 09.06.07, 12:12
                może nie zrobiła sobie tego dzieciaka po ty bo go mieć ale moze wpadła,została
                zgwałocna i postnowiła urodzic. a skoro juz je ma-to sie nim zajmuje. tak jak
                potrafi
                a że nie potrafi to juz inna bajka
          • mijaczek Re: Co ma strój do rzeczy? 09.06.07, 12:26
            sir.vimes napisała:

            > No ale co ma strój do tego, że była to bezmyślna kobieta? Inaczej ubrana
            > postąpiłaby rozsądniej? Szpilki odbierają rozum?
            >
            akurat nie szpilki odebraly jej rozum, rozum stracila dawno...wiesz jak to jest
            - sytuacja plus taki obrazek mamusi wygladajacej jak doda elektroda czy jak jej
            tam w srebrnym topiku, miniowie, szpilkach na przezroczystej koturnie, akrylami
            i skora spalona na solarium...no wiesz... mi tez by sie to ulozylo w pasujacy imidz.

            ale tez wiem o co ci chodzi...
            glupia ci.. i tyle. ciekawe jak jej by bylo wesolo w aucie, w ktorym tlenu
            prawie nic a temperatura osiaga ok. 50 st.
            wczoraj jak jechalam z emka na plac zabaw i otworzylam auto to az bylo slychac
            jak cisnienia sie wyrownuja...bez kitu...auto bylo tak nagrzane, ze nie moglam
            dziecka do fotelika wlozyc... wiec domyslam sie jak bylo z tym dzieciaczkiem...

            plus dla mamusi za zdanie na prawko. uncertain
            • sir.vimes Re: Co ma strój do rzeczy? 09.06.07, 12:35
              mi tez by sie to ulozylo w pasujacy i
              > midz.

              A ja dzielnie nad sobą pracuję by się nie uprzedzać do ludzi po wyglądzie. Taka
              mała fiksacja.

              A co do temperatury - czasem rozgrzany samochód parzy w tyłek gdy się siada,
              parzy w łapy, gdy czegokolwiek dotknąć. Chyba trudno tego nie wiedzieć? Nie
              kumam jak można zostawić coś żywego w upał w samochodzie.
              • mijaczek Re: Co ma strój do rzeczy? 09.06.07, 12:55
                ty nie kumasz, dla niej nie bylo w tym nic zlego, nic niestosownego. to jest
                przerazajace!
                • sir.vimes Re: Co ma strój do rzeczy? 09.06.07, 13:14
                  Hmm, właśnie zastanawiam się jaki może być stopień ignorancji czy do jakiego
                  stopnia można nie wyciągać wniosków z własnych przeżyć - nie wierzę, że ta pani
                  nigdy nie odczuła dyskomfortu klapiąc gołym udem w rozgrzana tapicerę.
              • emilly4 Matka zostawila-maluch zmarl:( 09.06.07, 12:56
                Podobna sytuacja miala miejsce niedawno we Wloszech,matka odwiozla dwoch
                starszych synow do szkoly i pojechala do pracy na 8h ZAPOMINAJAC o 6-io
                miesiecznej coreczce,ktora zostawila w samochodzie(kurde no paranoja
                normalnie,matka tlumaczyla sie,ze zawsze odwozila corke do niani,ale tym razem
                w calym rozgardiaszu zapomniala o malej!!!),na 8h. Dziecko zmarlo z
                przegrzania,braku powietrza. sad(((((((

                TA lafirynde powinno sie zostawic na kilka godzin w samochodzie i to W PELNYM
                SLONCU!!!!
                • mijaczek Re: Matka zostawila-maluch zmarl:( 09.06.07, 13:04
                  czytalam o tym...masakra... Boze, mam nadzieje, ze ja nigdy takiego strasznego
                  bledu nie popelnie...
                • sir.vimes Nieszczęśliwa matka 09.06.07, 13:20
                  Nie wiem czy taka "paranoja" i czy w jakikolwiek sposób można te sytuacje
                  porównywać.
                  Czytałam o tej tragedii. Matka rozwoziła kilkoro dzieci po szkołach i
                  przedszkolach. O najmłodszym zapomniała - dziecko zasnęło, może w zamieszaniu
                  myślała, że już jest u niani? Niania też nie zadzwoniła by spytać o nieplanowaną
                  nieobecność podopiecznej. Kilka czynników sprawiło, że dziecko w samochodzie
                  zostało - i zmarło. Strasznie mi żal i zmarłego maleństwa i matki, i rodzeństwa.
                  I nie sposób tego porównać ze świadomym pozostawieniem dziecka w samochodzie.
                  • wieczna-gosia Tez mi sie kiedys zdarzylo zapomniec dziecka 09.06.07, 13:23
                    Raz zapomnialam ze do 17 trzeba je odebrac, raz pojechalam "na pamiec" dp pracy
                    i gdy wysiadalam z samochodu zatopiona myslach uslyszalam ciuchutkie "mamusiu a
                    ja?" Jak sie ma duzo dzieci i czlowiek sie przyzwyczajony do jazgotu- latwo
                    zapomniec o tym ktore akurat milczy smile)
                    • agata00123 a po dluzszych przemysleniach.... 09.06.07, 13:33
                      doszlam do wniosku ze nie znam zadnej laluni z dlugimi paznokciami i spodnica od nich krotsza ktora do tego bylaby madra inteligentna czy jak to tam nazwiecie. wiec ten stereotyp i szufladkowanie nie wziely sie z niczego.
                      • brak.polskich.liter Potega stereotypu 09.06.07, 13:48
                        Eureka, eureka. Doznalam olsnienia poznawczego. Juz mnie nie dziwi, dlaczego
                        moja kolezanka ze studiow doktoranckich co i rusz spotykala sie z komentarzami i
                        uwagami w stylu "eee, no nie gadaj, ze jestes powaznym naukowcem" tongue_out
                      • sir.vimes No to rzeczywiście długo myślałaś 09.06.07, 17:07
                        Ja znam laski z doktoratami, świetne matki i rozsądne osoby - które czasem
                        potrafią wyglądać nawet bardziej "kobieco" niż Doda. Czerwone paznokcie i
                        szpilki to przy tym pikuś po prostu.
                        Gdybym miała tworzyć jakieś teorie tylko na podstawie grupy MOICH znajomych - to
                        ciekawe by były.
                        Ale zdaję sobie sprawę, że to nie jest reprezentatywna grupa.

                        • wieczna-gosia Re: No to rzeczywiście długo myślałaś 10.06.07, 11:24
                          a doda to sie kobieco ubiera?
                          A to ciekawe smile) dla mnie to ona sie ubiera dziwkarsko. No wiec na mojej uczelki
                          doktorantki ubranej jak dziwka nie widzialam. Magistrantki rowniez. Na pierwszym
                          roku sie zdarzaja ale po pierwszych praktykacj albo rezygnuja albo jednak
                          zaczynaja uzywac dzinsow smile)
                          • sir.vimes Re: No to rzeczywiście długo myślałaś 10.06.07, 11:29
                            Cudzysłów zauważyłaś?
                            Ale i tak nie uważam by mini, szpile i pazury były z założenia dziwkarskie.
    • 18_lipcowa1 to juz matce nie wolno nosic szpilek? 09.06.07, 13:42
      smieszne ze oceniasz to jaka jest matka na podstawie wysokosci szpilek...
    • agata00123 Re: po co takiej laluni dziecko?????? 09.06.07, 14:54
      eh jak wiele komentarzy mozna wywolac jednym zdaniem. podkreslam ze gdyby ta matka byla w dzinsach i adidasach to napisalabym ze zeszla taka w dzinsach i adidasach. i koniec. a swoja droga to ciekawe jak z takimi pazurami kapie ubiera i przewija dziecko???
      • mongolia4 Re: po co takiej laluni dziecko?????? 09.06.07, 15:16
        Ale sie uparlyscie dziewczyny o to jak autorka opisala ta kobiete,glowny powod
        byl ze zostawila dziecko i gdyby nie ochroniarze to byc moze to dziecko by juz
        nie zylo.Ja sieteraz zastanawiam sie czy poniosla TA owa lalunia jakies
        konsekwencjie czy nie??
        • sir.vimes Autorka wątku policji nie wezwała :) 09.06.07, 17:10
          wolała pogadać o ciuchach na forum.

          A poza tym - dobrze, ze dzieciakowi nic się nie stało. To najważniejsze, PRAWDA?
      • sir.vimes A po co w ogóle wspominać o stroju? 09.06.07, 17:09
        A co do kąpieli - może dziecko kąpie ojciec? A może to nie nasza sprawa?
      • monia145 Re: po co takiej laluni dziecko?????? 09.06.07, 17:15
        Wiesz, jakos Ci nie wierzęwinkP
        Doświadczenie z czytania tego forum i płynące z obserwacji środowiska
        podpowiada mi, że nie napisałabyś o szczegółach stroju, gdybys nie miała
        zakodowanego stereotypu: Dama w szpilakch i tipsach= niekoniecznie dobra matka.
        A Twoje zapytanie, co do sposobu kapania dziecka przez zatipsowana matkę jest
        tego kolejnym dowodem.

        Dobrze, że dziecku nic sie nie stało.
        • mor_lena Re: po co takiej laluni dziecko?????? 09.06.07, 17:48
          A może po prostu autorkę powaliła siła kontrastu tudzież egoizm - mamusia o
          siebie zadbać potrafi, za to o dziecko zupełnie nie.
          A propos zatipsowanej matki: moja koleżanka pracuje w prywatnym przedszkolu,
          bardzo prywatnym tongue_out Któregoś razu odbiera telefon: "Proszę ubrać i sprowadzić
          mi moje dziecko, czekam pod przedszkolem w samochodzie". Tipsy kobitki
          czekającej w samochodzie wyjaśniły wszystko - były tak długie, że za Chiny nie
          zapięłaby dziecku 8 guziczków sweterka smile
          • monia145 Re: po co takiej laluni dziecko?????? 09.06.07, 17:51
            Tiaaa i wierzysz w to, że gdyby mama była w spranym podkoszulku to autorka
            watku podkreśliłaby to, jako nawiązanie do jednoczesnego niedbania o dziecko?
            • mor_lena Re: po co takiej laluni dziecko?????? 10.06.07, 17:20
              Myślę, że nie podkreśliłaby, albowiem nie wystąpiłby ów kontrast, o którym
              pisałam.
      • jowita771 Re: po co takiej laluni dziecko?????? 10.06.07, 10:58
        i jak super bezpieczne jest prowadzenie samochodu na szpilkach. zaraz ktos
        napisze, że może miała obuwie zmiennewink
        • sir.vimes Zdjąć nie mozna? 11.06.07, 08:14
          Z tego co widzę najczęściej zrzuca się po prostu buty w samochodzie. Po co zamienne?
    • luxure A co mają szpilki do faktu posiadania dziecka.... 09.06.07, 18:41
      .... bo nie rozumiem? Czy to że mam dziecko znaczy że szpilki nie dla mnie? Czy
      w szpilkach nie można prowadzić auta? Można. Doda prowadzi i o!...proszę właśnie
      prawko zdała! A to że dziecko zamknięte w samochodzie, to myślisz że się tylko
      paniom w szpilkach zdarza? Mylisz się, panom w garniturach również! I po co
      dziecko panu w garniturze?!!!!
      • jowita771 Re: A co mają szpilki do faktu posiadania dziecka 10.06.07, 11:02
        luxure napisała:

        > .... bo nie rozumiem? Czy to że mam dziecko znaczy że szpilki nie dla mnie?
        Czy
        > w szpilkach nie można prowadzić auta? Można.

        Można też dostać za to mandat. i słusznie.
    • chicarica Re: po co takiej laluni dziecko?????? 09.06.07, 19:03
      W takich sytuacjach dzwoni się na policję i komisyjnie (np. z panami
      ochroniarzami) wywala szybę w samochodzie, wyciąga dziecko i czeka na przyjazd
      policji.
    • asia06 Re: po co takiej laluni dziecko?????? 10.06.07, 08:29
      W takich wypadkach dzwoni się na policję. Proste. A co mają szpilki do
      bezmyślności?
      • olcia029 Re: po co takiej laluni dziecko?????? 10.06.07, 10:21
        szpilki i odpicowanie mamusi nawiązuje do tego, iż o siebie dba a dziecko o
        dziecko to niespecjalnie. Pozostawiła je w sytuacji zagrożenia zdrowia a nawet
        życia. Wolała biec po sprawunki niż się nim zająć, rażące zaniedbanie...
      • vibe-b Re: po co takiej laluni dziecko?????? 10.06.07, 11:40
        asia06 napisała:

        >. A co mają szpilki do
        > bezmyślności


        To chyba skrot myslowy, prawda? Wybranie sie w wielkich szpilach gdziekolwiek z
        dzieckiem swiadczy o braku rozsadku. Dziecko trzeba czesto podniesc, przeniesc,
        pobiec za nim. No, wprawdzie w tym wypadku za dzieckiem nie biegala, bo
        przeciez je uwiezila w samochodzie, nie?
        • iskierka40 Re: po co takiej laluni dziecko?????? 10.06.07, 11:46
          vibe-b napisała:

          > asia06 napisała:
          >
          > >. A co mają szpilki do
          > > bezmyślności
          >
          >
          > To chyba skrot myslowy, prawda? Wybranie sie w wielkich szpilach gdziekolwiek
          z
          >
          > dzieckiem swiadczy o braku rozsadku. Dziecko trzeba czesto podniesc,
          przeniesc,
          >
          > pobiec za nim. No, wprawdzie w tym wypadku za dzieckiem nie biegala, bo
          > przeciez je uwiezila w samochodzie, nie?

          podpisuje się pod ta wypowiedzią!!!!!!!!!!!



          ,Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba.- Mój Remigiusz-NASZE ZDJĘCIA

          ,WESOŁE MAMUŚKI, NASZE FAJNE FORUM
    • marychna31 Odnośnie szpilek 10.06.07, 13:41
      Akurat wysokie szpilki mają w tej histroii dużo do rzeczy. Będąc na takich
      szpilkach dośc trudno i niebezpiecznie nosi się maluszka więc łatwiej
      przychodzi do głowy pomysł zostawienia dziecka w samochodzie....
      • sir.vimes Re: Odnośnie szpilek 10.06.07, 14:07
        No nie wiem, widzę sporo kobiet z wózeczkami czy nosidełkami w niewygodnych
        butach na obcasie - niektóre nawet biegać w tym potrafią.
      • rita75 Re: Odnośnie szpilek 10.06.07, 14:11
        Będąc na takich
        > szpilkach dośc trudno i niebezpiecznie nosi się maluszka więc łatwiej
        > przychodzi do głowy pomysł zostawienia dziecka w samochodzie....

        a IQ autora tego tekstu jest wprost proporcjonalne do glebi ukazanej mysli.
        • renia1807 Re: Odnośnie szpilek 10.06.07, 16:43
          przy takiej temp. nie zostawiłabym w samochodzie nawet psa i to przy uchylonym
          oknie!
          przypomniało mi się, jak raz pojechaliśmy do rodziny z małym wtedy jeszcze
          synem i zabrałam dla niego surowe jajka, żeby ugotować mu na miejscu, bo nic
          innego akurat nie chciał jeśc- tylko jaja
          wyjeżdżając, położyłam je za tylnim siedzeniem i wyciągając wszystkie bagaże
          już na miejscu, zapomniałam je zabrać z samochodu
          samochód (maluch) początkowo stał w cieniu, potem w pełnym słońcu i jaja te
          ugotowały się na miękko!
          oparzyły mnie kiedy je dotknęłam, rozbiłam z ciekawości jedno i właściwie nie
          musiałam już nic gotować tylko zjeśćsmile))
          nierozważna ta kobieta o której piszesz, wyobraźnia jej widac szwankuje
        • marychna31 Re: Odnośnie szpilek 10.06.07, 17:10
          > a IQ autora tego tekstu jest wprost proporcjonalne do glebi ukazanej mysli.
          • agata00123 a co do paznokci... 10.06.07, 23:36
            nie wiem jak ta kobieta majac takie dlugie tipsy mogla zapiac dziecko w foteliku lub je odpiac przeciez te zapiecia czasem majac krotkie paznokcie ciezko zapiac czy odpiac. a pozatym wziac dziecko na rece z takimi pazurami i do tego jeszcze ogladac ciuchy to juz raczej bardzo niewygodne wiec wolala zostawic dziecko w aucie. a jak ubiera czy rozbiera dzidziusia tez nie wiem. dla przykladu - pielegniarka srodowiskowa ktora do mnie przychodzila miala tez takie tipsy i nie mogla dziecka rozebrac gdy chciala malego obejzec to prosila zebym go rozebrala.
            • sir.vimes Re: a co do paznokci... 11.06.07, 08:15
              jak ta kobieta majac takie dlugie tipsy mogla zapiac dziecko w fotelik

              Może prosi ludzi o pomoc ;PPPP ?
            • marghe_72 Re: a co do paznokci... 11.06.07, 11:58
              agata00123 napisała:

              > nie wiem jak ta kobieta majac takie dlugie tipsy mogla zapiac dziecko w
              fotelik
              > u lub je odpiac

              otóz to: nie wiesz..
            • kraxa pilegniarka miala tipsy??? 11.06.07, 13:12
              W UK sa zabronone dla personelu medycznego- musza miec paznkcie krotkie i
              niepomalowane, zeby bylo widac,ze sa czyste ;-DDD Dotyczy to rowniez pielegniar
              srodowiskowych czyli Health Visitors
    • soemi Re: wezwać policję 11.06.07, 12:03
      Też byłam świadkiem takiej sytuacji, również pod sklepem. Wezwałam policję do
      porzuconego dziecka. Ci prze megafon wewali "mamusię, która porzuciła dziecko"
      i paniusia zdębiała jak zobaczyła co się dzieje. Zażądałam raportu. Mam
      nadzieję, że lalka tak się wystarszyła ze więcej tego nie zrobi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka