kotbehemot6
19.06.07, 18:09
Pomysł pan G.-moze i miał senes i fakt nawet byłam jego zwolenniczką.Byłam-już nie jestem bo
-mundurki za w miarę niewielka kasę sa beznadziejnie brzydkie, i całe "umundurowaniE"sprowadza się do zakupu koszulki i jakiejś bluzy i kamizeli nie musze dodawać ,ze ładnie to to nie jest.
-Dobranie rozmiaru przed wakacjami, przewidując jak urośnie dzicko w trakcie wakacji i w trakcie roku graniczy ze zdolnościami parapsychologicznymi
-skoro umundurowanie jest tylko"górne" to idea równości szans i tak bierze w łeb, jak znam dzieci, to i tak sie będą licytywały kto ma jakie spodnie, buty itd....
w sumie miało byc super jest jak zwykle.Wybuliłam ponad 100zł za ubrania,których nigdy bym za taką sumę nie kupiła-ale obowiązek. Korci mmnie zdanie pytanie jak się kupopwanie mundurków ma do deklaracji bezpłatnej oświaty??-moze wysłac rachunek Ministerstwu????
W sumie wystarczyło problem rewii mody rozwiązać regulaminami szkolnymi zakazującymi pewnych sposobów ubierania sie i tyle. Fura pieniędzy, masa kłopotu dla rodziców-wiadomo dzieci brudzą się-trudno kupić kilka zestawów...ech...Jak to u was wygląda, ja jestem strzsnie rozczarowana i zła.