Dodaj do ulubionych

Drogie zony przy mężu

06.07.07, 10:05

Po śmierci jednego ze współmałżonków drugi nie dostanie nic z jego środków
zgromadzonych w OFE – tak postanowił rząd w nowym projekcie reformy
emerytalnej.
Co wy na to e-mamy?

www.bankier.pl/wiadomosc/Rzad-wycofuje-sie-z-dziedziczenia-srodkow-w-OFE-1608958.html
Obserwuj wątek
    • aluc Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:08
      jako nieżona przy niemężu stwierdzam, że odpada mi jedynie kolejny argument do
      zamążpójścia wink
      • rita75 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:11
        > jako nieżona przy niemężu stwierdzam, że odpada mi jedynie kolejny argument
        do
        > zamążpójścia wink

        tyż prawda,

        siedź kobieto w domu z dziecmy- siedź- na starość torba i kij- witamy w IV RP
    • e_r_i_n Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:12
      Taa, slyszalam. Bardzo podobał mi sie komentarz dziennikarki Faktow - panie,
      ktore namawiane przez rzad do pozostania w domu dostaja w nagrode prezent za
      posluszenstwo.
      • rita75 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:17
        panie,
        > ktore namawiane przez rzad do pozostania w domu dostaja w nagrode prezent za
        > posluszenstwo.

        a najzabawniejsze jest, ze nawet dzieci nic nie dostaną z tych w pocie czola
        gromadzonych pieniedzy. Zlodziejstwo w bialy dzien i z ramienia prawa.
        • triss_merigold6 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:19
          Spodziewałaś się genialnych rozwiązań ekonomicznych po tym rządzie?
          • e_r_i_n Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:22
            triss_merigold6 napisała:

            > Spodziewałaś się genialnych rozwiązań ekonomicznych po tym rządzie?

            Nie jestem fanka PiSu pod rzadnym pozorem, ale z tego co wyczytalam, pomysl
            ustawy byl ok - wlasnie emerytura malzenska plus ZMIANA obowiazujacego braku
            dziedziczenia po emerycie. Ale w tej chwili rzad sie wycofuje z DOBRYCH
            pomyslow.
          • rita75 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:23
            > Spodziewałaś się genialnych rozwiązań ekonomicznych po tym rządzie?

            nie, nalezaloby sie zapytać- czy panie nadal zadowolone są z becikowego?
            aha, i czy już zarezerwowaly sobie miejsca w schronisku brata alberta, gdy
            jedynych zywicieli rodziny spotka zejscie z tego lez padplu?
        • e_r_i_n Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:20
          Dokladnie. Dlatego powinna byc mozliwosc wyplaty kapitalu w dniu przejscia na
          emeryture. Inaczej paranoja. Ogarnia mnie wscieklosc, jak widze, ile kasy
          oddaje i nic z tego nie mam.
    • triss_merigold6 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:17
      Świetna zachęta do uprawiania tradycyjnego podziału ról. Świetna.
    • mynia_pynia Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:18
      No cóż. Do roboty. Zero dzieci, kupie sobie jeszcze jednego psa wink.
    • net79 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:23
      Szkoda słów, rodzice znajomych wyjeżdżają do Anglii , bo tam będą mieli lepszą
      emeryturę po 6 latach pracy, niż tu po 30-stu. Mój się ze mnie śmieje, jak już
      gadam o emeryturze, bo przyjdzie nam na starość zdechnąć z głodu, albo zarobić
      się na śmierć, jeśli będzie możliwość pracy dla spróchniałych staruszkówsmile))Z
      kądś muszą brać kasę na wcześniejsze emerytury dla innych...
    • gaskama Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:26
      no po prostu kur... ca mnie bierze. Aczkolwiek tu nie chodzi tylko o żony przy
      męży. Ja jestm nieżoną przy niemęży i sama dobrze zarabiam. Jednak jako osoba
      dziedzicząca byłam wpisana ja i syn. Osobami dziedziczącymi moją ewentualną
      emeryturę są niemąż i syn. Całe reformy są ch...ja warte. Po co całe OFE, jeśli
      zasady będą takie same ja w ZUS. Wcześniej czy później barany zmienią ustawą
      zarządzenie tymi funduszami i okaże się, że tylko nasze państwo się na tym zna,
      czyli ZUS.
    • bri Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:32
      To jest po prostu skandal. sad
      • net79 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 10:35
        ZUS nie domaga, trzeba go wesprzeć, no ludzie, o co wam chodzismile
        Dziwne, że ten niedomagający ZUS, zajmuje jedne z lepszych budynków w mieście,
        nie mówię już o kafelkach i wystroju wnętrz, można by skromniej, ale za to
        sprawniej, ale po co, najważniejsze, mżeby Państwo było reprezentatywne, a nie
        dobrze działało. Niestety w tej naszej rodzimej Dulszczyźnie nie da się ukryć
        mało reprezenatywnego rządy, a tfu !!!!
    • iwoniaw Niekoniecznie tylko żony przy mężu 06.07.07, 10:52
      Złodziejstwo w biały dzień - przy wstępowaniu do OFE każdy wpisywał wszak
      dowolną osobę, która miała część składki dziedziczyć, w przypadku braku zapisu
      współmałżonek dziedziczył w proporcji takiej jak resztę majątku. A teraz rząd
      bezczelnie oświadcza, że pieniądze zgromadzone w OFE nie należą do płatnika
      składek, tylko do państwa. Noż żeby ich w tę i z powrotem!

      Osobiście nie mam złudzeń, że czy to ja czy małżonek dostaniemy emeryturę z ZUS
      czy OFE jeśli polityka państwa pójdzie nadal w tym kierunku. Prędzej należy się
      spodziewać podniesienia wieku emerytalnego do 80, a może i w ogóle likwidacji
      emerytur po plajcie ZUS-u (którą jego własny rzecznik wieszczył kiedyś
      publicznie na za jakieś 8-10 lat). Dlatego trafia mnie, gdzy widzę coroczne pity
      i kwoty na "ubezpieczenie" emerytalne, które są przymusowo ściągane z naszych
      wynagrodzeń. Gdyby państwo przestało się "opiekować" tą częścią mężowskiego
      wynagrodzenia (piszę mężowskiego, bo M. zarabia obecnie znacząco więcej niż ja,
      zatem mogę śmiało się zaliczyć do żon przy mężu z ekonomicznego punktu
      widzenia), to niewątpliwie mielibyśmy znacznie więcej środków na inwestycje na
      starość niż obecnie. Ale nie. Ludziom trzeba zabrać 100 zł, żeby potem - być
      może, jak już z głodu zdychają i spełnią milion innych warunków - dać z łaski 10 zł.

      Nie to, żeby mnie to dziwiło - wszystkie socjal-rządy tak robią, a stado baranów
      wierzące, że "państwo da" wybierają ich na kolejne kadencje wzdrygając się
      nerwowo na dźwięk słół "wolny rynek" i "kapitalizm"...
      • e_r_i_n Re: Niekoniecznie tylko żony przy mężu 06.07.07, 10:56
        Iwoniu, umowmy sie, ze wypowiadamy sie w takich watkach na zmiane tongue_out.
        A jeszcze jedno - ostatnio sie mocno zaczelam interesowac funduszami
        inwestycyjnymi. I co wyszlo? Wystarczy miesiecznie odkladac 300 zł, zeby po 30
        latach wyciagać przez kolejne 25 lat miesiecznie po 2,5 tys. Proste. Wolny
        rynek. Ekonomia. Inwestowanie. No ale cieszmy sie, obnizyli skladke rentowa
        <mur>.
        • zona_mi Re: Niekoniecznie tylko żony przy mężu 06.07.07, 11:02
          Czy w takiej sytuacji nie jest bezpieczniej pracować na czarno i odkładać na
          koncie, które współmałżonek/dzieci przejmą w spadku?
          • rita75 Re: Niekoniecznie tylko żony przy mężu 06.07.07, 11:07
            pracowac na czrno- inwestowac w ziemie- ot co
            • e_r_i_n Re: Niekoniecznie tylko żony przy mężu 06.07.07, 11:11
              To moze byc ryzykowne - zaczna sie kontrole skad srodki na te ziemie smile.
        • rita75 Re: Niekoniecznie tylko żony przy mężu 06.07.07, 11:06
          mocno zaczelam interesowac funduszami
          > inwestycyjnymi. I co wyszlo? Wystarczy miesiecznie odkladac 300 zł, zeby po
          30
          > latach wyciagać przez kolejne 25 lat miesiecznie po 2,5 tys

          pod warunkiem, ze fundusz jest dobrze zarzadzany i nie splajtuje
          • e_r_i_n Re: Niekoniecznie tylko żony przy mężu 06.07.07, 11:10
            rita75 napisała:

            > pod warunkiem, ze fundusz jest dobrze zarzadzany i nie splajtuje

            Ceny ziemi tez moga poleciec na leb, na szyje, bo sie obok wytwornia zracych
            substancji wybuduje tongue_out.
            Dlatego tez mozna dywersyfikowac fundusze, zeby minimalizowac ryzyko itd.
            • rita75 Re: Niekoniecznie tylko żony przy mężu 06.07.07, 11:16
              normalnie wkurw. na maxa- ale nikt na ulice nie pojdzie...te dwa małe skarlałe
              g. wiedzą że nikt na ulice w tej sprawie nie wyjdzie bo zbyt odległa perspektywa
              kobieta ma do końca życia dzieci rodzić a nie pieniędzmi się zajmować
    • soemi Re: Mało zachęcające do 06.07.07, 11:25
      rodzenia dzieci i wychowywania ich przez matkę, jak w perspektywie, być może
      gdyby zabrakło męża skazani są na biedę.
      ZŁODZIJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • rita75 Re: Mało zachęcające do 06.07.07, 11:31
        kobiety po śmierci męża zostaną bez środków do życia mimo że składek na
        indywidualnym koncie będzie w ch.
    • majka003 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 11:29
      isnienie mi się dźwignęło.Absurd.Co rząd ma do naszych ciężko zarobionych
      pieniędzy??Nie dość,że ZUS to złodzieje to jeszcze maja po moim mężu kase
      zebrać??Chory pomysł.NIech lepiej zlikwidują OFE a te pieniądze niech ludzie
      sami gromadzą na kontach bankowych....Kolejnego strajku chce rząd,ale tym razem
      na ulice powinni wyjść wszyscy!!Niech sami się odwołaja,bo jak tak dalej
      pójdzie to nikt w tym kraju nie zostanie...Lepiej uciekać za granicę i tam mieć
      godną emeryturę i życie.....
    • rita75 rotfl świat wg monty pythona 06.07.07, 11:38
      "Czy można słownie znieważyć biało-czerwoną flagę? Tak uważa krakowska
      prokuratura i oskarża studenta o to, że rzekomo powiedział "gó..ana flaga". "

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4294173.html
    • burza4 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 12:27
      prawnikiem nie jestem - ale to wg mnie nadaje się do Strasburga.

      Nie bardzo rozumiem, czemu jest mowa o niespełnionych "obietnicach" podczas gdy
      ustawa o OFE mówiła wprost o dziedziedziczeniu środków? nie bardzo rozumiem te
      eufemizmy, skoro faktycznie ma totalne odwrócenie dotychczas obowiązującego
      prawa? jak to się ma do praw nabytych?

      miliony ludzi słyszały o dziedziczeniu środków z OFE, na stronach każdego
      towarzystwa jest mowa o tym, że te środki w wypadku śmierci trafią do
      wyznaczonych osób, i nagle państwo uważa, że ma prawo nas z tego okraść?
      • rita75 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 13:18
        > prawnikiem nie jestem - ale to wg mnie nadaje się do Strasburga.

        i co z tego, dla wiekszosci emerytura to zbyt odlegla pespektywa, by sie
        wysilac i cos robic
        • rita75 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 13:19
          obudza się, gdy beda bez srodkow do zycia
    • anik801 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 13:21
      Jakoś mnie to nie dziwi.Złodziejstwo jest w naszym kraju czymś zupełnie
      noramalnym!
      • rita75 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 13:25
        Złodziejstwo jest w naszym kraju czymś zupełnie
        > noramalnym!

        pozwalamy na to
    • undomestic_goddess Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 13:45
      Zadziwia mnie jak ten katolicko-chrzescijanski rzad wybiorczo wybiera sobie
      przykazania z Dekalogu do przestrzegania. Nie zabijaj - a jakze - bo cala
      nagonka z aborcja ale 'Nie kradnij' - to juz obce zupelnie i z innej bajki.

      Druga rzecz - becikowe sie czkawka odbilo - ot ochlapek na odczepnego.

      Na PiS nie glosowalam i takich kwiatkow sie spodziewalam. Tylko nie az tak
      jawnego zlodziejstwa moze.

      A co do kobiet - kase z OFE dziedziczyc nie mozna ale za to mamy wczesniejsza
      emeryture zeby wnuki nianczyc. Yupi! Moze dobra synowa kawalek suchego chleba
      odpali? Tak serio to dyskryminacja kobiet i to jawna jest w tym kraju zenujaca.
      Nie rozumiem ze kobiety w parlamencie i w rzadzie nie walcza o nasze prawa.

      A teraz pozostaje tylko czekac az jasnie kwaczacy rzad uzna ze srodki
      zgromadzone na kontach prywatnych obywateli sa wlasnoscia panstwa i moze nimi
      dysponowac...
      • rita75 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 13:53
        > A teraz pozostaje tylko czekac az jasnie kwaczacy rzad uzna ze srodki
        > zgromadzone na kontach prywatnych obywateli sa wlasnoscia panstwa i moze nimi
        > dysponowac...

        wszystko do tego zmierza
        mało już gn.om zabierać połowę pieniędzy, jeszczę chą polozyc parszywą łapę na
        tym co sie ze składek się odkładało
        • rita75 mamy panstwo, ktore solidarnie okrada obywateli nt 06.07.07, 13:54
      • gosika78 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 14:09
        > A teraz pozostaje tylko czekac az jasnie kwaczacy rzad uzna ze srodki
        > zgromadzone na kontach prywatnych obywateli sa wlasnoscia panstwa i moze nimi
        > dysponowac...

        Poniekąd już tak jest bo jak inaczej nazwać podatek od oszczędności uncertain
      • gosika78 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 14:13
        Państwo jest biedne, państwo musi zdobyć z jakiegoś źródła pieniądze na strajkujące obecnie pielęgniarki, na górników, na rolników, nauczycieli a jak to się mówi z pustego w próżne nie nalejesz.
        Oczywiście nikt pod uwagę nie bierze, że wszyscy haracze zwane podatkami i różniastymi składkami płacą a złe dysponowanie tymi środkami naszą winą niestety nie jest uncertain
    • mathiola Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 13:48
      Nie pozostaje mi nic innego, jak przychylić się do Giertychowskiego modelu
      rodziny, a następnie zaufać Bogu - on mnie na pewno wyżywi, bo jak nie Państwo
      i nie mąż pośmiertnie, to kto?
      • undomestic_goddess Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 14:12
        Po odchowaniu wnukow na suchej paszy u synowej nalezy udac sie po najtansza
        trumne zamknac w niej na cmentarzu i czekac. Bo panstwu nalezy pomoc i nie
        mozna za dlugo pobierac swiadczen dozywajac sedziwego wieku.

        A tak na marginesie juz dzis starszym osobom ktore cale zycie placily skladki
        nie przysluguje wiele zabiegow i swiadczen medycznych ktore znacznie by
        podniosly ich jakosc zycia. To jest k*restwo o przepraszam k*czynstwo.
        • e_r_i_n Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 14:17
          undomestic_goddess napisała:

          > Po odchowaniu wnukow na suchej paszy u synowej nalezy udac sie po najtansza
          > trumne zamknac w niej na cmentarzu i czekac.

          Dobrze, jak sie ma rodzine - wtedy jest szansa na pochowanie z odpowiednia
          oprawa. W tej chwili osoby z domow pomocy spolecznej, nie majace rodziny, sa
          chowane za 700 zł, bo wiekszego zasilku pogrzebowego zus, zgodnie z
          wewnetrznymi wytycznymi, nie wyplaca.
      • burza4 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 14:26
        to nie jest jedynie kwestia "kto wyżywi", bo to da się jakoś zorganizować.

        kwestią podstawową jest dlaczego i jakim prawem ktoś ma sobie przywłaszczyć
        coś, co miało ZGODNIE Z OBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM należeć do moich
        dzieci/spadkobierców? ktoś ma fajniejszy pomysł, np. typu dać to darmozjadom,
        to ot, tak - zmieni sobie prawo i po zawodach?

        mówimy o kilkudziesięciu tysiącach złotych, które się w OFE uzbierają! to miała
        być forma nie tylko oszczędzania na emeryturę, ale i pewnego rodzaju polisa dla
        dzieci.

        zadziwia mnie przy tym pewnego rodzaju cisza medialna, artykulik to tu to tam,
        jakoś nie widać ogólnego poruszenia? na niektóre głupawe wypowiedzi polityków
        poświęca się połowę dziennika, a tak istotnej dla ludzi kwestii - PRAWIE SIĘ
        NIE MÓWI? myslicie, że Kowalski w Pcimiu będzie miał świadomość jakie skutki
        dadzą takie zapisy? co go czeka dzięki obecnemu rządowi?

        póki to nie dotrze do przeciętnego Polaka to jaka jest szansa na to, że
        kolejnym razem będą głosować na kogoś, kto ma inny pomysł na gospodarkę poza
        janosikowym podejściem "komu by tu jeszcze podpieprzyć jego pieniądze"?
        • rita75 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 14:38
          myslicie, że Kowalski w Pcimiu będzie miał świadomość jakie skutki
          > dadzą takie zapisy? co go czeka dzięki obecnemu rządowi?


          co tam kowalski w pcimiu dolnym...wiekszosc kobiet to srednio interesuje
        • undomestic_goddess Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 14:51
          burza4 napisała:

          > to nie jest jedynie kwestia "kto wyżywi", bo to da się jakoś zorganizować.
          >
          > kwestią podstawową jest dlaczego i jakim prawem ktoś ma sobie przywłaszczyć
          > coś, co miało ZGODNIE Z OBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM należeć do moich
          > dzieci/spadkobierców? ktoś ma fajniejszy pomysł, np. typu dać to darmozjadom,
          > to ot, tak - zmieni sobie prawo i po zawodach?
          >
          > mówimy o kilkudziesięciu tysiącach złotych, które się w OFE uzbierają! to
          miała
          >
          > być forma nie tylko oszczędzania na emeryturę, ale i pewnego rodzaju polisa
          dla
          >
          > dzieci.

          Burza - ja sie z Toba calkowicie zgadzam - moje wypowiedzi sa celowo ironiczne
          bo mi juz rece opadly a majtki sie sila woli trzymaja. Dlaczego nikt w mediach
          nie nazywa zlodziejstwa zlodziejstwem?

          Ale mam wrazenie ze wiekszosc kobiet guzik obchodzi ze moglyby miec jakies
          prawa a nie tylko to do 3-letniego wychowawczego z zalosnym zasilkiem od
          panstwa i becikowego oraz wczesniejszej emerytury. Moglyby by miec prawo do
          tego by ojciec nie tylko zarabial na rodzine ale tez ja wspoltworzyl. By ojciec
          nieplacacy alimentow byl napietnowany spolecznie a panstwo efektywnie
          egzekwowalo placenie alimentow. Dlugo by mozna ale kogo to obchodzi?
        • bri Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 14:58
          Dokładnie uderzająca jest ta cisza, kiedy temat jest bardzo ważny. W ogóle nie
          rozumiem, kto te pieniądze dostanie? Same OFE? Ja się z OFE umówiłam zupełnie
          inaczej - na podpisanej przeze mnie umowie stoi wyraźnie, że środki zgromadzone
          an tym koncie mogą być dziedziczone. Podpisując umowę liczyłam, że będze można
          mieć dużą swobodę przy wypłacie tych oszczędności, z jednorazową wypłatą
          wszystkiego włącznie. A tu zonk..
          • myelegans Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 15:01
            Nie moga tego zrobic, to nielegalne, musieliby zmienic prawo, a ono chyba do
            tylu nie dziala. Czy sie myle?
            • bri Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 15:07
              Nie wiem. Zadnych szczegółowych zapisów w tych umowach z OFE nie było. Jeden
              ogólny akapicik tylko. Swoja drogą to zmuszono nas do podpisywania takich umów,
              które w zasadzie nic nie precyzowały.
            • rita75 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 15:08
              >musieliby zmienic prawo, a ono chyba do
              > tylu nie dziala. Czy sie myle?


              jedno jest pewne- w tym panstwie nie ma nic pewnego, no moze za wyjatkiem tego,
              ze bedziesz stara i umrzesz- calkowicie wyeksplatowana przez panstwo.
              • myelegans Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 15:39
                Jak mieszkalam w Polsce to chcialam tylko jednego od panstwa, zeby sie nie
                wtracalo do mojego zycia i nie przeszkadzalo, zeby mi nic nie dawalo, ale ja
                tez do wspolnej kasy nie chcialam dawac, bo to jak wrzucic do glebokiej studni.

                Trzeba brac przyklad z pana premiera, i pieniadze mamusi oddawac, a nie jakies
                fundusze zasilac, albo do banku wplacac.

                • andaba Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 15:49
                  Jako "żonę przy mężu" dotyka mnie to osobiście. Na pis nie głosowałam, nie ufałam im i nie ufam, ale w głowie mi się nie mieści jak można z jednej strony namawiać kobiety do siedzenia w domu, a z drugiej strony zabierać emerytury mężowskie, które miały się należeć jak psu buda. Przecież po to te OFE zakładali. I co przecknęli się teraz, że za dużo by to koztowało, bo kobiety dłużej żyją i w dodatku często są młodsze od mężów?
                  Gdzieś kiedyś mówili, że obecnie dzieci nie czują sie odpowiedzialne za rodziców i należy to zmienić, żeby utrzymywali i opiekowali się rodzicami na starość. A co z kobietami, które dzieci nie mają, których dzieci odejdą przed nimi, lub okażą się wyrodne (zdarza się w najlepszych rodzinach)?
                  Nie po to wychowuję dzieci, żeby m na starość kamieniem u szyi wisieć...

    • asia_i_p Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 16:31
      Mówimy o drugim filarze? To nie przejdzie. A jeśli przejdzie w Sejmie i
      Senacie, zostanie zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego i tam nie przejdzie -
      tak że spokojnie. A że kretyn ten, kto tę reformę w takiej formie wymyślił, to
      oczywiście prawda.
      • marina2 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 19:56
        a my wiedzieliśmy z góry ,ze tak będzie więc zlewka na ofe.ubezpieczyciele to
        sprzedawcy złudzeń ,zusy,ofe jeden burek
        czuję ulgę,że inwestowaliśmy inaczej
    • e.chianti Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 21:16
      Z tym dziedziczeniem środków z OFE nie jest tak wprost jak piszecie.
      Aktualnie dziedziczą osoby wskazane jako beneficjenci. Jeżeli takowych nie ma
      najbliżasza rodzina (żona/mąż, dzieci) nie dziedziczy z urzędu. O tym decyduje
      sąd. Zaznaczenie wspólności majątkowej w podpisywanej umowie aktualnie niewiele
      znaczy. Od pewnego momentu, nie pamiętam od kiedy, beneficjentów ustanawia sąd
      jeśli nie zostali wskazani. Stąd akcje wiekszości OFE odnośnie uzupełniania
      beneficjentów.
    • mbwj88 Re: Drogie zony przy mężu 06.07.07, 21:45
      ten rząd to nieszczęście samo w sobie
      i nikt się nie przyznaje że na nich głosował
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka