Która lubi jeść? A która lubi jeść i robić?

Bo ja właśnie znalazłam w lodówce zapomniane, leżące od przedwczoraj 2 kg
ogórasów, kupione z myślą o ukiszeniu. Dobrze że jeszcze nie zgniły, zaraz
zalewam solanką, a za kilka dni... mniam. Lubię takie dobrze ukiszone, a mój
mąż takie jednodniowe, zielone jeszcze wyżera, fuj
Wy robicie?