Dodaj do ulubionych

czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka

10.07.07, 21:03
Czy płacicie swoim mamom lub teściowym za opieke nad wnukami?
Ja mojej teściowej płace, niewiele ale płace.( ona ustaliła kwote)
jestem ciekawa jak to wygląda u innych.
Obserwuj wątek
    • mama_frania Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 10.07.07, 21:06
      Dla mnie płacenie jest dziwne. Nie płacę ani mamie ani tesciowej, opiekują się
      synkiem tylko czasami (jak gdzieś chcemy z mężem wyjśc, czy jak musze iśc do
      pracy). Dodam, że obie babcie same się dopominają o opiekę nad wnukiem i żadna
      nigdy nie wspomniała o jakimkolwiek wynagrodzeniu.
      • tetlian Dziwne takie coś w rodzinie. 11.07.07, 19:22
        Płacenie rodzinie? To przesada. Rodzina powinna sobie pomagać, a nie na sobie
        wzajemnie zarabiać.
        • mario-radyja Typowe komunistyczne myślenie 11.07.07, 23:03
          tetlian napisał:
          > Płacenie rodzinie? To przesada. Rodzina powinna sobie
          > pomagać, a nie na sobie wzajemnie zarabiać.

          Używasz pewnych specyficznych związków frazeologicznych, które ograniczają
          twoją zdolność myślenia.

          Ty piszesz "na kimś zarabiać". To typowe polskie myślenie chłopa
          pańszczyźnianego wytresowanego w przeświadczeniu, że w relacji ekonomicznej
          jedna ze stron zawsze musi być wyzyskiwana, bo inaczej się nie da.

          Tą samą relację ekonomiczną można opisać na wiele różnych sposobów. A gdyby
          powiedzieć "dzięki komuś zarabiać"? Albo "dorabiać"?

          Można o ekonomii myśleć w kategoriach bandytyzmu, ale można też w kategoriach
          obopólnych korzyści.

          Wiesz dlaczego oceniam cię tak ostro? Bo swoim zasobem językowym wpisałeś się w
          więzienie myślowe, z którego sam się nie wydobędziesz.
          • palantunio2 [...] 12.07.07, 00:48
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • magdarak Re: Typowe komunistyczne myślenie 12.07.07, 10:22
            Oprócz związków frazeologicznych radzę zwrócić uwagę na własne problemy z
            fleksją: "TĘ samą relację"
          • mockturtle Re: Typowe komunistyczne myślenie 12.07.07, 10:36
            mario-radyja, piszesz za trudne teksty dla skołowaconej komunizmem i pisowskim
            populizmem publiki w Polsce, o czym świadczą jadowite odpowiedzi na Twój post.
            Pewnie za długo już siedzisz na Zachodzie i przesiąkłeś normalnością, nie do
            zaakceptowania w siermiężnych warunkach polskich. Niestety mieszkańcom
            postkomunistycznego, kaczęcego rydzyko-kraju trudno zrozumieć, że zdrowe
            relacje ekonomiczne mogą zaistnieć również wewnątrz rodziny - nie przesądzając,
            czy opieka nad wnukami miałaby się wiązać z płatnością, czy nie. Za
            zdecydowanie chory i patologiczny układ uznałbym model rodziny, w którym babcia
            całkowicie przejmuje obowiązki wychowawcze wyręczając beztroskich (i
            bezmózgich) rodziców, oczywiście za darmo. Dzieci nie po to się rodzi, by się
            ich pozbyć.
          • yagiennka Taa? 13.07.07, 18:10
            To ja proponuję od dziś aby: żonom płacić za ugotowanie obiadu, męzom za
            odebranie dziecka z przedszkola, jak mąż zmieni koło we wspólnym aucie to też
            stawka się nalezy, babciom za pilnowanie wnuków oczywiście, jak wpadną goście na
            obiad z okazji imienin to pobierać po kilkadziesiąt zł, a co będa się darmozjady
            napychać big_grinDD Po prostu r e w e l a c j a.
            A co do mario radyja - prawdziwy bełkot.
            • silencia22 Re: Taa? 15.07.07, 23:22
              yagiennka - to ty bełkoczesz - moze tak sie glębiej zastanow nad tym co napisal
              mario-radyja.ale nie!co ja pisze- przeciez łatwiej jest po prostu stwierdzic ze
              to bełkot niz troche sie natrudzić wyrazając moze niezgodną, ale logiczną
              opinię i argumentując swoją wypowiedz konkretnymi faktami i przemysleniami..
              ehhh.....ludzie idący na łatwiznę...:///
              • yagiennka Re: Taa? 16.07.07, 18:28
                Nie, to owo radio bełkocze, tak jak już napisałam. Co ma piernik do wiatraka?
                Nie mówimy tu o ekonomii tylko o stosunkach rodzinnych, tutaj nie przekładaja
                się prawa zysku i straty oraz żadne zarabianie pieniędzy. Napisałam wyzej do
                czego takie myślenie prowadzi. W rodzinie ma się zupełnie inne korzyści z
                wzajemnej pomocy, niematerialne. To są zupełnie inne relacje.
                A ty chyba w ogóle nie rozumiesz o czym mowa. Ale to juz inna sprawa.
            • gardenia_nowak Re: Taa? 17.07.07, 10:33
              ujmijmy to tak; babcia nie ma obowiązku zajmować się swoim wnukiem, no chyba że
              jest prawnym opiekunem dziecka. Obowiązek ten spoczywa na rodzicach. Dlatego
              też uważam, że w przypadku stałej opieki, zamiast niani, jak najbardziej
              uczciwie jest rozważyć kwestie gratyfikacji finansowej.
        • dominikjandomin Re: Dziwne takie coś w rodzinie. 12.07.07, 15:03
          tetlian napisał:

          > Płacenie rodzinie? To przesada. Rodzina powinna sobie pomagać, a nie na sobie
          > wzajemnie zarabiać.

          Głupota.

          Jest możliwa sytuacja nr 1: Babcia sama chce wnuka i w tym przypadku nie ma
          mowyo zarabianiu (choc jest możliw zwrot kosztów np. karmienia).

          Albo 2: Babbcia zarabia na pilnowaniu dzieci - jako niania. Jej własne dzieci
          myslą o zatrudnieniu niani - wybierają własną matkę, co daje korzyści po obu
          stronach. Czemu, w imię jakich zasad babcia ma rezygnować z pracy zawodowej?
          Ona własne dzieci już odchowała.
          • atari800xl Re: Dziwne takie coś w rodzinie. 13.07.07, 09:55
            no to babcia bedzie tez placila swoim dzieciom za to, ze przyniosa jej herbate i
            zrobia obiad jak juz sama nie bedzie mogla... nie ma to jak pomoc nie?
            • dominikjandomin Re: Dziwne takie coś w rodzinie. 13.07.07, 11:56
              atari800xl napisał:

              > no to babcia bedzie tez placila swoim dzieciom za to, ze przyniosa jej
              herbate
              > i
              > zrobia obiad jak juz sama nie bedzie mogla... nie ma to jak pomoc nie?

              Poczytaj, zanim zaczniesz głupoty pisać. Nie mowa tu o drobnej pomocy, tylko o
              wyzysku babci przez dzieci, które mają za darmo pełnoetatową (albo
              kilkuetetową) opiekunkę.
      • antek_2002 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 12.07.07, 13:01
        Jeden raz teściowa kazała oddać 50 gr. za odszypułkowanie truskawek mojemu
        synkowi(i pięć zł za truskawki). Wyleciała a za nią truskawki. Więcej nie
        poproszę o pomoc.
        Moim rodzicom nie płacę - to chore. Chcą się opiekować - proszę. Nie chcą - nie
        ma sprawy - ale płacić? Nie ma takiej możliwości.
        • dominikjandomin Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 12.07.07, 15:07
          A potrafisz sobie wyobrazić sytuację, w kórej MUSISZ znaleźć opiekunkę do
          dziecka? I co? Lepsza obca niż z rodziny?
    • akseinga Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 10.07.07, 21:07
      Nie, nie płacę . Córką zajmuje się moja babcia a czasami mama, kiedy mała była
      jeszcze "na słoikach" dostarczałam do babci zupki i deserki bo to spory wydatek.
      Teraz zanoszę tylko soczki.
      • dagmama Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 10.07.07, 21:24
        Nie, nie płacę teśćiowej.
      • mockturtle Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 12.07.07, 10:38
        Po co chciałeś mieć dzieci, skoro ich wychowanie dogodnie sobie przerzuciłeś na
        barki babć? Bo dostarczanie soczków to trochę tak dziwnie mało, jak na
        obowiązki rodzicielskie?
        • siasiunia1 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 12.07.07, 11:08
          jaki piekny przyklad nadinterpretacji .... rozumiem ze znasz sytuację autorki
          postu i wiesz na ile i dlaczego oddaje pod opiekę dziecko, tak? Jasnowidz nam
          się objawił..
    • demarta Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 10.07.07, 21:50
      zapłaciłabym. bez krępacji. może nawet i na siłę. jeśli nie czystą zywą
      gotówką, to miłym prezentem raz na jakiś czas.......

      ale, nie ma komu płacić, bo teściowa "właśnie w tym dniu i w tej godzinie była
      umówiona od pół roku i jak jej mówimy tydzień wcześniej, że jest potrzebna, to
      za późno", a moja mama wydaje za duzo kasy na przejazd 250 km w tą i z
      powrotem, żeby to było sensowne.
      • akseinga Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 10.07.07, 21:55
        Z tym płaceniem na siłe to nie taka prosta sprawa np moja babcia ma takie
        podejście, że najgorsze co ją może upokorzyć to wzięcie pieniędzy od dzieci,
        wnuków. Nigdy grosza od nas nie przyjęła. Kupiliśmy jej kiedys tel. komórkowy
        tak bez okazji to niby przyjeła ale ile się nagadała.
        • demarta Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 10.07.07, 21:58
          a znam i ten typ, znam. pozostaje się z tym pogodzić, bo inaczej to walka z
          wiatrakami i więcej gadania niż to warte.
          • akseinga Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 10.07.07, 21:59
            Dokładnie. Moja babcia jak już jej brakuje argumentów to się łapie za serce i
            mówi żeby jej nie denerwować bo zawału dostanie.
            • arytmia3 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 12.07.07, 10:56
              NIE PłACIłAM MAMIE ZA PILNOWANIE CóRECZKI,MAMA PRZEZ TEN CZAS MIESZKAłA Z NAMI I
              NIE WYDAWAłA PIENIęDZY NA ZYCIE. WSZYSTKO DO JEDZENIA JA KUPOWAłAM ,A MAMA
              MOGłA SOBIE TROSZKE OSZCZęDZIć.JA NIE PRACOWAłAM CODZIENNIE TAK 2 RAZY W
              TYGODNIU,ALE MAMA MIESZKAłA Z NAMI ,PONIEWAż POCHODZI Z DALEKA I NIE MOGłABY
              DOJEżDZAć DO NAS .DODAM żE MAMA MIESZKA SAMA,WIęC CIESZYłA SIę żE MOGłA ZAJąć
              SIE WNUSIą ZWłASZCZA żE TO JEJ PIERWSZA WNUCZKA. ZAWSZE MOGę NA MAME LICZYć .
          • iskierka40 nie 11.07.07, 17:52

        • ziolo1974 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 20.07.07, 09:18
          Tak, znam to. Musimy używać podstępów. Np. kupując telefon na abonament i
          płacąc motywujemy, że to po to żeby mieć stały kontakt z dzieckiem, robiąc duże
          zakupy i wymyślając, że to "jakiś klient za darmo przyniósł" itp. Ostatnio
          śmialiśmy się z mężem, że moja mama pewnie myśliże my WSZYSTKO za darmo
          dostajemy. wink No i dobrze!
    • marghe_72 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 10.07.07, 21:58
      gdyby teściowa lub mama zajmowały się moim dzieckiem "zawodowo" to bym płaciła.
      Ciotce płaciłam jak przychodziła do mojej córki na kilka h dziennie
      Nic w tym dziwnego nie widzę
    • koza_w_rajtuzach Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 10.07.07, 22:32
      Gdyby babcia zajmowała się na co dzień moim dzieckiem to bym płaciła.
      • joanna266 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 10.07.07, 22:52
        nie płace bo wiem ze obraziłyby sie za to.ale za to często zdaza sie ze kupie
        mojej mamie (ona zdecydowanie częsciej siedzi z dziecmi)cos ładnego.ale i tak
        musze jej to wciskac na siłesmile))
        • dorcia1234 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 10.07.07, 23:04
          mojej mamie kupowałam bilet miesięczny ( ok. 100 zł) jak przyjeżdżała do mojej córci, a teściowa chyba by mnie wyklęła jakbym jej zaproponowała pieniądze
          • myelegans Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 10.07.07, 23:08
            Tesciowa przyjezdza na kilka dni jak ja mam wyjazd, albo niania jest na
            wyjezdzie. Dojazd do nas sporo ja kosztuje. Kupuje jej jakis drobiazg, ostatnio
            oryginalne kolczyki, szal z kaszmiru, itp. Widze, ze sprawia jej to przyjemnosc.
          • agucha12 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 10:53
            Ja też opłacam mamie bilet miesięczny. O innych pieniądzach ani mama ani
            teściowa nie chcą słyszeć. Dlatego staram się chociaż w malutkiej części
            odwdzięczyć jakimś ekstra prezentem na imieniny, Dzień Matki czy Dzień Babci
        • adsa_21 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 12:11
          u mnie podobniesmile
    • zona_mi Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 00:25
      Moimi dziećmi sporadycznie zajmuje się ktoś inny niż ich rodzice.
      Gdyby jednak opieka nad nim(i) miała być regularna, to płaciłabym swojej mamie.
    • lila1974 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 00:44
      Zarówno dla moich rodziców jak i teściów byłby to dyshonor, gdybyśmy wspomnieli
      o płaceniu za opiekę nad ich ukochanymi wnuczkami. Mało tego nawet za paliwo,
      czy bilety nie pozwolą sobie oddać pieniędzy, gdy przyjeżdżają do lup po
      wnuczki.

      Jednak gdybym miała płacić za żłobek lub przedszkole, a dziadkowi uznaliby, że
      w takim razie to oni pełnoetatowo zajmą się opieką, wykluczając w ten sposób
      możliwość zajęcia się pracą dodatkowo na emeryturze, to myślę, że
      przeforsowałabym pomysł płacenia im za pracę przy ich wnuczkach.
    • rotera Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 00:56
      nie,
      moja mama wiecznie nie moze, nie ma czasu, a prosze tylko przy super
      niezbednych rzeczach jak wizyta w szpitalu, tez nie moze....
      moja tesciowa, skromne pensje, a przychodzi z torbami, nagotowane i nasmazone
      kotletow na tydzien, dzieciaki chetnie pilnuje, ale kasy nigdy by nie wziela,
      po awanturach laskawie godzi sie na wyrownanie rachunkow za mieso (tylko!!!) i
      koniecznie musi to robic maz (jej syn) bo ode mnie by nie wziela, jak sie
      zamieniamy na samochody, bo oni biora baki na wycieczke to tankujemy im do
      pełna itp, ale nigdy gotowka
    • virtual_moth Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 01:03
      Ciekawe, wszystkie "zapłaciłyBY", ale żadna nie płaciwink

      Ja płacę, moja mama regularnie opiekuje się córką, gdy ja jestem w pracy.
      • bozenka12 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 01:51
        to ja odwrotnie. Chetnie nie zaplacilabym, ale z tesciowa by to nie przeszlo.
        Place. Tesciowa nawet jak na godzine musze do lekarza wyskoczyc to mi mowi, ze
        to bedzie 10 dolcow. Nigdy nie zostalaby z dziecmi za darmo. A mama moja w
        Polsce, takze nie moze mi pomoc.
      • koza_w_rajtuzach Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 10:24
        > Ciekawe, wszystkie "zapłaciłyBY", ale żadna nie płaciwink

        Ja nie płacę, bo sama zajmuję się dzieckiem, ale uważam, że za usługi powinno
        się płacić.
        Mam przykład takiego bezpłatnego wykorzystywania w rodzinie. Mojego kuzyna żona
        obarcza swoją teściową darmową opieką nad jej 5-letnią córką. Jej teściowa
        pracuje opiekując się jakimiś schorowanymi babciami zarabiając naprawdę grosze.
        Musi szybciej zwalniać się z pracy, aby odebrać z przedszkola swoją
        pięcioletnią wnuczkę przez co zarabia 150 zł mniej. W domu ma apodyktycznego
        męża alkoholika, który musi mieć obiad na stole zawsze o tej samej godzinie,
        swojego ojca, któremu też musi usługiwać (choć w sumie jest dość sprawny),
        wielki dom na głowie, dodatkowo codziennie po śniadanie do pracy i na obiad
        przychodzi jej 30-letni syn (który mieszka osobno), często przychodzi z żoną i
        swoim przybranym synem. Mała jest cały czas przyklejona do nogi swojej babci,
        nie pozwala jej odejść od siebie, nie potrafi się sobą zająć, nigdzie nie można
        z nią wyjść z domu, bo wszystkiego nienawidzi ("nienawidzę słońca", "nienawidzę
        sklepów", "nienawidzę ludzi" i tak bez przerwy).
        Oczywiście nikt nie widzi nic złego w wykorzystywaniu mojej ciotki. Kuzyna żona
        twierdzi, że jej dziecko wprowadza radość do tego domu. Jej teściowa wygląda
        jak cień, jest zmęczona, wychudzona i myślę, że jeśli już musi zostawiać z nią
        dziecko to powinna chociaż zapłacić.
        Nie ma co się czarować. Jeśli babcia zajmie się dzieckiem raz na jakiś czas
        godzinę czy dwie godziny dziennie, to jest to dla niej przyjemnością (wyjątkiem
        tu jest moja mama, która zajmuje się tylko wtedy jak musi, czyli jak idę do
        dentysty, bo np. fryzjer to już nie jest dostateczny powód), ale jeśli babcia
        zajmuje się wnukiem codziennie to jest to praca. Wcale nie taka lekka.
        • sir.vimes Szkoda mi tej małej, smutnej dziewczynki 11.07.07, 17:40
          "Mała jest cały czas przyklejona do nogi swojej babci,
          nie pozwala jej odejść od siebie, nie potrafi się sobą zająć, nigdzie nie można
          z nią wyjść z domu, bo wszystkiego nienawidzi ("nienawidzę słońca", "nienawidzę
          sklepów", "nienawidzę ludzi" i tak bez przerwy)."

          I jakoś się jej nie dziwię, że tak wszystkiego nienawidzi... Poza tym dziecko
          chodzi do przedszkola więc nie ma mowy o całodziennej opiece.
          • koza_w_rajtuzach Re: Szkoda mi tej małej, smutnej dziewczynki 12.07.07, 10:50
            > I jakoś się jej nie dziwię, że tak wszystkiego nienawidzi... Poza tym dziecko
            > chodzi do przedszkola więc nie ma mowy o całodziennej opiece.

            Jasne, ale babcia pracuje. Musi szybciej zrywać się z pracy przez co zarabia
            mniej o 150 zł. Przy jej niskiej pensji to duży ubytek.
            • sir.vimes Re: Szkoda mi tej małej, smutnej dziewczynki 12.07.07, 11:43
              Świetnie, pojmuję, że babcia pracuje.

              Ale z twojego postu wynika , że dzieciak jest dla dokładnie całej swojej rodziny
              jedynie kulą u nogi. Ja zamiast użalać się nad 150 zeta zastanowiłabym sie czy
              jakoś można dziecku pomóc , żeby przestało "nienawidzieć".
              Rozumiem, ze babcia ma okropnego męża i ciężkie życie - ale dziecko ma chyba
              jeszcze jakieś ciocie, wujków (bo jak rozumiem rodzice do bardzo późna pracują?)
              • koza_w_rajtuzach Re: Szkoda mi tej małej, smutnej dziewczynki 12.07.07, 12:46
                > Ale z twojego postu wynika , że dzieciak jest dla dokładnie całej swojej
                rodzin
                > y
                > jedynie kulą u nogi. Ja zamiast użalać się nad 150 zeta zastanowiłabym sie czy
                > jakoś można dziecku pomóc , żeby przestało "nienawidzieć".

                Tak, masz rację. Moim zdaniem to dziecko jest bardzo nieszczęśliwe.
                Matka tego dziecka pracuje dopiero od pół roku. Wcześniej sama opiekowała się
                córką. Była z serii tych przewrażliwionych mamusiek, które chowały się z
                dzieckiem po kątach, nie pozwoliły nikomu jej dotknąć, teściowa nie miała prawa
                wziąć małej nawet na ręce czy zabawić (a nie pracowała i miała chęci czasem
                małą się zająć). Gdy moja córka była noworodkiem to tamta dziewczynka zawsze
                miała kilka warstw więcej ubrania na sobie, w domu zawsze nagrzane do 26
                stopni, w zimie raczej nie wychodziły z domu. Kuzyna żona na punkcie córki
                miała obsesję totalną.
                Teraz nagle wszystko się zmieniło. Matka dziewczynki wysyła ją do przedszkola
                na 7 rano, mimo, że do pracy ma znacznie później. Solarium i te sprawy są
                ważniejsze. Mimo, że kończy pracę znacznie wcześniej niż jej mąż, to on odbiera
                małą od babci. Mała musi wcześniej wstawać więc praktycznie od razu po powrocie
                do domu (ok godz. 20) idzie spać, przynajmniej tak sądzę.
                W weekendy od piątku wieczorem do niedzieli kuzyna żona zawozi córkę do swojej
                mamy, a jeśli nie zawozi to jej mąż się nią zajmuje, więc dziecko praktycznie
                nie ma kontaktu z mamą.
                Teraz akurat moja ciotka ma labę, bo jej 5-letnia wnuczka na cały miesiąc
                pojechała na wakacje do drugiej babci.
                Dodam, że kuzyna żona odstrzelona, chyba całą wypłatę inwestuje w siebie,
                głównie w ubrania, a jej córka chodzi w ubraniach tylko po mojej siostrze.
                Żeby nie było to ja kuzyna żonę naprawdę lubię. Nie piszę swojego postu ze
                złośliwości. Ogólnie to fajna z niej dziewczyna, ale jako matka raczej słabo
                się sprawdza o czym świadczy choćby to, że jak moja córka miała 11 miesięcy to
                ta zapytała się czy już ją biję wink.

                • sir.vimes Re: Szkoda mi tej małej, smutnej dziewczynki 12.07.07, 22:14
                  Ciekawe, że nic nie piszesz o ojcu dziecka .
                  Może mu tak wygodnie?
                  Bo jeżeli matak naprawdę jest taką zołzą jak opisujesz - to normalny facet
                  raczej postarał by się poświęcić więcej czasu swojemu dziecku.

        • marghe_72 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 12.07.07, 16:01
          koza_w_rajtuzach napisała:

          > > Ciekawe, wszystkie "zapłaciłyBY", ale żadna nie płaciwink
          gdybym pracowała to bym płaciła
          nie pracuję - nie potrzebuje pomocy - nie płacę.
          Proste, nie?

          szkoda, ze mnie nikt nie płaci big_grinDD
          Homo sapiens non urinat in ventum
      • zona_mi Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 15:14
        virtual_moth napisała:

        > Ciekawe, wszystkie "zapłaciłyBY", ale żadna nie płaciwink

        M.i.a.ł.a.m płacić, już nawet u.s.t.a.l.i.ł.y.ś.m.y stawkę, jednak ostatecznie
        zdecydowałam się nie pracować zawodowo do końca urlopu wychowawczego.
        Nie śmiałabym narażać mojej mamy na koszty związane z żywieniem dziecka,
        dojazdami, a także z rezygnacją przez nią z pewnej części dotychczasowych
        obowiązków, dzięki czemu straciłaby na tym finansowo.
        Wiem, że opiekowałaby się moim dzieckiem za nic, jednak czułabym się z tym źle,
        być może ona po jakimś czasie również.
        Uważam, że uczciwe jest postawienie sprawy w ten sposób.
      • asia_nie Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 12.07.07, 08:39
        Chcialam zatrudnic nianie ale moja mama sama sie zadeklarowala. Jest w takiej
        sytuacji, ze kazde pieniadze sa dla niej istotnym dodatkiem do emerytury a na
        inna mozliwosc pracy raczej nie ma co liczyc. Zajmuje sie wnuczkiem "na caly
        etat" i dostaje za to kase.

        pozdr
        J

        --------------------------------
        Quand le doigt montre le ciel,
        l'imbécile regarde le doigt.
    • anula291 Re: dziękuje,,,,,, 11.07.07, 09:30
      dzięki za opinie.Moja teściowa opiekuje się wnukiem od niedawna, ale będzie to
      raczej opieka na dlużej, bo wrocilam do pracy.W przypadku gdyby nie chciala
      pieniędzy to z pewnością jakiś upominek bym jej zawsze zrobiła.Ale cena ,którą
      zaproponowała nie jest wygorowana więc jest ok. Mąż był troche zaskoczony bo
      myślał, że wnuka będzie pilnować bez pieniędzy (zwłaszcza ,że pierwszy
      wnuczek).Ja natomiast byłam pewna ,że trzeba będzie zapłacić.
      PS. Babcia jakoś specjalnie nigdy nie była zainteresowana wnuczkiem,spotykala
      wnuka jedynie przy spotkaniach z nami.Nigdy nie zabrała go ot tak
      beziteresownie dla przyjemności na spacer.
      Dla mnie to dziwne , ale cóż widocznie nie wszystkie babcie posiadają
      instynkt :babciny: -)
      pozdrawiam
      • goha66 Re: dziękuje,,,,,, 16.07.07, 06:49
        anula291 napisała:
        Babcia jakoś specjalnie nigdy nie była zainteresowana wnuczkiem,spotykala
        > wnuka jedynie przy spotkaniach z nami.Nigdy nie zabrała go ot tak
        > beziteresownie dla przyjemności na spacer.
        > Dla mnie to dziwne , ale cóż widocznie nie wszystkie babcie posiadają
        > instynkt :babciny: -)

        Z niewiadomych powodów opiekę nad wnuczętami traktuje się w naszym kraju jak
        obowiązek dziadków i babć (który na dokładkę powinien im sprawiać przyjemność).
        Ludzie fundują sobie dziecko i jakoś tak "zakładają z góry", że część
        obowiazków związanych z odchowaniem malucha przejmą dziadkowie. Moją córkę
        odchowałam sama - na palcach jednej ręki można policzyć dni, kiedy zajmowali
        się nią moi rodzice (wówczas jeszcze byli czynni zawodowo) lub teściowa (która
        już nie pracowała, ale po odchowaniu 6 własnych dzieci i kilkorga wnucząt ...
        wyłacznie tych od córek! nie miałabym sumienia wpychać jej kolejnego dziecka).
        Mała zaliczyła żłobek i przedszkole ... cieżko było, ale dalismy radę smile Dzis
        gdy jest 17letnią panną mam przynajmniej z nia dobry kontakt, wiele wspólnych
        wspomnień i nie jesteśmy dla siebie obcymi kobietami żyjacymi pod jednym dachem.
        A co do płacenia - pomimo nie opiekowania się córką pomagałam finansowo mojej
        mamie, która po przejściu na rentę wskutek cieżkiej choroby nie była w stanie
        zwiazać końca z końcem.
    • be_em moja mama nie wzięłabym pieniędzy:) 11.07.07, 09:44
      teściowa też niesmile udały mi się obie na szczęściesmile ale mamie rekompensuje to
      ineczej: idziemy razem do fryzjera czy kosmetyczki i to ja płacęsmile zabieram też
      rodziców na wakacje i ja płacęsmile
      • ewelinaxxi Re: moja mama nie wzięłabym pieniędzy:) 11.07.07, 10:08
        A ja płacę mojej mamie, ale nie traktuję tego jako opłatę za pilnowanie
        dziecka, ale jako zwrot poniesionych kosztów, np. za obiadki które mały zjada
        razem z babcią, za śniadanka razem z babcią (mały u babci chce jeść to co
        babcia ma w lodówce, a nie to co mu przywożę). We własnym zakresie dostarczam
        soczki (choć kompoty babcia też małemu zapewnia), owoce (babcia na działce też
        mu daje np. truskawki), jogurciki, deserki. Oczywiście mama za każdym razem się
        broni jak może, ale wiem, że nie jest jej łatwo - mieszka sama, utrzymuje się z
        emerytury, a wnuczkowi niczego nie odmawia. Uważam, że gdyby nie ona, to
        musielibyśmy płacić niani, a opieka na pewno nie byłaby taka jak babci smile
        • halirod Re: moja mama nie wzięłabym pieniędzy:) 11.07.07, 23:34
          Zdziwiona jestem jako mama i babcia tymi wypoeiedziami. Z wielu wynika ,że
          babcie mają "psi" obowiązek opiekować sie Waszymi dziećmi i to bez liczenia się
          z kosztami. Młodzi ludzie czy wy zdajecie sobie sprawę ile wynoszą emerytury?
          Jak Wam nie wstyd wymagać od rodziców czy nawet dziadków aby opiekowali się
          Waszymi dziećmi a Wy nawet nie poczuwacie sie do ponoszenia kosztów. Na
          kilkadziesiąt opinii jedna czy dwie poczuwa sie do jakiegokolwiek
          zrekompensowania rodzicom kosztów. Zarabiacie pewnie wielokrotnie razy tyle ile
          dochodu mają oboje rodzice więc dlaczego uważacie że mają obowiązek dopłacać do
          Was całe życie. Doprawdy wierzyć mi się nie chce , że takie myslenie jest tak
          powszechne. No, pewnie babcia jeszcze powinna sie cieszyć , że lecicie na
          Teneryfę a ona zostanie z Waszym dzieckiem żebyście mogli wypocząć. Wstyd i
          tyle.
          • szarsz Re: moja mama nie wzięłabym pieniędzy:) 12.07.07, 14:48
            Akurat kiepsko trafiłaś, bo podpięłaś się pod post dziewczyny, która płaci smile
            Ale jednak większość pisze, że płaci lub płaciłaby, część że nie płaci, bo
            babcie sobie tego nie życzą...
            Cóż, każdy widzi co chce zobaczyć, a nie to, co jest napisane. Tylko trochę
            smutno, bo pewnie będziesz opowiadać, jakie te matki wyrodne i jak wykorzystują
            te biedne babcie.

            Ja mojej teściowej nie płaciłam (opiekowała się moim synkiem dwa miesiące), bo
            ona chciała nawet dopłacać nam do rachunków (jej argument - przecież zużywa
            wodę i prąd, jak jest u nas rozbawił mnie mocno, ale jej prawo tak myśleć big_grin) a
            o pieniądzach od nas nie chciała słyszeć. Ba, postawiła sprawę jasno - jeśli
            będziemy chcieli jej zapłacić, to ona nie przyjedzie.

            halirod napisała:
            > powszechne. No, pewnie babcia jeszcze powinna sie cieszyć , że lecicie na
            > Teneryfę a ona zostanie z Waszym dzieckiem żebyście mogli wypocząć.

            Nie latamy na Teneryfę, ale tak, moja teściowa bardzo się cieszy, kiedy tylko
            może pobyć ze swoim wnukiem. W końcu jest jego babcią i bardzo go kocha.
    • kartoflana Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 10:15
      nie
      poza tym babcia zywi małą na swój koszt
      pieluchy też sama kupuje
      stać ją na to, sama tak chciała
      -------
      świat nie jest taki zły - niech no tylko zakwitną jabłonie
    • chipsi Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 10:19
      Moja mama zajmuje sie moją córą gdy ja pracuję. Nic nie chciała ale daje jej
      pewną(niewielką) sumke "na lody" jak to nazywam smile
      Jedzonko, pieluchy itd kupuje ja.
    • justi54 Re: Ja bym sobie podarowała taką teściową 11.07.07, 10:20
      A czy mąż Ci płaci za sex, bo przepraszam, ale dla mnie to to samo. Nie mieści
      mi się w głowie że babcia może pobierać opłatę (nawet symboliczną) za opiekę
      nad wnukami. Nazywanie jej babcią jest to nadużyciem.
      • chipsi Re: Ja bym sobie podarowała taką teściową 11.07.07, 10:26
        E tam, przesadzasz. Płacenie babci ma swoje dobre strony. Płacisz-wymagasz.
        Nigdy ci nie wypomni bo ma za to płacone. Spokój gwarantowany.
        • margarettka Re: Ja bym sobie podarowała taką teściową 11.07.07, 10:33
          obecnie płacę niani, bo babcie daleko wink

          ale ani teściowa ani moja mama nie wzięłyby kasy, przenigdy. Dlatego ja byłabym
          z grupy niepłacących smile
          • lola211 Re: Ja bym sobie podarowała taką teściową 18.07.07, 10:10
            margarettko

            > przenigdy

            A starcza ci wyobrazni by dopuscic scenariusz iz babcia z powodu opieki nad
            wnukiem nie moze pracowac i zarabiac na siebie? Bo wiesz, nie kazda jeszcze
            jest na emeryturze.A czasem jak jest to i tak potrzebuje dorobic.Co wowczas?


            --------------------------------------------------------------
            Człowiek mądrzeje z wiekiem. I zwykle jest to wieko od trumny.
      • bunny.tsukino Hola!Hola! 11.07.07, 10:39
        Mąż jest mój, a ja jego żoną (tzn był). Na ślub zdecydowaliśmy się razem. I co
        za tym idzie, oboje przyjęliśmy małżeństwo z dobrodziejstwem inwentarza. Czy
        pytałaś swoich rodziców, o zgodę gdy zachodziłaś w ciążę? Hę.
        Ja oświadczam, że wnuków bawić nie będę. :p Swoje wychowam, ale
        darmową-pełnoetatową niańką nie będę. Co nie oznacza, że nie zajmę się,gdy
        poproszą, bo jest chore/chcą sami pobyć/gdzieś wyjść.
        • justi54 Re: bunny 11.07.07, 11:03
          A jak Cię wnuki na starość do domu opieki oddadzą z okrzykiem na
          ustach "niańczyć to my ciękochana babciu nie będziemy, ale przed świtami to Cię
          odwiedzimy".
          • bunny.tsukino Nie dam się oddac :) 11.07.07, 11:33
            Serio, ale ja bym wolała iść do domu opieki. Takiego porządnego, z fachową
            opieką lekarska i pielęgniarską. Widziałam taki, lepsze warunki niż w hotelu smile
            mam nadzieję, że mnie na taki stać będzie. a że jestem introwertyczką i
            odludkiem, brak odwiedzin mi nie przeszkadza.
            • weronikarb Re: Nie dam się oddac :) 11.07.07, 14:57
              Bunny tez tak bym chciala.
              Pomoc moge przy wnukach ale na pelen etat nie, mimo ze mama mi pilnuje - jej
              wybor, bo ja chcialam żlobek

              I ja bym wolala dom spokojnej starosci. Lubie siebie i swoj etowarzystwo, mam
              zapewniona opieke, jedzenie - co mi trza smile
              • zona_mi Re: Nie dam się oddac :) 11.07.07, 15:21
                > I ja bym wolala dom spokojnej starosci. Lubie siebie i swoj etowarzystwo, mam
                > zapewniona opieke, jedzenie - co mi trza smile

                Tak Ci się tylko wydaje.
                Wyobraź sobie, że jesteś tak schorowana, że nie możesz się poruszać o własnych
                siłach i jesteś skazana na personel we wszystkim, niedowidzisz, więc odpada
                czytanie książek, niedosłyszysz - odpada oglądanie telewizji, rozmowa ze
                współmieszkanką pokoju (o ile trafisz na zdrową psychicznie, bez demencji) i
                musisz funkcjonować w ten sposób na przykład 8 - 10 lat.
                • bunny.tsukino Tym bardziej chciałabym do domu opieki 11.07.07, 16:02
                  A nie, żeby mnie wnuki podcierały. Pomocy na starość to oczekuję co najwyżej od
                  syna. Za to zmeinianie pieluch, nieprzespane noce i takie tam, a cowink. Warto
                  rozgraniczyć terminy :pomoc, od stałej, codziennej opieki. Bo nie ukrywajmy ta
                  druga, nieraz po 8-9 godzin jest męcząca, absorbująca i niewdzięczna. Ja dzieci
                  nie lubię, generalnie denerwują mnie i uważam opiekę nad nimi za katorgę (oprócz
                  mojego tongue_out) więc na niańkę się nie nadaje. Na Babcię, którą można odwiedzić,
                  która w lekcjach pomoże, zabierze na wycieczkę, wysłucha żali an rodziców to i
                  owszem tongue_out
                  • siasiunia1 Re: Tym bardziej chciałabym do domu opieki 11.07.07, 17:36
                    ech, nie wiesz czy przypadkiem nie stwierdzisz ze opieka nad wnukami jest
                    fajniejsza niz jak była nad dzieckiem big_grin
            • wieczna-gosia Re: Nie dam się oddac :) 11.07.07, 16:23
              bunny.tsukino napisała:

              > Serio, ale ja bym wolała iść do domu opieki. Takiego porządnego, z fachową
              > opieką lekarska i pielęgniarską. Widziałam taki, lepsze warunki niż w hotelu smile
              > mam nadzieję, że mnie na taki stać będzie. a że jestem introwertyczką i
              > odludkiem, brak odwiedzin mi nie przeszkadza.

              moja babcia tez tak uwazala. A teraz ma 86 lat i marzy o tym by zamieszkac ze
              mna lub z mama (bardziej chyba nawet ze mna). A ja kombinuje jakby wziac sobie
              starsza pania z demencja, niechodzaca itd itp i nie zwariowac, ale tak ogolnie
              to bym chciala jej taki prezent zrobic na jesien, bo nie wiadomo ile jeszcze
              bedzie zyla. kazdy ma wizje domu starcow ze bedzie umalowana starsza pania,
              sprawna intelektualnie, zadowolona, rwaca starszych panow. A babcia niedowidzi,
              niedoslyszy, nie moze chodzic prawie i JEDYNA jej rozrywka jest czytanie i nasza
              obecnosc.
            • obrobka_skrawaniem Re: Nie dam się oddac :) 12.07.07, 16:57
              bunny.tsukino napisała:

              > Serio, ale ja bym wolała iść do domu opieki.

              Znam osobę, która też tak twierdziła, gdy miała 40 lat. Teraz ma prawie 70 i już
              tak nie mówi.
              • croyance Re: Nie dam się oddac :) 15.07.07, 19:31
                A mu chcielismy wziac babcie do siebie, a ona sie broni i koniecznie chce byc
                sama. Za nic nie chce byc z kimkolwiek i lubi mieszkac sama.
          • dominikjandomin Re: bunny 12.07.07, 15:51
            justi54 napisała:

            > A jak Cię wnuki na starość do domu opieki oddadzą z okrzykiem na
            > ustach "niańczyć to my ciękochana babciu nie będziemy, ale przed świtami to
            Cię odwiedzimy".

            To ja sprzedam dom i wywalę ich na bruk. A kase będę przepijał w domu starców,
            ot co smile
      • ewelinaxxi Re: Ja bym sobie podarowała taką teściową 11.07.07, 10:48
        Dodam jeszcze, że opłatę wymyśliliśmy sami (ja i mąż) i cieszymy się, że możemy
        mamie pomóc (jest w trudnej sytuacji finansowej) pod przykrywką wdzięczności za
        opiekę nad dzieckiem. I babcia jest babcią w 100 % smile
        • malgosia.w Re: Ja bym sobie podarowała taką teściową 11.07.07, 10:56
          Moja mama z tych co nie chcą słyszeć o płaceniu. Robimy więc większe prezenty,
          czasem zakupy, dla małego wożę oczywiście soczki, deserki, kaszki, ale wiadomo
          że babcia coś tam i tak dokupi (owoc, jogurt). Czasem uda mi się jej zwrócić za
          to. A niedługo zabieramy mojego młodszego brata na wakacje i my płacimy.
        • verdana Re: Ja bym sobie podarowała taką teściową 11.07.07, 11:03
          Myślę, ze można babci zwrocić koszty (bilety miesięczne, zupki), o ile jest
          niezamożna. W wypadku, gdy chcemy babcię wspomoc finansowo lepsze byloby
          dawanie jej po prostu prezentów , niz ustalona opłata za opieke.
          Dlaczego? Proste. Parę razy jako argument "za" było "płacę i wymagam". To
          znaczy, ze nasze matki spadaja do roli płatnych służących, ktore maja robic co
          pani każe, a inczej - won. Znajdziemy za te pieniądze kogo innego. Tymczasem to
          sa babcie naszych dzieci. Skoro powierzamy im dziecko, to nie jak płatnej
          słuzbie, tylko jak rodzinie, to z zaufaniem i z założeniem, ze są osobami
          myślącymi. I ze beda wychowywać wlasnego wnuka zgodnie z tym, co wspólnie
          uznalismy za sluszne, a nie zgodnie z rozkazami pracodawcy.
          Był też argument "za usługi sie placi". Rozumiem wobec tego, ze dziecku
          zapłacimy za wyjscie po zakupy, skoro akurat naszła nas ochota na pierniczki. A
          babcia, gdy juz się zestarzeje i nie będzie pobierała opłat za uslugi, zwróci
          je nam z nawiązką płacąc za każde przyniesienie jej obiadu, gdy sama już go nie
          zdoła przygotować.
          • ewelinaxxi Re: Ja bym sobie podarowała taką teściową 11.07.07, 11:36
            Moja oplata nie ma nic wspólnego ze stwierdzeniem: "płacę to wymagam". I w
            życiu bym czegoś takiego mamie nie powiedziała... A prezenty nie zawsze wchodzą
            w grę, bo tylko gotówką mama ureguluje np. rachunek za prąd, którego notabene
            więcej zużywa mając u siebie moje dziecko...
          • ma.pi Re: Ja bym sobie podarowała taką teściową 11.07.07, 15:49
            verdana napisała:

            > Myślę, ze można babci zwrocić koszty (bilety miesięczne, zupki), o ile jest
            > niezamożna. W wypadku, gdy chcemy babcię wspomoc finansowo lepsze byloby
            > dawanie jej po prostu prezentów , niz ustalona opłata za opieke.
            > Dlaczego? Proste. Parę razy jako argument "za" było "płacę i wymagam". To
            > znaczy, ze nasze matki spadaja do roli płatnych służących, ktore maja robic
            co
            > pani każe, a inczej - won. Znajdziemy za te pieniądze kogo innego. Tymczasem
            to
            >
            > sa babcie naszych dzieci. Skoro powierzamy im dziecko, to nie jak płatnej
            > słuzbie, tylko jak rodzinie, to z zaufaniem i z założeniem, ze są osobami
            > myślącymi. I ze beda wychowywać wlasnego wnuka zgodnie z tym, co wspólnie
            > uznalismy za sluszne, a nie zgodnie z rozkazami pracodawcy.
            > Był też argument "za usługi sie placi". Rozumiem wobec tego, ze dziecku
            > zapłacimy za wyjscie po zakupy, skoro akurat naszła nas ochota na pierniczki.
            A
            >
            > babcia, gdy juz się zestarzeje i nie będzie pobierała opłat za uslugi, zwróci
            > je nam z nawiązką płacąc za każde przyniesienie jej obiadu, gdy sama już go
            nie
            >
            > zdoła przygotować.
            >


            To wysylajac dziecko do przedszkola/zlobka czy niani, tez im nie placimy za
            prace.

            Fajnie, to gdzie sa te przedszkola, z chcecia skorzystam.

            Pozdr.

            P.S. Ja babci place, bo to ciezka praca.
            • wieczna-gosia Re: Ja bym sobie podarowała taką teściową 11.07.07, 16:39
              dla mnie jednak najblizsza rodzina to nie to, co dalsza. nie mowiac juz o
              opiekince czy przedszkolance. Dla opiekunki czy przedszkolanki to TYLKO praca.
              Dla babci- nie tylko. Tak samo jak dla mnie gdy siedzialam w domu z dziecmi owo
              siedzenie w domu nie bylo li i jedynie odwaleniem listy obowiazkow domowych, ale
              nioslo wymiar wyzszy.
      • zuzia412 Re: Ja bym sobie podarowała taką teściową 11.07.07, 11:36
        justi54 napisała:

        > A czy mąż Ci płaci za sex, bo przepraszam, ale dla mnie to to samo. Nie
        mieści
        > mi się w głowie że babcia może pobierać opłatę (nawet symboliczną) za opiekę
        > nad wnukami. Nazywanie jej babcią jest to nadużyciem.

        Nadużycie to jest wtedy, kiedy taka kochana synowa uważa że jej się wszystko od
        świata należy, włącznie z codzienną 9-godzinną opieką nad jej dziećmi.
        A porównanie z mężem - bez komentarza, skoro to dla ciebie to samo.
      • anima2006 Re: Ja bym sobie podarowała taką teściową 11.07.07, 18:09
        Zaraz, zaraz - opieka nad maluchem przez godzinę, dwie... tak chętnie. Ale
        codzienna i całodzienna? O przepraszam - od tego są opiekunki, jeśli babcia
        pełni rolę takiej opiekunki należy jej płacić (to nie zawsze musi być kasa "za
        godzinę"). Jestem właśnie w "babciowym" wieku i, z całym szacunkiem,' mam też
        własne życie i własne plany. Skąd pomysł, że babcie z uśmiechem na ustach,
        pogodą ducha i w dodatku za darmo zrezygnują zrealizacji swoich zainteresowań,
        ze swoich planów i, czasami z pracy zawodowej, albo będą się opiekowały po
        pracy?
    • nisar Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 11:21
      Nie płacę bo dziecię ma 13 lat i opieki nie wymaga, ale płaciłam ładne kilka
      lat (dla orientacji - dziesięć lat temu płaciłam obecne 400 zł). Moja mama
      zrezygnowała bowiem z pół etatu, który miała będąc już na emeryturze i
      zrezygnowała z niego, żeby zająć się wnuczką. Emerytura nauczycielska
      natomiast była i jest... gó...w... tego.
      Nie wiem co by było, gdyby moja mama była zamożną emerytką i zajmowała się moim
      dzieckiem, ale u nas warunki narzuciły takie rozwiązanie i to było dla mnie
      oczywiste.
    • wiotka_trzpiotka Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 11:26
      płaciłam cioci, gdy zajmowała się Syneczkiem dzień w dzień po 9 h
      umówiłam się na kwotę dokładnie taką, jaką płaciłabym za żłobek
      • bombastic12 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 13:49
        hmm, no powiem że jestem zaskoczona Waszymi odpowiedziami. Ale to chyba zależy od relacji jakie sa z Babciami. W życiu ani ja ani moja mama nie zaproponowałybysmy płacenia za opieką na wnukiem.Moja mama mieszka 150 km ode mnie i na czas kiedy maly nie pojdzie do przedszkola mama mieszka z nami..ale zeby jej za to płacić? Ona bardzo chetnie sie nim zajmuje.
        • ewelinaxxi Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 14:01
          w moim przypadku tu nie chodzi o relacje z moją mamą, lecz przede wszystkim o
          względy finansowe. Widocznie Wasze mamy są w dobrej sytuacji finansowej, ale
          nie wszystkie mamy/babcie w tak komfortowej sytuacji się znajdują. Skoro ja i
          mąż zarabiamy przyzwoicie, a babcia utrzymuje się ze skromnej emerytury to nie
          miałabym sumienia nakładać na karb babci utrzymanie mojego synka... To w końcu
          nasze dziecko i nasze koszty...
        • kajak75 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 14:06
          Ja mam nanie, wiec babcie wnuczka zajmuja sie kazda raz w tygodniu, po mniej
          wiecej 3 godziny, wiec odpada problem, ze ktoras ma wiecej kontaktu z wnuczka.
          Moja kuzynka natomiast placila za swoja mame skladke emerytalna w zamian za
          codzienna opieke nad dziecmi.
    • k_anilorak Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 14:04
      Jeszcze niestety nie jestem mamą, ale jeśli mojamama miałaby zostac z moim
      potomstwem (mam na mysli codzienną opiekę) to na pewno ja płaciłabym za bilet
      mieisęczny, zeby mogła dojechać i na pewno dawałabym mamie pieniądze za opieke
      nad dzieckiem. Po piersze moja mam jest sama i ma do dyspozycji mierną
      emeryturę a dwa - to jest praca jak każdainna. OPczywiście mam wzbraniałaby się
      od wzięcia pieniędzy więc np płaciłabym część jej rachunków (co zresztą czasami
      robię).
      Nie mam dzieci a pomagam mamie w inny sposób, żeby oszczędzić jej sytuacje
      brania gotówki od własnego dziecka. Ostatnio był to zakup kanapy, niedługo chcę
      kupić zmywarkę. Często coś mamie kupuję - ot bez okazji. Z zagraniczy przywiozę
      jej proszki do prania, przyprawy itd.

      Wiadomo, że dla babci pilnowanie wnuka powinno być przyjemne z założenia, ale
      czemu ma to robić za darmo skoro cały swój wolny czas poświęca wnukom.
      Rozumiem, że są babcie bardzo zamożne, którym pomoc finansowa nie jest
      potrzebna (jak w przypadku mojej teściowej). Lepeij miec dizecko pod opieką
      babci, którj się płaci niż pod opieką opiekunki.

      • bombastic12 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 14:28
        no ale przecież babcie z tego zo mówicie są na emeryturze, wiec i tak siedzą w domu.Dlaczego babcia ma ponosić jakieś koszty w związku z opieka nad wnukiem??? Jakie koszty macie na myśli? Przecież to rodzice kupują wszystko dla dziecka a babcia tylko z nim siedzi., więc co ma trudna syt. finansowa babci do opieki?
        • verdana Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 14:33
          Powiem szczerze - jesli babcia jest w zlej sytuacji finansowej, to pomoc nalezy
          się jej i tak, a nie tylko jako wynagrodzenie za opieke nad wnukiem.
          Babcia jako płatna pomoc domowa? Ponizajace dla obu stron.
          • bombastic12 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 14:38
            no właśnie też tego nie rozumiem. Skoro babcia ma trudną sytuację finansową, to siedzenie z wnukiem na pewno jej nie pogarsza, wręcz przeciwnie:przykładowo babcia za pieniążki rodziców gotuje obiadek dla wszystkich i sama też "przy okazji" je, to chyba nwet mniej wydaje z emertury na życie nie ????????

            No ale kazdego to indywidualna sprawa.
            pozdrawiam
          • ewelinaxxi Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 14:51
            Widzę, że co niektórym trudno zrozumieć, że rodzicom czasem trzeba pomóc i że
            właśnie tym rodzicom ciężko tę pomoc przyjąć... Babcia w moim wypadku zajmuje
            się dzieckiem w swoim domu, więc moją "płatną pomocą domową" absolutnie nie
            jest...
            • ewelinaxxi Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 14:56
              Czytając wasze oburzenie czasami mam wrażenie, że teraz młodzi rodzice są
              nastawieni tylko na "branie". Bo pomoc od rodziców się należy... Dla mnie to
              przykre... Tylko co zrobicie jak tej "pomocy" zabraknie...
              • koza_w_rajtuzach Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 16:32
                Czytając wasze oburzenie czasami mam wrażenie, że teraz młodzi rodzice są
                > nastawieni tylko na "branie". Bo pomoc od rodziców się należy...

                Tak samo odbieram tą sytuację jak Ty. Wiele osób najchętniej wykorzystywałoby
                swoich rodziców nie dając przy tym nic od siebie.
                Fakt, że przeważnie dziadkowie kochają swoje wnuki, lubią z nimi przebywać, ale
                obarczanie ich dzień w dzień po 9 godzin opieką nad nimi jest znacznym
                nadużyciem. Oczywiście jeśli płaci się im za zajmowanie się wnukami to wszystko
                jest w porządku, bo jednak w pewnym momencie opiekowanie się wnukami przestaje
                być przyjemnością. Taka babcia zajmująca się wnukiem nic nie zarobi, a być może
                miałaby ku temu okazję (np. jako opiekunka do innego dziecka), z kolei taka
                babcia, która jest już na emeryturze zwykle nie ma już tyle energii i
                zajmowanie się dzieckiem jest dla niej o wiele większym obciążeniem niż dla
                młodszej osoby.
                Moja pracująca znajoma po kilku miesiącach od urodzenia swojego pierwszego
                dziecka mówiła "a chciałabym teraz starać się o następne dziecko, jak nie jedna
                to druga babcia zajmie się maluchami". Jak spotkałam ją po następnych kilku
                miesiącach to okazało się, że jedna babcia znalazła sobie pracę, a niedługo po
                tym druga odmówiła zajmowania się wnuczką (którą naprawdę szalenie kocha), bo
                była zmęczona i opieka nad maluchem dała jej mocno w kość.

                Gdy miałam 14 lat przez całe wakacje zajmowałam się swoją dwuletnią siostrą, bo
                rodzice uznali, że nie ma sensu szukać niańki, skoro mi ufają. Mimo, że bardzo
                kocham swoją siostrę i zawsze lubiłam się nią zajmować, to rodzice dawali mi
                pieniądze za opiekę (nieraz z nią zostawałam i zawsze za darmo, ale tu mowa
                była o zajmowaniu się przez 9 godzin codziennie dwulatką). Uważam, że to było w
                porządku. Musiałam przecież zrezygnować ze swojego życia towarzyskiego,
                zrezygnować z wyjazdów gdziekolwiek, siedzenia przed komputerem, czytania
                książek itd. Poza tym nie będę kryć, że dzięki pieniądzom miałam większą
                mobilizację do tego, aby zająć się porządnie siostrą, bo wiedziałam, że jestem
                doceniana i nie czułam się wykorzystana. Za zarobione pieniądze często
                kupowałam różne rzeczy dla siostry o które mnie prosiła. Babcia zajmująca się
                wnukami dzień w dzień może czuć się wykorzystywana. Musi zrezygnować ze swojego
                życia, poświęcić się opiece nad maluchami, a jak nic z tego nie ma to jest to
                wykorzystywanie.
        • morekac Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 15:29
          A ja jestem zdania, że płacić, zwłaszcza jeśli babcia jest w kiepskiej
          sytuacji. Ostatecznie, gdyby nie opieka nad dzieckiem to mogłaby dorobić - np.
          jako opiekunka obcych dzieci. Jeśli babcia nie przyjmuje pieniędzy - to trzeba
          jej za coś od czasu do czasu zapłacić. I tak bedzie to kosztowało mniej (z
          reguły) niż opiekunka, a opieka będzie lepsza. A przynajmniej babcia nie
          wypomni, że jest wykorzystywana.
          • lola211 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 15:54
            > A ja jestem zdania, że płacić, zwłaszcza jeśli babcia jest w kiepskiej
            > sytuacji.

            IMo tylko w takim wypadku wypada placic i te zaplate przyjmowac.
            Jesli babcia jest na emeryturze, sama wyraza chec zaopiekowania sie wnukiem to
            nie widze podstaw do zaplaty.
        • ma.pi Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 15:58
          bombastic12 napisała:

          > no ale przecież babcie z tego zo mówicie są na emeryturze, wiec i tak siedzą
          w
          > domu.Dlaczego babcia ma ponosić jakieś koszty w związku z opieka nad
          wnukiem??
          > ? Jakie koszty macie na myśli? Przecież to rodzice kupują wszystko dla
          dziecka
          > a babcia tylko z nim siedzi., więc co ma trudna syt. finansowa babci do
          opieki?


          Babcia tylko siedzi z wnukiem??????

          To czemu zawsze takie wielkie obuzenie ze strony mam na tym forum, jak ktoras z
          Was napisze, ze maz po przyjsciu z pracy stwierdzil, ze "przeciez Ty nic nie
          robisz caly dzien tylko z dzieckiem siedzisz". :o)

          Pozdr.
        • anima2006 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 21:59
          Kto powiedział, że babcie na emeryturze siedzą w domu???? Siedzą, bo trochę
          drapieżne dzieci wtłaczają je w ten dom. A my - babcie, też mamy ochote na
          fitnes, rower, angielski, dodatkowe studia i realizacje naszych planów, a
          czasami też (o zgrozo!!!) na randki!!! Jasne, chetnie rezygnujemy z części
          naszych planów na rzecz wnucząt - ale pamiętajcie, proszę, że babcia nie jest
          wielofunkcyjnym robotem.
        • dominikjandomin Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 12.07.07, 15:58
          bombastic12 napisała:

          > no ale przecież babcie z tego zo mówicie są na emeryturze, wiec i tak siedzą
          w
          > domu.

          Co za brednie. Chodzą na spacery, mają własne zycie. A musza z tego rezygnować
          dla cuięzkiej pracy nad dzieciakiem, czasem kiilkoma.

          >Dlaczego babcia ma ponosić jakieś koszty w związku z opieka nad wnukiem??

          Większe zuzycie mediów, jesli u nie w domu. Zniszczenia.

          Jesli w domu dziecka: transport.

          > ? Jakie koszty macie na myśli? Przecież to rodzice kupują wszystko dla
          dziecka
          > a babcia tylko z nim siedzi.,

          Jesli wg ciebie opieka nad dzieckiem to "tylko z nim siedzi", to chyba nigdy
          matką nie byłaś a dzieci widujesz tylko na obrazkach.
        • marghe_72 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 12.07.07, 16:06
          bombastic12 napisała:

          > no ale przecież babcie z tego zo mówicie są na emeryturze, wiec i tak siedzą
          w
          > domu.Dlaczego babcia ma ponosić jakieś koszty w związku z opieka nad
          wnukiem??
          > ? Jakie koszty macie na myśli? Przecież to rodzice kupują wszystko dla
          dziecka
          > a babcia tylko z nim siedzi., więc co ma trudna syt. finansowa babci do
          opieki?

          TYLKO siedzi?
          Z dzieckiem są zawsze związane jakies wydatki, a to batonik, a to bilet do
          teatru itp..
    • livja Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 15:08
      Ja płacę mojej mamie. Zajmuje się moim dzieckiem (2,5 roku) od pon. do pt., od
      8.00 do 17.30. Uważam, że jest najlepszą nianią na świecie, z nikim innym nie
      zostawiłabym córki, prędzej zrezygnowałabym z pracy.
    • ewcia1980 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 15:20
      Do konca sierpnia to ja zajmuje sie córka, pózniej przejdzie pod opieke obu
      babc.
      I powiem szczerze, ze nawet nie przyszło mi do głowy spytac czy mam im za to
      płacic.
      Logiczne było dla mnie, ze skoro same deklaruja, ze maja:
      a) mozliwośc
      b) chec
      zajac sie wnuczka gdy ja bede w pracy to nie oczykuja wynagrodzenie.

      Gdyby od pocztaku była sprawa stawiana w ten sposób - bede sie opiekowac ale
      prosze mi zapłacic to zastanawiałabym sie czy:
      a) nie zostac w domu dłuzej na wychowawczym i samej nie zajac sie dzieckiem
      b) nie poczukac niani dla corki
      bo na układ babcia opiekuja sie wnuczka a ja "cos tam" za to płace po prostu
      nie poszłabym. Wiem, ze takie sytuacje powoduja tylko wiecznie wzajemne
      pretensje, fochy i dasy.

      Na szczescie nie jestem w takiej sytuacji smile

      pozdrawiam
      Ewelina
    • tees1 czy podatki i ubezpieczenie tez placicie? 11.07.07, 16:05
      bo inaczej jest to zatrudnianie na czarno

      a jesli babcie nie wykaza dochodu w PITcie to takie im przywala odsetki w razie
      wykrycia, ze hej
      • livja Re: czy podatki i ubezpieczenie tez placicie? 11.07.07, 16:27
        Oczywiście smile I z pewnością będzie jakieś "wykrycie"smile i udowodnienie smile
        • angell8 dzieciaczki 11.07.07, 16:34
          Mnie się jednak wydaje, że nie ma cudownego lekarstwa....każda sytuacja jest
          inna. Jedna babcia może, stać ją, ma chęci, druga niekonicznie chce, być może
          jej nie stać, a może po prostu siedzi, bo musi. I kropka. Kwestia zapłaty, to
          kwestia tylko i wyłącznie tego, czy ja mogę zapłacić, i czy ona chce żeby jej
          płacić. Wszystko.
    • wieczna-gosia Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 16:36
      z jednej strony- rozumiem, ze starsze panie chca zaplaty.
      Z drugiej- jakos mi sie to kloci z idea rodziny. Bo to nie jest tak, ze uklad
      jest jednostronny- o czym przypominaja sobie moi tesciowie za kazdym razem, gdy
      robia akcje "pyskujesz wiec wam nie bedziemy pomagac". Bo po gora 2 tygodniach
      tesciowa dzwoni ze steskniona, a tesc ani pisnie.
      Z trezciej- jesli moi rodzice lub tesciowie beda wymagali pomocy to rzecz jasna
      pomoge i nie bede oczekiwac zaplaty.
      Z czwartej- staram sie zabrac do siebie babcie, ktora nie jest moja mama, ani
      mnie nie nianczyla, ani moich dzieci nie nianczyla, zadne splaty dlugow nie
      istnieja.
      Przy dalszych ukladach- ciocia, kuzynka itd itp- nie mialabym watpliwosci by
      zaplacic. Przy tak bliskich ukladach- to jednak mam. i to nie dlatego ze jestem
      nastawiona na branie bo u mnie babcie jednak dzialaja na zasadzie czerwonego
      kodu a nie codziennie do urzygu. Dlatego ze uwazam, ze jesli nasze wzajemne
      relacje i pomoc babcia widzi z perspektywy "ja ci daje a ty nic mi nie dajesz"
      to uwazam, zecos jest mocno nie halo. Moja tesciowa przeposzczona brajkiem
      dzieci szaleje z tesknoty. Twierdzenie ze ona mi daje a jej to nic nie daje jest
      po prostu hipokryzja. Tak samo jak dla mnei obcowanie z babcia jest wazne samo w
      sobie.
      Jesli moja tesciowa zaspiewalaby mi kwote za opieke nad dziecmi- raczej bym
      powiedziala ze postaramy sie pomoc jak mozemy po czym wzielabym opiekunke. Tak
      sobie teoretycznie kombinuje smile jesli sytuacja mojej mamy ylaby kiepska,
      emerytura niska itd itp- czuje sie w obowiazku po prostu jej pomoc. i ona nie
      musi u mnie zarabiac.
      nie wiem czy wyladuje w domu starcow czy nie- chcialabym jednakze by moje dzieci
      po prostu byly otwarte na moje potrzeby jako starej matki- dokladnie tak, jak ja
      jestem teraz otwarta na ich potrzeby. I jesli w domu starcow bede szczeliwa- to
      ok. jesli nie- by umialy jednak zaproponowac mi alternatywe. Jesli tak nie
      bedzie- bede miala poczucie porazki wychowawczej. Po prostu.
      • wieczna-gosia czytam i mysle ze idealistka ze mnie :)) ntxt :) 11.07.07, 16:39

        • bozenka12 Re: czytam i mysle ze idealistka ze mnie :)) ntxt 11.07.07, 16:57
          ok zdania sa podzielone. Ja od siebie napisze, ze mam troche pretensje do mojej
          tesciowej...bo nawet w sytuacjach podbrakowych kaze sobie placic. Nawet jak
          szlam rodzic mlodszego i ja prosilismy o zaopiekowanie sie starszym, musielismy
          zaplacic. Ja w takim przypadku to nawet dzieckiem sasiadki bym sie zajela, za
          darmo!
          Co innego taka stala opieka, codziennie na 8-9 godzin. to juz raczej praca.
          Chociaz, kiedys to bylo popularne, ze raczej babcie wychowywaly dzieci, bo mamy
          w pracy.
      • g0sik Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 16:59
        Płaciliśmy teściowej 3 lata temu 1000 zł za 8h. Niestety opiekunką okazała się
        kiepską bo najwięcej energii wkładała w to, żeby wnuczka (6m) spała całymi
        dniami, a sama oglądała telewizję i godzinami gadała przez telefon (nasz).
        Opiekowała się wnuczką półtora miesiąca i jej podziękowaliśmy. Dodam, że pomysł
        opieki wyszedł od niej bo chciała odejść z pracy której niecierpiała. Nie ma
        tego złego co by na dobre nie wyszło, za kilka lat bez skrupułów zaproponuje
        jej dom starców nawet gdyby mi chciała płacić za pomoc.....


      • rzustin14 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 16.07.07, 17:26
        Cześć,ja wracam do pracy po wychowawczym, mam dwoje dzieci, i jestem za tym
        zeby płacic babci. Co innego gdy babcia pilnuje tylko czasem,a co innego gdy
        zajmuje sie wnukami codziennie. Moimi dziećmi zajmie sie moja mama,zrezygnuje z
        własnej pracy zeby pilnować moich dzieci(pilnuje obce. I co zrezygnuje z pracy
        zeby moje pilnować zadarmo. Niestety nie stać jaj na to. A ja wole dać mamie
        tyle co ona teraz zarabia niż szukać kogoś obcego i to za większe
        pieniądze.Zwłaszcza Ze wszyscy będą zadowoleni, dlatego też nie widze w tym nic
        złego. pozdrawiam.
    • gosika78 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 16:51
      Nie płacę. Po pierwsze nie przyjęliby pieniędzy, po drugie gdybym miała płacić wynajęłabym opiekunkę.
      • marghe_72 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 12.07.07, 16:09
        gosika78 napisała:

        > Nie płacę. , po drugie gdybym miała płacić
        > wynajęłabym opiekunkę.

        własciwie wynajmujesz opiekunkę..
        • moninia2000 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 13.07.07, 12:24
          Ja wlasnie moze bede miala pomoc ze strony mamy i oczywiscie zaproponowalismy
          Jej pieniadze, bo bylaby regularnie z mala, 4h podczas gdy ja pracuje na pol
          etatu. Mama na razie odmowila, mowi, ze nie ma takiej potrzeby, ale dla mnie to
          zuplenie normalne, zeby zaproponowac pieniazki, jesli ma sie opiekowac mala
          regularnie.
          Przeciez to praca jak kazda inna, opiekunce placiloby sie, a nie bylaby tak
          kochana opiekunka jak babcia dzieciaczka.
          Nie rozumiem dlaczego robicie takie wielkie "halo" na wzmianke, iz moznaby
          placic czy oferowac pieniadze rodzinie. Co z tego, ze jestesmy rodzina,
          oczywiscie pomoc od czasu do czasu mile widziana, ale jesli trzeba dzien w
          dzien pracowac dla corki opiekujac sie jej dzieckiem (jesli sie w ogole chce)
          to przeciez poswiecenie, obojetnie jak bardzo sie kocha wnuka. Zapominacie, te
          ktorym sie to w glowie nie miesci by placic, ze obecne babcie sa czesto mlode,
          energiczne i maja swe zycie aktywne nadal, nie siedza caly czas w domu tylko
          czesto maja prace, dorabiaja, spotykaja sie ze znajomymi, wychodza na kawe.
          Dlaczego mialoby to byc mniej wazne niz przebywanie z dzieckiem, niz zycie
          matki tego dziecka, ktora ma isc do pracy podczas gdy "kochana i wyrozumiala"
          babcia bedzie latala za maluszkiem i w dodatku, poniewaz jest "z rodziny" to
          przeciez nie bedzie zarabiac!!!??
          Dlaczego szokuje Was mozliwosc zaoferowania komus z rodziny kasy?
          Czy jego praca jest mniej wazna niz osoby obcej? Niektore powiedzialy, ze jesli
          mialyby placic mamie to wolalyby opiekunke.....hm...dlaczego??
          Czy jak juz wydawac kase to lepiej na obcych ludzi?
          Po prostu dziwi mnie takie myslenie, podejscie nadal do pieniadza jako do tabu,
          dostepnego tylko dla obcych za uslugi, za zatrudnianie, jesli bliska nam osoba
          chce sie zaopiekowac naszym dzieckiem i w dodatku codziennie, powinna miec
          mozliwosc rownie sprawiedliwa jak osoba obca, zarabiania pieniedzy za wykonana
          prace. I nie ma tu nic do rzeczy fakt, iz jest kochajaca babcia wnusia, nie
          znaczy to, ze ma harowac za darmo. Jak wiemy opieka nad dzieckiem nie jest ani
          prosta ani latwa sprawa. To praca, to odpowiedzialnosc ...
      • agaszy5 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 13.07.07, 21:56
        A ja place. Gdyby nie moja mama, musialabym wynajac nianie. I tez zaplacic.
        Wole wiec mame. Gdyby nie praca u mnie, musialaby szukac innego zajecia
        zarobkowego. Nie rozumiem oburzenia osob, ktore nie placa. Chyba, ze
        emerytura/renta ich mam, wynosi 5 tys...
    • zbinx Tak, płacimy, ale nie wprost. 11.07.07, 16:58
      Przelewam mamie co miesiąc pewną sume pieniędzy, ale nie jest to zapłata za
      opiekę nad dzieckiem. Robiła to wcześniej bez pieniędzy i z ogromna ochota.
      Kocha swoje wnuki. Pieniądze daje mamie, bo jej emerytura jest śmiesznie niska,
      a ja chcę, aby ona tez mogła sobie pozwolic na coś poza niezbednym minimum.
    • cyborgus Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 17:00
      z tego watku wynika, ze babcie po prostu powinny byc wdziczne, ze im pozwolono
      zajmowac sie wnukami............

      Zajmowanie sie malym dzieckiem to jest ciezka praca, i wyczerpujaca nawet dla
      duzo mlodszych mam. Dlaczego uwazacie, ze dla babci jest to sama radosc, biegac
      za wszedobylskim np. dwulatkiem? Moja tesciowa opiekuje sie taka dwojka
      szwagierki - odkad zaczela to robic, to schudla, znow zaczela palic, jakas taka
      nerwowa sie zrobila. Wg. mnie to powinna teraz sobie odpowczywac, swoje
      przepracowala, moze sobie wnuki czasem porozpieszczac, zajac sie gdy jest
      naprawde potrzeba. Pisanie ze w ramach rodziny jest nie do wyobrazenia
      placenie - za to wykorzystywanie starszych ludzi jak najbardziej?


      P.S. Ja tez na starosc nie beda robic za pelnoetatowa nianke dla swoich wnukow.
      Zabiore na weekend, moze nawet na wakacje, pomoge gdy bedzie potrzeba , ale nie
      bede opiekowac sie przez 9-10 godzin dziennie. Nawet teraz mi to nie
      sluzy smilesmilesmile
      • wilczycam Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 17:49
        Nie miałam takich problemów kiedy mój, szesnastoletni dziś syn, był maluszkiem.
        Po prostu moi Rodzice (teściowie również) pracowali. Przez trzy lata nie
        zabierali wnuka nawet na kilka godzin samego. Dopiero kiedy mój syn skończył
        trzy lata, potrafił samodzielnie korzystać z nocnika i był w miarę
        komunikatywny zaczęli zabierać go na niektóre week endy. Były to dni, które
        pasowały Rodzicom, tylko wtedy, kiedy oni proponowali i zdarzały się raz - dwa
        razy w miesiącu.
        Gdyby moja nie żyjąca dziś już Mama zaproponowała mi całodniową, długoterminową
        opiekę nad dzieckiem, przyznam...że nie pomyślałabym o płaceniu Jej za to. Ale
        z pewnoscią dostarczałabym wszystkiego co potrzebuje dziecko + zwrot kosztów.
        No i byłabym BARDZO wdzięczna za tę opiekę.
        Z drugiej strony.....taki obowiązek na codzień, wydaje mi się, że burzy
        relacje, które dziadkowie powinni mieć z wnukami. Stają się bardziej rodzicami
        odpowiedzialnymi w równym stopniu za wychowanie a dziadkowie powinni przeciez
        rozpieszczać i cieszyć się czystym kontaktem z wnukiem zamiast przejmować za
        niego część odpowiedzialności.
        Rodzic powinien pozostac rodzicem a dziadek dziadkiem.
      • wieczna-gosia Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 19:19
        Pisanie ze w ramach rodziny jest nie do wyobrazenia
        > placenie - za to wykorzystywanie starszych ludzi jak najbardziej?

        nie wykorzystywanie ludzi nie jest ok ani starszych ani mlodszych. Jesli babcia
        czuje sie wykorzystywana i za pelnoetatowa nianke robic nie chce- to nie robi i
        juz. Jesli potrzebuje pieniedzy to jej te pieniadze sie daje, tylko dlatego ze
        jest rodzina. Dla mnie to wystarczy.
        Tak samo ja nei zarzadam pieniedzy od mamy kiedy bede musiala sie nia zajac-
        przeciwnie zrobie to i juz bez zbednych dyskusji jesli to bedzie konieczne. Fakt
        nigdy ani mamy ani tesciowej nie wykorzystalam pelnoetatowo. Ale tez sama nie
        bylam wykorzystywana. Jesli taka bedzie koniecznosc (dziecko do zlobka sie nie
        dostalo, choruje ponad miare) to oczywiscie zajme sie sama lub doloze sie do
        opiekunki lub pomoge w jakikolwiek inny sposob bo od tego jestem.
        • askka13 Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 20:47
          od wielu lat mieszkam w USA tu babcie nie maja obowiazku opiekowania sie
          wnukami ,nikt nie oczekuje ,ze swoj wolny czas poswieci rodzinie.Dzisiejsze
          babcie to kobiety 40 -50 letnie pelne zycia i korzystajace z jego urokow nie
          rozumiem skad tyle zalu ,ze babci trzeba zaplaci za dodatkowa prace
          oczywsicie nie mysle tu o jednorazowej opiece ale jezeli jest ona pelno-
          etatowa to czemu nie ,czyz nie przemawia przez was egoizm mlode mamy ??
          • wieczna-gosia Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 11.07.07, 21:11
            prawde mowiac amerykanski model rozluznienia wiezow rodzinnych i ze azdy sobie
            rzepke skrobie to zupelnie nie moja baja.
            nNie babcie nie maja obowiazku. Wnuki tez nie mam obowiazku zajmowac sie babcia.
            Jednak milo gdy to robia.
            • cyborgus Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 12.07.07, 03:16
              mieszkam w stanach i wielkiego rozlunzenian stosunkow rodzinnych tu nie widze.
              Ludzie bardzo sie trzymaja swoich rodzin - ale, jak dla mnie , na zdrowych
              warunkach. Pomagamy sobie, ale nie oznacza to wykorzystywania sie nawzajem.
              Mojej kolezanki tesciowa potrafi 8 godzin jechac samochodem zeby posiedziec z
              wnukiem pare dni, bo ona jedzie w delegacje. Przyjechala po porodzie na 2 m-ce,
              i nie jest to jedyny przyklad tych "rozluznionych" stosunkow w rodiznie
              amerykanskiej. no, ale sila stereotypow jest nie do pobicia, zwlaszcza tych a
              propos ameryki.........
          • urdu Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 12.07.07, 01:04
            Tak, z pewnością na starość babcia także pójdzie do domu starości i, jeśli jej
            renta nie będzie wystarczająca na całodniową opiekę (w razie potrzeby), to też
            nie dołożysz do jej utrzymania. Amerykański styl życia ceni sobie zupełnie inne
            uroki życia niż w wielu innych krajach. Wszystko przelicza się na zielone,
            radość i denerwujący optymizm w każdej, nawet najmniej uzasadnionej sytuacji.
            Mam dwóch braci żyjących od wielu lat w Stanach, sam bywam tam prawie co roku od
            siedmiu lat - na szczęście, mimo że żyją w środowiskach niepolskich, obcy im
            jest taki dolarowy sposób myślenia.

            > od wielu lat mieszkam w USA tu babcie nie maja obowiazku opiekowania sie
            > wnukami ,nikt nie oczekuje ,ze swoj wolny czas poswieci rodzinie.Dzisiejsze
            > babcie to kobiety 40 -50 letnie pelne zycia i korzystajace z jego urokow nie
            > rozumiem skad tyle zalu ,ze babci trzeba zaplaci za dodatkowa prace
            > oczywsicie nie mysle tu o jednorazowej opiece ale jezeli jest ona pelno-
            > etatowa to czemu nie ,czyz nie przemawia przez was egoizm mlode mamy ??
            • croyance Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 15.07.07, 19:53
              O Boze, co Wy z tymi domami starosci, jako ostatecznym zlem wcielonym ...
              dziecko chodzi do zlobka, potem do przedszkola, starszy czlowiek moze mieszkac
              w domu opieki, gdzie profesjonalnie sie nim zajma. Ja bym to wolala, niz z
              rodzina na kupie, rany boskie.

              Inna sprawa, ze starosc to pojecie wzgledne. Moi rodzice pracuja 12 godzin na
              dobe i jezdza w delegacje non stop, wiec na opieke nad wnuczka (corka brata)
              nie maja czasu. Z kolei, gdy patrze na starsze pokolenie w rodzinie mojego M, w
              UK, to widze jego mame, lat 72, ktora uczy gry na pianinie; ciotke, lat 83,
              ktora pracuje jako sekretarka w synagodze (jezdzi do pracy samochodem - juz
              widze, jak by sie dziecmi zajmowala, ha ha!), druga ciotka - lat 86 -
              samodzielna, z wlasnymi zainteresowaniami, w dobrej kondycji, ma wlasne zycie i
              sprawy do zalatwienia (czyta w 5 jezykach i generalnie nie sadze, zeby chciala
              pracowac jako niczyja nianka); trzecia ciotka - lat 100 - faktycznie w domu
              opieki, ale jakim. Wszyscy ja oczywiscie odwiedzaja.

              Wiecie jak jest w firmach rodzinnych - rodzice placa dzieciom, krewnym, nikomu
              do glowy by nie przyszlo, ze dla ojca, to sie za darmo pracuje. Poza tym takie
              nieuregulowane sytuacje sa niezdrowe; potem wiele pretensji, Bog wie czego. Nie
              jestem zwolenniczka placenia czy nieplacenia, zalezy to od sytuacji, jednym
              odpowiada, drugim nie. Wazne, zeby znalezc rozwiazanie odpowiadajace wszystkim.
              Mimo wszstkim, IMHO, w dzisiejszych czasach, kiedy potencjalni dziadkowie maja
              po 50 lat, trudno mowic o staruszkach zyjacych tylko i wylacznie dla wnukow.
        • cyborgus Re: czy płacicie babciom za pilnowanie wnuka 12.07.07, 21:19
          Znow mi naciskaja kolejne wnioski po lekturze watku:

          1) Babcia musi sie wnukami zajmowac, jezeli chce miec zapewniona opieke na
          starosc. Myslalam ze wychowanie wlasnych dzieci jest juz wystarczajaca
          zasluga?? Ale nie ma tak latwo - wio do roboty.

          2) Porownywanie zajmowania sie dziecmi na pelny etat do sytuacji gdy ktos komus
          dzieci przypilnowal pare godzin za darmo - troche naciagane, wg. mnie.

          3) Prawdziwa rodzine mozna poznac po tym, do jak poznego wieku jej czlonkowie
          musza wciaz potwierdzac swoja przydatnosc.

          4) Odezwalo sie kilka babc - zadna nie zaprotestowala z oburzeniem na pytanie
          czy placic? No, ale to te babcie nowoczesne, co to nawet internetem umieja sie
          poslugiwac, musza byc straszne egoistki, skupione tylko na sobie. Bo dlaczego
          siedza na forum, zamiast biegac za wnukami??? (ja za to czola chyle)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka