Dodaj do ulubionych

sposób na odpoczynek

16.07.07, 08:15
Tak sobie myslę,dlaczego niektórzy ludzie wolą niedzielę i wolne dni spędzać
w hipermarketach, biegając w podnieceniu pomiędzy półkami z przecenami,
promocjami,zamiast korzystać z dobrodziejstw natury.Tak mnie natchnęło na ten
wątek po pobycie w ogrodzie botanicznym w Lublinie.Ja nie mam takich pięknych
darów natury w moim miasteczku.W takim parku mogłabym siedzieć z Synkiem
godzinami!!!Tam jest przepięknie!I ta zniewalająca moc, siła płynąca z tych
drzew, malownicze widoki na stawy pokryte rzęsami wodnymi, szemrzący
strumyczek...
Doładowałam baterie.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 08:23
      Wiesz,niektórzy maja dobrodziejstwa natury (las,łaka,jezioro)dosłownie za oknem,i moze w taką niedzielę wola pójść do hipermarketu na zasadzie,ze coś innego.
      A juz nigdy nie zrozumiem tego wiecznego zdziwienie,bo ja spędzam niedziele tak to czemu kowalsaka robii cos inneo,skoro mój sposób taki dobry.
    • noovaa Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 09:14
      Jedyne co bardziej lubię od ogrodu botanicznego w Krakowie, to długi spacer po
      Krakowskim Zoo smile.
    • demarta Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 10:07
      bo na przykład mają chore dziecko w domu, które nie powinno wychodzić na dwór.
      a tylko w sobotę i niedzielę mąż może zastąpić przy dziecku w domu. wtedy
      właśnie w sobotę lub niedzielę biega się z językiem na wierzchu po hiper super
      i w popłochu, oby jak najszybciej, zakupuje się wszystko co w domu niezbędne.
    • lola211 Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 10:23
      Bo pracuja i nie maja czasu na chodzenie po marketach/galeriach w tygodniu.Jak
      bylam na wychowawczym to tez przesiadywalam w parku.
      Światek, piatek i niedziela.
      Naprawde ciezko na to wpasc ?
    • bri Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 10:26
      Nie nazwałaby zakupów "sposobem na odpoczynek". Czasem muszę sobie coś kupić i
      niestety łykend to jedyny możliwy termin.
      • asiorzynka Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 10:50
        Może się źle wyraziłam.Chodziło mi o to,że niektórzy świadomie wybierają
        hipermarket jako formę rozrywki.Ja sama wielokrotnie biegam z jęzorem po
        zakupy, gdy dziecko zostaje w domu z Tatą.
        ALe znam osoby, dla których łono natury jest nudne i wolą iśc pomiędzy tłumy i
        wypatrywać promocji.Sama w moim mieście też nie mam żadnych atrakcji. Po prostu
        taka refleksja mi się nasunęła,że ludzie z wielkich miast niejednokrotnie nie
        potrafia docenic tego,co posiadająsmile
        • noovaa Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 10:55
          Sama znam conajmniej 10 osób które biorą swoje dzieci na spacer do np. Galerii
          Krakowskiej. NIC nie kupują.. Chodzą tam żeby się przejść.

          Usłyszałam raz nawet taki argument: "Mój synuś uwielbia miejsca gdzie jest dużo
          ludzi, dlatego tam chodzimy".
        • bri Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 10:55
          No niestety. Mieszczuchy często wręcz boją się natury.
        • gryzelda71 Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 10:56
          asiorzynka napisała:
          > taka refleksja mi się nasunęła,że ludzie z wielkich miast niejednokrotnie nie
          > potrafia docenic tego,co posiadająsmile

          No potrafią docenic,wszak robią zakupysmile))
        • twojasasiadka Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 10:56
          asiorzynka- dla mnie to pewna forma debilizmuwink
          sorrysmile
          rodzinki spacerujące po markecie w niedzielne popołudnie i podziwiające nowe
          towary na półkach.
          Jestem za tym,żeby był zakaz handlu w niedziele i święta-a w sobote tylko do 14
          ej.Sprzedawca czy kasjer to też człowiek i chciałby sobie odpocząć.W Niemczech
          to co napisałam jako pobożne życzenie jest normą-chyba tylko u nas takie coś
          funkcjonuje?
          ps.kiedyś tak było: sklepy zamknięte w niedziele i święta i nikt od tego nie
          umarłwink
          • bri Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 11:16
            I wtedy wszystkie te rodziny, które do tej pory spokojnie siedziały w centrum
            hadlowym wyjdą na Twoją ulubioną łąkę i będziesz miała po spokojnym kontakcie z
            naturą wink

            Ja natomiast musiałabym brać dzień wolnego, żeby sobie kupić jakieś nowe
            ubrania gdyby sklepy w łykendy były zamknięte, więc zupełnie mi to nie pasi.
            • twojasasiadka Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 11:21
              bri
              ja też z tycm "miastowych"wink łąkę mam jak wyjadę za miastosmile
              jestem pewna,że poradziłabyś sobie świetnie , bez dzisiejszych udogodnień
              (pracujące niedziele i święta w handlu)..bo pytanie: jak wcześniej sobie
              radziłaś? wtedy, kiedy tego nie było
              • bri Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 11:39
                Wtedy miałam 15 lat i ubrania kupowała mi lub szyła niepracująca zawodowo
                matka, która miała czas i dużo go poświecała na wyszukiwaniem ładnych
                materiałów i włóczek w sklepach w okolicy bliższej i dalszej, na szycie i
                robienie na drutach. Potem chodziłam do ogólniaka i miałam masę wolnego czasu
                tylko dla siebie. Jak zaczęłam pracę z czasem zrobiło się znacznie gorzej ale
                nadal wyjście do sklepu w środku tygodnia nie stanowiło takiego problemu, jak
                teraz kiedy mam dziecko, które muszę po pracy odebrać ze żłobka, zadbać, żeby
                miało co jeść, było umyte, miało poprane i poprasowane ubrania oraz względnie
                czysty dom i last but not least poświęcić mu osobiście trochę czasu, żeby po
                prostu razem pobyć.
    • bazylea1 Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 12:14
      bo idą do lasu w sobotę zamiast tego dnia biegac w podnieceniu po supermarkecie
      • verdana Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 12:23
        Bo np. niedziela jest absolutnie jedynym dniem - jak u mnie - kiedy można
        zrobic zakupy razem z dzieckiem. Butow na oko nie kupię.
        Bo w galeriach handlowych jest empik, w ktorym da się uroczo spedzić dowolna
        ilość czasu.
        Bo nie mają samochodu, ani czasu na całodniowe wypady (autobusem to cały dzień,
        niestety...) do lasu. Bo muszą i w niedziele pracować w domu. Jak u mnie,
        niestety.
        Bo poprzedniej niedzieli były w lesie.
        Bo ida na 14 na obiad do babci i nie nają czasu jechać gdzieś dalej.
        Bo w domu czeka mąż z drugim dzieckiem.
        • twojasasiadka Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 12:28
          do wszystkiego się można przyzwyczaić i traktować to potem jak coś oczywistego,
          znajdując kolejne argumenty "za".
          jak pisałam wyżej w innych krajach markety są nieczynne w niedziele i święta,
          tak samo było i u nas iles lat temu.Czy wtedy pracujące matki z dziećmi
          chodziły głodne i nie ubrane bo nie miały kiedy w tygodniu zrobić zakupów???wink
          ps.czy żadnej z Was nie obchodzi sprzedawca , ktory np. w wigilię musi siedzieć
          w robocie do którejś tam godziny? albo w niedziele obsługiwać tych co w
          tygodniu "czasu na zakupy nie mieli"?mi jest szkoda takich osob, bo zdaję sobie
          sprawę z tego,ze pewnie niedziele by chcieli spędzić z rodziną a nie na kasie
          • bri Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 12:39
            Pracuję w tzw. zakładzie pracy ciągłej. Dyżury świąteczne są rozchwytywane
            przez pracowników (fakt, młodych i bez własnych rodzin) bo wtedy liczą się
            nadprogramowe stawki.

            Czasy mojego dzieciństwa były zupełnie inne niż teraz. Marketów po prostu nie
            było. Jak sobie radziły pracujące kobiety nie wiem bo moja matka ani żadna z
            moich ciotek nie pracowała na etacie.
          • samaela Re: sposób na odpoczynek 16.07.07, 12:50
            Wiesz taką "biedną" osobą, która pracuje w niedziele i soboty jest moja
            szwagierka, dzieci to ona nie ma, a dzięki temu, że pracuje w weekendy,
            wystarcza jej praca na 3/4 etatu i ma więcej wolnego czasu w tygodniu. Jej to na
            przykład pasuje i to bardzo i nie słyszałam, żeby narzekała na pracę. Taką osobą
            jest też mój ojciec, który do osób "rodzinnych" nie należy, a praca jest jego
            najlepszym przyjacielem, oj nie wiem co by się działo, gdyby nie mógł pracować w
            weekendysmile
          • iwoniaw No popatrz popatrz 16.07.07, 13:10
            > ps.czy żadnej z Was nie obchodzi sprzedawca , ktory np. w wigilię musi siedzieć
            >
            > w robocie do którejś tam godziny? albo w niedziele obsługiwać tych co w
            > tygodniu "czasu na zakupy nie mieli"

            A dlaczego miałoby być mi ich "szkoda"? Szkoda ci spikerki w tv, że w niedzielę
            ma dyżur? Albo pani sprzedającej lody w niedzielne popołudnie na deptaku
            nadmorskim? Albo wykładowcy na studiach zaocznych, gdzie zajęcia w weekendy? Że
            o recepcjoniście w hotelu pracującym także na dyżurach weekendowych, nocnych i
            to w sezonie wakacyjnym?

            > bo zdaję sobie
            >
            > sprawę z tego,ze pewnie niedziele by chcieli spędzić z rodziną a nie na kasie

            Zdajesz sobie sprawę, czy tak sobie gdybasz? Osobiście w weekendy w marketach
            widuję w kasach głównie młode osoby z plakietką mówiącą, iż są wynajmowani przez
            sklep z agencji pracy tymczasowej - i dla wielu studentów (zwłaszcza
            studiujących z dala od domu rodzinnego lub nie mogących liczyć na duże wsparcie
            finansowe ze strony rodziców) jest to często jedyny sposób utrzymania się w
            obcym mieście.

            I zdarzało mi się pracować w miejscach, gdzie np. układało się grafik (o czym
            ktoś tu już wspominał) w systemie pracy ciągłej, a także tam, gdzie praca w
            święta czy np. sylwestra była czymś normalnym. Jednym zależało na tych dyżurach
            (bo stawka wyższa, bo mogli mieć wolne kiedy indziej itd.), inni ich unikali.
            Nie generalizowałabym zatem, że ktoś "pewnie chciałby". Jakby chciał siedzieć w
            domu w niedzielę, to by siedział.

            Innym przykładem, że ludzie "pewnie chcieliby" było w ww. pracy założenie, że
            "zapewne każdy chciałby" urlop w lipcu/sierpniu. Co okazało się nieprawdą
            zupełną - urlop w ww. miesiącach nie tyle chcieli, co zmuszeni przez
            okoliczności życiowe byli brać wyłącznie ludzie z dziećmi w wieku szkolnym i to
            z młodszymi.
    • twojasasiadka taaaa 16.07.07, 13:46
      roześmiane buzie sprzedawcow i kasjerów....wink
      ja nie jestem aż taką idealistką, ktora jest pewna że taki jeden z drugim lubi
      pracować w świąteczne dniwink że woli obsługiwać tych co "nie zdążyli" przez 6
      dni zrobić zakupów zamiast wyskoczyć gdzieś nad wodę za miastowink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka