majmajka
05.08.07, 11:43
Musze cos napisac,choc zdaje sobie sprawe,ze dla niektorych temat przerobiony juz na maksa.Ale musze.zastanawiam sie ,dziewczyny,czy rzeczyczywiscie to,ze sie ma zawodowe(o nizszym nie wspomne) wyksztalcenie swiadczy o tym,ze mozna nazwac tych ludzi patologia?Czy to,ze ktos ma wiecej niz dwoje dzieci tez jest patologia?Czy korzystanie z MOPS jest rowiez patologia?Malo,czy to ze ktos zdal mature i ze jest to pierwsza matura w rodzinie to wstyd?Dla mnie taka osoba zasluguje na podziw,a juz na pewno nie na kpine.Nie sztuka jest zdobywac dyplomy na plecach tatusia,mamusi albo conajmniej wujka...Bylam przerazona czytajac posty niektorych dziewczyn,nie zdawalam sobie sprawy do jakiej podlosci mozna sie posunac ,tylko po to zeby upodlic drugiego czlowieka.Dla mnie to wlasnie jest patologia.W zyciu kazdy ma swoje miejsce,swoje korzenie,nie zawsze takie jakie chcialoby sie miec.Jest tez pozytywny aspekt tej sprawy,a mianowicie to ,ze zrozumialam,ze jednak jestem z gruntu raczej dobrym czlowiekiem.Nie potrafilabym tak...Przepraszam,ze sie rozpisalam,ale musialam.Poprostu musialam.