Dodaj do ulubionych

Dala oblizanego loda mojemu dziecku!

11.08.07, 20:46
Sluchajcie,az mnie dalej na wymioty zbiera jak sobie przypomne
dzisiejsze zdarzenie.
Bylam z corcia u tesciowej.Poszlysmy na plac zabaw-ogromny.Cora
biegala, zjezdzla ze zjezdzalini-jednym slowem szalala i my
siedzialysmy na lawce.Jako ze dzieci duzo wiec nie spuszczalam cory
z oka.I nagle,będąc gdzies na samym koncu tego placu, widze babe
ktora odejmuje cos od gęby i podaje mojej corci.Zerwalam sie i
beigiem do nich.Nosze bryle wiec nie moglam w pierwszej chwili sie
zorientowac co to jest.Podbiegajac wiedze jak moja cora lize loda na
patyku,wlasciwie resztke loda.Zamurowalo mnie bo widzialam jak baba
to trzymala przy swojej gębie.
Pytam cory co to jest:"loda dostalam od pani" pytam babe "pani dala
je loda?!" a baba" no tak.Prosila wiec troche zjadlam ja a reszte
jej dalam" Pytam" dala jej pani oblizanego przez siebie loda????" a
baba "no tak..."
Sluchajcie....rzyg,rzyg,rzyg.Noż szlag mnie trafil taki,ze myslalam
ze babie hukne w ucho.Pierdyknelam tym lodem o ziemie.
Mowie do niej:"a nie przyszlo pani na mysl,zeby mnie zapytac, czy
wolno????.Bo tak sie sklada ze po pierwsze moja cora to alergik a po
drugie to chyba raczej dosc obrzydliwe dawac wylizanego przez siebie
loda????" Nic nie odpowiedziala.
Brak mi slow.Jak mozna byc tak glupim?Pomijajac fakt,ze o alergii
kobieta pojecia miec nie musi bo to ze trzeba pytac o to czy jakies
dziecko moze cos zjesc, to mają wycwiczone tylko matki alergikow.
Wiec tu nie mam pretensji bo juz sie przyzwyczailam ze co rusz musze
dziecku cos z reki wyjmowac.Ale zeby kuzwa obecmu dziecku dac
wylizanego loda?????Jezus.Pomijam wszelkie choroby przyzębia,
prochnice, opryszczki, plesniawki.Są tez takie gowna jak gronkowce,
paciorkowce i nieszczesne meningokoki o ktorych ostatnio glosno.
Pomijam te choroby ale jak sobie wyobraze śline obcej babay w buzi
mojego dziecka to znowu mnie na wymioty zbiera.
Obserwuj wątek
    • patssi o cholera !!! 11.08.07, 20:47
      • leli1 Re: o cholera !!! 11.08.07, 20:52
        najgorzej ze jest wiecej takich perełek. Moj mlody tez kiedys w windzie próbował wyżebrać loda od kobitki, ona bardzo chętnie by mu go dała gdybym nie zareagowała.
        Zyczliwe społeczenstwo mamy smile
        Tez mnie wkurza jak moje dziecie próbuje pogłaskac psa, ja ze nie wolno bo nie znasz pieska a wlasciciel a niech pogłaska, on łagodny krzywdy nie zrobi. Ale kurna inny moze zrobic!
        Ludzie są niereformowalni.
    • syriana Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 11.08.07, 20:49
      kobita z tej epoki, w której alergii i zarazków się nie bano zapewne

      ale skoro córka jest tak duża, że sama hasa po placu, to czemu nie wie, że od
      obcych nie wolno brać jedzenia?
      • easy.laguna Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 11.08.07, 20:55
        Niewyobrażalne. U mnie nikt po nikim nie je. Każdy swoje. Każdy
        zachowuje swoje ,,prątki'' dla siebie. A obca baba? Chybabym ......
    • demarta Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 11.08.07, 20:51
      o qva wafa! miażdżąca bezmyślność. nie wiem co ja bym takiej pani
      zrobiła i wolę nie mieć okazji się przekonać.
    • avanitta Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 11.08.07, 20:53
      Ohyda! Przypomniało mi się jak jedna dziewczyna skarżyła się na
      forum, że teściowa przeżuwa jedzenie i daje to potem dziecku...
    • poccnr a w drugą stronę? 11.08.07, 20:53
      Chyba Twoja wina,że dziecko nie nauczyłaś nic od obcych do jedzenia
      przyjmować?
      hę?
      • leli1 Re: a w drugą stronę? 11.08.07, 20:54
        mowisz jakbys dziecka nie miała - naucz 2-3 latka zeby nic do jedzenia nie brało od obcych.
        • sceptyczna1 Re: a w drugą stronę? 12.08.07, 12:33
          No skoro psa można to dziecko chyba tym bardziej? Wszak wyższość
          dzieci nad psami była na tym forum stwierdzona nie razwink
          • weronikarb Re: a w drugą stronę? 13.08.07, 12:43
            moj wiedzial i wie ze bez zgody kogos pod kogo jest opieka nie
            bierze niczego od obcych i z nimi nigdzie nie idzie.
            To bylo podstawa od kiedy zaczal samodzielnie chodzic
            • maga202 Nie wierzę że roczne dziecko.... 13.08.07, 15:49
              zrozumiało,że nie może brać nic od obcych pwnie czytało też w tym wieku Homera w oryginale. No chyba że zaczęło chodzić w wieku przynajmniej 3-4 lat, jezeli tak to może to i prawda.
    • mathiola Wiedziałam, że to teściowa!!!! 11.08.07, 20:54
      Mnie ostatnio spotkał na spacerze pewien znajomy z widzenia pan,
      sąsiad z bloku obok... ja nic nie mam do tego pana, jest miły i w
      ogóle, ale potwornie od niego cuchnie, ma wszystkie zęby zepsute,
      no, nie są to ludzie specjalnie czyści, cała rodzina jest taka. I on
      mi te moje dzieci po łapach wycałował, matko święta, a ja nie
      umiałam mu powiedzieć, żeby spadał, bo naprawdę jest miły i w
      dodatku stracił niedawno wnuczka, więc pewnie tęskni za dziećmi... a
      ja taka empatyczna jestem... kurczę, ale sczerze mówiąć to widziałam
      te masy bakterii próchnicznych, które zostały na rączkach dzieci,
      ble, powycierałam je chusteczkami jak zniknął za rogiem, ale
      naprawdę... no, nie wiedziałam co mam zrobić.
      • guderianka i raka i aids i pewnie syfilis 11.08.07, 20:59
        trzeba było dziecku buźkę od razu octem przepłukac
        fakt-baba nie powinna dawac lizanego przez siebie loda obcemu
        dzieciakowi. fakt dziecko nie powinno od obcej baby NIC brac.
        ale żeby z tego aż takie HALO ROBIC??
        • demarta Re: i raka i aids i pewnie syfilis 11.08.07, 21:02
          guderianka, żartujesz chyba smile) sama wchodzac do restauracji byłabyś
          w stanie zjesć po kimś napoczętą zupę jego łyżką? myślę, ze byłoby
          to z twojej strony nie HALO, a kompletny brak higieny osobistej.
          • guderianka demarta 11.08.07, 21:05
            może nie tyle żartuję co ironizuję wink
            wszystko ma swoje granice-nawet dbanie o higienę, przesadne dbanie
            • mathiola Re: demarta 11.08.07, 21:07
              To nie jest przesadne dbanie o higiene, kobieto.
              Ja nie wiem co obcy ludzie noszę w swoich gebach i wolałabym żeby
              nie dzielili się tym z moimi dziećmi.
            • demarta Re: demarta 11.08.07, 21:07
              ja rozumiem że nie ściera się pyłków spod stóp dziecięcia, pozwala
              się mu włazić do piachu i wogóle, ale żeby obcą ślinę do buzi miało
              brać bez zająknięcia, bo owo zająknięcie to wielkie HALO..... dla
              mnie niepojęte.
              • guderianka Re: demarta 11.08.07, 21:08
                ale żeby obcą ślinę do buzi miało
                > brać bez zająknięcia, bo owo zająknięcie to wielkie HALO..... dla
                > mnie niepojęte.

                nie HALO jest demonizowanie sytuacji przez matkę i robienie wielkiej
                paniki. i wielkiego HALO :p
                • demarta Re: demarta 11.08.07, 21:12
                  więc powiem tak. rozumiem autorkę, albowiem sama zrobiłam sobie
                  wizualizację, że miła starsza pani napastowana corega tabs i czym
                  tam jeszcze podaje do skończenia swojego loda mojemu synowi. ściska
                  mi żołądek, a jego treść uwiera mnie w przełyk. dla mnie więc nie
                  przesadziła, moje reakcje mnie o tym przekonały.
                  • guderianka Re: demarta 11.08.07, 21:13
                    hehe.ja sobie wyobraziłam jako tłustego słonia ubranego
                    a'la "wieczna komuna"-ale mimo to nie mam jakoś "cofki". widac to
                    kwestia odporności lub.,..umiejętności wizualizacjiwink
              • burza4 Re: demarta 13.08.07, 12:12
                demarta napisała:

                > ale żeby obcą ślinę do buzi miało
                > brać bez zająknięcia, bo owo zająknięcie to wielkie HALO..... dla
                > mnie niepojęte.

                jeszcze parę latek i chłopak sam będzie się prosił o obcą ślinę w
                buzismile - i raczej mu to nie zaszkodzi...

                • demarta Re: demarta 13.08.07, 12:45
                  oj burza, żeby tylko na tym płynie ustrojowym się
                  skończyło...... wink))
            • babsee Re: Guderianka 11.08.07, 21:10
              Chyba zartujesz....
              nie sa dla mnie problemem brudne lapy u dziecka, kawalek parowki
              zjedzonej z dywanu,paluszek ktory upadl na piasek pieczolowicie
              wydmuchany przez corcie i wziety do buzi.
              Ale mowimy o czyms obrzydliwym,niesmacznym,pozbawionym kompeltnie
              wyobrazi.O obcej jamie ustnej-ktora u wiekszosci ludzi to rezerwuar
              zarazkow i bakterii!
              I jak napisalam-pomijam swiadomosc chorob-mniejsza lub wieksza u
              kazdego z nas,ale o samą czynnosc-ohyda!!!!!!!
              • guderianka Re: Guderianka 11.08.07, 21:11
                a to zwracam honor -bo po przeczytaniu twojego pierwszego postu
                nasączonego jeszcze świeżymi emocjami pomyślałam że ty wlasnie z
                typu tych mamek czyszcząco-myjąco-dezynfekujących

                p.s. pewnie że ohyda
                • babsee Re: Guderianka 11.08.07, 21:19
                  Bynajmniej smile
        • mathiola Re: i raka i aids i pewnie syfilis 11.08.07, 21:04
          Nie, no, jasne, ty byś od obcej baby z parku wzięła loda i go
          dokończyła bez mrugnięcia okiem pewnie.
          Taka sytuacja jest chora. Jak obca baba może dać coś obcemu dziecku,
          jeśli przedtem miała to sama w gębie?? fuj.
          • guderianka mathiola 11.08.07, 21:07
            oczywiście że sytuacja jest chora.bo jest to niekulturalne i
            niehigieczne.ofkorsik. ale paciorkowce,gronkowce i inne cholery po
            co zaraz wyciągać skoro kochane maleństwo więcej syfka złapie
            tarzając sie w piachu do którego pewnie szczają koty lub psy, łażąc
            po trawniku gdzie oprócz wspomnianych są jeszcze gówienka ptasie,
            nie wspomnę o wchodzeniu po schodach i dotykaniu barierek których
            wczesniej mnóstwo osób dotykało -baa-nawet oblizanie palców po tym
            jak koleżanka dała spóbowac swoich chrupków itdwink
      • mathiola kuźwa, sorry za tytuł, napisałam go z rozpędu 11.08.07, 21:05
        jak zobaczyłam pierwsze zdanie, potem doczytałam dalej,
        zdenerwowałam się, bo sobie swoje przypomniałam i tytuł został smile)
    • babsee Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 11.08.07, 21:06
      Moze macie mega grzeczne dzieci ale moja 3 latka generalnie nie
      beirze od obcych jedzenia.Wlasnie ze wzgledu na to,ze wie ze ma
      alergie i po pewnych rzeczach moze brzuszek bolec.Ale lody?tu nie ma
      mocnych.Nie mam pojęcia co jej strzelilo do glowy.Po prostu-wziela i
      juz,.Uwierzcie ze o sie rzadko zdarza ale zdarza.To tylko
      dziecko.Nie wymagajmy od 3 letniego dziecka super myslenia.
      • mathiola Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 11.08.07, 21:09
        przestań się tłumaczyć, to dziecko tylko, mój kiedyś podszedł do
        lodziarza obwoźnego i poprosił o loda, nie mając pieniędzy nań, i
        jeszcze wybrzydzał w smakach smile Zobaczyłam z okna, jak go wołałam
        do domu, że trzyma w ręku loda, powiedział że dostał od pana, jak go
        wypytałam bliżej, myślałam, że się ze wstydu spalę (koleś już
        odjechał, bo mąż chciał mu zapłacić)
    • babsee Re: Guderianka 11.08.07, 21:14
      nie robie HALO.Jakbym chciala zrobic HALO to bym puscila pawia na te
      babe.Bo to rownie obrzydliwe.
    • moofka Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 11.08.07, 21:19
      faktycznie ohidne P
      ale mysle, ze dla ciebie to sygnal, zeby j.e.s.z.c.z.e uczulac dziecko na
      niebranie zarcia od obcych
      nigdy i nigdzie poki mama nie pozwoli
      nie tylko na ze wzgledu na pedofilową schize - wysmiewaną przez niektorych - ale
      chocby ze wzgledu na takie sytuacje jak ta
      wcale nie blaha
      mogla miec tez gruzlice zoltaczke i inne okropienstwa o ktorych nie chce nawet
      myslec
      bardzo czesto moje dziecko cos tam sobie upatrzy i chce
      w tej sytuacji ciagnie mnie za rekaw i paluch pod nos podtykając mowi - mam kup
      mi TO
      i ja mu kupuje
      nawet jesli ten paluch mniej kulturny to na pewno higiniczniejszy
      pogadaj z dzieckiem smile
      • guderianka moofka 11.08.07, 21:27
        dużo racji w tym co piszesz...ale -co w sytuacji gdy mama nie ma
        tyle kasy by kupic "to". i czy nie obawiasz sie histerii dziecka i
        postawy roszczeniowej wraz z dorastaniem bo maluch (nie wiem ile lat
        ma twoje dziecko) zakoduje sobie w główce że "ja chcę a mama kupuje"?
        wiem że pewnie takie sytuacje o których piszesz nie zdarzają się
        często ale uważam że to może być pułapka
        • moofka Re: moofka 11.08.07, 21:38

          guderianka napisała:

          > dużo racji w tym co piszesz...ale -co w sytuacji gdy mama nie ma
          > tyle kasy by kupic "to". i czy nie obawiasz sie histerii dziecka i
          > postawy roszczeniowej wraz z dorastaniem bo maluch (nie wiem ile lat
          > ma twoje dziecko) zakoduje sobie w główce że "ja chcę a mama kupuje"?
          > wiem że pewnie takie sytuacje o których piszesz nie zdarzają się
          > często ale uważam że to może być pułapka

          szczerze mowiac nie boje sie tego
          na ogół w podobnych sytuacjach prosby maluchow 2-3-4 i dalej letnich ograniczają
          sie do soczku, loda czy czekolady
          nie jest to duzy wydatek, ani problem dla mnie
          zeby dla zasady odmawiac czegos, na co ma ochote
          kiedy nie moge dziecku czegos kupic tez mowie mu dlaczego
          za drogie, badziewne, niepotrzebne, niezdrowe, jakiestam*
          i on to tez rozumie
          widze ze to sie sprawdza
          albo to ja mam takie rozsadne dziecko
          loda bym nie odmowila w kazdym razie i nie zastanawialbym sie czy to nie jest
          prosta droga do wychowania roszczeniowego terrorysty
          ale ja sama lody uwielbiam smile
          • weronikarb Re: moofka 13.08.07, 12:55
            Moofka identycznierobie, jesli chce a mnie stac to kupuje.
            Jesli niemam kasy, lub cos jest badziewne, lub uwazam ze pozytku
            zadnego z danej rzeczy, to poprostu tlumacze co mysle i jak do tej
            pory w ciagu prawie 4 lat mialam tylko jeden raz incydent - przy
            kosiarce takiej tandetnej zabawce - ale moj to uwielbia kosiare.
            Kupilam ja tak jak mu obiecalam po pierwszej wyplacie jak wrocilismy
            z wczasow smile
      • babsee Re: Moofka 11.08.07, 21:29
        Tylko wiesz co...czasem mi szkoda tego mojego dziecka bo tak:
        - przez ulice tylko za reke(moje dziecko ni znosi chodzic za ręke)
        - obcych psow nie glaskac absolutnie
        - kotow tez
        -wiewiorek nie karmic samodzielnie
        - z żulami nie rozmawiac(moje dziecko z tych bezproblemowych, z
        kazdym kuzwa musi pogadac)
        - nie znikac NIGDY z oczu mamay
        - nie brac niczego ze sklepu co nie zaplacone(bo sie zdarzalo lizaka
        jakiegos zajumac)
        - zabawki brac od innych dzieci tylko jak sie zapyta o pozwolenie'
        - nie myc w kaluzy jabluszka
        -nie latac z golym tylkiem po plazy
        i wiesz co...czasem po spacerze mysle sobie"Boze...co za Matka podla
        ze mnie.Nic nie wolno"
        -
        • mathiola Re: Moofka 11.08.07, 21:33
          babsee, co ty gadasz, normalne zakazy, jak u wszystkich. Tylko mój z
          żulami rozmawia, jemu się nie da zabronić, bo język mu sam lata smile
          • demarta Re: Moofka 11.08.07, 21:46
            kuźwa, a mój za nimi woła "tatooooo!".
            ale wolę to niż takie wołanie za psem, ostatnio mi taki numer
            zafundował sad(
          • weronikarb Re: Moofka 13.08.07, 12:57
            u mnie tez zule odpadly, bo moj jakos za facetami nie przepada i
            woli od nich trzymac sie z daleka, za to z kazdym innym bardzo
            chetnie, a zwlaszcza kobiety ktore oburzaja sie na "lacine" wtedy
            moj syn pokazuje co umie.
            Mala zaraza ma radar chyba na takie kobity, bo w domu wogole nei
            klnie
        • moofka Re: Moofka 11.08.07, 21:40
          > - z żulami nie rozmawiac(moje dziecko z tych bezproblemowych, z
          > kazdym kuzwa musi pogadac)

          wszystkie inne punkty rozumiem, a wiekszosc praktykuje
          tego zaczaic nie moge smile
          • syriana Re: Moofka 11.08.07, 21:49
            no to jak się z boku przyjrzeć dokładnie, to okaże się, że dzieci w ogóle jako
            gatunek, ciemiężone są na każdym kroku przez władczych, wszystkowiedzących dorosłych

            w niektórych kręgach to ciemiężenie zwane jest nawet "procesem wychowawczym" wink
    • babsee Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 11.08.07, 21:49
      Taka tam prywatna faza:nie znosze alkoholikow.A już zuli
      smierdzących szczochem w szczegolnosci.
      • moofka Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 11.08.07, 21:50
        babsee napisała:

        > Taka tam prywatna faza:nie znosze alkoholikow.A już zuli
        > smierdzących szczochem w szczegolnosci.

        dzie wy na te spacery chodzicie? smile
        • guderianka Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 12.08.07, 10:50
          ja wczoraj mojej starszej powiedziałam że jednak beznadziejna matka
          chyba jestem. bo obiecywałam sobie że będę fajna a tymczasem nie
          pozwalam wchodzic na drzewa, ani skakać w kałuży (a to takie
          fajne!!). Jak byłam dzieckiem łamałam wszelkie zakazy i byłam bardzo
          szczęśliwabig_grin
          • moofka Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 12.08.07, 16:02
            guderianka napisała:

            > ja wczoraj mojej starszej powiedziałam że jednak beznadziejna matka
            > chyba jestem. bo obiecywałam sobie że będę fajna a tymczasem nie
            > pozwalam wchodzic na drzewa, ani skakać w kałuży (a to takie
            > fajne!!).

            czemu nie? ja tam pozwalam smile

            Jak byłam dzieckiem łamałam wszelkie zakazy i byłam bardzo
            > szczęśliwabig_grin
            • guderianka Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 12.08.07, 17:12
              mała jest niepełnosprawna-wprawdzie sama sie porusza ale skok w
              takiej kałuży mógłby skończyć sie bolesnym upadkiem. ma też pęcherz
              neurogenny i łatwo go przeziębia. czasem przymykam okowink
    • dirgone Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 13.08.07, 11:50
      Odkąd moja przyjaciółka w wieku 25 lat zachorowała na mononukleozę i od tego
      prawie zeszła z tego świata, to nie ruszam niczego, co jakiekolwiek dziecko w
      buzi miało (5 miesięcy temu pół szkoły mojej siostrzenicy na mononukleozę
      chorowało, wiadomo - wspólne picie z butelki itd) oraz niczego nie daję. Butelką
      wody się nie podzielę, bo koleżanka właśnie od tej cholernej butelki wody
      zachorowała...
      A jako alergiczka to w ogóle walnięta jestem na tym punkcie.
      No a to co ta baba zrobiła, to po prostu... No brak słów. Zatrzęsło mną od
      czytania samego.
    • mikolla Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 13.08.07, 12:49
      trzeba było jej wpier.... spuścic to by sie nauczyla!
    • reszka2 A oblizywanie smoczków? 13.08.07, 16:56
      A co powiecie na oblizywanie smoczków przez matki (rzadziej ojcow)
      przed umieszczeniem ich w jamie ustnej niemowląt (i starszych
      dzieci)?
      Ble czy nie ble?
      • monikacc Re: A oblizywanie smoczków? 13.08.07, 19:51
        oblizywanie smoczków też ohyda, bleeeeeeeeeeeee
        • malamadre Re: A oblizywanie smoczków? 13.08.07, 20:30
          Ohyda, obrzydlistwo!

          Ja w ogóle nie lubię, gdy obcy ludzie częstują czymś małego (oblizany lód mu się
          jeszcze nie trafił - fuj fuj bleee), a ja muszę tłumaczyć czemu nie może tego
          jeść (alergik niestety) i pocieszać go potem, bo już się ucieszył, że coś dostanie.
          Ostatnio dostał gumę do żucia (ma 18 miesięcy), na szczęście nie wiedział do
          czego to bo pewnie by dostał z barwników wysypki albo zakleiłby się tym na amen.
    • mijaczek Re: Dala oblizanego loda mojemu dziecku! 13.08.07, 20:36
      o matko...rzyg rzyg rzyg....wyplukalabym chyba usta dziecku...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka