mama-jaga
16.08.07, 11:46
Akcja rozegrała się wczoraj w okolicach Piły.Rutynowa kontrola
policji. Z tyłu siedzi Kuba w foteliku i ja zabawiająca go czym się
da, z przodu siedzi Igor zapięty w pasy, mąż kieruje.
Policjant po sprawdzeniu dokumentów:
- Dlaczego dziecko siedzi z przodu?
Mąż:
- Poneważ z tyłu nie ma już miejsca, a jest wystarczająco duży żeby
siedzieć z przodu.
Policjant:
- A ile ma lat dziecko?
- 10
- Więc powinien siedzieć z tyłu do 12 lat na specjalnym podwyższeniu.
Wtrąciłam się ja:
- Ale on ma 10 lat i 153 cm wzrostu.
- Nieszkodzi, powinien siedzieć z tyłu aż nie skończy 12 lat.
- Albo az nie będzie miał więcej jak 150 cm wzrostu- powiedziałam
Policjant zamilkł na chwilę, a mąż wypalił do mnie
- Dobrze, że masz 5 cm więcej bo musiałabyś kierować w foteliku.
Facet uśmiechnął się i widać odpuścił wypisanie mandatu, a ja
widziałam siebie wbijającą tyłek w dziecięcy fotelik i ruszającą w
trasę.
Jak to własciwie jest? Czytałam, ze dzieci mogą jeździć na przednim
siedzeniu bez podwyższenia gdy ważą więcej niż 36 kg, i mają ponad
150 cm wzrostu, nawet gdy nie mają jeszcze 12 lat.A może sie mylę?