09.05.12, 20:52
Pytanie nie dotyczy mnie.
Wzięłybyście ślub z mężczyzną, który przez cały czas trwania związku mówił wam, że ślubu nie chce, ale nagle któregoś dnia z łaski (od czapy) by wam się oświadczył?
Obserwuj wątek
    • torado Re: Z łaski 09.05.12, 20:56
      NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • jan_hus_na_stosie Re: Z łaski 09.05.12, 21:00
        co nie, to już zdania nie można zmienić? :)
    • zamysleniee Re: Z łaski 09.05.12, 20:57
      przemyslal?
      a co by to dało, jakbym odmówiła chociaż nadal chciała? satysfakcję? chyba nie
      no chyba, że ochota na ślub minęłaby wcześniej to wtedy bym z pełną satysfakcją odmówiła
      tylko po co generalnie taki związek "z satysfakcjami"
    • georgia241 Re: Z łaski 09.05.12, 20:57
      Tak
    • khadroma Re: Z łaski 09.05.12, 20:58
      Przegoniłabym jak psa! ;)
      Żartuje...
      Ja nie jestem zwolenniczką zawierania małzeństw, więc cieżko mi docenić takie poświęcenie ze strony tego faceta. :)
      • jan_hus_na_stosie Re: Z łaski 09.05.12, 21:02
        małżeństwa są fajne, niektóre nawet trafiają się szczęśliwe aż do śmierci :)
        • khadroma Re: Z łaski 09.05.12, 21:03
          To się żeń. :)
          • jan_hus_na_stosie Re: Z łaski 09.05.12, 21:06
            do tanga trzeba dwojga :)
            • khadroma Re: Z łaski 09.05.12, 21:12
              No przecież nie mówie, że sam ze sobą. :)
    • zetka50 Re: Z łaski 09.05.12, 21:13
      nie
    • happy_time Re: Z łaski 09.05.12, 21:17
      Zależy, ale co to znaczy z łaski? Kobieta chciała ślubu, a on miał dosyć marudzenia i dla świętego spokoju się oświadczył?
      • lena.nocna Re: Z łaski 09.05.12, 21:31
        Noooo, powiedzmy, że mogło być i tak - na odczepnego. Ale może i tak, że ona nie nalegała, a on i tak zawsze mówił "nie". Po prostu nagle z łaski. ;-)
        • sundry Re: Z łaski 09.05.12, 21:33
          A skąd wiadomo, że z łaski? Nie można zmienić zdania?
          • lena.nocna Re: Z łaski 09.05.12, 21:39
            No chodzi o to, że z łaski. Załóżmy, że wiadomo. ;-)
            • sundry Re: Z łaski 09.05.12, 21:46
              To zależy, jakie miałabym ciśnienie na ten ślub. Z łaski faktycznie trochę kijowo.
        • mr.man Re: Z łaski 09.05.12, 21:35
          Mężczyźnie, zasadniczo, ślub do szczęścia nie jest potrzebny.
          • lena.nocna Re: Z łaski 09.05.12, 21:41
            Pytanie nie dotyczy tego co jest mężczyźnie do szczęścia potrzebne.

            PS. Kobiecie też nie.
            • mr.man Re: Z łaski 09.05.12, 21:55
              > Pytanie nie dotyczy tego co jest mężczyźnie do szczęścia potrzebne.

              Wybacz, to był skrót myślowy. Facet nie potrzebuje na ogół ślubu, całego, związanego z nim zachodu oraz społecznych, a zwłaszcza prawnych jego konsekwencji. Stąd dość często można spotkać się z facetami, którzy tego kroku unikają. Błędem jest jednak podważanie z tego tytułu uczciwości uczuć i intencji osobnika. Ot, kieruje się jedynie racjonalną oceną sytuacji i wybiera drogę najmniejszego oporu.

              > PS. Kobiecie też nie.

              polemizowałbym i to do upadłego.
              • lena.nocna Re: Z łaski 09.05.12, 22:10
                > polemizowałbym i to do upadłego.
                No słucham.

                Facet nie potrzebuje na ogół ślubu, całego, związ
                > anego z nim zachodu oraz społecznych, a zwłaszcza prawnych jego konsekwencji.
                Ot,
                > kieruje się jedynie racjonalną oceną sytuacji i wybiera drogę najmniejszego op
                > oru.

                Kobieta też.


                Ślub można wziąć w kilkadziesiąt minut w USC - żaden zachód.
          • sundry Re: Z łaski 09.05.12, 21:45
            Ale któremu mężczyźnie? To tak samo, jak byś napisał: Mężczyzna nie lubi pomidorówki.
            • mr.man Re: Z łaski 09.05.12, 22:02
              Użyłem wyrażenia "potrzebne do szczęścia" w znaczeniu przenośnym, nie dosłownym. Chodziło mi o to, że dla faceta ślub wiąże się bardziej z powstaniem zobowiązań, w odróżnieniu do sytuacji kobiet, którym ślub daje raczej rodzaj polisy ubezpieczeniowej. Dla jasności, nie jestem przeciwnikiem małżeństwa. Sam jestem zaobrączkowany, ale jak to określiła Lena jestem jednym z tych, którzy ślub wzięli 'z łaski', które to stwierdzenie nie bardzo mi się podoba i stąd polemika.
              • lena.nocna Re: Z łaski 09.05.12, 22:13
                Nie wiem czy zauważyłeś, ale czasy się zmieniły - w większości związków każde równo zapiernicza, kobiety na ogól na dwa etaty - jest też praca w domu. Polisy ubezpieczeniowej? Raczej więcej obowiązków i mniej czasu dla siebie, no i oczywiście zamknięcia sobie drogi łatwej ucieczki, gdy pan okazał się fake'iem. Ludzie w moim wieku naprawdę żyją już inaczej i nie ma tak, że jedna strona ma zwobowiązania, a druga korzyści. Z resztą: NIGDY TAK NIE BYŁO. ;-)
        • happy_time Re: Z łaski 09.05.12, 21:39
          Skoro ona nie nalegała to raczej nie z łaski. Może po prostu zmienił zdanie. Nic dziwnego, zdarza się.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Z łaski 09.05.12, 22:07
      To tak jak kobieta która przez cały okres podrywania mówi że nie chce seksu.
      A potem zmienia zdanie :D
    • lena.nocna Re: Z łaski 09.05.12, 22:14
      Rozwiń tę analogię.
    • six_a Re: taaaaaaaaaaaaaaaaaak 09.05.12, 22:17
      żartowałam.

      a kogo dotyczy? bo to mnie najbardziej ciekawi.
      • lena.nocna Re: taaaaaaaaaaaaaaaaaak 09.05.12, 22:18
        Nikogo. Tak po prostu pytam czy chciałbyście mieć męza z łaski. ;-)
        • six_a Re: taaaaaaaaaaaaaaaaaak 09.05.12, 22:20
          ale dlaczego z łaski, skoro sam się zdecydował?
          coś niedopracowane są te Twoje pytania hipotetyczne.
          • lena.nocna Re: taaaaaaaaaaaaaaaaaak 09.05.12, 22:22
            Powiedzmy, ze zdecydował się robiąc laskę - na odczep. ;-)
            • six_a Re: taaaaaaaaaaaaaaaaaak 09.05.12, 22:25
              >ze zdecydował się robiąc laskę
              laskę robił na odczep?
              no takiego to byśmy nie chcieli.
              chcielibyśmy takiego co robi z zaangażowaniem.
    • asqe Re: Z łaski 09.05.12, 22:30
      Ja wiem, ze moj slubu nie chce, tzn po prostu nie ma to dla niego zadnego znaczenia, uwaza, ze do niczego mu to potrzebne nie jest i calkowicie podzielam jeo zdanie.
      Ale ostatnio, kiedy bylam chora i na zwolnieniu i jednego dnia zapytalam go chyba z 10 razy czy mnie kocha (tak mam, nie przeszkadza mu to) to nastepnego dnia mi oswiadczyl, ze jesli tylko ja chce to wezmiemy slub tak szybko jak sie bedzie dalo. No romantyczne to to nie bylo, ale doceniam :)
      • jan_hus_na_stosie Re: Z łaski 09.05.12, 23:01
        asqe napisała:

        > to nastepnego dni
        > a mi oswiadczyl, ze jesli tylko ja chce to wezmiemy slub tak szybko jak sie bed
        > zie dalo.


        trzeba było powiedzieć "sprawdzam" :)
    • stephanie.plum Re: Z łaski 09.05.12, 22:33
      jeśli chciałabym z nim spędzić życie, i wiedziałabym, że niezależnie od niechęci do ślubu, on ze mną też chce,
      to postawiłabym sprawę tak:

      zależy mi na ślubie, bo JA chcę TOBIE przysiąc wobec Boga i ludzi.

      jak by się zgodził wysłuchać mojej przysięgi, a przy okazji - od czapy - powiedzieć własną, to bym się cieszyła.
    • anna_sla Re: Z łaski 09.05.12, 22:50
      nie
    • facettt lena.mocna 09.05.12, 23:58
      problem rzeczywiscie - od czapy.
    • alienka20 Re: Z łaski 10.05.12, 01:03
      Nie. Odeszłabym, zaledwie po słowach, że on nie chce ślubu, bo papier wszystko niszczy. Nie tworzę związku z ludźmi o całkowicie odmiennej filozofii życiowej.
    • ognista.potwora Re: Z łaski 10.05.12, 01:47
      Może tak asekuracyjnie mówił, żeby mu kobita dzień w dzień nie mędziła o ślubie albo nie był pewien, czy to ta właściwa. Ona zniosła to dzielnie, on uznał, że skarb mu się trafił i ta dam, zmiana zdania. A potem żyli długo i szczęśliwie za siedmioma morzami, za siedmioma górami czy jakoś tak.
    • piwi77.0 Re: Z łaski 10.05.12, 08:43
      Pozytywne u tego mężczyzny jest to, że potrafi zmieniać zdanie, niewielu tak ma i warto to docenić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka