Dodaj do ulubionych

Zrobiłybyście tak?

18.08.07, 16:30
Wyobraźmy sobie:
Twój przyjaciel, kolega (z pracy, jeszcze ze studiów czy skąd), albo
dobry znajomy, traci w jednej chwili w wypadku żonę i dzieci.
Czy, będąc mężatką, zdecydowałabyś się być z tym kimś przez pierwszą
noc, już po pogrzebie, po rozjechaniu się rodziny, aby nie musiał
w jednej chwili zostawać sam w pustym nagle mieszkaniu - być z tym
kimś większość nocy razem, w pełnym zespoleniu fizycznym -
gdyby ten ktoś poprosił Cię o to albo jakkolwiek dał do zrozumienia,
że tego potrzebuje?

Obserwuj wątek
    • amelia791 Re: Zrobiłybyście tak? 29.08.07, 05:56
      Tak, myślę że bym tak zrobiła. Naturalnie myślę tu o byciu przy kimś
      kto potrzebuje w przełomowym momencie swojego życia wsparcia,
      otuchy, nadziei na lepsze jutro. Nie miałabym serca zostawić taką
      osobę samej sobie, bez względu czy byłby to mój kolega czy
      koleżanka. Oczywiście nie obyłoby się bez zgody mojego męża, ale
      podejrzewam że razem bylibyśmy przy tej osobie. Moglibyśmy przegadać
      albo przemilczeć całą noc, w zależności od tego co przynosiłoby tej
      osobie większe ukojenie. W takich sytuacjach człowiek nie może
      zostawać sam.
    • luccio1 Re: Zrobiłybyście tak? 29.08.07, 18:36
      Dziękuję za odpowiedź.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=67661206
      Pozwalam sobie dołączyć link do dyskusji na ten sam temat, którą
      otwarłem na innym forum - nieco później.
      Pozdrawiam
      Łukasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka