Dodaj do ulubionych

pytanie o wiek

26.09.07, 23:00
czy w waszych rodzinach są/byli ludzie długowieczni?
mieli/mają oni jakąś receptę na długie życie?

w sąsiedztwie zmarł pan, który przeżył 93 lata
był to człowiek drobnej, wręcz filigranowej postury, z niezwykłym poczuciem humoru
nigdy podobno nie jadł mięsa, ale zajadał się rybami
a kieliszeczka wódki, do końca podobno nie odmówiłsmile

w mojej rodzinie, tylko kobiety przekraczały 80 lat, mężczyźni umierali przed
80-tką
nie mam zatem tak sędziwych przodków jak wyżej wspomniany pan
może wy się pochwalicie
Obserwuj wątek
    • redmiss Re: pytanie o wiek 26.09.07, 23:13
      babcia od strony taty: 82lata (żyje)
      dziadkowie mojego T.: dziadek - 92, babcia - 87 (też żyją)
      i oby jak najdłużej... smile
    • aluc Re: pytanie o wiek 26.09.07, 23:26
      różnie było
      bracia mojego dziadka umierali po 80 albo i po 90tce, a to byli
      faceci urodzeni jeszcze w XIX w., absolutnie nieodmawiający sobie
      niczego, łącznie z kobietami wink

      dziadek dożył pięćdziesiątki zaledwie i zmarł na raka (też sobie
      niczego nie odmawiał podobno)
      drugi dziadek też koło pięćdziesiątki (a ten to wręcz z powodu
      nieodmawiania sobie pożegnał się z tym łez padołem przedwcześnie)

      babcia jedna biologiczna zmarła bardzo wcześnie, bo w wieku
      trzydziestu paru lat, nie znam szczegółów (niestety, moja mama tez
      nie zna i już nie ma kogo zapytać), ale chyba to było związane z
      jakimiś historiami pourazowymi i powojennymi

      druga babcia dożyła 86 lat, była mocno schorowana, z nadwagą, z
      bardzo nieciekawą historią medyczną, babcia przyszywana (wiem, że
      się nie liczy, ale co tam smile)) umarła dwa miesiące po 90 urodzinach,
      szczyciła się do końca życia, że do lekarzy nie chodzi i lekarstw
      nie łyka, piła kawę, nie gardziła naleweczką i była zdecydowanie
      mięsożerna
      • jedynymagdalenka11 Re: pytanie o wiek 26.09.07, 23:52
        Babcia mojego męża skończyła 87 lat i całkiem dobrze się trzyma.Całe
        swoje życie ciężko pracowała na roli,chodziła na boso latem(jeszcze
        do niedawna)i jadła mnóstwo cebuli w różnej postaci-dla konserwacjismile
        Teraz mówi ,że z tej pracy to jej"ręki z zawiosów wypadają",ale
        czasem dalej leci na ogród ,bo nie może usiedzieć bez ruchu.Nie
        pomagają prośby.Eeh,niesamowita jest!Niedaleko natomiast mieszka
        dziadek,który w przyszłym roku będzie miał 100 lat!!!I do niedawna
        frygał na rowerze!smile))To dopiero,co?smile
        • renia1807 Re: pytanie o wiek 26.09.07, 23:59
          niełatwo będzie cię przebićsmile
          czego w takim razie pożyczycie dziadkowi? bo 100-tka już odpadasmile
    • mathiola Re: pytanie o wiek 26.09.07, 23:35
      Jedna moja prababcia umarła w wieku 96 lat. Druga w wieku 93 lat,
      ale do 90-tki orała w polu niczym wyrobnik.
      Babcia zmarła niestety wcześnie, bo w wieku 83 lat (dopadła ją
      choroba nowotworowa), ale za to do samego końca była sprawna jak
      nikt.
      Moja druga babcia ma obecnie 83 lata i potrafi pokonać na rowerze
      dystans kilkudziesięciu kilometrów.
      Nie wiem dlaczego.
      Na pewno mało piły te moje babcie smile))
      • jedynymagdalenka11 Re: pytanie o wiek 27.09.07, 00:15
        lekkie sprostowanie-to nie mój dziadek,to przykład z sąsiedztwasmile
        Cechą wspólną obu staruszków jest jednak to ,że zostali przesiedleni
        po wojnie z Ukrainy na ziemie zachodnie(zach.-pom.)Może z tamtąd
        przywieżli taką krzepę?smile
        • weronikarb Re: pytanie o wiek 27.09.07, 09:11
          tez mam rodzine w zach-pom i znam duzo osób z za obecnie wschodniej
          granicy i wlasnie ci maja wiek powyzej 80 i sa bardzo zwawi i wogole
          nei chorowici.

          Moj dziadek tez byl z tamtych terenów, jednak jego zabrala choroba
          nowotworowa, a dziadka przodkowie gineli albo w jakiejs walce, albo
          wywiezli ich na Sybir, niewiem co z siostra dziadka i jej rodzina,
          bo ona przyjela obywatelstwo rosyjskie (dziadek sie jej wyrzekl)
          Dziadek jak sam mieszkal to zima tylko przepalal czasami w
          centralnym coby grzyb nei wszedl, a i tak wieczorem przed TV
          siedzial w podkoszulce, bo przeciez gorąco jest smile

          Moja babcia tez na nowotwor zmarla, ale jej matka zyla do 90-tki, a
          ona i tak najmlodziej zmarla z tej linii
    • noovaa Re: pytanie o wiek 27.09.07, 08:33
      w mojej rodzinie nie, ale dziadkowie mojego byłego chłopaka od zawsze budzą się
      o 5:00 rano piją 1 kieliszek czystego spirytusu i idą spać dalej...

      Teraz babcia będzie miała 92 lata a dziadek nawet nie wiem
    • majmajka Re: pytanie o wiek 27.09.07, 08:41
      Ja z tych krotko-zyjacychsad. Dziadek jeden ok.60,drugi chyba nie dozyl 50(rak),babcia-ok.60-wylew i cukrzyca.Druga babcia zyje i ma 79 lat,w tym 9 ostatnich spedzila w lozkusad. Ale smutno sie zrobilo.
      Widzisz cos;i dziwisz sie "Dlaczego"? A ja marze o czyms czego nigdy nie bylo i twierdze "Dlaczego nie?"
    • koza_w_rajtuzach Re: pytanie o wiek 27.09.07, 09:10
      Ze strony mojej mamy wszyscy długo żyli. Doskonale pamiętam swojego
      pradziadka i prababcię. Pradziadek żył 98 lat, a prababcia 99.
      Jedynie moja babcia żyła krótko, bo miała zaledwie 78 lat gdy
      umarła, ale była straszną pesymistką. Dziadek ma 82 lata i jeszcze
      pracuje na polu, jeździ rowerem itd.
      Od strony mojego ojca babcia ma 80 lat i trzyma się naprawdę nieźle,
      natomiast jej mąż umarł gdzieś koło 70-tki.

      Od strony mojego męża teściowej rodzice umarli zanim stała się
      dorosła (ojciec podobno był bardzo stary, a matka nie wiem czemu
      umarła), natomiast od strony jego ojca dziadek ma 89 lat i jeszcze
      się trzyma, a babcia umarła w wieku 84 lat (urodziła 11 dzieci).
    • malgra Re: pytanie o wiek 27.09.07, 09:45
      moja babcia(mama taty) ma 96 lat.Z pamięcią u niej już kiepsko,z poruszaniem się
      sama też już ma problemy,słuch już nie ten za to wzrok sokoli,czyta bez okularów.
      • nini6 Re: pytanie o wiek 27.09.07, 14:00
        Moja prababcia w pażdzierniku skończyła 100 lat a w lutym następnego roku
        zmarła. Prawie do końca była sprawna, codziennie chodziła do kościoła, ostatnie
        dwa miesiące życia jej stan pogarszał się codziennie. Umarła cichutko, w nocy,
        we własnym łóżku. Piękna śmierć.

        Wszystkie siostry mojej prababci zmarły po 90 rż,tak, że pochodzę z
        długowiecznej rodziny. Ale nie chciałabym dożyć setki. Moja prababcia czuła się
        samotna bez rówieśników.
    • iwonag25 Re: pytanie o wiek 27.09.07, 14:08
      Mój pradziadek 3 lata temu zmarł w wieku 102 lat. Tyle miał wg
      dokumentów. Ale babcia mówiła, ze dziadek miał prawdopodobnie
      przesunięty wiek, że kiedyś tak ponoć robili co miało związek z
      wojskiem (nie pamiętam dokładnie o co chodziło) i prawdopodobnie
      miał lat 105!!!
      Moja babcia i wujek (rodzeństwo od tego pradziadka) są już około 80
      i też bardzo dobrze się trzymają.
      Czyli chyba wywodzę się z rodziny długowiecznej (niestety).
      • nini6 Re: pytanie o wiek 27.09.07, 14:28
        Pewnie "cofnęli" mu wiek, żeby jeszcze nie podlegał pod obowiązek wojskowy.

        105 lat...nieźle.
    • krwawakornelia 100 lat 28.09.07, 10:45
      ojciec matki chrzestnej meza przezyl 100 lat i 3 miesiace.
    • jagniatko Re: pytanie o wiek 28.09.07, 10:54
      To u mnie tak różnie: od mojej mamy strony, jej ojciec ma teraz 88 lat, a mama
      84, ojciec jest cały czas sprawny, chodzi na zakupy, wychodzi z psami, opiekuje
      się swoją żoną, która już niestety jest w kiepskim stanie, jeździ do
      biblioteki... (Warszawa). A od strony mojego taty to niestety jego ojciec zmarł
      w wieku 74 lat, a mama ma 74 teraz i jest w tak dobrej formie, że na pewno
      jeszcze długo pożyje smile Rodzice tego mojego dziadka znowuż zmarli po 90tce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka