kosmitos
05.10.07, 13:36
mam córeczkę-3 latka; postanowiliśmy ją ochrzcić; czailiśmy się
kilka m-cy przed wizytą u księdza (nie mamy ślubu kościelnego), ale
udało się załatwić; kilka dni temu mąż poszedł załatwić formalności
(dane chrzestnych, kasa) i zabrał małą ze sobą; wszystko było ok,
dopóki nie sptyałam czy mała bała się księdza; mąż oświadczył, że
wcale nie, nawet na kolanach mu siedziała; w tym momencie piorun we
mnie strzelił!! widzieliśmy gościa 2 razy w życiu; zaczęłam się
drzeć skąd on wie, czy ten ksiądz to miły, lubiący starszy człowiek
czy obleśny stary zbok? chyba się trochę przestraszył, bo zaczął
łagodzić sytuację, że ona po sekundzie uciekła itp; chodzi mi o
Waszą opinię, bo czasem zastanawiam się czy jakaś paranoja mi się
na starość nie nasila?