Smutne

18.07.03, 21:52
Witam, postanowiłam podzielić się tym z wami:
Byłyśmy w tym samym czasie w ciąży, Nicky i ja. Ona urodziła w lipcu, ja
miałam małego w maju więc spotkałyśmy się dopiero po naszych macierzyńskich
pod koniec zeszłego roku. Od tego też czasu zaczęłyśmy się przyjaźnić. Ona
pracowała dzikie godziny tak jak ja, więc czasami siedziałyśmy do 20ej w
pracy rozmawiając o naszych dzieciach. Jej Jasmine raczkowała, była bardzo
gadatliwa i zabawna. Oluś wtedy już zaczynał już sam stawać.
Na początku czerwca poszłam na tydzień na urlop. Po powrocie do pracy
przeczytałam email, że córka Nicky jest ciężko chora w szpitalu. Od kolegów
dowiedziałam się, że po dwóch dniach od przewiezienia do szpitala odłączyli
maszyny. Mała zmarła na zapalenie opon mózgowych. Pogrzeb odbył się w
następny piątek. Poszłam wydelegowana przez pracę i żałuję bo nie zapomnę
widoku tej małej trumienki. Właśnie wróciłam od niej i pomimo iż stało się to
miesiąc temu nadal o tym myślę a ona nie potrafi sobie poradzić ze swoim
bólem. Nie potrafię sobie wyobrazić jak bym żyła gdyby Olusiowi coś się
stało. Wy pewnie też tak samo myślicie o waszych dzieciach.
Chciałam, żebyście przeczytały i pomyślały jakie kruche jest życie ludzkie.
Pozdrawiam.
    • sowa_hu_hu Re: Smutne 18.07.03, 22:36
      nawet nie moge sobie wyobrazić jak cierpi ta dziewczyna....

      takie to okrutne...

      tak ogromnie smutne...



      pomodle sie dziś za nia i za jej dzidzie....
      • muszka_tse_tse Re: Smutne 19.07.03, 11:56
        Nie ma sprawiedliwości na tym świecie, Zastanawiam się jak to jest, że malutkie
        dzieci umierają, a ich rodzice cierpią do końca życia, natomiast inne matki
        zabijają swoje dzieci , wyrzucają do śmietników lub usuwają ciążę, po to tylko
        by nie mieć odpowiedzialności za te małe stworzenie. Inne matki kochają swe
        dzieci nad życie i w jednej chwili oddały by za nie życie, a los bywa tak
        okrutny, że to się nie mieści w głowie, takie historie powinny być tylko w
        książkach. I gdzie tu sprawiedliwość?
        Współczuje tej dziewczynie tak bardzo , że nie mogę znaleźć właściwych
        słów. Pomodlę się za jej dzieciątko.
        • doris73 Re: Smutne 19.07.03, 18:48
          Ja tez przezywam taki bol, pare dni temu pochowalam 7 letniego synka mojej
          bliskiej kolezanki. Do tej pory do mnie to nie dociera, ze nie ma Bartka i
          ciagle slysze Edzi krzyk: Dlaczego to ja i co ja takiego zrobilam. Jak dalej
          Ona bedzie zyc, jak sobie z tym poradzi, jak wytlumaczy 2 letniej corci, ze
          nie ma juz jej ukochanego brata??? Ja ciagle wpatruje sie na swoja 8
          miesieczna corcie i przytulam ja kiedy tylko moge tak jakby na zapas gdyby cos
          mialo jej sie stac. Ciagle mysle o Edzi, nie wiem czy jakkolwiek mozna jej
          pomoc, boje sie do Niej zadzwonic, pojsc, a z drugiej strony nie chce by
          myslala, ze sie od Niej oddalam, Ona zawsze byla ze mna w trudnych chwilach.
          Jak byc z taka osoba? Czego Ona teraz potrzebuje? Moze czasu... Straszny mam
          metlik w glowie
    • kalpa Re: Smutne 19.07.03, 22:40
      Boże kochany, straszne to wszystko! Nie wiem co napisać. Chyba tak, jak Sowa
      pójdę się pomodlić za te mamy.
      Kalpa
      • karina17 Re: Smutne 19.07.03, 23:16
        Ja nie wiem co bym zrobiła....chyba bym się załamała..sad((
    • l.e.a Re: Smutne 20.07.03, 06:09
      kochani ...

      Tomek, synek mojego znajomego walczy w tej chwili z ostra białaczką sad Ojciec
      Tomka chcąc pokazać jak wyglada w tej chwili ich życie, przedstawia to wszystko
      w swoich notkach na blogu: misiul.blog.pl ( jeżeli ktoś z Was zechce
      pomóc Tomkowi - niechaj tak uczyni )skopiowałam dla Was część notki taty Tomka,
      wzruszam się bardzo kiedy je czytam ...

      "wierzę święcie, iż ten świat istnieje dzięki cierpieniu dzieci - i każdy z
      czytających powinien takim dzieciom stawiać pomniki. To, że rano wstajemy, że
      żyjemy, że spotykają nas miłe chwile w życiu - to zasługa tych Maluszków, które
      cierpią straszliwie, umierają codziennie na całym świecie - a bardzo chcą żyć.
      Bo świat oczami dziecka jest zupełnie inny niż świat nas - dorosyłych. One
      widzą tutaj na ziemi często raj, zwijając się z bólu. Cieszą się z gry,
      zabawki, smacznego napoju, drobnostek, uśmiechu rodziców, obcych ludzi... kiedy
      dla innych te rzeczy są zupełnie obojętne i bez wartości. I gdy One trafiają do
      Nieba - a każde z nich tam idzie - spotyka je prawdziwe Szczęście i Radość już
      bez cierpienia i męki - na wieczność. Jestem tego zupełnie pewny."

      oby Bóg łaskawie pozwolił nam i naszym dzieciom w pełni cieszyc się życiem...

      lea
    • beatka.g Re: Smutne 20.07.03, 21:40
      <*> <*> <*> <*>
      • agasz3 Re: Smutne 20.07.03, 22:12
        Trudno nam to zrozumieć-pozostaje wierzyć, że to mam sens, ale to trudne...
        Rok temu zmarła nagle koleżanka z przedszkolnej grupy mojej córki-rodzice
        wspólnie na zebraniu decydowali czy mówimy o tym dzieciom czy też nie- ja nie
        powiedziałam-moja córka trafiła akurat do szpitala z wyrostkiem, bardzo się
        bała i chyba za bardzo by to przeżyła-nie wiedziałam jak jej to wytłumaczyć...
        macie racje moje poprzeniczki jedyną naszą odpowiedzią może być chwila modlitwy
        • doris73 Re: Smutne 20.07.03, 22:43
          A mi zawsze sie wydaje, ze gdy spotyka osobe wierzaca takie nieszczescie to
          chyba trudno jest powiedziec, ze Bog tak chcial, ze tak mialo byc, tylko po co
          mu w niebie taka mala istotka? Ta chwila jest chyba ciezkim sprawdzianem dla
          katolika. Ja jestem niewierzaca osoba, ale zawsze sie nad tym zastanawiam
          • agasz3 Re: Smutne 21.07.03, 22:15
            Doris, nie wiem co napisać - jestem wierząca, na dodatek skończyłam KUL, wiem
            że nasze wyznanie powinno opierac się nie tylko na emocjach ale i na rozumie-
            ale sprawy o których piszemy-najtrudniejsze, pełne bólu i smutku momenty kiedy
            odchodzą stąd dzieci-niewinne, dobre istoty-to chwile w których rozum się
            buntuje. Dla Katolika to tak samo trudne jka dla każdego. Tu rozum już nie
            sięga, bo jak to zrozumieć, pozsotaje sama wiara...
    • ginger_77 Re: Smutne 22.07.03, 14:31
      Kochani, czytam to wszystko i sila powstrzymuje placz. To musi byc
      niewyobrazalny bol. Bede modlic sie za male Aniolki i ich rodzicow.
      • martaj7 Re: Smutne 23.07.03, 15:01
        Boze, siedze i rycze. Ja bym juz nie mogla zyc. Byl taki artykul chyba w
        kwietniowym Twoim Stylu o Michalku ktory umarl majac 1,5 roczku. Ten artykul
        zmienil moje zycie. Ilekroc o nim pomysle, znow rycze. Jestem pewna, ze gdyby
        cos ......... z Agata....... szybko dolaczylabym do niej. Tak bardzo sie boje
        chorob.
        I caluje ja i przytulam bez opamietania.
        Marta
        • gabrysia_s Re: Smutne 24.07.03, 13:35
          Czytalam wszystkie odpowiedzi na ten post i dokladnie o tym samym chcialam
          napisac. Czytalam ten artykul pt. "Anioły robią pyszne budynie" chyba przez
          tydzien, bo za kazdym razem, kiedy probowalam to robic dusilam sie od placzu i
          musialam przerwac. Wogole to bylo krotko po tym jak wrocilam do domu po
          miesiecznym pobycie w szpitalu ze swoja roczna coreczka. Nie wyobrazalam sobie,
          ze jej tez mogloby sie cos stac. I jeszcze ta odpowiedz pielegniarki w tym
          artykule, kiedy matka spytala w chwili bolu dlaczego? Bo Bog zabiera dzieci za
          nasze grzechy.
          Nie jestem wierzaca, ale mysle ze w obliczu smierci najblizszych jestesmy
          jednakowi: katolicy, swiadkowie Jechowy, osoby niewierzace. Tak samo przezywamy
          bol i cierpienie i jakos nie moge uwierzyc w to, ze wierzacej matce jest
          latwiej z tym zyc.

          Pozdrawiam smutno

          Gabi
    • julia03 Re: Smutne 24.07.03, 13:59
      pewnie zadne słowa i czyny nie pomoga tej dziewczynie w tej sytuacji ale mocno
      ja sciskam
      aga
      • kasia9622 Re: Smutne 24.07.03, 19:39
        Boże jakie to smutne, też się pomodlę. Kasia
    • poleczka2 Re: Smutne 24.07.03, 21:54
      Jasmine miałaby dzisiaj roczek.
    • aniawroclaw1 Re: Smutne 24.07.03, 22:30
      ........no i się poryczałam
      • edytek1 Re: Smutne 24.07.03, 23:47
        Brak mi słów. Rok temu zginął 5 letni synek moich znajomych, miesiąc temu 17
        letnia córka sąsiadów. Nie umiem odpowiedziec sobie na pytanie dlaczego? Patrzę
        na moja mała i nie wiem co bym zrobiła gdyby jej nie było. Poryczałam się... ze
        smutrku i bezsilności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja