Dodaj do ulubionych

Zakochałam SIĘ...:)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 14:01
i mam pytanie, kto mimo zimy tez czuje radosc w sercu??


bo ja czuje wielka :)
Obserwuj wątek
    • arogancka_agrafka Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 14:03
      Zima - nie zima, zawsze powinno się radość odczuwać. :)
      Mimo wszystko.
      • misiakilla Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 14:06
        Nie ma reguly czy to zima czy lato ;)
        Ciesze sie ze jest Ci wesolo :)
      • diabel_piszczalka Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 14:07
        arogancka_agrafka napisała:

        > Zima - nie zima, zawsze powinno się radość odczuwać. :)
        I te....noooo....motylki w brzuszku :)
        • arogancka_agrafka Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 14:09
          Tak...Pazie Królowej, w stadzie.
          Tańce, hulanki, swawole....;)
          • misiakilla Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 14:19
            wodka, piwo, drinki...
            ups :) zapedzilem sie :D
            • Gość: zakochana Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 14:23
              Nic z tych rezczy - trzezwość umyslu jest najlepszym doradca...:)
            • arogancka_agrafka Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 14:24
              Nie...nie...dlaczego, kontynuuj ;)
              • Gość: zakochana Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 14:34
                Wiem ze nie zaczyna się zdania od "więc" :) Kocham jego spojrzenie...nigdy sie
                tak nie czulam...kocham jego podchody...nikt nigdy nie myslal o tym...kocham
                jego zaanagazowanie...nikt sie nie odwazyl oddawac ze mna krwi :)
                • Gość: realista Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: 212.160.86.* 26.01.07, 15:06
                  Ciesz się póki mozesz, bo pewnie i tak niedługo ci sie znudzi i go zostawisz, dla nowych "motylkow" :)
                  • Gość: zakochana Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 15:11
                    w moim wieku tak łatwo kwiatków sie nie zmienia...:)
                    • arogancka_agrafka Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 15:15
                      Gość portalu: zakochana napisał(a):

                      > w moim wieku tak łatwo kwiatków sie nie zmienia...:)

                      A rękawiczki ? ;)
                      • Gość: zakochana Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 15:16
                        rękawiczek tez nie, mam swoje ulubione...:)
                        • arogancka_agrafka Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 15:19
                          Z jednym palcem...;P

                          ;)
                    • Gość: realista Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: 212.160.86.* 26.01.07, 15:43
                      W kazdym wieku skacze sie z kwiatka na kwiatek, powinnas o tym wiedziec, no moze po 60-ce jest juz nieco inaczej;) Juz nie to serducho by sobie skakac do woli. Dzisiaj ludzie nie przywiazuja wiekszej wagi do uczuc ludzkich i to jest niestety plaga tego swiata, konsumpcjonizm, pogon za pieniadzem, zazdrosc, i chec lepszego, bardziej luksusowego zycia to powoduje. Ludzie nie potrafia rozwiazywac problemow, walczyc z przeciwnosciami i kolejami losu, nie potrafia rozmawiac i byc ze soba, przez co wybieraja "latwiejsza" droge, bardziej nęcącą, bardziej kuszącą, wlasnie zmiane partnera, gdy pojawiaja sie problemy, tak jest latwiej i prosciej, ale tylko dla ludzi o niskim poziomie uczuc i co tu ukrywac, intelektu. Spojrzcie na te stare, powojenne pokolenia, ich scaliły przezycia, wspolne problemy, obawa przed utratą na zawsze kochanej osoby, co dalo im sile przetrwania na dlugie lata, pomimo tak wielu ciezkich przezyc. Trzeba brac z nich przyklad!
                      • izabelahhpl26 Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 17:24
                        witam,
                        bardzo spodobal mi sie komentarz REALISTY, bowiem ma calkowita racje w tym, co
                        napisal. Niestety my LUDZIE nie mamy w dzisiejszych czasach wplywu na nasze
                        zycie, nasze zycie wplywa na nas,manipuluje nami... stad ta slabosc w
                        podejmowaniu jakichkolwiek decyzji,zyciowych decyzji. Ja rowniez mam za soba
                        bardzo nieprzyjemne doswiadczenie.Mezczyzna, ktorego bardzo kochalam, odrzucil
                        mnie, poszedl na latwizne...Nie bede rozpisywac tego tematu, poniewaz nie ma
                        sensu, ale chcialabym dostac chociaz jedna szanse na to, aby sprawdzic sie w
                        tym, jakie jest naprawde zycie, jak bywa czasem skomplikowane, co to znaczy
                        zmagac sie z problemami typu bycie w zwiazku tudziez wspolne zamieszkanie
                        partnerow, co to znaczy codziennosc...
                        Ja tego nie doswiadczylam, bo nie dano mi szansy. Mimo wszystko potrafie dzis
                        pewniej spojrzec na swoje zycie, na "skrzywienia" naszego swiata.
                        Ja chyba znow zaczynam zyc...ja rzeczywiscie zaczynam
                        odzywac...zamrtwychwstalam :)
                        cholernie sie z tego ciesze, bo najwyzszy czas pogrzebac przeszlosc, ta smutna
                        i gorzka przeszlosc.
                        ale do tego potrzeba tej DRUGIEJ osoby :), i chyba ON mi w tym pomogl, pomogl
                        zapomniec...
                        kurcze to fajne uczucie znow sie cieszyc, byc szalonym... brakowalo mi tego.
                        chyba tez sie zakochalam, ale pssssssssssss!!!!
                        • Gość: realista Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: 212.160.86.* 26.01.07, 17:59
                          Dzięki! Tak już jest, że niby zyjemy własnym zyciem, ale kto z nas ma swiadomy i przemyslany na nie wpływ? Chyba tylko jednostki, reszta zachowuje sie tak, jak wrzucony do wody liść, płynie z prądem, bo tak jest łatwiej i wygodniej, ale to nie on decyduje w która strone popłynie. Tak samo i w życiu, wielu z nas, zamiast czasem iśc pod prąd, walczyć o to swoje życie, które nie zawsze jest usłane różami, to decyduje się, czasami odrzucając wszelką logike, na coś co tylko z pozoru jest przyjemniejsze, bo przez chwile wydaje nam się bezproblemowe. Przez to sprawiamy ból najpierw innym, a w konsekwencji swych nielogicznych czynów także i sobie, jesli nie dzis, nie w tej chwili, to za kilka lat na pewno... A dlaczego? Bo nie chcemy zaryzykowac, nie chcemy sie zastanowic, nie chcemy wypracowywac kompromisow, brnąc dalej czesto w cos, co nie ma przyszlosci. Zamiast probowac naprawic swoje wlasne zycie, czesto przed nim sie chowamy i uciekamy przed problemami, które sie jedynie nawarstwiają, kumulują i w pewnej chwili dają o sobie znać. Brak nam miłosci i spojrzenia na drugiego człowieka przez pryzmat uczuć, odrzucamy mysli o tym, że kogos krzywdzimy, pozbywamy sie empatii, która kształtuje osobowosc człowieka, czyniąc z niego kogos naprawde wyjątkowego, bo... tak jest łatwiej.
                          • izabelahhpl26 Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 18:02
                            Czy obys czasami nie byl KOBIETA!
                            Ktora w dodatku bardzo dobrze znam???
                            pozdrawiam
                            • Gość: realista Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: 212.160.86.* 26.01.07, 18:10
                              :) Ostatnio, gdy sprawdzalem, jeszcze bylem mezczyzna i mam nadzieje, ze do tej pory nic sie nie zmienilo w tej materii!


                              Juz dawno sie tak nie usmialem:)) Wielkie dzieki:)
                              • izabelahhpl26 Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 18:15
                                hahahahahhah, ja tez
                              • izabelahhpl26 Do Realisty :) 26.01.07, 18:17
                                wiecej takich realistow wsrod nas :)))
                                • Gość: realista Re: Do Realisty :) IP: 212.160.86.* 26.01.07, 22:54
                                  Ja tez tego sobie zycze, chociaz z drugiej strony moze byłoby zbyt realistycznie, czasami takie "motylki" i bujanie w obłokach tez sie przydaja, pozwala to oderwac sie od tych niektorych problemow i skupic sie na tej waznej w naszym zyciu osobie, jednak trzeba miec tego swiadomosc.
                                  • Gość: zakochana Re: Do Realisty :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 17:21
                                    motylki sa super...jak za czasów podstawówki :) Zyczę sobie wiecej i każdemu z
                                    Was :)
    • Gość: iskierka39 Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 14:15
      .......i te iskierki w oczkach eech.
    • chocolatte06 Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 14:20
      a ja odczuwam radość w sercu i nie tylko zimą:)
      zresztą nie jestem zakochana
      ale do zakochiwania się nie am reguły pora roku...
      nie liczy się czas,miejsce...tylko ta jedna jedyna osoba...nawet gdy minus 15
      st za oknem czy szalejący deszcz :)

      pozdrawiam wszystkich zakochanych i nie tylko,
      a zwłaszcza wszytskich tych pełnych radochy :)
      • Gość: ... Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: 89.174.23.* 26.01.07, 14:37
        ehhh zazdrosze Ci Zakochana...:(
      • Gość: snob salonowy Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 14:37
        skoro się zakochałaś, to pomyśl o antykoncepcji, żeby te motyle, nie przerodziły
        się w coś, co jest chronione od samego poczęcia...
        • Gość: zakochana Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 14:41
          mam juz troche lat, nie przejmuj sie moja antykoncepcja - jest oki :) No i krew
          zbadana wiec tym bardziej oki :)
    • wed05 Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 14:37
      To bardzo niebezpieczne uczucie... ja wole utrzymywac umiarkowana temperature,
      bo po takim goracu przychodzi epoka lodowcowa, a to nic przyjemnego :)
      • arogancka_agrafka Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 14:56
        wed05 napisał:

        > To bardzo niebezpieczne uczucie... ja wole utrzymywac umiarkowana temperature,
        > bo po takim goracu przychodzi epoka lodowcowa, a to nic przyjemnego :)

        Właśnie niedawno dyskutowałam na temat skuwania
        lodu z ludzkich serc i można dojść do jednego
        wniosku.
        Niełatwa to sztuka :)
        • Gość: pre Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 15:35
          to nie sztuka zabić kruka ale sztuka całkiem świeża gołą du.pą siąść na jeża. :)
          a wracając do tematu.. ja chyba też ale jak zwykle beznadziejnie :)
          • arogancka_agrafka Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 15:52
            Zawsze jest jakaś nadzieja :)
        • wed05 Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 16:21
          "Jeżeli chcesz miec miekkie serce, miej twarda dupe"
    • major.ahmed Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 15:41
      czuje radość - poki jeszcze w tym wątku nie pojawiły się trolle typu zawiedziona, klara czy victor :)))

      a wracając do tematu

      cieszę sie i prawie zazdroszczę :)
      • Gość: zakochana Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 19:11
        Mam nadzieje ze wymienione osoby tutaj nie trafia, bo rzeczywiscie moze sie
        zrobic smetnie :) Ale poki co dalej jestem zakochana :)
    • Gość: uszczypliwy Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: 213.76.167.* 26.01.07, 19:01
      Mimo, że rozstałem się z kobietą po prawie 3 latach to jestem szczęśliwy i ona
      pewnie też bo wogóle nam się już nie układało. Od czasu do czau się zobaczymy
      na krótką chwilkę i jakoś normalnie możemy rozmawiać, śmiać się, czego w
      związku było mało, coraz mniej i jeszcze mniej...

      Czuję się lepiej, dobrze, bardzo dobrze...

      Pozdrawiam wszystkich w tym "szczęśliwym" wątku :)
      • promyczekk_k Re: Zakochałam SIĘ...:) 26.01.07, 19:16
        u mnie dokladnie jest tak samo po 3 latach kiepskiego zwiazku moge normalnie
        pogadac z bylym facetem, bylismy zareczeni nie latwo byo sie rozstac ale wiem
        ze to byl najlepszy wybor.wszystkim zakochanym zycze wiele szczescia w zyiu i
        jak najmniej problemow w zwiazku
    • Gość: zakochana Re: Zakochałam SIĘ...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 12:29
      dodam nieco pikanterii...:)
      Dzis się cos działo...dla rozbudzenia... :) Pierwszy raz z nim...było lepiej
      niz wczesniej z kims innym, to chyba dobrze rokuje??:)
      • misiakilla Re: Zakochałam SIĘ...:) 29.01.07, 13:04
        promyczku to ile lat mialas jak sie zareczylas?
        Ja niestety coraz czesciej slysze ze zareczaja sie 17, 18 latki... Dla mnie to
        glupota ;/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka