Dodaj do ulubionych

fobie jedzeniowe - macie?

26.10.07, 10:27
ja np herbate najbardziej lube w szklance pić (mam to zboczenie po
mojej matce)
kawe z kolei tylko w filiżance
w domu mam talerze których nienawidze i nie jestem w stanie na nich
jeść
najlepsza część bułki dla mnie to spodnia ,płaska ,jakos lepiej mi
kanapki smakują
mam też swój ulubiony widelec

jak an razie nic więcej mi do łba nie wpada
Obserwuj wątek
    • majmajka Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 10:31
      A potrafilabys zjesc drugie danie na glebokim talerzu? Znaczy potrafic to bym potrafila, zwlaszcza gdybym glodna byla, ale zeby tak zawsze podawac? Najpierw zupe, pozniej gdy zupa zjedzona i talerz pusty- na ten sam talerz drugie Ci wrzucaja. Dziwnie, nie?
    • aluc fobie czy manie? 26.10.07, 10:35
      bo z fobii to mam kożuchofobię (na te z mleka) i sznurofobię (na te
      z jajek na miękko)
      dlatego do kawy nigdy w życiu nie doleję sobie przegotowanego mleka,
      a jajecznicę muszę mieć zesmażoną na śmierć

      z manii mam manię dużych kubków, mam dwa swoje domowe o pojemności
      mniej więcej 400 ml, u rodziców mam trzeci, u nieteściowej czwarty,
      u znajomych zawsze proszę o największy możliwy, w małym (znaczy
      normalnym) jakoś mi nie smakuje, filiżanek z tegoż powodu nie znoszę
      • joanna266 Re: fobie czy manie? 26.10.07, 10:39
        nie znosze tych zarodków w jajakach dlatego jajka zawsze kupuje
        fermowe gdzie kury nie maja stycznosci z kogutamismilewiem jestem psem
        ogrodnika ale nic tu nie poradzesmilekożuchy w mleku ujdą ale juz
        kurczaka surowego sama nie przyrządze juz widok jego zwłokm wywołuje
        we mnie chec do pochowania ich.wogole nie jadam innych mies niz
        wiprzowe i drób (rozkwałkowany uporzedniowink
      • przeciwcialo Re: fobie czy manie? 26.10.07, 11:22
        Jajecznice tez musze miec zesmazoną na smierć- nic płynnego.
    • maga_luisa Fobie? 26.10.07, 10:39
      Ja przepraszam za czepliwość, ale gdzie Ty tu piszesz o fobiach? Znasz znaczenie
      tego słowa?
    • hratli Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 10:41
      manii to mam sporo, poczawszy od jedzenia wafelkow wartstwami, do
      obrzedu picia kawy.

      mam jedyna fobie odosnie kalafiora, odkad ugotowalam go i usmazylam
      z czarnym oslizglym robalem (nie wiem jak nie zauwazylam go podczas
      mycia ;/) - przed jedzeniem dokladnie sprawdzam kazdy jego milimetr.
      dodam, ze 2 lata nie jadllam kalafiora. co do innych warzyw nie mam
      takich odczuc.
      • hatifnatka Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 10:55
        1. spodnia część bułkismile tylko i wyłaczniesmile
        2. duże kubki - około 500 ml, zarówno do kawy jak i herbaty
        3. TYLKO zupy jemy łyżką, inne potrawy widelcem (ewentualnie z
        dodatkiem nożasmile) tak wiec spagetti, "rozwodniony" gulasz NIE ŁYŻKĄ
        (tak jada moj małzowinek)
        4. chleb, bułka (ta własinie spodnia cześć) musi byc posmarowana
        masłem, margaryną czymkolwiek a nie bez niczego i na to szynka (ale
        ponoć poznaniacy tak mają)
        5. do obiadu (zupa, drugie danie) ZAWSZE musi być cos do picia,
        inaczej nie siadam do jedzeniasmile
        6. drugie danie na talerzu (nie wiem czy to fobia/mania czy wygoda) -
        po prawej ziemniaki, po lewej surówka a od mojej strony mięskosmilesmile
    • dirgone Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 11:00
      O rany...
      Temat rzekę u mnie poruszyłaś. Bo ja jestem jedną wielką manio-fobią.

      1)zupy jem TYLKO w miskach, talerze głębokie są dla mnei przerażające
      2)na widok cebuli i czosnku uciekam z domu z krzykiem
      3)nie jadam niczego, co miało nogi (oczy mi już nie przeszkadzają, więc ryby są ok)
      4)nóż, którego ktoś używał do masła, musi być wyparzony najlepiej
      5)zawsze staram się dokonać niemożliwego - podsmażyć coś, na przykład pierogi na
      piękny złoty kolor, ale bez grama tłuszczu
      6)nie jestem w stanie zjeść niczego z pudełka (sałatki albo lodów), zawsze musi
      to być przełożone do osobnego naczynia
      7)obsesje kubkowo-filiżankowe są u mnei na tyle silne, że nie przełknę napoju,
      jeśli jest podany nie tak,jak trzeba
      8)uczulenia na glutaminian sodu nie mam, ale boję się go przeraźliwie
      9)w ogóle to wieki mijają, zanim spróbuję czegoś nowego do jedzenia i to jest
      chyba moja największa fobia
      • sowa_hu_hu Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 11:06
        to już trąci natręctwami hehe wink

        ale z tym układaniem jedzenia w odpowiednich miejacach na talerzu to
        mi sie podoba smile
    • redmiss Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 11:18
      ja chyba nie mam
      no, moze tylko "żeby zupa nie była za słona" wink
    • przeciwcialo Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 11:19
      Nie zjem nieumytego jabłka czy gruszki.
      Nie zjem watróbki i innych podrobowych części- męzowi gotuje ale nie
      probuje.
    • mikolla Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 11:24
      Kawa tylko w filiżance, broń boże w kubku-na sam widok mam odruch
      wymiotny. Herbata tylko i wyłacznie w kubku z plastrem cytryny i
      cukrem.
      Kubki musza być idealnie wymyte, żeby nie było grama osadu od
      czarnej herbaty, co wieczór dodatkowo szoruje je solą.
    • elag3 Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 13:05
      fobie, manie i obsesje - mam.
      Herbatę z kubka, kawę tylko z filiżanki (w życiu ze szklanki na
      spodku). Barszczu czerwonego z pływającymi w nim burakami do pyska
      nie wezmę, na sam zapach nutelli robi mi się niedobrze i jest
      jeszcze takie ciasto co się nazywa pani walewska - blllleeeee na sam
      widok - inni twierdzą że pyszne.
      • moofka jakie to ciasto pani walewska? nt 26.10.07, 17:02

        • elag3 Re: jakie to ciasto pani walewska? nt 27.10.07, 09:38
          takie kruche z masą i dużą ilością zapieczonych orzechów włoskich.
    • babsee Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 13:17
      Nie zjem ryby z glowa-tzn,musi byc odcieta zanim zostanie
      usmazona,ewnetualnie ktos musi ten leb oderwac-mam wraznienie ze ona
      na mnie patrzy jak ją jem-ohydztwo!
      Zadnych podrobów.
      Nie zjem sztućcem ktory upadl nawet na najczystszą podloge.
      Nie zjem cudzym sztućcem-chocby mężowym
      Nie nawidze jak ktos mi zabiera cos z talerza!!!gmyranie w moim
      talerzu sprawia,ze mam odruch wymiotny-nie wiem czemu.
      Kiedys milalam faze ze zupe jadlam tylko z misek ale mi minelo dokad
      kupilismy z Arcorocu ..miski wlasnie i używamy ich jako talerzy
      głębokich.
      Nie naloze nic na swoj talerz na ktorym wczesniej jadlam śledzia.
      • dirgone Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 13:27
        O rany, to podjadanie to mi z ust wyjęłaś.
        Nienawidzę gmerania w moim talerzu.
        Jak sobie zrobię 4 kanapki, to nie dam nikomu żadnej, bo mój żołądek już do
        myśli o tych 4 kanapkach się przyzwyczaił. Mój luby mówi czasami, że jestem
        dzika, bo jak dzikus swojego żarcia bronię, no ale mnie boli nawet, jak ktoś mi
        ziarenko ryżu z talerza odejmie. I w moim przypadku, w przeciwieństwie do Joeya
        z Przyjaciół, działa to w obie strony - z talerza też nigdy nikomu nic nie zabieram.
      • tyssia Re: fobie jedzeniowe - macie? 27.10.07, 13:40
        babsee napisała:

        > Nie zjem ryby z glowa-tzn,musi byc odcieta zanim zostanie
        > usmazona,ewnetualnie ktos musi ten leb oderwac-mam wraznienie ze ona
        > na mnie patrzy jak ją jem-ohydztwo!

        HEhehe big_grin ja też tak mam , i widelec musze miec z długimi tymi no nie wiem jak
        to nazwactongue_out wiecie o co chodzi
    • demarta Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 13:26
      herbatę uwielbiam z półlitrowego kufla do piwa, jajecznicę z
      patelni, kawę z kubka, pizzę paluchami, a lepsza część bułki to dla
      mnie ta półokrągła najlepiej z dodatkami. aczkolwiek nie jestem do
      moich upodobań przywiazana zbyt przesadnie smile)
    • big_andzia75 Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 13:32
      1) nienawidzę czosnku i cebuli...(a szczególnie zapachu...jak Teściowa nie daj
      Boże coś robi z cebulą na desce....to szoruję ja potem proszkiem do
      czyszczeniasmile))
      2) kawa, herbata - tylko z kubków (dużych)
      3)zupy - w misce (talerze głębokie jakoś do mnie nie przemawiają)
      4)nie tknę szpinaku i brukselki (uraz z dzieciństwasmile
      5) nie cierpię wątróbki
      6) pierogi, naleśniki (podsmażam na minimalnej ilości oliwy lub oleju...jak za
      dużo ktoś wleje, to potem odsączam w papierowym ręczniku..smile
      7) kotlety po usmażeniu muszą być wyjęte na osobny talerz (aby zdążyły ocieknąć
      z tłuszczu, jeżeli nadal są za "tłuste" - patrz punkt 6smile


      • big_andzia75 Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 13:34
        za szybko enter wcisnęłam

        8) jajecznica - zesmażona prawie na wiórsmile) (inaczej nie tkne...jakoś inna
        forma mi nie podchodzi, trochę mnie obrzydzają te żółte glutysmile)
    • pati986 Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 13:56
      a ja nie znoszę białka kurzego. może być, jak go nie widzę, albo jak
      jajecznica jest zrobiona po francusku, tzn. żółtko z białkiem
      wymieszane w miseczce, dopiero potem na patelnię-a i tak jajka muszą
      być mocno ścięte. jajka na wordo-zjem żółtko, ale nie białko-
      bleeehhhh!!!
      Brukselki-niet, pod żadną postacią, sam zapach prowadzi u mnie do
      odruchu wymiotnego.
      podobnie kawa-nie znoszę, jak kiedyś się zmusiłam, to mnie czyściło
      w dwie strony-siedziałąm na kibelku z miseczką przed gębą. Do tej
      pory nie mogę pocałować lubego, jak wypije kawę. moja siostra
      próbowała mi kiedyś zrobić na złość i jak wypiła kawę, to zaczęła mi
      specjalnie chuchać-aż łzy z oczu wyciskały. więc poszłam do kuchni i
      zajdłam 3 ząbki czosnku-przestałabig_grinDD
      Flaki-ulubione danie mojej rodziny-do tej pory nie mogą zrozumieć,
      że nawet rosołu z flaków nie tknę. a gdy oni jedzą-ja muszę wyjść z
      pokoju, żeby ine zwymiotować przypadkiem do ich talerzy...
      • marina2 Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 14:06
        nie zjem : konia,psa,kota,robali z targowiska azjatyckiego,fast
        foodów.
        kożuchem z mleka można mnie zabić.
    • mamusiamartusia Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 16:21
      oj mamysad(
      - część rzeczy jadalnych śmierdzi skórą ze świni, nie wiem dlaczego akurat tak
      nazwałam ten zapach ale śmierdzi
      - mięso ma być bez tłustego, obcinam wszystko wkoło
      - kurczak bez skóry i kuperka
      - u mamy nie zjem z brązowego talerza, jem na białych, mój brat z kolei odwrotnie
      - mam odruch wymiotny jak czuję rozgrzewany na patelni smalec
      - nie kupuję mięsa mielonego i z tej przyczyny u nikogo nie zjem kotleta
      mielonego ani nic podobnego
      - nie piję mleka
      - mimo dobrych chęci ze strony życzliwych osób nie ruszę śmietany wiejskiej
      takiej prosto
      - od krowy ani masła nawet do usmażenia bo śmierdzi (wiadomo czym- skórą ze
      świni- mimo, że nic wspólnego ze świnią nie ma)
      - jajecznica też z fermowych, bez zarodków, ścięta na maksa
    • 18_lipcowa1 mamy mamy 26.10.07, 16:48
      jak nawet jestem glodna jak wilk a jest do wyboru tylko bigos to nie
      zjem, - tak nie znosze bigosu
      brzydze sie mleka

      w czasie obiadu, nie lubie kroic takim stolowym nozem, wiecie takim
      z kompletu,
      tylko lubie takim co w kuchni kroje pomodory, ziemniaki itp wiec jak
      obiad wsrod znajomych czy jakis malo oficjalny to kroje takim
      wielkim nozem,,,hehe
    • moofka Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 16:59
      bosz, jak jestem szczesliwa, ze te wszystkie natrectwa omijają mnie z daleka
      karpia nie jadam, bo sie brzydze, ale stanowi to dla niektorych problem chwilowy
      raz w roku tongue_out
      dla mnie zaden
      kawe lubie w kubku, ale jak mnie ktos poczestuje filizanka, to tez sie uciesze
      bulke zjem tak, jak mi pod reke podejdzie
      podobnie jest mi jedno czy surowka jest po poludniowej stronie talerza czy po
      zachodniej, jajka lubie pod kazda postacia, nawet polplynną
      kozuch lubie od dziecka wink)
      i podrobki - uwielbiam big_grin
      • sowa_hu_hu Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 17:02
        do mnie to wy zdecydowanie psychiczne jesteście wink bueheeee
        • hatifnatka Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 17:12
          ale nikt nie pytal czy NORMALNE jesteśmysmilesmile
          może i psychiczna jestem, ale mi z tym dobrze
          a ziemniaki muszą byc po prawej na talerzu i kropkawinksmile
          • sowa_hu_hu Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 17:15
            nie noooo ,ogólnie nic do was nie mam ,sama jestem równo
            trzaśnięta big_grin
            • hatifnatka Re: fobie jedzeniowe - macie? 26.10.07, 17:19
              ja tam sobie lubie poczytac na forum i pocieszyć się czasami, że nie
              tylko ja taka jestemsmile
              a czasami, że niektórym do pięt nie dorastamsmile
    • kali_pso Nie..żadnych zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych.. 26.10.07, 17:32
      ..u siebie nie zauważyłam. To mozna leczyc dziewczyny, seriowinkPPPPPP
      • anulka.p Re: Nie..żadnych zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych 27.10.07, 08:18
        Mam chyba tylko jedną, ale za to dziwnąsmile
        Nie mogę mieć w kubku z herbatą, kawą nalane do pełna, z tzw.
        czubkiem. Lubię jak jst ok. centymetra niżej.
        A jak ktoś mi tak już da i jest moźliwosć, albo samej mi naleje za
        dużo, to ukradkiem wylewam.
        Jak mowię zawsze, takie do pełna - mnie przygnębiasmile
        Szajba, nie?
        • panda74 W życiu nie tknę owoców morza 27.10.07, 10:22
          i pewnie dużo tracę, ale nie mogę się przemóc.

          A druga rzecz to solone orzeszki - od czasu kiedy wieki temu
          pocałował mnie chłopak tuż po najedzeniu się tymi orzeszkami - istny
          koszmar! Ich zapach mnie dobija.

          Wszystko inne jem z WIEEELKIM apetytem big_grin aczkolwiek bardzo zwracam
          uwagę na to, by potrawy były ZDROWE. Dlatego np. nie jem czipsów i
          tego typu bomb kaloryczno-cholesterolowych big_grin
      • aluc Re: Nie..żadnych zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych 27.10.07, 13:11
        się leczy, jak w życiu przeszkadza smile
        mi tam nie przeszkadza
        • kali_pso Re: Nie..żadnych zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych 27.10.07, 13:47
          ..się rozumie, że takwinkP
          Ewentualnie jeżeli zaczynaja przeszkadzać najbliższymwinkP
          Ale z osobą przywiązaną maniakalnie do jednego widelca mozna chyba?
          w miarę spokojnie żyćwinkP

          Ja prowadzę taką ciekawą obserwacje bezpośrednią na co tygodniowych
          spotkaniach w mojej pracy. Grupa, wydawałoby się dojrzałych osób,
          toczy wieczne boje o krzesła. Jedni na drugich obrażają się( sic!),
          jesli ci zajmą krzesło, do którego osoba obrażona jest wielce
          przywiązanawinkP Smutne to i straszne zarazemwinkDodam, że miejsc jest
          zawsze więcej niż uczestników rady.
    • ewcia1980 Re: fobie jedzeniowe - macie? 27.10.07, 13:07
      Z miesa (którego praktycznie nie jem) wycinam absolutnie wszystkie
      żyłki z chirurgiczna dokładności.
    • mama_ania77 Kilka się znajdzie :)) 27.10.07, 14:21
      1. pólpłynna jajecznica - na sam widok czuję te gluty w gardle,
      błeee. Musi być solidnie ścięta.
      2.mdli mnie na samą myśl o bawarce i budyniu.Rodzice próbowali mnie
      namówić zdaje się raz jak byłam mała... i bardzo tego żalowali....
      3. Kożuch z mleka skrzętnie wyławiam.
      4. Za żadne skarby nie tknę mleka prosto od krowy i wiejskiej
      śmietany.
      5. Nie zjem jabłka ze skórką. I już.
      big_grinDD
      • dlania Re: Kilka się znajdzie :)) 27.10.07, 14:35
        Fobii nie mam, ale posiadam brzydkie przyzwyczajenie. otóz uwielbiam jeśc w
        samotności, czytając ksiązke czy gazetę, najchętniej leżąc na łózku na brzuchu...
        Pod wpływem małżonka sie juz trochę ucywilizowałam w tej kwestii, ale czasem,
        jak nie ma ani jego, ani dzieci, a ja mam ciekawa lekturę, to potrafię tak z
        trzy dokładki do obiadu wziącwink
    • jowita771 Re: fobie jedzeniowe - macie? 27.10.07, 14:41
      najbardziej lubię pić w kubku, ale w szklance czy filiżance też wypiję.
      wolę spód od bułki, ale wierzchy tez jem. herbatniki, paluszki, bułki itp. wolę
      blade, ale zdarza mi się jeść przypieczone, jak muszę.
      karpia nie lubię i nie jadam, bo mi śmierdzi szlamem, nawet w wigilię nie daję
      się przekonać. widelce lubię z długimi szpikulcami, ale innym też zjem.
      jest coś, czego nie tknę - u mojego męża w rodzinie jada się o danie o
      wdzięcznej nazwie "woda śledziowa". nigdy tego nie widziałam, nie wąchałam, ale
      nie lubię. coś, co się tak nazywa, musi być wstrętne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka