Dodaj do ulubionych

gruba czy chuda? :)

12.11.07, 16:20
Wyobraźcie sobie kobietę, 27 lat, 174cm wzrostu, 73kg wagi, kształt kobiecy
(wcięcie w pasie, szersze biodra). Czy to osoba gruba, chuda, czy "w sam raz"?
Dla ułatwienia dodam, że to ja pół roku po urodzeniu dziecka i ze spotykam się
ze skrajnymi opiniami odnośnie swojej figury.
Obserwuj wątek
    • agata7712 w sam raz :) no i zalezy, co kto lubi ;] 12.11.07, 16:21

    • monikaa13 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:22
      w sam raz i to idealnie, nie jest wazna waga tylko figura, wazne by
      nie bylo za duzego brzucha czy ud (tak jak u mnie), osobiscie wole
      miec 70 kilo niz 40, choc marze o 60, ale to chyba nierealne w moim
      przypadku
    • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:22
      No i ja ;] 22 lata, 178cm wzrostu, 68 kg wagi, kształt kobiecy
      > (wcięcia w pasie nie ma za bardzo ;], szersze biodra).

      JESTEM GRUBA ????!!!!!!
      • tyssia Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:23
        Oj zaczyna sie smile))
        • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:31
          Ale co sie zaczyna? Przecież wg was jestem grubas, kulka :]
      • jagniatko Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:28
        > JESTEM GRUBA ????!!!!!!
        Poka fotkę!
        • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:31
          Nie żartuj :] Żeby mi gosik albo deela fotomontarz zrobiły z małpim
          ryjkiem zamiast głowy? Już raz to przerabiałam, dziękuję ...
          • deela Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:17
            schlebiasz sobie
            nie chcialoby mi sie dla ciebie tak meczyc
            zreszta nie mam tendencji do takich glupich zagrywek
            co nie zmienia faktu że jestes gruba <rotfl>
            • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:27
              A Ty się powtarzasz, bo już nic ciekawego do powiedzenia nie masz wink
              • deela Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:28
                hłe hłe hłe
                powiedziała studentka.... pyskówki jak z piaskownicy, masz coś ciekawego do
                dodania czy jeszcze raz odpyskniesz? bo mi sie już nie bedzie chciało odpisywać
                dziecino
                • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:37
                  Biedna jesteś, bo jak juz nie masz się czego uczepić, to szukasz
                  sobie właśnie takich pretekstó, jak ten, że rzekomo kłamie, jakobym
                  studentką byłą ... żal mi Ciebie deelko. A jeśli chodzi o teksty,
                  cóż, Twoje są na podobnym poziomie jak moje, studiujesz moze? :]
                  • kali_pso Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:44
                    Czyli co, na równie wysokim poziomie, czy równie niskim?winkP
                    • deela Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:46
                      kalipso no wezzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz <rotfl>
                      • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:48
                        No i widzisz, jakie odzywki, godne pani an najwyższym poziomie :]
                    • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:48
                      Na średnim kali_pso, na średnim. Ściągam koleżankę na ziemię, bo jak
                      widze buja w obłokach. Ktoś jej musi uzmysłowić, że jest tylko
                      człowiekiem ;]
                      • deela Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:51
                        Ktoś jej musi uzmysłowić, że jest tylko
                        > człowiekiem ;]

                        ja jestem lokalnym bogiem smile
                        we własnym postrzeganiu świata który roboczo nazywam solipsyzmem egocentrycznym
                        zawsze sie jest bogiem lokalnym i kulturowo względnym


                        boze do kogo ja to pisze>
                        • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:57
                          > boze do kogo ja to pisze>

                          Ty chyba pisałaś, jakobyś w Boga nie wierzyłą ...

                          Ale do rzeczy ... :] Własnie - do kogo Ty piszesz, pacz pan, pisałam
                          przecież, że jestem tylko człowiekiem :]
                          • deela Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:02
                            w siebie wierzę jak najbardziej
                            to jest jedyną podstawą mojego istnienia
                            • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:05
                              Brawo!
                  • deela Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:47
                    nie koteczku ja już dawno skończyłam studia
                    i jestem
                    jakby ci to napisać żebyś zrozumiala

                    absolwĘtkOM
                    • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:49
                      Ojojojojoj, tak myślałam, tak myślałam. A dawno to było? Bo widać
                      już zapomniałaś, jak się zachowuje człowiek, który ma styczność z
                      kulturą ;]
                      • deela Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:52
                        a ty wiesz co to kultura? <zainteresowana>
                        • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:58
                          Typowe zagrywki :] Tylko potwierdzasz moja tezę :]
          • reteczu Wybacz,nie mogłam się powstrzymać 12.11.07, 17:39
            fotomontarz
            tu się literówką nie wykręcaj, studentko stosunków międzynarodowych
            na uniwersytecie latającym
            • agata7712 Re: Wybacz,nie mogłam się powstrzymać 12.11.07, 20:34
              Ojojojojoj, ale mnie przyłapałaś, łał! No to teraz już możesz pęknąć
              z dumy :]
              • reteczu Re: Wybacz,nie mogłam się powstrzymać 13.11.07, 07:31
                agata7712 napisała:

                > Ojojojojoj, ale mnie przyłapałaś, łał! No to teraz już możesz
                pęknąć
                > z dumy :]

                Spodziewałam się odpowiedzi w stylu:"Ups,więcej się to nie
                powtórzy",a tu taka żałosna pyskówka...
                Usterkę wytknęłam Ci bez cienia złośliwości,a Ty odpisałaś
                niegrzecznie.Dziwna jesteś...
                • agata7712 czego oczekiwałaś? 13.11.07, 08:42
                  pokory??(?) jojczenia i przepraszania?za co?za literówkę?daj spokój,
                  sama jesteś dziwna, bo szukasz dziury w każdym moim poście.
                  • reteczu Re: czego oczekiwałaś? 13.11.07, 08:54
                    agata7712 napisała:

                    szukasz dziury w każdym moim poście.

                    Po raz pierwszy zareagowałam na Twój post,więc skoro twierdzisz,że
                    w "każdym" to po pierwsze,piszesz nieprawdę,a po drugie,dajesz dowód
                    na to,że w każdym upatrujesz wroga.

                    A swoją drogą,to dobrze wiesz,że to był ortograf a nie literówka,bo
                    gdybyś napisała "z" zamiast "ż",to ok,literówka,ale "rz" zamiast "ż"
                    nie jest literówką.

                  • reteczu Jeszcze jedno 13.11.07, 08:55
                    agata7712 napisała:

                    > pokory??(?) jojczenia i przepraszania

                    Tak reagują tutejsze forumki,tak reaguję ja.
                    Tylko Ty o to robisz burę.
                    • agata7712 Re: Jeszcze jedno 13.11.07, 13:39
                      Po prostu uważam, ze nie muszę przepraszać za każdym razem, jak się
                      pomylę, no wybacz, inna jestem, same tak piszecie ... A wrogów nei
                      upatruję, ale jak ktoś się ze mnie nabija pod każdym moim postem, to
                      raczej moim przyjacielem nie jest, jak mniemam ...
                      • reteczu Re: Jeszcze jedno 13.11.07, 14:03
                        agata7712 napisała:

                        same tak piszecie ...

                        Zaraz,zaraz,powoli.Po co ta liczba mnoga?Zastosowawszy ją,przyznałaś
                        się do tego,że dzielisz użytkowniczki tego forum na dwie zasadnicze
                        grupy:
                        1. siebie,
                        2. pozostałe forumki,wredne jędze,które piszą tylko po to,żeby
                        dokopać grupie nr 1.

                        Nie wrzucaj mnie do jednego wora z mającymi problemy z ortografią,bo
                        kto jak kto,ale ja się do nich nie zaliczam.

                        A wrogów nei
                        > upatruję, ale jak ktoś się ze mnie nabija pod każdym moim postem,
                        to
                        > raczej moim przyjacielem nie jest, jak mniemam ...

                        Mniemasz słusznie i z uporem maniaka trwasz przy swoim "pod każdym
                        moim postem".Po raz drugi piszę-wczoraj po raz pierwszy
                        odpowiedziałam na Twoje posty,więc zaniechaj używania słowa "każdy"
                        w relacji Ty-ja.
                        • agata7712 Re: Jeszcze jedno 13.11.07, 15:11
                          Nie pomyliłam się - uczepiłaś sie tego 1 błędu i już mi
                          przykleiłaś ' problemy z ortografią '... A wywody na temat mojej
                          osoby ... no comment :]
                          • reteczu No nieee 13.11.07, 15:30
                            agata7712 napisała:

                            > Nie pomyliłam się - uczepiłaś sie tego 1 błędu i już mi
                            > przykleiłaś ' problemy z ortografią '... A wywody na temat mojej
                            > osoby ... no comment :]

                            Ja, do tej pory neutralna osoba wobec Ciebie,zaraz przestanę Cię
                            lubić.
                            Nie uczepiłam się jednego błędu,tylko-do diska-rozmawiamy o jednym
                            błędzie!Jeśli się odpisuje komuś,to nawiązuje się do jego
                            wypowiedzi.Logiczne,nie?Przeczytaj jeszcze raz to,co Ci
                            napisałam,może wtedy zrozumiesz,że żadnej etykiety 'problemy z
                            ortografią' Ci nie przypięłam.Wyluzuj!Napisałam,żebyś mnie nie
                            kwalifikowała do grupy tych,które mają problemy z ortografią,bo ja z
                            ortografią na bakier nie jestem. Ot,co!
                            Jakie wywody?Co Ty bredzisz?
                            • agata7712 dajmy sobie pokój, bo naprawde się znielubimy ;] 13.11.07, 15:37
                              całą noc nie spałam, bo Antośkowi ząbek wyłazi, strasznie płacze,
                              nie widze an oczy, daj mi sie uczyć spokojnie, bo jutero mam
                              zaliczenie, a cały czs tutaj zaglądam niepotrzebnie...
                              • reteczu Re: dajmy sobie pokój, bo naprawde się znielubimy 13.11.07, 15:44
                                No to masz niefajnie,współczuję.
                                Ja ostatnio byłam strzępkiem nerwów z powodu urzędu skarbowego,ale
                                wczoraj szczęśliwie się z tym uporałam i wreszcie wróciłam do
                                normalnego życia.
                                Wyłącz komp,bo ni diabła się nie nauczysz,za bardzo będzie
                                korcił,żeby w niego looknąć.
                                Powodzenia na zaliczeniu.Ustne czy pisemne?Ja wolałam ustne.
                                • agata7712 Re: dajmy sobie pokój, bo naprawde się znielubimy 13.11.07, 15:48
                                  Pisemny. Już wyłączam, bo faktycznie korci :]
      • luxure Ja nie mogę..... 12.11.07, 22:41
        Ludzie trzymajcie mnie! Przecież Ty jesteś w ciąży gdzie Ty chcesz mieć
        wcięcie?! Chyba w d...pie! Może będziesz sie teraz właśnie odchudzać?! Gadać do
        Ciebie a w ogóle nic do Ciebie nie trafia! Idź się lecz Agata, mówię Ci to jako
        lekarz.
        • agata7712 ja też nie... 12.11.07, 23:35
          Albo ślepa jesteś, albo niekumata, juz sama nie wiem. Napisałam, zę
          nie mam wcięcia obecnie majac na mysli ciażę własnie, ale już widzę,
          jak się tego uczepisz kurczowo, że teraz się niby wymiguję :]
    • mozambia80 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:28
      Nie chodzi mi tu absolutnie o żadne pocieszanie i generalnie luźno mi lata czy
      ktoś mnie nazwie grubą. Chodzi mi o sam fakt tego, jak różne osoby postrzegają
      figurę.
      Tak na marginesie, to przed ciążą ważyłam 64 kg, ale to se ne wrati smile
      • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:34
        Pocieszanie? One tatuaj zaraz po Tobie pojadą, optymistka wink
        • mozambia80 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:41
          no niektórzy tak mają, że jak ktoś się pyta o ocene swojej wagi, to pocieszają
          ile wlezie, choćby ta osoba ważyła 100kg smile A mi nie o to chodzi smile
          • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:44
            Tutaj Cię na pewno nie pocieszą, nic się nie martw wink
            Do do wagi - tak jak napisałam, zalezsy, co kto lubi, jesli Twój mąż
            lubi niedożywione piskorze, to mu się nie spodobasz wink za to jeśli
            lubi kobiety, normalne, kobiece babeczki z wcięciem w talii,
            seksowne kobitki, to mu się spodobasz nawet bardzo wink
            • gryzelda71 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:49
              agata7712 napisała:
              jeśli
              > lubi kobiety, normalne, kobiece babeczki z wcięciem w talii,
              > seksowne kobitki, to mu się spodobasz nawet bardzo wink

              A seksownośc zw.jest z ilością kilogamów?
              • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:50
                Niekoniecznie, ale na pewno nie jest związana z kościstą pupą,
                brakiem piersi i kościstymi nogami :] To na pewno :]
                • gryzelda71 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:54
                  A nie mozna miec mniejszej apetycznej pupy?
                  • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:04
                    Można smile Napisałam - co kto lubi smile
            • gryzelda71 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:49
              agata7712 napisała:
              jeśli
              > lubi kobiety, normalne, kobiece babeczki z wcięciem w talii,
              > seksowne kobitki, to mu się spodobasz nawet bardzo wink

              A seksownośc zw.jest z ilością kilogamów?
    • g0sik Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:29
      Najlepiej gdybyś wkleiła swoje zdjęcie wtedy można obiektywniej
      ocenić. Pryz samych danych liczbowych mogę Ci napisać, że powinnaś
      zrzucić z 5 kg. Przy wzroście 162, 62 kg ważyłam w 9 miesiącu
      ciąży...
      • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:32
        No popacz, popacz smile
      • jagniatko Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:34
        Ło matko. smile To ja przy 165 cm w 7mym miesiącu ciąży ważę 70 big_grin
        • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:36
          Dyć gosik ydealna jest, bestyja jedna ;]
          • jagniatko Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:42
            Ja nie wiem, może przed ciążą jakieś 46 ważyła, ale to znowu niedowaga jest smile
            • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:45
              Hehe smile Wyglądała jak piskorz, modelka jedna :] Albo kłamie, amy
              głupie wierzymy wink
              • jagniatko Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:03
                A tego to nie wiemy, możemy li jedynie zgadywać. smile Co wcale nie upoważnia do
                obrażania wink
                • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:07
                  Ale gdzie ja kogoś obrażam? Nigdy w życiu! ;] M
                  • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:07
                    nie za to obrażono juz tutaj milion razy i co smile
                    • dlania Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:11
                      agata7712 napisała:

                      > nie za to obrażono juz tutaj milion razy i co smile

                      A Ty sie podnosisz i idziesz dalej. Jak Terminatorwink))
                      • deela Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:22
                        albo jak zombiak smile
                        • reteczu Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:38
                          Albo terminatorka wink
                          Niedawno chyba na TVN był "Terminator 3" (chyba 3?Mąż oglądał i się
                          jarał, a ja tylko kątem oka rzuciłam od czasu do czasu) i tam baba
                          terminator walczyła z terminatorem chłopem
                          • deela to byla trójka 12.11.07, 17:44
                            IMHO cieniutka tak w ogóle
                            co jedynka to jedynka
                            dwójka też świetna
                            a ta trójczyna na trójczynę właśnie
                            • agata7712 ambitne filmy ogladacie, nie ma co, ale że deela . 12.11.07, 20:39
                              no nie posądziłabym cię o to, ale wpadka! smile
                              • deela chodzi ci o cos czy.... 12.11.07, 20:49
                                a wypisz mi w podpunktach co zlego jest w TERMINATORze jedynce?
                                • agata7712 Re: chodzi ci o cos czy.... 12.11.07, 20:51
                                  Nie muszę w punktach, to jedna wielka CHAŁA :] Chyba wolno mi mieć
                                  WŁASNE zdanie, czy też nie? Bo jak mniemam, skoro Tobie nie
                                  przytakuję, to jestem beee smile
                                  • deela Re: chodzi ci o cos czy.... 12.11.07, 21:01
                                    chała?
                                    nie powiedziałabym
                                    ciekawa wizja przyszłego świata który jest załkwicie niemal zrobotyzowany, w
                                    którym maszyny toczą walkę z ludźmi i w którym pojawiają się interesujące pętle
                                    czasowe
                                    jest tam przedstawiona interesująca koncepcja w której to zakłada się że
                                    ingerowanie w przeszłość może zmienić losy przyszłości całkowicie przeciwstawna
                                    do innego nurtu który stwierdza że życiem żądzi fatum i znając przyszłość nie
                                    można jej zapobiegać a przenosząc się z teraźniejszości w przeszłość nie ma się
                                    wpływu na domniemaną teraźniejszośc
                                    w ogóle to fascynująca dziedzina nauki
                                    natoimiast co do walki robotów, automatów, humanoidów z ludzmi... no cóż wcale
                                    nie musimy być daleko od podobnej przyszłości, w końcu mamy już komórki,
                                    komputero-lodówki, telewizor który zapamiętuje programy, w koncu coraz lepsze
                                    komputery
                                    wystarczy że ktoś skasuje nasze dane ze wszystkich baz danych a jako jednostka
                                    społeczna praktycznie nie istniejemy......
                                    a świadomość, nikt nie wie czym ona jest i jak bardzo badania nad genetic
                                    algorithms doprowadzą nas do poznania istoty świadomości
                                    więc może wojna z maszynami już za 100?50?20 lat?
                                    kto wie?
                                    a wtedy przyszłość z TERMINATORA może stać się przerażająco prawdopodobna?
                                    no ale ty zapewne dostrzegłaś w tym tylko strzelankę?
                                    idź lepiej pooglądać M jak Mdłości


                                    BTW wątpię czy ty kiedykowliek oglądałaś TERMINATORA LOL
                                    • agata7712 Re: chodzi ci o cos czy.... 12.11.07, 21:07
                                      Tak myślałam, że się dużo folmów naoglądałaś ...
                                      • deela Re: chodzi ci o cos czy.... 12.11.07, 21:18
                                        ide ogladac "niezniszczalnego"
                                        pewnie dal ciebie nastepna chala
                                        ech
                                        z toba nie da sie o niczym rozmawiac.... o czym maz z toba gada?
                                        o szczawiowej ? <ugotowanej przez tesciową?>
                                        • agata7712 Re: chodzi ci o cos czy.... 12.11.07, 21:23
                                          Idz juz lepiej :]
                              • reteczu Re: ambitne filmy ogladacie, nie ma co, ale że de 13.11.07, 07:35
                                A jakież to ambitne filmy oglądałaś,Agatko,skoro
                                kwestionujesz "Terminatora"?
                                BTW terminatory i inne w tej konwencji mnie nie fascynują.Wolę filmy
                                z psychologiczną nutą jak np. "Lot nad kukułczym gniazdem","Piękny
                                umysł" czy "Szczęśliwy człowiek".
                                • agata7712 Re: ambitne filmy ogladacie, nie ma co, ale że de 13.11.07, 08:44
                                  Wybacz, terminatora oglądają koledzy mojego męża z piwem i
                                  kolczykiem w uchu. I mają przy tym rozdziawione z zachwytu japki.
                                  • deela Re: ambitne filmy ogladacie, nie ma co, ale że de 13.11.07, 15:51
                                    ty sie znasz na filmach jak na sprzataniu czyli wcale
                                    ja w ogole ogladam baaaardzo duzo filmow wszelkiego gatunku, od kiczowatych
                                    horrorow do dramatow psychologicznych z wylaczeniem
                                    - melodramatow
                                    - komedii romatycznych
                                    uwielbiam filmy i jestem ich wielka pasjonatką, a o co piszesz no coz jacy
                                    koledzy twojego meza taki twoj maz a jaki maz taka zona
                                    krotko mowiac gdyby ci dac kostke rubika nawet za tysiac lat nie odkrylabys ze
                                    tam jest jakas zagadka do rozwiazania
                                    traktowalabys ja jak zwykly klocek
                                    • agata7712 ( .... ) 13.11.07, 16:00
                                      Wiesz co deela, z ciebie wyłażą gigantyczne kompleksy - poczytaj,
                                      coś napisała, masakra. Mnie obrażasz ( nie znając mnie ani troche )
                                      mojego meża obrażasz ( tym bardziej go nie znając, nawet z nim raz
                                      nie rozmawiałaś- acha, nie tłumacz się ' domysłami na podstawie
                                      kolegów ' tych można mieć różnych i można mieć wielu )a samą siebie
                                      wynosisz na piedestały, jaka to jesteś mądra, ile to filmów nie
                                      oglądasz i jaka to z ciebie znawczyni. Wiesz co deela? Żal mi
                                      Ciebie, piszesz, że ja jestem prosta, a tak naprawde byc moze to
                                      jest Twój kompleks, nie przejmuj sie, nie pogniewam sie, bo mam
                                      gdzieś, to co do mnei piszesz, zwłaszcza te wypociny powyżej :]
                                      • deela Re: ( .... ) 13.11.07, 16:33
                                        ale namietnie odpowiadasz na kazdy moj post choc masz mnie poniekad w glebokiej
                                        pogardzie
                                        moze ci sie nie miesci w glowie ze ktos nie ma kompleksow? moze ci sie nie
                                        miesci w glowie ze ktos ma jakies pasje czy zainteresowania?
                                        odtocz sie kuleczko <rotfl> z toba sie nie da rozmawiac na zadnym poziomie i na
                                        zaden temat
                                        chyba ze o twoich durnowatych problemach ktore sa na takim poziomie ze nawet
                                        BRAVO by cie wysmialo
                                        • agata7712 Re: ( .... ) 13.11.07, 16:46
                                          Nadal mi ciebie żal, jeszcze bardziej nawet. Szkoda mojego czasu na
                                          dyskusje z tobą, myślisz, że mnie zdenerwujesz 'kuleczką'?
                                          Daj sobie spokój, toniesz w kompleksach, dusisz sie nimi i
                                          przelewasz tym samym swoje frustracje na inne osoby na forum. Nie
                                          będę już więcej z Tobą dyskutować, mam ważniejsze rzeczy na głowie,
                                          więc daj sobie spokój i zajmij się czymś pożytecznym, bo pcałe dnie
                                          przesiadujesz na forum i mnie ścigasz.
                                          Oile mnie wolno, bom przecie głupia gęś, to tobie nie przystoi
                                          trwonić cennego czasu an jakieś fora, idz oglądaj swoje filmy :]
                                          Nie zamierzam z tobą więcej polemizować, ostatni raz ci odpisałam.
                                          • deela Re: ( .... ) 13.11.07, 17:45
                                            śmiem wątpić
                                            <turla się ze śmiechu>
                • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:07
                  Ale gdzie ja kogoś obrażam? Nigdy w życiu! ;] M
        • adsa_21 Re: gruba czy chuda? :) 13.11.07, 12:51
          a ja przy 160 w 9-tym miesiacy wazylam 82smile
      • deela oj gosik gosik 12.11.07, 17:20
        ja dzien przed porodem wazylam 80 kg a jestem twojego wzrostu <rotfl>
        nawet po porodzie tyle nie waze co ty......
        hmmm
        dobrze ze sie tak z malzem dobralismy ze on uwielbia babki o mojej figurze
    • aluc Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:29
      he he z utęsknieniem czekam na dalszy ciąg tego wątku wink
      • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:33
        no pacz pan :]
    • g0sik Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:45
      Droga Agatko, przykro mi bardzo ale tak już mam. W drugiej ciąży w
      14 tygodniu schudłam 2 kg. Taki mój urok bez względu na to czy ci
      się to podoba czy nie....
      • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:47
        Droga Gosiu, nic mi tutaj do podobania, bo ja na kobiety się nie
        oglądam, ot co. Wisi mi i lata, czy schudłaś, czy utyłaś w ciaży,
        natomiast jeśli chodzi o przechwałki, puszenie się i nadymanie, to
        jesteś mistrzyni w tym, przy czym zawsze wychodzi, zes idealna,
        kompleksów też żadnych nie masz, no i jaka elokwentna z Ciebie
        osóbka, łał :]
        • dlania Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:50
          Mozmabia, zalęzy czy traktujesz "grubośc" jako kategorie zdrowotna, estetyczna
          czy praktyczną.
          Zdrowotnie - chuda
          estetycznie - zalezy kto co lubi
          praktycznie - to juz bedzie pewnie rozmiar 40, dla własnej wygody zrzucisz
          pewnie z 5 kg, łatwiej sie ubrać tak, żeby foremnie wygladać. A co to jest 5
          kg!!!wink
    • g0sik Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:49
      >Ja nie wiem, może przed ciążą jakieś 46 ważyła, ale to znowu
      >niedowaga jest smile

      52,5 kg jeśli to o mnie. w ciąży przytyłam 9,5 kg, co będzie w
      drugiej nie wiem ale mam nadzieję, że więcej niż 12 mi nie
      przybędzietongue_out
      • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:50
        No mówie, ydeał smile
        • patssi ja muszę żyć z tym.... 12.11.07, 16:56
          co mam,a mam niewiele smile
    • gacusia1 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 16:56
      No coz...po urodzeniu pierwszego dziecka wazylam 64kg przy Twoim
      wzroscie.Po urodzeniu drugiego dziecka waze 78kg i jakos ni cholery
      nie moge zejsc ponizej 75kg,bo nalog czekoladowy nie daje mi zyc ,-)
      Jesli mam Cie oceniac jako zgrabna kobiete,to napisze-ZA DUZO WAZYSZ
      o ok 8kg.Jesli natomiast mam Cie uspokoic,to -wazysz ok,ale uwazaj!
    • patssi nie pocieszę Cię lub jak chcesz... 12.11.07, 16:58
      mam 175 cm i ważę 55 kg w polotach 58 smile
    • g0sik Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:00
      Mozambia, sama wiesz jak się czujesz. nawet gdyby Ci 1000 osób
      napisało że masz idealną wagę nie zmienisz tego jak się postrzegasz.
      Skoro masz dylematy to znaczy, że sama czujesz że wolałabyś ważyć
      mniej. Tym bardziej, że przed ciążą byłaś lżejsza o 9 kg Myślę, ze
      co najmniej 5 z nich Ci uwiera...
    • reteczu Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:02
      Ważysz super,moim zdaniem.
      Idealnie jak w mordę strzelił.
      Też mam 174cm,ale parametrami wagowymi różnimy się znacznie smile mam
      dużo więcej od Ciebie,ale jeszcze nie jest to liczba trzycyfrowa smile
      Problem nadwagi jest dla mnie najmniej istotny ze wszystkich
      problemów i problemików,obchodzi mnie duuuuuuuuuuuuuuużo mniej niż
      zeszłoroczny śnieg smile
      • laura801 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:12
        nieważna jest waga, ważne są proporcje : biodra-pas- cycki, apetycznie, bądź niewink
    • marianna72 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:06
      Wypowiem sie zanim przeczytam inne posty zeby sie nie sugerowac.
      Mam podobny wzrost 173 cm i waze 63 kg mam 35 lat i trojke dzieci
      najmlodsze 2 lata. W ciazy najwieksza wage osiagnelam taka jaka tym
      masz teraz a po porodzie wazylam 66kg .
      Dla mnie osoba wazaca tyle to osoba przy kosci ale wiele zalezy od
      kosci , budowy ogolnej, rozmieszczenia tluszczu.Mi np idzie w biodra
      i brzuch i niezaciekawie to wyglada.
      • patssi ja przytylam w ciąży 25 kg.... 12.11.07, 17:22

        • dlania Re: ja przytylam w ciąży 25 kg.... 12.11.07, 17:25
          To tak jak ja! Czyli połowe tego, ile normalnie ważę...wink Ale pól roku po
          porodzie ważyłam najmniej w całym swoim życiu. I powiem Wam, że nie do twarzy mi
          z nadmierna sczupłością (została utrwalona na zdjęciach z chrztu)wink
          • patssi dlania 12.11.07, 17:29
            dlania ..mnie też nie do twarzy..nie do nogi...i nie do wszystkiego smile z tą wagą
            smile źle się czuję..lepiej było jak ważyłam około 60kg,ale za cholerę przytyć nie
            mogę...córa mi sie na obojczykach wiesza smile
    • sebaga Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:25
      Gruba-nie, ale chuda też nie smile Nawet przy zachowanych proporcjach szczupłą
      nazwać Cię nie mozna. Ale to takie teoretyzowanie, nie widzialam Cię. Ja mam
      1,75 i waże 62, uwazam, ze ok. chociaz przeszkadza mi to, że pociążowe 4 kilo to
      mi raczej w brzuchu siedzi..
    • e_r_i_n Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:28
      To prawie ja wink.
      Zgodze sie z superlaskowatym Gosikiem - 5 kg w plecy by sie przydalo. Moj cel -
      65 kg, wtedy bedzie ok.
    • joanna.gr Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:42
      Policz BMI.
      Ale chuda na pewno nie.
    • mufka32 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 17:43
      Witam,mam 32lata, 176 cm wzrostu, waże jakies 63 kg.. nie uważam się
      za chudą... ale w porównaniu z tym co było jak urodziłam syna jest
      nie żle... w ciżży bardzo przytyłam jakieś 20 kg... ale startowałam
      od wagi jakichś 70 kg, więc teraz czuję się lepiej. "lżej", choc mój
      mąż wolał jak byłam pełniejsza... Własciwie to wszystko zalezy od
      naszego podejścia i tego jak się czujemy same ze sobą...Gruba czy
      chuda.. ważne żeby być usmiechniętym i szczęsliwym...pozdrawiam!!!!
      • kulawa.stonka Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:42
        ja mam 28 lat i 172 cm wzrostu, waga to ok. 60 kg.
        w ciąży przytyłam 30 kg czyli w chwili porodu ważyłam jakieś 90 kg
        lub więcej... po powrocie do domu miałam 75 kg. zajęło mi rok
        zrzucenie tych 15 kg ( aerobik 3 x w tygodniu)
        moja idealna, wymarzona waga to 56-57 kg - już wkrótce będę tyle
        ważyć smile))))
    • rita75 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:43
      trochę gruba...niestety. Mam 172 cm wzrostu i waze 10 kg mniej niz
      ty.
    • gryzelda71 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 20:49
      Te dane jednak nic nie mówią.Dużo zależy od tego,czy jesteś drobno czy grubokoscista.
      • phantomka Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:13
        Mozesz tyle wazyc, ale nie wygladac na osobe z nadwaga, a mozesz
        miec te kg tylko na brzuchu i tylku i wtedy wizualnie wygladasz na
        gruba.
        Ja mam 172/173 cm (zalezy, kto mierzysmile ) i 52 w porywach do 53 kg,
        jestem chuda, ale gdybym miala nalozyc na siebie 20 kg to juz bym
        sie czula bardzo zle ze soba (w ciazy doszlo mi ponad 25 kg i
        wygladalam grubo)
    • morgen_stern Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:18
      Ech, co wy mi tu pierd... koleżanki o kłopotach z figurą... Ja mam
      172 cm wzrostu i 46 kg żywej wagi, tak, tak, dobrze przeczytałyście
      CZTERDZIEŚCI SZEŚĆ kilo, a czuję się dokładnie, jak wyglądam.
      Wszystkie ciuchy ze mnie lecą, poliki zapadają, a jem normalnie..
      Nigdy nie byłam zbyt pulchna, delikatnie rzecz ujmując, ale teraz to
      już lekkie przegięcie.
      • rita75 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:24
        uuu, a chorej tarczycy nie masz?
        • morgen_stern Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:37
          Dwa razy miałam badaną i wyniki były sprzeczne. Teraz jestem
          przeziębiona, ale jak wyzdrowieję, pójdę jeszcze raz, bo zaczynam
          się martwić.
          • rita75 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:41
            Teraz jestem
            > przeziębiona, ale jak wyzdrowieję, pójdę jeszcze raz, bo zaczynam
            > się martwić.

            Nie napisalam tego, by cie martwic...sad Mi samej kiedys to radzono,
            gdy po pierwszym porodzie schudlam do 52 kg....
            A moze po prostu taka twoja uroda.
            • morgen_stern Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:44
              Nie nie, ja zaczęłam się martwić już jakiś czas temu wink
              • rita75 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:50
                > Nie nie, ja zaczęłam się martwić już jakiś czas temu wink

                Przebadac sie zawsze warto....Tez sie wybieram, ale to raczej
                problemy natury hematologicznej.
          • reteczu Morgen,mam propozyszyn ;) 13.11.07, 14:14
            Nierealną wprawdzie,rodem z wyśmianego tu przez Agatę
            terminatora,ale co tam,podzielę się konceptem...

            Ty masz za mało,wskazuje to na nadczynność tarczycy.
            Ja mam za dużo i stwierdzoną pooperacyjną niedoczynność tarczycy.
            Poziom głupoty i mądrości mamy mniej więcej ten sam [Ty mądrości
            masz-jak sądzę-więcej smile ]
            Genotypy mamy chyba zatem zbliżone...a zatem jakby tak dokonać
            transfuzji-mnie zabrać,dać Tobie,to by z nas takie Dżagi powstały,że
            klękajcie narody!I tarczyce miałybyśmy w normie he,he (pod
            warunkiem,że Ty tfu,tfu masz nadczynność)
            Jak Ci się widzi moja propozyszyn? wink
            • agata7712 bądź tak dobra i zejdz już z Agaty ... 13.11.07, 15:13
              żałosne to jak sie uczepiłaś ...
              • reteczu Re: bądź tak dobra i zejdz już z Agaty ... 13.11.07, 15:36
                Dziewczyno,wyluzuj...
                A nieprawdę napisałam?Przecież wyśmiałaś terminatora!
                Jesteś pierwszą osobą na forum (a piszę na różnych,nie tylko na
                gazeta.pl),która pyskuje za każdym razem,gdy się w jakikolwiek
                sposób do niej nawiąże.
                W ciąży jesteś...opanuj się,poskrom emocje...

                A poza tym, to post do Morgen, nie do Ciebie wink
                Cudzych "listów" się nie czyta wink
                A jak kto ciekawy,to niech włoży nos do kawy (jak mawiają
                przedszkolaki)
            • morgen_stern Re: Morgen,mam propozyszyn ;) 14.11.07, 15:20
              Chyba transplantacji, nie transfuzji wink))
              Ale jestem na tak, ktoś tu niżej wspomina o 10 kilogramach do
              oddania, też bardzo ciekawa propozycja. Jaaa ciee, jakbym tak
              ważyła, powiedzmy, 58 kg! Jeszcze szczupła, ale już przyjemnie
              zaokrąglona, ale bym była lacha! tongue_out
              • reteczu Re: Morgen,mam propozyszyn ;) 14.11.07, 15:23
                morgen_stern napisała:

                > Chyba transplantacji, nie transfuzji wink))


                wink))Jak zwał,tak zwał,wiesz,o co chodzi i tylko to się liczy.Ogólnie
                mówiąc-o wymianę materii:zabrać mnie,dać Tobie...>
          • beata118 DO MORGEN 13.11.07, 16:53
            Poziom hormonów tarczycy wykazuje dobowa zmienność. Dobrze jest
            pobierać krew na hormony tarczycy rano na czczo bo koło południa
            osiągają wyższą wartość. Jeśli tarfisz na dobrego lekarza to będzie
            o tym wiedział. Pozdr
            • reteczu Re: DO MORGEN 13.11.07, 18:08
              beata118 napisała:

              > Poziom hormonów tarczycy wykazuje dobowa zmienność. Dobrze jest
              > pobierać krew na hormony tarczycy rano na czczo bo koło południa
              > osiągają wyższą wartość. Jeśli tarfisz na dobrego lekarza to
              będzie
              > o tym wiedział. Pozdr

              Przepraszam,że wciskam się między wódkę a zakąskę,ale interesuje
              mnie to,bo mam niedoczynność tarczycy.Jesteś endokrynologiem czy
              wiesz to od endokrynologa?
      • adsa_21 Re: gruba czy chuda? :) 13.11.07, 12:55
        morgen, 10 kg oddam darmosmile
    • drinkit Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:23
      mozambia80 napisała:
      Dla ułatwienia dodam, że to ja pół roku po urodzeniu dziecka i ze spotykam się
      > ze skrajnymi opiniami odnośnie swojej figury.


      A kto ma na tyle tupetu zeby komentowac Twoja figurę? Jak mnie to wkurza, ze
      zawsze figura "świeżej" matki jest tak atrakcyjnym tematem dla otoczenia.
    • mozambia80 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:23
      Dyskusja poszła troszkę nie w tym kierunku, o który mi chodziło smile

      Ja przed ciążą ważyłam 64kg i było ok, teraz te 73kg i dla mnie tez jest ok. Nie
      chodziło mi o to, żeby dostac rady typu "schudnij 5kg" "najważniejsze, jak się z
      tym czujesz" itp. Luźno mi lata, czy ktoś stwierdzi, że jestem gruba , tylko
      dziwi mnie, że mogą być tak rozbieżne poglądy na ten temat. I z tego, co widzę
      tu na forum też są różne zdania na ten temat. Dla mnie to śmieszne, że dla
      jednych 73kg przy 173cm wzrostu to grubas a dla innych ok smile
      • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:29
        Dla mnie ok, ale ja podobno gruba jestem wink
        • mozambia80 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:35
          no i nawet jeżeli tak jest, to trza to olać smile
          • agata7712 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:37
            Otóż to smile
      • gryzelda71 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:35
        Z ciekawości zapytam kto mówi ześ chuda?
        • mozambia80 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:38
          mam podać nazwiska, czy co? smile)
          • gryzelda71 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:39
            Konieczniesmile
            Chodzi o to czy faceci,spokrewnieni,kobiety,starasi,młodsi....
            • mozambia80 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:47
              nie potrafię wyodrębnić konkretnej grupy reprezentacyjnej, która byłaby
              jednomyślna smile
              mama twierdzi, ze ciut za gruba, tata, ze chuda, jedna przyjaciółka, że ok,
              druga że gruba, znajomy z pracy, że gruba, stary kolega, że chuda, ciocia , że
              chuda itp itd smile acha, dla męża - ok smile
              • gryzelda71 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:49
                Pytam bo w mojej rodzinie im krewny starszy,tym ja chudszasmile))
                • mozambia80 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:50
                  jest może taka zależność, że im ktoś grubszy, to ja chudsza smile
      • rita75 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:38

        bylo pytanie
        "Wyobraźcie sobie kobietę, 27 lat, 174cm wzrostu, 73kg wagi, kształt
        kobiecy
        (wcięcie w pasie, szersze biodra). Czy to osoba gruba, chuda, czy "w
        sam raz"?"
        zostala udzielona odpowiedz - jestes deczko za gruba- kierunek
        dyskusji sama wytyczylas.


        • mozambia80 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:42
          > jestes deczko za gruba > Jest ok, ale "schudnij 5kg czy 5,5 czy 15kg" to juz
          nie odnośnie mojego pytania. Bo ja pewnie wróce kiedys do tych moich 64 sprzed
          ciązy, niezaleznie, czy ktos mi tutaj poleci schudnąc 5 czy 25kg...
        • kameroon Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 22:27
          Powiem ci tak :
          Ja - 174 dlugości i 77 cięzkości
          ...z czego tą końcówkę to wazy chyba mój biust - 80F
          Mam - jak mówię - cyc, szerokie ramiona, wcięcie w pasie, cholernie
          długie nogi i łapska, krótki tułów. Coś w stylu Heli w opałach albo
          Joanny Liszowskiej ale z o wiele większym biustem.
          Zaleznie w co się ubiorę to abo popadam w zachwyt albo w depresję.
          Obserwuję z uwielbieniem tego "Skośnego", który prowadzi w TVN
          Style "Jak dobrze wyglądać nago" i powiem - to, co on z tymi babami
          robi to nie cud, tylko słownik, który każda z nas powinna znać na
          pamięć.
          Kiedyś ubierałam się workowato bo wydawało mi się, ze tak lepiej.
          Jak coś nie było XXL to już nie było dla mnie. Teraz złapałam sie na
          tym, że mimowolnie stosuję zasady które o których mówi ten gościu z
          TiVi.
          Czyli
          - blisko ciała (ale nie za obcisłe, bo balerony są FU!)
          - fasony przylegające pod biustem do brzucha
          - zawsze podkreślona talia
          - zero bufek (mam szerokie ramiona)
          - spodnie - dośc niski stan (ale nie mega-biodrówki bo wtedy nie
          ukryjesz brzucha), obcisłe w biodrach ale od kolan prosty krój (nie
          rurki bo za szerokie biodra i nie dzwony bo skracają nogi)
          - zero trapezowych spódnic do kolan (bo przy szerokich biodrach robi
          się "Pyza na polnych dróżkach"). Spódnice wąskie do połowy uda
          (fakt -
          powiem nieskromnie - mam dość ładne nogi) albo długie proste od
          bioder.
          - but - zawsze na obcasie (to nie musi być szpilka!!!)
          - nawet kurtki - (ku rozpaczy swojej własnej mamy) noszę blisko
          ciała, by się optycznie nie powiększać

          Ale żeby nie było tak pięknie...
          Moim cholernym WIEEELKIM dosłownie i w przenośni problemem jest
          biust. Mąż mi zbiera na operację plastyczną bo widzi jak się męczę.
          Bardzo ciężko jest mi dobrać np koszulową bluzkę która jest dobra w
          biuście i ocisła pod nim (wyobraźcie sobie róznicę - 110 do 80cm).
          Nie moge sobie pozwolić na żadną bluzkę/sukienkę na ramiączka lub
          bez pleców, ponieważ musze nosić podnoszące, trzymające ciężar i
          objętośc staniki na strasznie grubych ramiączkach i do tego
          kosmicznie zabudowane. Jest to efekt ciąży gdzie moje ciało z
          naturalnie wielkim biustem przybrało 37kg, potem schudło i ów biust
          zatrzymał się gdzieś w okolicach pępka.
          Teraz mnie to szczególnie boli bo idę w styczniu na cholernie
          wytworne wesele i pojecia nie mam jak się ubrać by nie przegiąć w
          jedną stronę i wyglądać jak wędzona szynka przyodziana w siatkę
          (wariant na ramiączka lub gorset)lub w drugą
          stronę by nie wyglądać jak własna teściowa (wariant ugrzecznionej,
          zakrywającej wszystko kreacji, akuratnej dla 60-latki).
          Czyli reasumując .... to, czy jesteś gruba czy raczej nie, zależy od
          tego jak sebie postrzegasz.
          • suziliu Re: gruba czy chuda? :) 13.11.07, 13:54
            Pozwole sobie wtrącić sie w ten watek i odpowiedzieć Tobie -
            koniecznie udaj się na na to forum:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203
            i koniecznie wpisz swoje rozmiary w watku rozmiarowym, dziewczyny
            doradzą własciwy rozmiar stanika - bo po wymiarach które podałaś i
            objawach o których piszesz masz zły rozmiar. Wiekszośc Twich
            prblemów ywnika z niewłasciwie dobranego rozmiaru - wtedy cieżar
            biustu zamiast na obwodzie, trzyma sie na ramiaczkach... Koszmarne
            uczucie - wiem sama przez to przeszłam. A co do kropnych staników,
            to prosze bardzo,
            popatrz:www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-
            sets/freya/balconette-bras/fya9-details.aspx?colour=Sorbet
            do miseczki J
            www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/kalyani/balconette-bras/ka31-details.aspx?colour=Mint
            do miseczki GG
            www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/kalyani/balconette-bras/ka79-details.aspx?colour=Turquoise
            do miseczki HH
            www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/panache/balconette-bras/pnc9-details.aspx?colour=Black
            do miseczki K!
            www.bravissimo.com/products/lingerie/everyday-essentials/freya/balconette-bras/fy91-details.aspx?colour=Black
            do miseczki J
            To samo do znalezienia także w polskich sklepach internetowych i nie
            tylko.


    • loola_kr Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 21:53
      wg norm francuskich powinnaś ważyć 59 kg.
      Ale to nie jest ważne bo zależy ja ty sie czujesz i już!
      • e_r_i_n Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 22:22
        loola_kr napisała:

        > wg norm francuskich powinnaś ważyć 59 kg.

        Ło matko, tyle mniej wiecej to ja wazylam po maturze i niekoniecznie chciałabym
        az tak schuść wink.
    • triss_merigold6 Re: gruba czy chuda? :) 12.11.07, 22:20
      No szczupłą Cię trudno nazwać, w sumie od typu budowy dużo zależy i
      mięśni. Mięśnie ważą więcej niż tłuszcz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka