Dodaj do ulubionych

zzo- tak czy nie?

01.12.07, 08:17
Mam pytanie, bo sumie już sama nie wiem. Trudno przewidzieć, jakie będą moje
reakcje na ból porodowy, więc zastanawiam się nad znieczuleniem
zewnątrzoponowym. Położna w szkole rodzenia zachwalała je. Proszę o rady
doświadczonych mam i tych, które również mają takie rozterki przed rozwiązaniem.
Obserwuj wątek
    • blue_belle Re: zzo- tak czy nie? 01.12.07, 09:54
      ja do połowy ciąży chyba bardzo chciałam to znieczulenie aż do momentu jak
      zmieniłam lekarza. obecna lekarka powiedziała mi że owszem boleć boli mniej. ale
      przez to że nie czujesz wszystkiego, a szczególnie właśnie skurczów to ciężko
      jest poród prowadzić bo nie ma dobrego kontaktu pacjentki z lekarzem. w związku
      z tym wiele porodów kończy się cc. Poczytałam i faktycznie jest to prawda. a ja
      chociaż kiedyś tam też chciałam cc to teraz też modlę się żeby normalnie poszło
      więc już samo to mnie zniechęca.
      Inna sprawa jest taka że położna słyszałam że tak zachwala. ale weź pod uwagę że
      tylko dwóch anastezjologów umie tak znieczulić. więc teraz prawdopodobieństwo
      tego że przyjedzie akurat do ciebie jest jakie? jeśli mają do obskoczenia kilka
      szpitali w czewie i jeszcze może parę pod czewą. a też mówiła położna że jak się
      nastawisz to już na porodówkę wchodzisz na czworakach bo miało nie boleć.
      prawda jest taka że zachwala owszem ale nie wiem czy byłaś kiedyś wcześniej jak
      mówiła ze w sumie już od dawna żadna pacjentka nie była tak znieczulona.
      ja też się bardzo boję i też ponieważ nie wiem jaki to ból to nie wiem czego się
      po sobie spodziewać. ale już porzuciłam myśli o tym znieczuleniu bo kupa kasy,
      marne szanse na zrobienie, i jeszcze możliwość komplikacji (nie tylko cc ale też
      bóle głowy itd) to wole się pomęczyć trochę.
      Jak to też położna powiedziała trochę poboli a dziecko na całe życie i tego się
      trzymam smile))
      • kid111 Re: zzo- tak czy nie? 02.12.07, 09:55
        Dzięki za odpowiedź. To były moje drugie zajęcia w szkole i wiedziałam co pani
        położna mówiła wcześniej. Okazuje się teraz jak mylne wyobrażenia mam o
        szpitalach. Wydawało mi się, że każdy ma anestezjologa. Przynajmniej na razie
        nie boję się bólu, ale tego, że nie będę potrafiła opiekować się córeczką.
        Dlatego chodzę do tej szkoły, chłonę każde słowo i jestem podatna na sugestie.
        Stykam się z różnymi opiniami i stąd mętlik w mojej głowie. Pozdrawiam.
        • witoro Re: zzo- tak czy nie? 02.12.07, 11:29
          witam, ze znieczuleniem zzo jest tak,że po "wszystkim" musisz leżeć plackiem min
          24h(pod warunkiem że nie masz skutków ubocznych!), znam przypadek 72h! nawet
          głowy nie możesz podnieść (o czym nieraz zapomną powiedzieć za w czasu!)Wiesz
          niektóre sobie chwalą,ale straszliwie boli głowa,kręgosłup i to okropne
          mrowienie w nogach i sama myśl że przy kręgosłupie ci "szperają"to już się
          odechciewa.Powiem tyle, poród i ból z nim związany jest niczym w porównaniu z
          zapaleniem piersi i "masowanie"przez personel...
    • blue_belle Re: zzo- tak czy nie? 02.12.07, 15:29
      Wiesz co - to do kid111 - ja też się boję opieki nad dzieckiem po porodzie.
      zresztą napisałam na ten temat inny wątek. dlatego zamiast lekarza zdecydowałam
      się opłacić sobie położną przy porodzie. koleżanki zachwalały mi ten sposób bo
      ona przed porodem się z tobą spotyka i wszystko mówi itd, cały poród jest z tobą
      no i do tego po porodzie pomaga przy piersiach i dziecku. więc to mnie uspokaja.
      że będzie ktoś na kogo mogę liczyć. bo tak to liczę na męża ale odwiedziny są za
      krótkie a tak mam świadomość że sama nie zostanę.
      a co do tego znieczulenia to z moich informacji wynika że leżeć trzeba po tym
      znieczuleniu do cesarki. dlatego że ono jest głębiej wkłuwane i tracisz też
      czucie w nogach. to do porodu zwykłego jest płytsze i cały czas możesz chodzić i
      leżeć po nim nie trzeba. no ale w tym właśnie problem że trzeba umieć wbić na
      taką głębokość. stąd też tylko 2 takich co umie. no i się cenią..........
      • kid111 Re: zzo- tak czy nie? 03.12.07, 17:02
        Masz już położną? J też mam taki plan. Jak się z nią skontaktowałaś? I kiedy (
        ile przed porodem)?
        • blue_belle Re: zzo- tak czy nie? 03.12.07, 18:18
          No namiary dostałam od koleżanki która z nią rodziła. I dzwoniłam ale na razie
          za wcześnie. Mam termin na 17 stycznia więc umówiłyśmy się na spotkanie w
          połowie grudnia.
          • kid111 Re: zzo- tak czy nie? 04.12.07, 10:16
            Ja też mam zamiar to zrobić. Ale myślę, co będzie, kiedy "moja" położna będzie
            schodzić z dyżuru, kiedy się u mnie zacznie. Może być za bardzo zmęczona i nie
            będzie chciała ryzykować. Co w takiej sytuacji? Nie wymyśliłam nic sensownego.
            • witoro Re: zzo- tak czy nie? 04.12.07, 17:12
              moim zdaniem to nie ma sensu, przecież każda położna Ci pomoże. Naprawdę!
            • blue_belle Re: położna 04.12.07, 18:13
              no jak będzie schodzić z dyżuru to nie wiem. takiej opcji nie brałam pod uwagę.
              ale sądzę że napewno nie zostawi cię na lodzie. poza tym wiesz no ona chyba też
              się z tym liczy że np zadzwonisz o 3 w nocy itd. zresztą jak się martwisz taką
              sytuacją to po prostu zapytaj tą panią którą wybrałaś i pewnie się uspokoisz.
              a co do tego że każda położna pomoże to ja nie mam wątpliwości. dlatego wybrałam
              pck do porodu. ale ponieważ nie będę miała swojego lekarza jak większość
              dziewczyn - zresztą właśnie tu bym polemizowała czy jego pomoc jest tak istotna
              - to zdecydowałam się na położną. i w sumie dlaczego miałabym tego nie robić
              skoro pomaga mi to psychicznie. po prostu. dla własnego komfortu i widzi-mi-się
              i dobrego samopoczucia. a ponieważ faktycznie sądzę że pomoże i położna to
              lekarz pewnie też. więc jak będę rodzić to liczę że lekarz na dyżurze dobrze się
              mną zaopiekuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka