Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc

12.12.07, 05:24
Nie pomyslalbym ze kiedys cos takiego napisze. Sprawa nie dotyczy
mnie, tylko mojej bliskiej znajomej. Dziewczyna ta bardzo mloda, bo
ma zaledwie 27 lat przepracowala w swoim zyciu jeden rok. Dlaczego?

Po szkole sredniej zakochala sie i przeprowadzila na wies. Do
wiekszego miasta miala ponad 70 km. Zaszla w ciaze i wyszla za
mezczyzne z ktorym byla. Dziecko od poczatku bylo chore. Ona
zajmowala sie domem, dzieckiem 24 na dobe oraz coraz bardziej
agresywnym mezem. Spedzala cale tygodnie w szpitalu przy dziecko.
Trwalo to 5 lat. Dziecko w koncu zmarlo, minionej wiosny. Ogromna
tragedia.
Zycie poswiecone ratowaniu i dbaniu o rodzine nagle zniknelo.
Chcialem jeszcze wspomniec ze przez cale trwanie malzenstwa
dziewczyna ta byla poniewierana i bita, tlamszona. Mimo tego
potrafila sama z ksiazek nauczyc sie jezyka angielskiego oraz
poszerzyc swoje wiadomosci. Jest bardzo oczytana. Maz nigdy nie
pozwolil jej pojsc do pracy. Nie ma lat pracy ani doswiadczenia
zawodowego. Wiem jak sie czuje bo rozmawialem z nia. Smierc dziecka
przekreslila wszystko, a maz stal sie jeszcze wiekszym tyranem.
Obiecacalem jej pomoc. Chce ja z tego wyciganc z zona. Nie moge
patrzec jak ona umiera.

Zdecydowalem sie napisac tego posta po wielu przemysleniach. Szukam
kogos kto by jej pomogl. Kogos kto prowadzi jakas dzialanosc
gospodarcza i moglby tej dziewczynie np. wystawic umowe zlecenie, z
data z przeszlosci albo umowe o prace. Branza jest bez roznicy. Ona
po kryjomu przed mezem studiowala na stosunkach miedzynarodowych w
bialymstoku jak jezdzila z dzieckiem do kliniki onkologicznej.
Papiery te beda podkladka dla czlowieka u ktorego ona ma szanse na
zatrudnienie. Zna sie na obsludze komputera i to swietnie. Tym ma
sie zajmowac u tego czlowieka w biurze, ale on uwaza ze prace
sekretarki moze wykonywac tylko osoba z doswiadczeniem zawodowym.

Czy ktos moglby jej, nam pomoc? Wiem ze prosba jest nietypowa i dla
niekotrych nieuczciwa ale nie widze innego wyjscia zeby ja
wyciagnac, zeby podniosla sie z tego bagna. Wiem, ze gdyby wczesniej
znalazl sie czlowiek ktory by jej pomogl udaloby sie jej, bo jest
niebywale inteligentna. Nie miala jednak rodzicow, ani rodziny
ktorzy by jej pomogli.

Prowadzilem kilka lat temu na okres jednego roku dzialalnosc i sam
wystawilem jej na ten rok swiadectwo pracy. Czy ktos moglby jej
pomoc??? Tak sobie mysle, ze szkoda by bylo zeby taka dobra osoba
zmarnowala sie. Musze ja wyciagnac z tego. Prosze pomozcie kochane
emamy. Moze wasi mezowie mogli by pomoc.

prosze!


Obserwuj wątek
    • beata985 Re: prosze o pomoc 12.12.07, 08:25
      no nie wiem z tym swiadectwem pracy--wiąze sie to z Zusem czy US??
      pewnie tak. a tu juz w razie kontroli w firmie pracodawca moze miec
      problemy.
      skoro chcecie jej pomóc to moze opiszecie jej sytuację temu, który
      chce zatrudnic?? moze wezmie ją na 2 tyg miesiąc i zobaczy jej
      u,miejętnosci. jezeli okaze sie, ze faktycznie potrafi wtedy ją moz
      e przyjmie.
      powodzenia. super, ze są tacy ludzie, któzy jeszcze widzą krzywdę
      innych.
    • mozambique Re: prosze o pomoc 12.12.07, 11:37
      jednym słwoem szukasz frajera który sfałszuje dokumenty , narażajac
      sie na kontrole ze stronu ZUS i skarbówki,, kare gzrywny a moze i
      cos wiecej , na rzecz jakiejs wirtulanej osoby

      i szukasz tego na anonimowych forach, wswród anonimowych ludzi ?

      winszuję pomyslu


      p.s brak doswiadzceni u dziewczyny wyjdzie juz pierwszego dnia
      pracy i zadne fałszywe papierku tu nic nie pomogą

      Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
      • pawelkal99 Re: prosze o pomoc 12.12.07, 16:23
        prosze nie oceniaj
        nie szukam frajera
        chce jej pomoc, naprawde
        ale nie chce calej jej histori zycia opowiadac w wonym miejscu pracy

        chodzi o jakis papier typu umowa zlecenie albo i nawet swiadectwao
        pracy, to nie posluzy nigdy niczemu tylko raz zeby pokazac temu panu
        i od razu moze byc zniszczone albo oddane

        spotykalem sie z roznymi sprawami i wiem ze ludzie czesto sobie w
        ten sposob pomagaja
        ja nie mam kogo poprosic bo moi znajomi to sami budowlancy, nikt nie
        ma wlasnej dzialalnosci

        rozumiem ze wzbudzilem nie potrzebna zamieszanie, moze nie
        pomyslalem ze ktos pomysli ze chce kogos oszukac.
    • ania1500 Re: prosze o pomoc 13.12.07, 01:27
      jesli jej cos takiego wystawiles to sporo zaryzykowales,takie sprawy
      sa do wykrycia,a konsekwencje nie ciekawe,gdzie ona mieszka,ja ja
      moge zatrudnic,oczywiscie musiala bym sie z nia spotkac,ale
      falszywych papierow jej nie wystawie w zyciu.
      • pawelkal99 Re: prosze o pomoc 13.12.07, 06:34
        czy moge prosic o kontakt na mojego maila: pawelkal99@gazeta.pl albo
        poprosze o Twojego, napisze.

        Pozdrawiam.
    • kalendarzowa_wiosna Re: prosze o pomoc 13.12.07, 08:35
      Wystawianie lewego świadectwa pracy to głupota. Pracodawca
      zatrzymuje w dokumentach kopię takiego świadectwa, więc to nie jest
      papier który ląduje w koszu. Ponadto sprawa bardzo szybko może
      zostać wykryta choćby przy ustalaniu kapitału początkowego w ZUS.

      Wystawianie lewej umowy zlecenia to samo. Występuje w takiej umowie
      ZUS a ten przy kontroli nigdy nie zapomina o umowach zleceniach, ze
      względu na częste omijanie składek przez zleceniodawców.

      Najmniej ryzykowne jest wystawienie umowy o dzieło (występuje tylko
      podatek).

      Osobiście, różne rzeczy się robiło smile ale nie zfałszowałbym tego
      typu dokumentów. Każda pomoc ma swoje granice, a tu ryzyko jest
      spore. Mimo największych chęci pomocy nie chciałabym
      ryzykować "karalności w papierach" i przestępstwa skarbowego dot.
      niezapłaconych podatków (od wymyślonych dochodów).

      Natomiast jeżeli dziewczynie bardzo zależy, mogłaby sama taką umowę
      wystawić. Wyrobienie pieczątki lipnego pracodawcy to żaden problem.
      Nawet jeżeli sprawa wyjdzie na śwaitło dzienne, nie ma przestępstwa
      skarbowego, jedynie próba oszukania potencjalnego pracodawcy. W
      takim przypadku groziłaby jej tylko sprawa z powództwa cywilnego.
      • agnieszka.walkowska Re: prosze o pomoc - do wiony 13.12.07, 13:44
        Czesc, zaintrygowalo mnie to co napisalas, jestem jeszcze mloda, ale
        sama posluzylam sie podobna pomoca od kolegi. Czy moglabys mi
        powiedziec. Taki papier zostaje u pracodawcy i co dalej? To jest po
        prostu w jego archiwum jakims, czy on to zglasza gdzies, znaczy sie
        wczesniejsze zatrudnienie? O co chodzi z tym kapitalem poczatkowym?

        Pozdrawiam, Aga.
        • kalendarzowa_wiosna Re: prosze o pomoc - do wiony 13.12.07, 15:44
          Kopie świadectw pracy pracodawca przechowuje w aktach osobowych
          pracownika, a te ma obowiązek przechowywać przez 50 lat.
          Świadectwa pracy potrzebne są do ustaleń związanych min. z urlopami,
          zwolnieniami lekarskimi, prawem do zasiłków, kapitałem początkowym,
          itd. Bardzo łatwo może dojść do wyłapania lewego świadectwa. Choć
          może być i tak, że fałszerstwo nie zostanie zauważone.

          • agnieszka.walkowska Re: prosze o pomoc - do wiony 13.12.07, 17:23
            a czy wiesz moze jak wyglada weryfikacja w urzedach pracy np. jezeli
            ktos do nich przychodzi i pokazuje im wszystkie dokumnety, podpisuje
            sie itd. to co sie z tym dalej dzieje? urzad wysyala jakies
            zapytania do Zusu, czy tez szkol? czy moze odgornie ma taka baze
            wszystkiech wiadomosci np. z Zusu. Bede Ci naprawde wdzieczna.
            Troche zaczelam sie obawiac tego co napisalas.
    • triss_merigold6 Re: prosze o pomoc 13.12.07, 09:14
      Taaa jasne. Za taką akcję można mieć spaprany zyciorys. Dama niech
      się rozwiedzie, ucieka z wiochy i podejmie jakąkolwiek pracę - w
      markecie, w kawiarni, w firmie sprzątającej nikt się o doświadczenie
      nie pyta.
      • kraina.marzen Re: prosze o pomoc 13.12.07, 13:28
        Szukając pracy nie koniecznie trzeba mieć doświadczenie
        zawodowe.Zresztą jeżeli opisywana sytuacja jest autentyczna-
        bohaterka może powiedziec pracodawcy co wpłyneło na jej brak
        doświadczenia.
    • joanna_poz Re: prosze o pomoc 13.12.07, 13:53
      skoro ani Ty, ani znajoma nie macie oporów i obaw, jesli chodzi o
      posługiwanie się fałszywymi dokumentami, bo Waszym zdaniem dokumentu
      nikt nie sprawdzi to zaryzykujcie sami, nie namawiając innych do
      tego.
      najprościej jest:
      - kupić druczek akcydensowy Swiadectwa Pracy (albo samemu napisać na
      komputerze) i wypełnić fikcyjnymi danymi
      - wyrobić w punkcie z pieczatkami - pieczatke fikcyjnej firmy i
      imienną
      i gotowe.

      osobiście nie pochwalam i nie zachęcam.

      w koncu kazdy kiedyś podjął swoją pierwszą pracę i jakoś nie musiał
      tworzyć fikcji literackiej w związku z rzekomym zatrudnieniem i
      doświadczeniem.
      • kraina.marzen Re: prosze o pomoc 13.12.07, 14:02
        No właśnie- idąc do pierwszej pracy miałam 25 lat- byłam swiezo po
        studiach i miałam małe dziecko. Nikt sie nie pytał dlaczego nie
        podjełam wcześniej pracy.
    • brak.polskich.liter Re: prosze o pomoc 13.12.07, 14:09
      Ze spytam wprost - trollujez, stary, czy upadles na glowe?

      Jesli naprawde liczysz na to, ze via forum znajdziesz frajera, ktory narazi
      swoja firme na klopoty celem falszowania dokumentow nieznajomej kobiecie, bo
      wzruszyla go Twoja historia, to coz... gratuluje naiwnosci.

      Nie zawsze warunkiem koniecznym tzw. pracy biurowej jest doswiadczenie zawodowe.
      Gdyby tak bylo, mnostwo absolwentow wyzszych uczelni (nie mowiac juz o kursach
      policealnych) nie mialoby szans na
      prace - bo niby skad brac "na starcie" doswiadczenie zadowowe?

      Jesli chcesz naprawde pomoc tej dziewczynie, to pomoz jej zalatwic formalnosci
      rozwodowe, wspieraj ja w szukaniu pracy, dawaj namiary na oferty, etc. W
      miedzyczasie niech laska idzie do jakiejkolwiek pracy, byle tylko wyrwac sie od
      meza-przemocowca i calego tego syfu, jaki ma.
      • kraina.marzen Re: prosze o pomoc 13.12.07, 14:14
        Wiesz -ja znalazlam prace dorywczą własnie za pomoca fora
        regionalnego na gazecie.pl. dzieki temu poszłam na studia
        podyplomowe smile

        czasami ludzie o dobrych sercach korzystaja z forumowania- ale w tym
        przypadku to osobiście bym sie bała posunąć, namawiać i rozgłaszać
        takie posty.
        • kraina.marzen Re: prosze o pomoc 13.12.07, 14:25
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=73230270
          dyskusja na ten tamat na innym forum
    • paradise_lost Re: prosze o pomoc 13.12.07, 18:48
      tja jasne ktoś wystawi fałszywa świadectwo a potem jakiś pawelkal99
      z CBA czy czego tam jeszcze zapuka do drzwi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka