dziubelek2
08.08.03, 22:31
Godz.6.30 – mój mąż, czyli Tata wychodzi do pracy.
Godz.14.00 – tata wraca, je obiad, bierze prysznic, wykonuje kilka Bardzo
Ważnych Telefonów, pięć minut nosi na rękach najmłodszą, pięć na plecach
średnią, przez następne pięć wygłupia się z najstarszym.
Godz. 15.00 – Tata ponownie wychodzi do pracy, z której wraca zazwyczaj około
21.00, ale czasem później.
Ja w tym czasie „siedzę w domu z dziećmi( 10 miesięcy, 4 lata i 5 lat)”,
czyli: ubieram, karmię, przebieram, myję, czytam bajki, rysuję, gram w piłkę,
huśtam na huśtawce, bawię się w piaskownicy, uczymy się chodzić; piorę,
gotuję, zmywam, odkurzam; wypuszczam psa na spacer; naprawiam sobie
różne „duperele”, staram się utrzymać ogród w stanie w miarę przyzwoitym;
załatwiam kilka spraw firmowych.
I tak tylko sobie myślę czy nie powinnam zacząć pisać na forum „samodzielna
mama”?
chciałoby się zacytować słowa piosenki ” ja się nie skarżę na swój los...” –
tak naprawdę to cieszę się, że mogę być z dziećmi i zdaję sobie sprawę, że za
ten luksus muszę jakoś zapłacić( ciągłą nieobecnością męża).
Jestem tylko ciekawa, ile z was jest takimi „samotnymi” mamami.
Pozdrowienia. Anka( mimo wszystko, mam też czasami chwilkę dla siebie)