Dodaj do ulubionych

"samotna" mama

08.08.03, 22:31
Godz.6.30 – mój mąż, czyli Tata wychodzi do pracy.
Godz.14.00 – tata wraca, je obiad, bierze prysznic, wykonuje kilka Bardzo
Ważnych Telefonów, pięć minut nosi na rękach najmłodszą, pięć na plecach
średnią, przez następne pięć wygłupia się z najstarszym.
Godz. 15.00 – Tata ponownie wychodzi do pracy, z której wraca zazwyczaj około
21.00, ale czasem później.

Ja w tym czasie „siedzę w domu z dziećmi( 10 miesięcy, 4 lata i 5 lat)”,
czyli: ubieram, karmię, przebieram, myję, czytam bajki, rysuję, gram w piłkę,
huśtam na huśtawce, bawię się w piaskownicy, uczymy się chodzić; piorę,
gotuję, zmywam, odkurzam; wypuszczam psa na spacer; naprawiam sobie
różne „duperele”, staram się utrzymać ogród w stanie w miarę przyzwoitym;
załatwiam kilka spraw firmowych.

I tak tylko sobie myślę czy nie powinnam zacząć pisać na forum „samodzielna
mama”?
chciałoby się zacytować słowa piosenki ” ja się nie skarżę na swój los...” –
tak naprawdę to cieszę się, że mogę być z dziećmi i zdaję sobie sprawę, że za
ten luksus muszę jakoś zapłacić( ciągłą nieobecnością męża).
Jestem tylko ciekawa, ile z was jest takimi „samotnymi” mamami.

Pozdrowienia. Anka( mimo wszystko, mam też czasami chwilkę dla siebie)
Obserwuj wątek
    • mamolka1 Re: 'samotna' mama 09.08.03, 00:33
      prawie tak jakbym widziala siebie tez mam trojke 6 lat 3 latka-to chlopcy i 7
      miesieczna corcia.Moja polowa wychodzi rano wraca wieczorem dzieci prawie
      zapominaja jak wyglada i do czego slozy tata.Ja zasadniczo tez nie wiem do
      czego jest maz-pada w godzine po powrocie do domu a ja nie mam sumienia go
      budzic.Tak jakos to wszystko glupio wyglada zamiast cieszyc sie z tego ze jest
      praca dzieci zdrowe a i my jeszcze nie najstarsi to czlowiek pilnuje tylko tego
      zeby nastepnego dnia jakos funkcjonowac.mam tylko cicha nadzieje ze kiedy
      zdolamy zlapac drugi oddech to jeszcze bedzie nam sie chcialo-
      wszystko.Najbardziej dokucza mi to ze nie bardzo mam z kim pogadac o
      codziennosci bo w koncu mezusia nie bardzo interesuje ile razy ktores z dzieci
      zrobilo kupe a ktore rozrabialo przez caly dzien a znajomych w tej samej
      sytuacji w najblizszym otoczeniu deficyt.Teraz dzieciatka i chlop pia a ja
      wreszcie moge zrobic cos sama i nikt nie wola mamo daj zonko zrob tylko
      dlaczego te chwile zaczynaja sie tak pozno?Cholera jutro znow bede niewyspana!
      • awe8 Re: 'samotna' mama 09.08.03, 10:50
        Witaj w klubie ja też należe do grupy mam "samotnych"przez cały dzień....Mam
        dwóch synów 4 i 7 lat którzy bardzo lgną do ojca,a ten z jednej roboty do
        drugiej i w domciu bywa 2-3 godziny,czasen śpi po nocnej zmianie i dzieciaki
        wcale go nie mają...jestem z nimi za to ja mama-na każde zawołanie,która od
        urodzenia dzieci siedzi w domciu i robi w nim wszystko dosłownie
        wszystko.NIezbyt mi sie to podoba,ale to konieczność,dopóki ja nie znajde
        pracy mąż musi pracować dodatkowo-mam nadzieję że to wkrótce sie
        zmieni ...tylko czy będe wtedy szczęśliwsza?Właśnie wróciliśmy z wakacji
        spędzonych nad morzem ,pogoda wspaniała ,dzieci zadowolone a mąż...wymęczony-
        chłopcy nie dawali mu spokoju wykorzystali 2 tygodnie ojca na codzień do
        ostatniej minuty,tato pobaw sie ,tato choć do wody,tato jedziemy
        rowerkami ,tato....W końcu mąż zapytał mie jak ja to znosze przez cały rok?
        Odpowiedziałam mu że nie było lekko,ale można sie przyzwyczaić.
        Pozdrawiam Ewa.
        • dziubelek2 Re: 'samotna' mama 09.08.03, 14:41
          w takim razie jest nas więcej. ja kiedyś usłyszałam od męża coś w rodzaju
          komplementu? - "nie zamieniłbym sie z tobą". czyli, na szczęście docenia to co
          robię, ja doceniam jego pracę i tylko żałuję, że niedziela nie jest dwa razy w
          tygodniu.
          pozdr.anka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka