Dodaj do ulubionych

Chore dziecko i poczucie winy

26.12.07, 14:56
Właśnie się okazało że moja córeczka (1,5 roku) ma zapalenie ucha. W ogóle
ostatnio łapie infekcje, ale nie było źle, wczoraj miała podwyższoną temperaturę.
Chodziłam z nią do lekarza, ciągle ją czymś leczę, ale katar i kaszel nie
ustępuje, chociaż nie jest uciążliwy.
Ale mam straszne poczucie winy, że coś zaniedbałam, że dziecko męczy się
przeze mnie. Z drugiej strony wiem, że inne dzieci mają za sobą gorsze
przeżycia i że z moją małą nie jest aż tak źle. Ale każda taka infekcja
strasznie mnie martwi. I to jeszcze w Święta.
Ehh, tak mi się zebrało.
Obserwuj wątek
    • ibulka Re: Chore dziecko i poczucie winy 26.12.07, 15:43
      nie obwiniaj się wink

      dzieci tak mają, że chorują, i nie ma w tym winy rodziców wink


      dużo zdrówka życzę.
    • moninia2000 Re: Chore dziecko i poczucie winy 26.12.07, 17:32
      Ja tez mowie: nie obwiniaj siesmile))
      To male zlo, pamietaj sa gorsze choroby, a tak to przejdzie i
      uodporni sie nieco! Dacie rade, ja tez w Swieta chora, gorzej mam
      wirusa sraczkowego i na potrawy wigilijne se....popatrzylam, a wiec:-
      )uszy do gory!
      Malutkiej zdrowia i radosci, a Tobie sil i energiismile
      • denea Re: Chore dziecko i poczucie winy 26.12.07, 21:54
        Nie obwiniaj się, naprawdę ! Mimo najlepszych chęci nie ustrzeżesz
        dziecka przed wszystkim...
        Dużo zdrowia życzę i łączę się w bólu chorobowo-świątecznym - u nas
        też wirus sraczkowy a żeby było weselej dziś moja mama się
        poslizgnęła i uszkodziła kostkę sad
        Trzymaj się smile
        • annasi23 Re: Chore dziecko i poczucie winy 27.12.07, 09:32
          Dzięki za słowa otuchy. Prawdę mówiąc pisałam po to, żeby właśnie
          takie usłyszeć.
          Mała dostaje Augmentin, siedzi u babci i obie, zwłaszcza ta druga są
          zachwycone (dobrze że mnie przy tym nie ma).
          Pozdrawiam i życzę też wypędzenia wirusa żołądkowego, wiem co to za
          cholerstwo.
    • annasi23 Re: Chore dziecko i poczucie winy 27.12.07, 09:35
      Ciekawa jestem jak inne mamy znoszą chorobę swojego dziecka?
      Przeżywacie? Czy można się na to psychicznie "uodpornić"?
      • 20.01.2005m Re: Chore dziecko i poczucie winy 27.12.07, 10:53
        Witam.Ja mam podobne rozterki chociaż wiem,że to tak naprawdę nie jest zależne
        od nas.Mój synek zaczął chodzić od września do przedszkola (ma prawie 3 lata) i
        choruje non stop.Zapalenie ucha, zapalenie oskrzeli, nadal gil do pasa i
        kaszel,później ospa i ufff.... w końcu pass... Jak ulga ,że znowu może chodzić
        do przedszkolasmileNa Święta zaplanowaliśmy wyjazd do moich rodziców. Bal
        sylwestrowy opłacony.W piątek przed Świętami telefon z przedszkola że synek ma
        39 stopni gorączki.Na wizytę domową przyjechała pani doktor która stwierdziła -
        uwaga- SZKARLATYNĘ!!!Koniecznie musi być w domu i co najmniej przez 10 dni brać
        antybiotyk.Synek przechodzi tą chorobę bardzo dzielnie i praktycznie nie widać
        po nim śladów choroby.Mieliśmy dylemat- jechać czy nie ale dziecko w tym wypadku
        najważniejsze wiec zostaliśmy w domu a ja miałam okazję po raz pierwszy
        przygotować wigilię u siebie w domusmilewięc były też plusy.Teraz czeka nas
        miesięczna rekonwalescencja - w domu oczywiście bo po ospie przez 3 miesiące
        synek może łapać wszystko co jest możliwe, wiec jak widzisz nie jesteś
        sama.Trzymaj się ciepło,nie obwiniaj się bo sama widzisz, że nie my po prostu
        nie mamy na to wpływu.Życzymy Wam zdrowia i pogody ducha oczywiście.Pozdrawiam
      • 20.01.2005m Re: Chore dziecko i poczucie winy 27.12.07, 10:59
        Myślę, że psychicznie nie uodpornisz się na lęki i poczucie winy w związku z
        chorobą swojego dziecka, ale jeżeli zatroszczysz się o nie w czasie choroby to
        będzie Ci łatwiej przejść razem ze swoją córeczką te trudne dni, bo będziesz
        miała poczucie,że nie mogłaś zrobić nic ,żeby nie zachorowała, ale wszystko żeby
        w czasie choroby czuła Twoją miłość , zainteresowanie i wsparcie. Pozdrawiam
        jeszcze razsmile
    • tosina Re: Chore dziecko i poczucie winy 27.12.07, 18:05
      Oj bywa i tak. Np. u nas maluttki rozchorowal sie i wymiotowal
      masowo .Oslabilo go to wiec wczorajszy i czesc zdecydowana
      dzisiejszego dznia spedzilismy w szpitalu. No i tez mnie gryzlo bo
      oprocz opuszka mam inne dzieci ktore swietowaly bez nas. Ale dzieki
      zmianom z mezem wytrwalismy. I dzis juz spimy w domu , malemu
      oki..oby n ie zapeszyc.
      • annasi23 Re: Chore dziecko i poczucie winy 28.12.07, 08:48
        Tosina, mam nadzieję, że jest coraz lepiej.
        U nas zdecydowana poprawa, temperatury nie ma, Hania całą noc
        przespała sama w swoim łóżeczku, dzięki czemu ja też się wyspałam,
        jest zadowolona, nawet katar już aż tak jej nie męczy.
        Kamień z serca.
        Kiedy choruje dziecko (zwłaszcza własne) to to jest szczególnie
        trudne, bo ono nie wie, co się dzieje, dlaczego mu źle i dlaczego
        męczą go tymi syropami, termometrami, czopkami... Dorosły
        przynajmniej wie, że tak trzeba, a maluch myśli tylko - dajcie mi
        spokój i niech mama mnie przytuli.
    • zebra12 Ech, mnie ten strach nigdy nie przeszedł! 28.12.07, 09:29
      Moja córka ma prawie 11 lat i jak jest chora to ja nadal panikuję.
      wogóle mi nie przeszło. Najgorsze jest to, że moja mama uważa, że
      one są chore przeze mnie! Więc mam podójny stres. A wygląda to tak:
      mama mówi, żebym z nimi nie jechała np na wieś na weekend. Jak
      pojadę, a wrócą przeziębione to jest moja wina. Jak wyjdę na spacer,
      a zdaniem mojej mamy nie powinnam, to też jest moja wina i już. Na
      szczęście starsze już zdecydowanie mniej chorują. Antybiotyk raz na
      rok. Gorzej z najmłodszą - ma 13 miesięcy. Już 2 razy zapalenie
      oskrzeli. Oczywiście moja wina, bo wychodze z nią po zmroku...
      A kiedy mam wyjść jak jestem w pracy????????
      • anettabartczak Re: Ech, mnie ten strach nigdy nie przeszedł! 28.12.07, 10:10
        Bardzoooooo stresuję się i przeżywam jak moje dziecko ( 21 mc) jest chore i choćbym chciała mniej przezywać to i tak nic z tego, bo ten lęk jest bardzo silny. Przed świetami moj synek miał zapalenie oskrzeli - dostał 14 zastrzyków( 2 dni wcześniej byłam z nim u lekarza bo troszke pokasływał i było wszystko ok, a po dwóch dniach miał juz zapalenie oskrzeli). Martwiłam się bardzo żeby z oskrzeli nie poszło na płuca.
        ( mały w wieku 3 miesięcy miał zapalenie płuc).
        Chyba taki juz nasz los - matek - lęk o dzieci już chyba nigdy nas nie opuści.
        pozdrawiam i zyczę duzo zdrówka.
    • mathiola Re: Chore dziecko i poczucie winy 28.12.07, 10:25
      Moje dzieci chorują na okrągło. Gdybym miała obwiniać się za każdą ich chorobę,
      pewnie do tej pory - targana brudnym sumieniem - popełniłabym już samobójstwo.
    • desona Re: Chore dziecko i poczucie winy 28.12.07, 21:50
      Oj, bardzo dobrze cie rozumiem.
      Ja też sie dzisiaj dowiedziałam: dziecko zaniedbane medycznie, ropa
      w zatokach, płyn w uchu, poważny niedosłuch, przerośnięty migdał
      ogólnie stan tragiczny, chociaż oprócz tego niedosłuchu i ciągnącego
      się kataru, nic nie zauważyłam!
      Wybrałam się prywatnie do laryngologa, bo jestem z tych matek, co to
      latają do lekarza na wszelki wypadek a moj pediatra uwazal ze nie ma
      takiej potrzeby. Dzisiaj zostałam zdzielona wizją operacji i
      wszystkimi możliwymi komplikacjami. Jak to możliwe? Laryngolog mi
      powiedział: proszę nie wierzyć lekarzom.
    • mozambia80 Re: Chore dziecko i poczucie winy 28.12.07, 22:16
      Moja Mała tez jest teraz chora i tez mam poczucie winy. Po pierwsze mąż był
      przeziębiony i nie chciał się zbliżać do Małej ale jak już nie miałam siły jej
      nosić na rękach (darła się, bo ząb wychodzi), to kazałam mężowi ją wziąć... a on
      mi na to powiedział: ok, na twoją odpowiedzialność sad(
      A na drugi dzień poszłysmy na spacer i ona troche marudziła a ja się uparłam, że
      skoro już ją ubrałam w ten kombinezon i wyszłam, to chociaż 45 min pobędziemy na
      powietrzu... no i teraz córka ma katar, kaszle, kicha, totalne przeziębienie...
      Ja to dopiero mam podwójne wyrzuty sumienia sad
    • anna-pia Re: Chore dziecko i poczucie winy 28.12.07, 23:08
      Annasi, mam dwóch alergików. Za każdym razem (karmię młodszego), jak zjem coś
      nie tak, mam wyrzuty sumienia, a dzieciak poza tym wielki i tłusty. I radosny smile
      Po pierwsze, nie ma w tym twojej winy - może jest alergiczką i dlatego choruje?
      Z tego, co wiem, alergia osłabia układ odpornościowy i dziecko łapie wszystko,
      jak leci. Starszemu alergikowi dawałam tran na wzmocnienie, witaminy, kwaszoną
      kapustę, dużo świeżych warzyw i owoców. Jak chorował, to parę kropel z roztworu
      "śmierdziel roku" (bierzesz cebulę i czosnek, kroisz, zalewasz łyżką miodu i
      łyżką wody, szybko zakręcasz słoik i wstawiasz do lodówki; po 24 h bierzesz parę
      kropli soku - uwaga, pali! - i rozpuszczasz w szklance wody - i z tego dajesz
      dziecku po pół łyżeczki na raz, resztę po trochu wypijasz sama). Stosowałam w
      ciąży, stosuję teraz. Śmierdzi potem z buzi, więc masz powód, żeby zjeść z
      czystym sumieniem kawałek czekolady smile
    • denea Re: Chore dziecko i poczucie winy 29.12.07, 07:55
      Jak dziecko zachoruje to rzeczywiście człowiek się gryzie, że może
      ubrał za ciepło/za chłodno, może gdzieś poszedł z dzieckiem
      niepotrzebnie itd. No i oczywiście lęk o dziecko, przeżywanie jego
      choroby, wiemy, jak jest.
      I te emocje są naturalne, ale myślę, że częściowo można się troszkę
      uodpornić przez doświadczenie. Tak sobie myślę z perspektywy
      posiadania siostry, matki dwóch nastolatków. Starszy skłonny do
      angin i przeziębień, no a młodszy... ech... Od urodzenia bardzo
      silnie uczulony na wszystko co możliwe, astmatyk, naprawdę strasznie
      dużo się biedak wychorował, chociaż teraz, z wiekiem, jest już
      lepiej. I ta otóż moja siostra przy pierwszych objawach idzie do
      lekarza i dyktuje mu recepty wink Oczywiście nie twierdzę, ze nie
      przeżywa, ale wydaje mi się, że nabyła bardziej luzackiego podejścia
      do chorób, bo z doświadczenia widzi co się zaczyna i wie dokładnie,
      co robić.
      Czego jednak nikomu nie życzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka