pasjonata17
29.12.07, 14:41
nie wiem czy dobrze rozumiem to pojęcie - zamrożone zarodki oddaje
się innym anonimowym parom bez pytania pary do której tenże należał?
bez zgody czy ze zgodą nie wyobrażam sobie życia z myślą, że gdzieś
na świecie żyje moje i mojego partnera biologiczne dziecko,
genetycznie w 100 proc. nasze, jakoś zawsze miałabym to z tyłu
głowy, a po latach ewentualne podobieństwo innych osób rozważałabym
pod tym kątem jednak,
jak to jest rozwiązane?