Dodaj do ulubionych

Złodzieje z Inteligo

09.01.08, 09:14
Wrrrr
Muszę się gdzieś wykrzyczeć, a nie mam gdzie za bardzo (luby już polazł do
roboty, a ja jestem dzisiaj chora i w chałupie siedzę samotnie). Jak się nie
wykrzyczę, to zaraz zadzwonię i zrobię awanturę stulecia, a nie mam prawa, bo
nie z mojej strony problem jest.
Daaaawno temu założyłam sobie z lubym wspólne konto w Inteligo. Akurat jakaś
promocja była i przez pierwsze 3 miesiące było powiadamianie smsem o każdej
transakcji za darmo. Jak się to darmo skończyło, to ja swoją usługę
wyłączyłam. A luby najpierw zapomniał (pobrali 4.99), potem zadzwonił i
zgłosił (powiedzieli, że blablabla miesiąc rozliczeniowy i pobrali 4.99 i w
następnym ZNOWU 4.99). W tym czasie luby pozbył się numeru, na który smsy
przychodziły, więc o tym, że usługa nadal czynna, dowiadywał się tylko po 4.99
przy wyciągu z banku.
Pamiętam jak dziś awanturę o to, którą zrobiłam W MAJU ZESZŁEGO ROKU. Wtedy to
luby PRZY MNIE zadzwonił do nich, obecali ZNOWU wyłączyć i KUPA. Nie
wyłączyli. 4.99. (oczywiście najpierw kazali znowu przeboleć okres rozliczeniowy).
No gdyby to było z mojej strony, to przysięgam, że po nitce sieciowej między
moim telefonem a telefonem pacanów z Inteligo bym poszła i komus gardło
poderżnęła albo udusiła w malowniczy sposób (jako że często paluchy mam farba
pomazane), no ale to lubego sms, a nie kurna mać mój.
Znowu wyłączał chyba w październiku, listopad przyszedł jako 4.99 (okres
rozliczeniowy) i teraz już na 100% miało nie przyjść. NO i znowu jest!!!
Przez chyba rok!!! Czyli 60 zeta za friko oddaliśmy KURNA MAĆ bankowi!!! Już
nie wiem, na kogo mam się wściekać, na lubego, czy na nich - lubemu łatwiej
zrobić awanturę, bo na miejscu jest, a im kurna nie mogę, bo to nie mój
cholewa ciężka sms!!! Nie z mojej strony rachunku jest to pobierane.
Powiedziałam, że ma się w domu nie pokazywać, jeśli tego dzisiaj nei załatwi i
mi pieniędzy nie oddadzą. Jeśli bedzie inaczej, to składam dziś wniosek o
likwidację rachunku.
Nienawidzę Inteligo, nienawidzę, nienawidzę. I dobrze, że własny ror już sobie
przeniosłam do innego banku.
Obserwuj wątek
    • dlania Re: Złodzieje z Inteligo 09.01.08, 09:37
      Dirgone, a jak Wy to zgłaszaliście? Trzeba było za jakims potwierdezniem. Nie
      wiem, czy samo inteligo ma jakies placówki, no ale cholerka adres chyba musi mieć!
      Faktycznie, ja bym sie wkurzyła tez nie na żarty!!!
    • jkk74 Re: Złodzieje z Inteligo 09.01.08, 09:43
      Sama rezygnowałam z tej usługi jakieś półtora roku temu i nie było żadnego
      problemu. Nie pamiętam czy dzwoniłam do nich czy coś odznaczałam bezpośrednio na
      stronie, ale kłopotu nie było. Od następnego okresu rozliczeniowego przestali mi
      naliczać usługę.
      Skoro to wspólne konto to chyba ty też możesz to załatwić? Ja bym przynajmniej
      spróbowała.
    • jagniatko Re: Złodzieje z Inteligo 09.01.08, 09:45
      No ja tą usługę wyłączyłam sobie w tym miesiącu dzwoniąc do nich, smsy już nie
      przychodzą, ale zobaczymy, jak będą wyglądały opłaty w przyszłym... Najgłupsze
      jest to, że ta usługa przypisana jest do osoby, nie do rachunku, ja mam dwa
      rachunki - własny i wspólny, płaciłam więc podwójnie. ;< Wyłączając usługę
      pozbawiłam się smsów na obydwa, a potrzebowałam w sumie tylko na jeden...
    • dirgone Re: Złodzieje z Inteligo 09.01.08, 09:57
      NO właśnie ja wyłączyłam dawno temu bez problemu. Moja mama (tez ma konto w
      Inteligo) też wyłączyła bez problemu. Tylko lubego traktują jak dojną krowę, nie
      wiem dlaczego. Potwierdzenia żadnego nei ma, bo wyłączał telefonicznie (oni mają
      na pewno nagraną rozmowę, ale co z tego).
      • dlania Re: Złodzieje z Inteligo 09.01.08, 10:07
        Napisz do nich ofiocjalne pismo podając date tego telefonicznego zgłoszenie i
        żądaj zwrotu opłat za cały ten czas. Pewnie nie zwróca, ale może wreszcie
        wyłacza. Faktycznie, luby ma pecha, albo wroga w centraliwink
        • dirgone Re: Złodzieje z Inteligo 09.01.08, 10:35
          Żem trochę ochłonęła.
          Oficjalne pismo musi napisać luby, za to ja wyliczyłam mu przed chwilą wszystkie
          rzeczy, które za te pieniądze mógł kupić mnie, a kupił bankowi. Dużo ich jest.
          Te wspólne w Inteligo mieliśmy zostawić (bo swoje rory przenosimy gdzie
          indziej), ale ja już go nie chcę i likwiduję. Ciekawe, czy z likwidacją będzie
          tak samo...
          • owianka Re: Złodzieje z Inteligo 09.01.08, 11:11
            Parę lat temu poprzysięgłam sobie, że moja noga więcej w PKO BP nie postanie, i
            nic wspólnego z nimi ani z tym ich Inteligo mieć nie chcę. Takiego bajzlu i
            takich kolejek jak w tym banku to już chyba nigdzie indziej w Polsce nie
            uświadczysz.
    • gagunia Re: Złodzieje z Inteligo 09.01.08, 12:44
      nie Ty jedna tak masz. Moj juz 2 razy zglaszal i nadal mu te durne smsy
      przychodza. On nie bardzo ma czas do banku isc babe opier.. a mi nie
      przysluguje. A szkoda, bo pracuje w budynku gdzie jest oddzial tego banku i az
      mnie geba swedzi jak przechodze obok.

      Kiedys bralismy jakis kredyt. Kazal babie zaznaczyc, ze ma rate z konta
      pobierac. Po miesiacu przyszedl monit, ze rata nie zaplacona. O malo mnie szlag
      nie trafil, bo osobiscie bylam przy podpisywaniu kredytu i wiem na bank, ze
      zglaszalismy odciaganie raty z konta. Oczywiscie durna baba przepraszala i
      zwrocila z portfela 2 dychy za monit. Przy okazji upomnial sie o umowe, bo jakos
      nie mieli czasu przez miesiac naszego egzemplarza nam przyslac. Wkurza mnie ten
      BP jak jasny gwint.
    • dirgone No i wszystko jasne! 09.01.08, 12:54
      Luby po moim wkurzeniu nieprzeciętnym zadzwonił do Inteligo w nastroju wysoce
      bojowym. I tam W KOŃCU pewna pani wytłumaczyła mu o co chodzi. A chodzi o to, że
      rok temu luby zamknął konto firmowe, które jednak przez rok po zamknięciu
      musiało być utrzymywane w stanie wstrzymania czy czegoś tam (nie mogło być sobie
      ot tak zamknięte, bo przez nie się rozliczał z zusem srusem itd). No i na tym
      koncie własnie miał usługe sms włączoną. Konto było nieaktywne, więc kasę
      pobierało z konta wspólnego (swoją drogą - dlaczego nie z konta osobistego,
      które ma luby??). I żeby tę usługę wyłączyć, to powinien był wysłać pismo jako
      firma! Oczywiście żaden pacan go o tym nie poinformował, bo po co??? Oni tylko
      za każdym razem mówili, że usługa sms jest zamykana i że kasy już nie pobierze.
      PO czym pobierało, bo nie zamykali tej usługi, co trzeba.
      Dopiero teraz ta pani mu długo tłumaczyła o co chodzi. Bardzo przeprosiła za
      niekompetencję innych pracowników, co nie zmienia faktu, że kasę stracilismy i
      będziemy się domagali jej zwrotu.
      Uważam, że zamiast 60 straconych złotych powinni nam zwrócić 1000, bo nie dość,
      że odsetki, to jeszcze wysokie straty moralne i kamyk do rozpadu związku (ja
      choleryczką jestem niestety....)
      No ale pewnie g... zwrócą. Eh.
    • soemi Re: Złodzieje z Inteligo 09.01.08, 12:59
      Ojej, to tylko PKO BP. Niereformowalny bank. Ja straciłam znacznie więcej.
    • ally Re: Złodzieje z Inteligo 09.01.08, 13:07
      cierpliwa jesteś. ja bym już dawno zmieniła bank
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka