2 dziecko,wątpliwości

09.01.08, 11:24
W końcu sie przełamuje do drugiego dziecka.W chwili obecnej mam
spokojną córcie,ma 2 latka.Narzeczony sprawia,że wszystko co złe się
zabliźnia z przeszłości i jest cudownym tata dla mojej/naszej
pysiulkismileWcześniej nie chciał słyszeć słowa o tym,że chciałabym
może w przyszłości dziecko.Odniosłam wrażenie jakby się bał mieć
własne dziecko(Emi nie jest jego,ale traktuje go jak tate,a on jak
córe,z ojcem nie ma kontaktu).Wczoraj stwierdziliśmy,że na pewno w
przyszłości zdecydujemy się na dziecko(teraz jest to niemozliwe ze
względu finansowych).Tylko teraz taki mam dylemat czy się nie zmieni
jego stosunek do małej?Czy będzie je jednakowo traktował?I
jak "teściowie" będą podchodzili wtedy do Emi(na razie jest wszystko
ok).Moja mama twierdzi,że emi zejdzie na boczny tor,ja tak nie
uważam,ale jakiś niepokój gdzies tam jest.Choć cały czas uważa,że
Emi jest jego córką i kocha ją i widać to.
Czy któraś z was miała taką syt. jak ja?Jak Wasi męzowie/partnerowie
podchodzi do pierwszego dziecka?Trochę się rozpisałam i może zawiłe
to ale mam burzę mózgu.
    • roksanaa22 Re: 2 dziecko,wątpliwości 09.01.08, 12:05
      Moja koleżanka była w takiej samej sytuacji jak ty.Miała synka z
      poprzedniego związku.Związała się z facetem,który zaakceptował i
      pokochał jej dziecko.Dziś już mają wspólne ale starszy absolutnie
      nie zeszedł na boczny tor...
      • bebe52 Re: 2 dziecko,wątpliwości 09.01.08, 12:26
        Moja siostra ma synka z pierwszego związku gdy związała się z innym ten
        zaakceptował syna i traktował jak swoje ale gdy pojawiło się jego dziecko na
        świecie automatycznie zapomniał o synu siostry i toczyły sie wielkie spory na
        temat równo miernego traktowania dzieci bez wywyższania.Dziś mąż siostry
        wszystkie dzieci traktuje tak samo bez wywyższania ale długo siostra o to walczyła
        • majka003 Re: 2 dziecko,wątpliwości 09.01.08, 14:00
          Właśnie tego się obawiam,choć nic na to nie wskazuje.Niestety nikt
          nie moze przewidzieć jego zachowania.Mówi,że tak by się nie stało i
          ja w to wierze "ale" zawsze to pozostanie.
    • mamajestem Re: 2 dziecko,wątpliwości 09.01.08, 22:17
      Mam syna z wcześniejszego związku i córke z obecnym mężem i nie
      widze ŻADNEJ różnicy w traktowaniu dzieci przez męża czy teściów.
      Mąż i mój a raczej nasz syn są za sobą nikt kto nie wie nie powie
      że to nie jest bilogiczny ojciec. Może po prostu mam szczęście.
    • adrianka00 Re: 2 dziecko,wątpliwości 10.01.08, 01:48
      Niestety, nie napisze niczego milego. Moja bliska kuzynka poznala swojego meza
      bedac w ciazy z innym mezczyzna. Urodzila corke, zwiazala sie na dobre, pozniej
      wspolnie uznali, ze mala nie dowie sie "prawdy". Na poczatku bylo super, zarowno
      on jak i jego rodzice szaleli za mala, po kilku latach slub, itd. Sielanka.
      Wszystko bylo pieknie do momentu pojawienia sie ich wspolnego dziecka.
      Nastoletnia corka z czasem zostala zepchnieta calkowicie na bok, nieciekawie
      traktowana (rowniez przez dziadkow). Mlodsze dziecko - kilkuletni synek (mala
      kopia ojca) na rekach noszony, niesamowicie wyrozniany, podobno buntowany
      przeciwko siostrze. Widzialam walke kuzynki o corke, tlumaczenia, rozmowy...
      Probowala ratowac to malzenstwo. Miotala sie niesamowicie. Poddala sie, gdy maz
      wykrzyczal corce, ze nie jest jej ojcem. Na dzien dzisiejszy moja kuzynka
      rozwodzi sie i zaczyna sie batalia o opieke nad synem (chca ja sprawowac ojciec
      + dziadkowie).
      Niestety ...
      Nie dziwie sie burzy mozgu.
Pełna wersja