Dodaj do ulubionych

jakie zarobki

12.02.08, 09:15
Jakie Wam odpowiadają zarobki, ale nie takie 10-20 tyś, tylko takie jakie
macie mneij więcej ile byście chciały dostac podwyżki, ile więcej Wam by
odpowiadało. Ile teraz w Warszawie wypada zarabiać tak w miarę, zapłącic
kredyt, utrzymać samochód i jedno dziecko.2+1.
Ile już starcza na taki tryb życia.Ale nie jakiś taki typu willa piękny
samochód, ale mieszkanie i jakiś tam średni samochód.Jaka kasa by Wam
starczyła. Czy 2500 tyś to dużo??? Mając kredyt i opłaty 1500zł, samochód na
benzynę i dziecko chodzace do przedszkola?
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:18
      emila_tomek napisał:

      > Jakie Wam odpowiadają zarobki, ale nie takie 10-20 tyś

      Hmm, dlaczego nie 10-20 tys? Dla mnie 8-10 tys brutto to POCZĄTEK
      satysfakcjonujacych zarobkow.
      • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:19
        tzn miałam na myśli ze ktoś jak zarabia np tysiac to chciałby 20 tys zarabiać
        np. Ale nie o to chodzi. Tylko o takie minimalne podwyżki, jakie by ich
        interesowały.
        • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:21
          Minimalne? 10% na rok.
        • e_r_i_n Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:24
          Nawet jak zarabia 8 tysiecy, to chcialby 20 smile
          Minimalna podwyzka, jaka mnie w tej chwili interesuje, to 2,5 raza
          tyle, co mam smile A ze nierealne to w mojej etatowej pracy, to szukam
          alternatywnych zrodel dochodu smile.
      • be_em Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:21
        e_r_i_n napisała:

        Dla mnie 8-10 tys brutto to POCZĄTEK satysfakcjonujacych zarobkow.

        dla mnie też początek, ale i abstrakcja na tym moim zadupiuwink
    • kali_pso Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:22
      2500- 1500 opłaty, paliwo- 200- 300 zł, przedszkole-ok 300-400(
      państwowe)- zostaje 400-500 na cały miesiąc dla trójki.

      Odpowiedz sobie sama- to duzo czy mało?
      Według mnie nie za duzo, ale ludzie zyja i za mniejsze pieniądze.
    • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:23
      Żartujesz, prawda? Czy piszesz o euro?
      • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:26
        a powiedzcie mi , 2500 tyś - opłaty 1500, przedszkole 300, samochód 200, i
        inne, reszta na zycie, mą z mówi ze go ograniczam, jak nie chce zeby jezdził
        saochodem(bo to 200 zł jednak), a bilet tanszy. Czy on ma rację, ja nie chce
        samochodu.
        • kali_pso Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:27
          Wiesz, a może zamiast takiego ograniczania się we wszystkim,
          poszukacie jakichs dodatkowych źródeł dochodu? Ty nie pracujesz?
          • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:29
            mamy razem 2500. pracujemy. Ale jak nie starcza na życue to wydawało mi się ze
            mam racje jak ograniczam jazdą samochodem.
            • kali_pso Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:44
              W takiej sytuacji, rzeczywiście wybór między pieniędzmi na zycie a
              paliwem powinien być jasny.
              Natomiast, szczerze mówiąc, robiłabym w między czasie wszystko, aby
              znaleźć lepszą pracę, chciażby jedno z nas takową znalzało. Bo takie
              chwilowe zaciskanie pasa jest jeszcze do zniesienia, ale w
              perspektywie trzeba mieć poprawę warunków życia. Brak perspektyw i
              ciągłe odmawianie sobie wszystkiego rodzi napięcia i budzi
              rozgoryczenie, frustrację.
            • kajak75 Re: jakie zarobki 12.02.08, 14:46
              A ile czasu zajmuje dojazd samochodem do pracy, a ile komunikacja miejską?
          • purpurowa_komnata Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:30
            To samo miałam napisać wink
            • purpurowa_komnata Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:31
              to samo co Kali-pso oczywiście...
        • e_r_i_n Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:29
          Jesli macie tyle w sumie na zycie w miesiacu, to sie nie dziwie, ze
          chcesz zaoszczedzic 200 zł na samochodzie. Ale: samochod to jednak
          istotne udogodnienie w zyciu, wiec meza rozumiem.
          Generalnie wychodze z zalozenia, ze metoda na zycie jest szukanie
          dodatkowych dochodow, nie oszczednosci.
          • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:31
            dziewczyny czy ja jestem jędzą ze ograniczam męza w niktórych sprawach? Np chce
            ulepszac komputer kosztem jedzenia, nie robi tego , ale naciska, mówi itp. Mnie
            to denerwuje. Ja się często godzę, ale kosztem dziecka, siebie, jedzenia. Z tym
            że dobrego mam męza i dlatego.
            • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:33
              Wiesz co, niech mąz z tych Waszych wspólnych pieniedzy ma w miesiącu 00-50 zł na
              własne wydatki, z których sie nie musi tłumaczyć. Ja rozumiem i Ciebie, a le tez
              i jego: lata lecą, a tu czlowiek tylko dziecko i żarcie ma z życia.
              • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:40
                masz dlania rację, wiem ze lata lecą, boże jakbym chciała żeby mąz miał nawet
                tysiac kieszonkowego. No nie wiem, szukamy lepszej pracy ale narazie kiepsko, bo
                mamy dziecko i ciezko jest bez pomocy kogos pracować obydwoje i odbierac z
                przedszkola wcześniej niz konczymy pracę.
                • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:46
                  Wiesz co, ta moja rada wynika z osobistego doświadczenia - kiedys też mielismy
                  sytuację trudną i naprawde, te kilka zł "kieszonkowego" dla kążdego z Was, za
                  które możecie sobie kupić płyte, kosmetyk, jakąs pierdołe - naprawde bardzo
                  poprawiają atmosferę i humor. Nawet kosztem tego, że potem bedziecie jeśc
                  makaron z Biedronki z sosem przez tydzieńwink
                  • kali_pso Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:52
                    Dokładnie tak- jak człowiek widzi, że jego życie obraca się tylko
                    wokół zdobywania pieniędzy na pożywienie, że musi ze wszystkiego
                    rezygnować, bo słyszy, że "na chleb nie będzie"- budzi sie w nim
                    opór i złośc na tę osobę, która mu bez przerwy o tym przypomina.
                    Nawet namiastka samorządności lepsza jest niż poczucie pełnego
                    podporzadkowania swego życia zaspokajaniu potrzeb pokarmowych
                    członków rodziny.
        • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:30
          Znaczy, mąż ma popylać na piechotkę, zapewne z pracy i do pracy, bo
          Ty tak chcesz, z powodu głupich dwóch stówek? Rany boskie. Jakby mój
          TŻ wystąpił z taką propozycją, spędziłby resztę dnia na spędzaniu
          swoich rzeczy na klatce schodowej.
          • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:32
            crises napisała:

            > Znaczy, mąż ma popylać na piechotkę, zapewne z pracy i do pracy, bo
            > Ty tak chcesz, z powodu głupich dwóch stówek? Rany boskie. Jakby mój
            > TŻ wystąpił z taką propozycją, spędziłby resztę dnia na spędzaniu
            > swoich rzeczy na klatce schodowej.



            ale ja popylam na piechotkę to co mu szkodzi? samochód dla nas jest niestety
            luksusem. wybieram miedzy tankowaniem a jedzeniem
            • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:36
              Popylasz na piechotkę do pracy i z pracy? I razem zarabiacie te
              2,5k? 1,25k na łeba? To jakiś kompletny absurd, nie praca, zwłaszcza
              w Warszawie. Więcej zarabiają studenci w McDonald'sie na prowincji.
              • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:36
                crises napisała:

                > Popylasz na piechotkę do pracy i z pracy? I razem zarabiacie te
                > 2,5k? 1,25k na łeba? To jakiś kompletny absurd, nie praca, zwłaszcza
                > w Warszawie. Więcej zarabiają studenci w McDonald'sie na prowincji.


                znalazła się.
                • e_r_i_n Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:40
                  Sie tak nie obruszaj. W Warszawie naprawde nietrudno zarobic wiecej.
                  • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:41
                    e_r_i_n napisała:

                    > Sie tak nie obruszaj. W Warszawie naprawde nietrudno zarobic wiecej.

                    wiem kochana, ale przy dziecku to albo to albo nic, w moim przypadku, cięzko
                    znaleźć pracę aeby wszystko pogodzic i dziecko było odebrane w czasie.
                    • e_r_i_n Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:43
                      emila_tomek napisał:

                      > wiem kochana, ale przy dziecku to albo to albo nic, w moim
                      > przypadku, cięzko znaleźć pracę aeby wszystko pogodzic i dziecko
                      > było odebrane w czasie.

                      No zobacz, mam dziecko, odebrane o czasie i jakos udaje mi sie
                      zarobic niezle pieniadze.
                    • e_r_i_n Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:44
                      Poza tym, nawet zakladajac, ze Ty nie dasz rady zmienic pracy na
                      taka, gdzie bedziesz mogla odbierac dziecko o czasie - zmienic ja
                      moze Twoj maz. I Ty sobie mozesz ciurkac jakis tysiac netto, a on
                      poswieci pracy troche wiecej czasu, zeby miec pozadna pensje.
                      • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:49
                        e_r_i_n napisała:

                        > Poza tym, nawet zakladajac, ze Ty nie dasz rady zmienic pracy na
                        > taka, gdzie bedziesz mogla odbierac dziecko o czasie - zmienic ja
                        > moze Twoj maz. I Ty sobie mozesz ciurkac jakis tysiac netto, a on
                        > poswieci pracy troche wiecej czasu, zeby miec pozadna pensje.




                        erin, jeste mądrzejsza widocznie ode mnie i masz głowę do kasy, nie każdy jest
                        taki.
                        • purpurowa_komnata Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:55
                          Nie o to chodzi...Powiedziała tylko,że któremuś z Was jest łatwiej
                          zdobyć lepiej płatną pracę. I to ta osoba powinna się bardziej
                          postarać i tyle.
                  • kropkacom Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:55
                    > Sie tak nie obruszaj. W Warszawie naprawde nietrudno zarobic wiecej.

                    Naprawdę? Znajomy chciał wrócić do Polski i pół roku szukał pracy (w Wawie też)
                    za minimum 8 tyś. Znalazł w Krakowie. Pół roku intensywnego szukania to nie
                    podchodzi u mnie pod "nietrudno".
                    • e_r_i_n Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:01
                      kropkacom napisała:

                      > Naprawdę? Znajomy chciał wrócić do Polski i pół roku szukał pracy
                      > (w Wawie też) za minimum 8 tyś. Znalazł w Krakowie. Pół roku
                      > intensywnego szukania to nie podchodzi u mnie pod "nietrudno".

                      A moj znajomy szukał dwa tygodnie. I o czym to swiadczy?
                      Poza tym wyraznie napisalam, ze nietrudno znalezc prace LEPIEJ
                      PŁATNĄ niz ta, ktora maja autorka watku i jej maz. Miedzy tym, co
                      oni maja, a 8 tysiacami jest spora przepasc.
                    • kali_pso Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:02
                      Kropka, słowa- wytrychy: "chciał", "szukał", "znalazł" wiele mówią,
                      czyż nie? Nie chodzi o to, że ma się to wszystko udać z dnia na
                      dzień, ale zakładanie od razu, że nie uda sie nigdy, to najprostsza
                      droga do uwierzenia w to.
              • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:38
                crises napisała:

                > Popylasz na piechotkę do pracy i z pracy? I razem zarabiacie te
                > 2,5k? 1,25k na łeba? To jakiś kompletny absurd, nie praca, zwłaszcza
                > w Warszawie. Więcej zarabiają studenci w McDonald'sie na prowincji.

                Nie ma to jak komus dowalić, a siebie dowartościować.
                A skąd Ty niby wiesz, ile zarabiaja studenci w Macu na prowincji? I co u Ciebie
                znaczy prowincja - wszystko dookoła Warszawy?
                • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:42
                  > Nie ma to jak komus dowalić, a siebie dowartościować.

                  Ja tylko nie pojmuję tego fenonemu: jak dorosły, podobno dojrzały
                  społecznie, rozmnożony osobnik, w Warszawie, gdzie byle sekretarka
                  wyciąga 3k, może zarabiać 1,25 k PLN.

                  > A skąd Ty niby wiesz, ile zarabiaja studenci w Macu na prowincji?
                  > I co u Ciebie znaczy prowincja - wszystko dookoła Warszawy?

                  Zarobki w MD są bardzo zbliżone wszędzie i są właściwie jawne -
                  dowiedzenie się, jakie są, nie stanowi jakiegoś szczególnego
                  problemu.
                  • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:54
                    A np. Nauczyciel stazysta w Warszawie zarabia duzo więcej niz gdzie indziej? Nie
                    sądzę. Inna sprwa, że akurat nauczycielom łatwo dorobic do pensji. A
                    pielęgniarki, listonosze?
                    Nie wszyscy pracuja w sektorze prywatnym.
                    Nie wiemy, jako kto pracuje autorka watku, więc ja aż taka zdziwiona nie jestem.
                    • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:32
                      Jeżeli dwie osoby w rodzinie mają zawód, który umożliwia najwyżej
                      nędzną wegetację, to jedna porzuca ten wyśniony, wymarzony, dający
                      olbrzymią satysfakcję zawód listonosza, przekwalifikowuje i idzie na
                      byle podrzędne stanowisko do prywatnej firmy za 2 x tyle na wejściu.
                      • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:42
                        crises napisała:
                        > Jeżeli dwie osoby w rodzinie mają zawód, który umożliwia najwyżej
                        > nędzną wegetację, to jedna porzuca ten wyśniony, wymarzony, dający
                        > olbrzymią satysfakcję zawód listonosza, przekwalifikowuje i idzie na
                        > byle podrzędne stanowisko do prywatnej firmy za 2 x tyle na wejściu.

                        W Warszawie - pewnie tak.
                        • e_r_i_n Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:44
                          dlania napisała:

                          > W Warszawie - pewnie tak.

                          Raczej nie tylko.
                          A nawet jesli - watek jest o ludziach mieszkajacych w Warszawie.
                          • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:46
                            e_r_i_n napisała:

                            > dlania napisała:
                            >
                            > > W Warszawie - pewnie tak.
                            >
                            > Raczej nie tylko.
                            > A nawet jesli - watek jest o ludziach mieszkajacych w Warszawie.

                            Nie przeczę, że jestwink
                        • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:47
                          W większości miejsc niebędących postpegieerowską wsią albo
                          dogorywającym przy upadłej hucie miasteczkiem.

                          A gdyby nawet, to autorka wątku skąd niby jest?
                          • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:54
                            crises napisała:

                            > W większości miejsc niebędących postpegieerowską wsią albo
                            > dogorywającym przy upadłej hucie miasteczkiem.
                            >
                            Ja nie mieszkam ani w jednym, ani w drugim, a 1500 zł jest w moim mieście
                            normalną, dobrą pensją.
                            W jakich to firmach prywatnych od reki dostaje sie 2 razy tyle? I na jakim
                            stanowisku? Chętnie posłucham madrej rady.
                            Zreszta policzcie sobie dziewczyny: jesli srednia krajowa to ok. 2500 zł (nie
                            wiem, czy brutto czy netto), to na każą jedna Crisis zarabiająca 8-10 tysięcy
                            przypadaja 4 osoby zarabiające po tysiaku.
                            • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 11:41
                              > W jakich to firmach prywatnych od reki dostaje sie 2 razy tyle? I
                              > na jakim stanowisku? Chętnie posłucham madrej rady.

                              Na przykład w takiej, jak ja pracuję - średnie miasto, średnia
                              firma. Tyle dostają osoby zajmujące się rozliczeniami podwykonawców,
                              fakturowaniem, papierkami kadrowymi. Z wykształceniem przeważnie
                              średnim, ew. po jakichś kursach doszkalających z zakresu prawa pracy
                              i księgowości.

                              (Ale jak masz problem z poprawnym przepisaniem czyjegoś nicka, to
                              możesz się nie nadawać nawet na takie stanowisko, obawiam się.)
                              • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 12:31
                                crises napisała:

                                >
                                > (Ale jak masz problem z poprawnym przepisaniem czyjegoś nicka, to
                                > możesz się nie nadawać nawet na takie stanowisko, obawiam się.)

                                No faktycznie, tragedia z pluralis zrobiłam singularis. Potnij sie z tego
                                powodu. Faktycznie, nie mam doktoratu akurat z poprawnego przepisywania nicków.
                                A taka nudna robotą, jak opisywałas powyżej, to ja bym sie nawet za 0 tysięcy
                                nie zajęła.
                                • dlania 10 tysięcy n/t 12.02.08, 12:32

                                • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 12:57
                                  Ależ nikt Ci nie zabrania wykonywania pasjonującej i rozwojowej
                                  pracy listonosza za 1200 brutto, ale podejrzewam, że autorka wątku
                                  za pieniądze rzędu 10 k mogłaby nawet upodlić się przekładaniem
                                  papierków w księgowości, a i spora część naszego społeczeństwa wraz
                                  z nią.
                                  • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 12:59
                                    crises napisała:

                                    > Ależ nikt Ci nie zabrania wykonywania pasjonującej i rozwojowej
                                    > pracy listonosza za 1200 brutto, ale podejrzewam, że autorka wątku
                                    > za pieniądze rzędu 10 k mogłaby nawet upodlić się przekładaniem
                                    > papierków w księgowości, a i spora część naszego społeczeństwa wraz
                                    > z nią.

                                    Nie oceniaj innych swoją miarą.
                                    • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 13:03
                                      Wolę oceniać miarą swoją, czyli kogoś, kto jest zadowolony ze swojej
                                      sytuacji zawodowej i finansowej, niż jęczącego "pokolenia 1200
                                      brutto."
                                      • hrabina_murzyna Re: jakie zarobki 12.02.08, 13:09
                                        Jeżeli już Crises to pokolenia 2000 bruttosmile A tak wogóle to ludzie
                                        różnie zarabiają, bo w różnych miejscach żyją, różne mają potrzeby i
                                        różne wykształcenie. Dlatego uważam, że zawsze dobrze jest mieć
                                        kilka miar. Poza tym ja też kwalifikuję się do pokolenia 2000 brutto
                                        i kilka lat wstecz było to moje marzenie, aby tyle zarabiać, a jak
                                        już tyle zarabiałam to chciałam więcej i więcej. Teraz zarabiam
                                        bardziej niż przyzwoicie i jeszcze mi mało, więc apetyt rośnie w
                                        miarę jedzenia.
                                • e_r_i_n Re: jakie zarobki 12.02.08, 13:20
                                  dlania napisała:

                                  > A taka nudna robotą, jak opisywałas powyżej, to ja bym sie nawet
                                  > za 0 tysięcy nie zajęła.

                                  A skąd wiesz, jaka to jest praca? smile
                                  • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 13:22
                                    e_r_i_n napisała:

                                    > dlania napisała:
                                    >
                                    > > A taka nudna robotą, jak opisywałas powyżej, to ja bym sie nawet
                                    > > za 0 tysięcy nie zajęła.
                                    >
                                    > A skąd wiesz, jaka to jest praca? smile
                                    >
                                    "rozliczeniami podwykonawców,
                                    fakturowaniem, papierkami kadrowymi. Z wykształceniem przeważnie
                                    średnim, ew. po jakichś kursach doszkalających z zakresu prawa pracy
                                    i księgowości."

                                    Skąd wiem? Mój ojciec był księgowym, a małzonek przez jakiś czas na zastepstwo
                                    zajmował sie fakturami i rozliczeniami. Liczenie czyjejś kasy to nuda. IMHO, of
                                    coursewink
                                    • lola211 Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:03
                                      Dlaniu- a ja sadze, ze bys sie ochoczo taka praca zajela, gdybys
                                      tylko miala szanse na te 10 000 zl.
                                      A ze nudne? Ale za to jakie ciekawe zycie pozazawodowe zapewna- stac
                                      by cie bylo na wiele rozrywek, podróze, etc.
                                      • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:08
                                        Nie Lolu, nie zajęłabym sie.
                                        Może to trudne dla niektórych do uwierzenia (nie mówie, że dla Ciebie), ale
                                        odrzuciłam kiedys ofertę b. dobrze płatnej pracy (szkolenia - zarabiałabym co
                                        najmniej 2 razy tyle ile obecnie) tylko dlatego, że ;
                                        a) koniecznośc wyjazdów i pracy w zmiennych godzinach
                                        b) koniecznośc usmiechania sie do debili
                                        c)koniecznośc robienia sobie makijąz i chodzenia w żakieciku.
                                        I dziś odrzuciłabym tę oferte raz jeszcze, bez mrugnięcia okiem.
                                        Pieniadze to nie wszystko. Prostytutki tez zarabiają duzo lepiej ode mnie.
                                        • lola211 Re: jakie zarobki 12.02.08, 17:10
                                          Nie porównywalabym pracy w ksiegowosci z prostytucja.
                                          Ok, rozumiem, ze praca musi dawac ci przede wszystkim satysfakcje, a
                                          kasa nie ma takiego znaczenia.
                                          Ja mam zupelnie inne podejscie- praca nie musi mnie rajcowac, grunt
                                          zeby mi zaplacili tyle, abym miala kase na swoje rozne przyjemnosci.
                                          Nie chcialabym zyc ciagle oszczedzajac - to dopiero czlowieka
                                          ogranicza.
                                          • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 19:01
                                            lola211 napisała:

                                            > Nie porównywalabym pracy w ksiegowosci z prostytucja.
                                            > Ok, rozumiem, ze praca musi dawac ci przede wszystkim satysfakcje, a
                                            > kasa nie ma takiego znaczenia.
                                            > Ja mam zupelnie inne podejscie- praca nie musi mnie rajcowac, grunt
                                            > zeby mi zaplacili tyle, abym miala kase na swoje rozne przyjemnosci.
                                            > Nie chcialabym zyc ciagle oszczedzajac - to dopiero czlowieka
                                            > ogranicza.

                                            Ciesze sie, że sie rozumiemy - mamy po prostu inne oczekiwania od naszego
                                            zawodowego zajęciawink
                                            I nie będę nikomu wmawiać, że połączenie pracy satysfakcjonującej mnie
                                            intelektualnie z satysfakcjonującą mnie finansowo nie byłoby przyjemne. Więcej -
                                            wiem, że kiedys to nastapi. Ale to kiedyśwink
                  • budyniowatowe Re: jakie zarobki 12.02.08, 14:39
                    crises napisała:

                    > > Nie ma to jak komus dowalić, a siebie dowartościować.
                    >
                    > Ja tylko nie pojmuję tego fenonemu: jak dorosły, podobno dojrzały
                    > społecznie, rozmnożony osobnik, w Warszawie, gdzie byle sekretarka
                    > wyciąga 3k, może zarabiać 1,25 k PLN.
                    >


                    Czy ja czytam nieuwaznie? Nigdzie sie nie dopatrzylam zeby autorka
                    watku napisala, ze mieszka w Warszawie.
                    • kali_pso Re: jakie zarobki 12.02.08, 14:42
                      To się wczytaj dobrze w założycielski postwink
                    • budyniowatowe Re: jakie zarobki 12.02.08, 14:58
                      budyniowatowe napisała:

                      > crises napisała:
                      >
                      > > > Nie ma to jak komus dowalić, a siebie dowartościować.
                      > >
                      > > Ja tylko nie pojmuję tego fenonemu: jak dorosły, podobno
                      dojrzały
                      > > społecznie, rozmnożony osobnik, w Warszawie, gdzie byle
                      sekretarka
                      > > wyciąga 3k, może zarabiać 1,25 k PLN.
                      > >
                      >
                      >
                      > Czy ja czytam nieuwaznie? Nigdzie sie nie dopatrzylam zeby autorka
                      > watku napisala, ze mieszka w Warszawie.


                      Sorry, doczytalam, ze pyta o Warszawe, chyba musze sobie mocniejsza
                      kawe zrobic :o)
          • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 09:33
            ...zbieraniu... oczywiście.
    • hrabina_murzyna Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:10
      To bardzo mało mając tak wysokie koszty opłat stałych. Wyślij chłopa
      do roboty, bo tak to zwykła egzystencja. No nie wierzę, że nie może
      sobie dorobić po godzinach i to w Warszawie. Weż się za niego, bo
      jak na razie to on Ciebie i dziecko skazuje na wieczną egzystencję.
      • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:12
        hrabina_murzyna napisała:
        Weż się za niego, bo
        > jak na razie to on Ciebie i dziecko skazuje na wieczną egzystencję.

        Mąż cudotwórca czy Mesjasz?wink))
        • hrabina_murzyna Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:18
          Przepraszam, a Ty uważasz, że zarobienie godziwych pieniędzy na
          utrzymanie rodziny przez Pana Męża to jakiś cud? Dla faceta raczej
          nie stanowi problemu praca po godzinach, dwa etaty, pracujące
          soboty. Skoro im nie wystarcza na podstawowe potrzeby to trzeba
          pracować a nie jęczeć i ściumpić na wszystko. Więcej Dlaniu Ci
          powiem ja osobiście bym z takim chłopem nie była.
          • purpurowa_komnata Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:22
            Chodziło o "wieczną egzystencję"- brak pieniędzy to raczej nędzna
            egzystencja.
            • hrabina_murzyna Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:23
              Fakt, przejęzyczyłam sięsmileTak mi się zdawało, że jakąś głupotę
              palnęłamsmile
          • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:22
            Mnie chodziło o złe uzycie przez Ciebie słowa egzystencja.
            Wieczne zycie - kto by nie chciałwink))
            Tobie raczej chodziło o wegetację, czyz nie?
            • hrabina_murzyna Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:24
              A no taksmileJakoś dzisiaj dziwnie mi się myślismile
    • reteczu Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:12
      Zarabiacie bardzo mało i nie dziwię się Twoim zapędom do cięcia
      wydatków.
      Mieszkałam w Warszawie parę lat i wiem, ile tam kosztuje życie.
      Nie poradzę Ci inaczej niż niektóre poprzedniczki-inna praca lub
      dodatkowa do tej, którą macie. Ja bym przede wszystkim pognała
      Twojego męża do innej roboty, bo z Twojego postu wynika, że to
      głównie Ty zajmujesz się dzieckiem.
      Trudno coś więcej poradzić, mając prawie żadną wiedzę o Waszym
      wykształceniu, doświadczeniu zawodowym itp, itd.

      Gdyby tfu, tfu nam się przytrafiło wywalenie z roboty i tfu,tfu
      załóżmy nie moglibyśmy szybko znaleźć na podobnym stanowisku, to mąż
      zrzuciłby gajerek, wskoczył w kufajkę i w Warszawie 4-5 tys. zł
      miesięcznie wyciągał jako robotnik budowlany, a ja wyskoczyłabym ze
      swojego babskiego gajerku i na przykład złapałabym kilka fizycznych
      fuch.Nie poszlibyśmy do pracy na etat za tysiąc zł.
      • dtz ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 10:45
        ja pracuję w Warszawie od ponad 5 lat i jakoś tekst "byle sekretarka
        wyciąka 3 k" mnie zdumiewa. ale pewnie się nie znam i nie jestem
        zaradna i nie potrawię znaleźć dobrej pracy i wielu moich znajomych
        też nie
        • crises Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 10:49
          Zapewne, bo wśród moich warszawskich znajomych byle biurwa ma
          właśnie tyle. Osoby na lepszych stanowiskach, np. konsultanci,
          zarabiają już kwoty pięciocyfrowe (i często wcale niezaczynające się
          od 1.)
          • snob_nad_snoby Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 15:33
            to bardzo ciekawe środowisko, w którym rozmawia sie o zarobkach...
            Moim znajomym powodzi sie dobrze, ale nie wiem czy zarabiaja 10, 20,30 czy 40 tys.
            • crises Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 15:49
              Skoro wyobrażasz sobie, że trzeba przerzucać się konkretnymi
              kwotami, żeby wiedzieć, ile kto zarabia, to współczuję znajomości
              rynku pracy. Przestaję powoli się dziwić tym rzeszom tyrającym za
              1200 zł.
              • snob_nad_snoby Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 16:00
                nie muszę sobie niczego wyobrażać, po prostu wiem, ze osoby o takich samych
                kwalifikacjach i na takich samych lub podobnych stanowiskach mogą zarabiać
                rożnie, w zależności od branży, firmy w jakiej pracują.
        • hrabina_murzyna Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 10:49
          Co Ty piszesz dziewczyno. Nie mieszkam w Warszawie i nie wiem ile
          kto zarabia, ale jak ktoś ma dziecko, kredyt na mieszkanie i 2500 to
          ich cały dochód to powinien za robotę się wziąść. A Ty wymagasz od
          nas, abyśy autorce współczuły. A prawda jest taka, że jej mąż to
          dwie lewe ręce ma.
          • dlania Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 10:55
            A dlaczego mąż?
            • hrabina_murzyna Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 11:16
              Widzisz Dlaniu, bo z wypowiedzi żony wnioskuję, że to ona opiekuje
              się dzieckiem. Tylko u nich brak wyraźnego podziału- ktoś zarabia
              mniej i zajmuje się dzieckiem, ktoś zarabia więcej i pracuje więcej.
              Skoro żona ma większe możliwości zarobku to niech mąż zajmie się
              dzieckiem. Proste jak drut.
          • dtz Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 10:58
            jak takie byki strzelam - to nie dziwne, że mało zarabiam smile, ale
            to chyba pośpiech
            Również uważam, że to przesada,że oboje tak mało zarabiają, mając
            możliwości zarobkowe i nic z tym nie robią. Tylko moim zdaniem wcale
            nie tak łatwo znaleźć pracę dobrze płatną z elastycznymi godzinami
            pracy, bez nadgodzin (mam na myśli młode matki). Natomiast myślę, że
            facetowi łatwie, tylko nic nie wiemy, co on potrafi, czy zna języki,
            jakie ma wykształcenie i dlaczego żadne z nich nic z tym nie robi.
            • hrabina_murzyna Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 11:12
              DTZ Ty to jednak dziwne myślenie masz. Ja rozumiem, że kobieta matka
              nie będzie zapieprzać na 2 etatach, ale facet. Do czego facetowi
              potrzebny elastyczny czas pracy i brak nadgodzin, skoro żona zajmie
              się latoroślą? No i druga sprawa. Czy facet bez języków, studiów i 5
              fakultetów roboty nie znajdzie? To co w takim razie dzieje się z
              tymi po zawodówkach? Umarli?
              • dtz Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 11:16
                hrabina_murzyna napisała:

                > DTZ Ty to jednak dziwne myślenie masz. Ja rozumiem, że kobieta
                matka
                > nie będzie zapieprzać na 2 etatach, ale facet. Do czego facetowi
                > potrzebny elastyczny czas pracy i brak nadgodzin, skoro żona
                zajmie
                > się latoroślą?
                Tylko moim zdaniem wcale
                nie tak łatwo znaleźć pracę dobrze płatną z elastycznymi godzinami
                pracy, bez nadgodzin (mam na myśli młode matki).

                Zwracam uwagę na młode matki - na bank myślę dziwnie
                • hrabina_murzyna Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 11:19
                  Jejku dziwna jesteś naprawdę. Piszesz od pały, bo tu nie mamy
                  samotnej matki tylko małżeństwo. Jest chyba różnica.
                  • dtz Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 11:23
                    rzeczywiście dyskusja z osobą, kt nie czyta ze zrozumieniem tylko
                    rzuca emocjami nie ma sensu. Dziwak kończy polemikę
          • emila_tomek Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 11:45
            hrabina_murzyna napisała:

            > Co Ty piszesz dziewczyno. Nie mieszkam w Warszawie i nie wiem ile
            > kto zarabia, ale jak ktoś ma dziecko, kredyt na mieszkanie i 2500 to
            > ich cały dochód to powinien za robotę się wziąść. A Ty wymagasz od
            > nas, abyśy autorce współczuły. A prawda jest taka, że jej mąż to
            > dwie lewe ręce ma.


            chrabina, nie przeginaj, mój mą znie jest lewie dwie ręce nie ubliżaj jak nie
            wiesz.Prosta baba.
            • emila_tomek Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 11:49
              emila_tomek napisał:

              > hrabina_murzyna napisała:
              >
              > > Co Ty piszesz dziewczyno. Nie mieszkam w Warszawie i nie wiem ile
              > > kto zarabia, ale jak ktoś ma dziecko, kredyt na mieszkanie i 2500 to
              > > ich cały dochód to powinien za robotę się wziąść. A Ty wymagasz od
              > > nas, abyśy autorce współczuły. A prawda jest taka, że jej mąż to
              > > dwie lewe ręce ma.
              >
              >
              > chrabina, nie przeginaj, mój mą znie jest lewie dwie ręce nie ubliżaj jak nie
              > wiesz.Prosta baba.


              ja zajmuje sie dzieckiem i domem, pracuję tyle ile moge i zarabiam mało(nie
              wazne ile) mąz zarabia dużo więcej ode mnie i ma nadgodziny.
              Niestety jakoś nie mozemy zmienic naszej pracy do tej pory, chodź się staramy.
              Ale nikt na złośc przecież sobie nie robi, tylko tak się układa a nie inaczej.
              • emila_tomek Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 11:51
                naskakujecie jakbym conajmniej po zasiłek szła i prosiła o rady!!!
                Znam osoby po studiach pracujące w saturnie(markecie) i zyją za 1100 zł. Uważam
                że mój mąz dużo zarabia na to co zarabiał np 5 lat temu. Tylko ze niestety
                realia są inne, jest na stanowisku i niestety firma tyle płaci.I nic nie zrobi,
                szuka dalej.
              • chloe30 Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 11:53
                emila_tomek napisał:

                >> >
                > zarabiam mało(

                , chodź się staramy.
                >.

                Czytając drugie nie dziwię się pierwszemu stwierdzeniu.
            • hrabina_murzyna Re: ciekawe ile zarabiacie? 12.02.08, 12:06
              No cóż po tej wypowiedzi wiem już dlaczego tak mało zarabiacie.
          • reteczu hrabina_murzyna 12.02.08, 13:10
            hrabina_murzyna napisała:

            > Co Ty piszesz dziewczyno. Nie mieszkam w Warszawie i nie wiem ile
            > kto zarabia, ale jak ktoś ma dziecko, kredyt na mieszkanie i 2500
            to
            > ich cały dochód to powinien za robotę się wziąść. A Ty wymagasz od
            > nas, abyśy autorce współczuły. A prawda jest taka, że jej mąż to
            > dwie lewe ręce ma.

            To do mnie było? Bo już się pogubiłam.
    • gaja78 Re: jakie zarobki 12.02.08, 10:54
      Dochód wspólny mój i małżonka 8-10 tyś. na rękę byłby ok. Mieszkam w Gdańsku.
      • wieczna-gosia Re: jakie zarobki 12.02.08, 12:36
        przyznam ze w watkach o zarobkach zawsze ilosc pogardy dla zarabiajacych malo
        mie zdumiewa. Nie lubie takze okreslenia biurwa.

        najciekawsze zas jest to ze lubie zarabiajacy te mityczne 20 tysiecy w takich
        watkach po pyskach sie nie piora, tylko raczej stawiam na biurwy roznych szczebli.
        • e_r_i_n Re: jakie zarobki 12.02.08, 12:52
          wieczna-gosia napisała:

          > przyznam ze w watkach o zarobkach zawsze ilosc pogardy dla
          > zarabiajacych malo mie zdumiewa.

          Gosiu, przynajmniej do pewnego momentu nie bylo pogardy, tylko
          jedyne mozliwe rady: poszukac lepiej platnej pracy.
          • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 13:00
            Na którą to radę wątkotwóczyni zareagowała, jakby była mistrzynią
            gry w "dlaczego ty nie - tak, ale."

            Zresztą, co ja wypisuję, ona nawet nie podała specjalnie
            kontrargumentów, dlaczego niby miałoby się nie udać.
        • hrabina_murzyna Re: jakie zarobki 12.02.08, 12:54
          Gosia, a kto autorkę po pysku wali? Napisała na forum to forum
          odpowiada i już.
          • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 12:57
            No ale fakt faktem, że autorka o rady, jak więcej zarabiac nie prosiła. Zadała
            tylko konkreten pytania: czy to duzo czy mało te 2500 i czy powinna pozwolic
            jeździć męzowi samochodemwink
            Ale dobre ciocie klocie (wśród nich i jawink) od razu wyleciały z cennymi radami
            - faceta do drugiej roboty, ty do lepszej roboty itd.wink
            • hrabina_murzyna Re: jakie zarobki 12.02.08, 13:04
              No faktsmileTo ja w takim razie Dlaniu się zrehabilituję i odpowiem
              zgodnie z pytaniem autorkismile Otóż 2500 to bardzo mało przy takich
              opłatach. Samochodem zabronić mężowi jeździć.
              • reteczu A ja z innej beczki 12.02.08, 13:18
                hrabina_murzyna
                masz "cudne" życzenie w sygnaturce.
                Możesz napisać, przy jakiej to okazji tak pożyczono Twemu dziecięciu?
                • hrabina_murzyna Re: A ja z innej beczki 12.02.08, 13:35
                  A to tak w ramach profilaktykismile Pewna zapobiegliwa Pani nadzwyczaj
                  uczuciową była i los biednych synowych nie był jej obcy, więc
                  zaklęcie te na moje przyszłe dzieciątko rzuciła co bym nigdy
                  teściową nie została. Zapomniała tylko biedulka, żem ja młoda
                  jeszcze i mogę doczekać tych czasów, gdzie syn do domu rodzinnego
                  zięcia będzie przyprowadzał.
                  • reteczu Re: A ja z innej beczki 12.02.08, 13:47
                    hrabina_murzyna napisała:

                    > A to tak w ramach profilaktykismile Pewna zapobiegliwa Pani
                    nadzwyczaj
                    > uczuciową była i los biednych synowych nie był jej obcy, więc
                    > zaklęcie te na moje przyszłe dzieciątko rzuciła co bym nigdy
                    > teściową nie została. Zapomniała tylko biedulka, żem ja młoda
                    > jeszcze i mogę doczekać tych czasów, gdzie syn do domu rodzinnego
                    > zięcia będzie przyprowadzał.

                    Ot, durna bździągwa!Teściową można się stać zawsze, bez względu na
                    stan cywilny i profesję potomstwa.
                    • hrabina_murzyna Re: A ja z innej beczki 12.02.08, 13:58
                      Ot otóż to!Ale mimo to uznanie dla tej osóbki, bo przeczucie już
                      teraz ma i w roli teściowej mnie nie widzi. Cóż robić. Jak tylko mi
                      się potomek pojawi od razu na kolanach do Częstochowy pójdę i na
                      Rydzyka zacznę płacić, coby jej przeczucia do mojej osoby się nie
                      sprawdziły, bo dzieci to pal licho, ważne że szczęśliwe będą.
            • kali_pso Re: jakie zarobki 12.02.08, 14:30
              Nigdzie tez nie napisała, że dobrze jej z tym stanem rzeczy.
              A wręcz odwrotnie- wyraźnie dała do zrozumienia, że brak funduszy
              wywołuje spięcia w rodzinie.
              Ograniczanie sie w wydatkach, to według mnie, wyjście czasowe,
              wywołane przez zaistniałą sytuację, nie zas proces rozłozony na lata
              i bezczynne tkwienie w marazmie. Takie jest moje zdanie i oprócz
              odpowiedzi na pytanie zawarte w poscie tytułowym, wyraziłam jewink

              Symptomatyczne jest równiez coś innego- to, ze autorka mówi o
              podwyżce( dla męża, podkreślam), który podobno nie jest szeregowym
              pracownikiem, tylko kimś na wyższym stanowisku. Czyli obawa przed
              poszukiwaniem nowej jest i lepiej a może i bezpieczniej tkwić w tej,
              marnie opłacanej, śnić i marzyć o enigmatycznej podwyżce, niż
              zdecydować się na poszukiwania nowej pracy. Takie odniosłam wrażenie.
              Nie wiem z czego to wynika- z lęku, z braku wiary we własne
              możliwości?
        • wieczna-gosia Re: jakie zarobki 12.02.08, 13:47
          dobra dobra laski nie udawajcie smile
          smrodek pogardy lekko sie unosi, niezaleznie od tego co kto napisal, ale jak kto
          napisal. Znam te zabiegi, czasami tez lubie byc suka, aczkolwiek akurat w
          watkach zarobkowych nie bywam suka, gdyz uwazam, ze naprawde tyle w zyciu od
          farta zalezy ze wiadomo, od zera do bohatera, ale ile takich geniuszow w zyciu
          znacie? Byc moze to specyfika warszawska, ale ja znam bardzo malo. Moi dobrze
          zarabiajacy znajomi w zasadzie co do jednego klepali biede i nagle fart, zloty
          strzal, oferta pracy i poszloooo. Pewnie ze w pracy przydaje sie to, co soba
          reprezentuja- ale fart byl nieodzowny. Jest tak i w moim przypadku, zasw w
          przypadku mojego meza tak bylo a potem jedna decyzja niefartowna, zjazd i na
          rozum, na metodyke i na czyste rozumowe dzialanie nie dalo rady. Trzeba bylo
          poczekac na fart- oczywiscie troche mu pomoc, pokombinowac, ale zloty strzal
          potrzebny byl.

          Zawsze jak czyttam takie watki to sie zastanawiam ile w tym wszystkim zwyklego
          pecha, byc moze mniejszej przebojowosci, ile braku osoby ktora sprzeda solidny
          kop w tylek, ale taki dobryi motywujace zamiast klapania dziobem w teorii, ile
          braku tego szefa, ktorzy rzucil okiem i zdecydowal ze to T wlasnie dostajesz
          prace? A ile twojej glupoty, sieroctwa?

          No i nie wiem.

          A slowa biurwa no szczerze nie znosze, mniej wiecej tak jak sciera o
          sprzataczce, ostatnio uslyszalam i pan uslyszal co o tym mysle a jak podpytalam
          to sie okazalo ze tez meble w Ikei skrecal a taki teraz wazny smile
          • e_r_i_n Re: jakie zarobki 12.02.08, 14:03
            wieczna-gosia napisała:

            > dobra dobra laski nie udawajcie smile
            > smrodek pogardy lekko sie unosi

            Ja nie udaje Gosiu. I pogardy nie ma - raczej zdziwienie, ze sie nie
            robi raczej wiele w celu ich zmiany. Moze autorka watku probuje
            zmienic swoja sytuacje, ale raczej z jej postow wynika, ze
            chcialaby, ale nie działa w tym kierunku. I mysli, jaka to podwyzke
            fajnie by było dostac.
            I pewnie, ze fart, szczescie, przebojowosc sa istotne. Tyle, ze my
            nie mowimy o staniu sie milionerem, a o zarabianiu nieco wiecej (a
            kazda kwota przy takich srodkach do dyspozycji istotna jest) - i
            tutaj sorry, ale bez wiekszego wysilku mozna cos zrobic.
          • kali_pso Re: jakie zarobki 12.02.08, 14:49
            Cóż...Bóg jest zawsze po stronie zwyciezców, czyżbyś nie wiedziała?

            I chyba nie chcesz powiedziec, że najlepszym wyjściem jest czekanie
            na ten łut szczęścia- owszem on sie zdarza, ale średnio wierzę, ze
            przytrafia się tym, co potulnie w kącie siedzą. Odgrzebanie w
            notesie adresów dawnych znajomych i rozpuszczenie wici wśród nich o
            poszukiwaniu pracy jest małym krokiem, ale dającym wieksze
            perspektywy, niż oczekiwanie, że ktoś, kto ma możliwości, sam
            domysli się, że wypadałoby nam pomóc.
          • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 15:02
            Raczej zdziwienia. Wątkotwóczyni nie pisze z postpegieerowskiej wsi
            na ścianie wschodniej, gdzie dorobić można najwyżej zbierając grzyby
            w lesie, tylko największego w kraju skupiska bogatych ludzi,
            największego rynku na wszelkiej maści usługi, gdzie istnieją setki
            sposobów na dorobienie choćby owych brakujących do budżetu 200 zł,
            bez jakiegoś szczególnego wysiłku, sprytu, kwalifikacji czy
            angażowania w to nie wiadomo ile czasu.
        • snob_nad_snoby Re: jakie zarobki 12.02.08, 15:37
          wieczna-gosia napisała:

          > przyznam ze w watkach o zarobkach zawsze ilosc pogardy dla zarabiajacych malo
          > mie zdumiewa.

          mnie takze
          >
          > najciekawsze zas jest to ze lubie zarabiajacy te mityczne 20 tysiecy w takich
          > watkach po pyskach sie nie piora
          Mitycznych 20 tys, nie zarabia sie siedząc na forum.
          • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 15:50
            snob_nad_snoby ja się tez zgodze z Toba ze osoba siedząca na forum to tylko
            pierdzi w stołek, tacy ludze nie śmierdzą groszem.Tylko pracowicie ambitni
            zarabiają tyle. Tacy ludzie nie mają czasu na net, tylko opier..ńcy i mają
            zarabiający (ja również mało zarabiam, stąd czas na forum)
            • e_r_i_n Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:11
              Czasami za pierdzenie w stołek nieźle płacą wink
              A pocieszać sie na rozne sposoby mozna. Takze myslac, ze jak ktos na
              forum, to na pewno nie moze zarobic.
          • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 15:52
            > Mitycznych 20 tys, nie zarabia sie siedząc na forum.

            ROTFL. Ty naprawdę nie masz pojęcia o rynku pracy.

            To przyjmij do wiadomości, że istnieje całkiem spora armia nieźle
            opłacanych fachowców o wąskiej specjalizacji, którzy efektywnie
            pracują po parę godzin dziennie, bo ani nie ma potrzeby, żeby
            pracowali więcej, ani im się nie chce.

            • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 15:54
              crises napisała:

              > > Mitycznych 20 tys, nie zarabia sie siedząc na forum.
              >
              > ROTFL. Ty naprawdę nie masz pojęcia o rynku pracy.
              >
              > To przyjmij do wiadomości, że istnieje całkiem spora armia nieźle
              > opłacanych fachowców o wąskiej specjalizacji, którzy efektywnie
              > pracują po parę godzin dziennie, bo ani nie ma potrzeby, żeby
              > pracowali więcej, ani im się nie chce.
              >
              moi znajomi maja firmę, zarabiają dobrze, ale spedzają całe życie w firmie, coś
              za coś. Od 10 lat nie byli na urlopie, a mają nawet kasę żeby leciec na hawaje.
              • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 15:58
                Ja nie mówię o właścicielach firm. Ja mówię o specjalistach
                pracujących u kogoś, którym głównie płaci się za to, że są, i
                żeby "wiedzieli gdzie stuknąć", jeśli pojawi się taka potrzeba.
                • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:01
                  crises napisała:

                  > Ja nie mówię o właścicielach firm. Ja mówię o specjalistach
                  > pracujących u kogoś, którym głównie płaci się za to, że są, i
                  > żeby "wiedzieli gdzie stuknąć", jeśli pojawi się taka potrzeba.


                  znam też takich, ale to rzadkość, np w firmie męża "menadźer" nic nie tyka, ale
                  musi wysiedzieć 12 godzin dziennie, za to że jest poprostu płacą. Firma posiada
                  100 pracowników, a takiemu jednemu się trafiło ma szczescie i co zrobić jak 99
                  pracowników cierpi za grosze. I tak w każdej firmie się trafi.
                  • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:03


                    > crises
                    rozumiem, ze 99 osób z męza firmy ma pecha i sa nieudacznikami, a te ich żóny to
                    może któraś z nas(ja np) przyznajcie się.
                  • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:15
                    Wzruszyła mnie Twoja historia - te 99% osób tyrających w pocie czoła
                    na menedżera-darmozjada.

                    To może niech Twój mąż zostanie tym menadżerem, co? (Ach,
                    zapomniałam, nie macie znajomości.)
              • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:00
                Tak crises, Ty na pewno nalezysz do tego wąskiego grona specjalistów. Stąd ta
                potrzeba udowodnienia wszem i wobec swojej wyzszości nad biurwami, byle
                sekretarkami, klientami Biedronek i innych syfów i w ogóle całym motłochem,
                który nie jada francuskich śledzi czy innego specjału dla elyty.
                Koń by sie usmial z takiej wąskiej specjalistki!wink
                • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:09
                  > Tak crises, Ty na pewno nalezysz do tego wąskiego grona
                  > specjalistów.

                  Jakbyś zgadła.
                  • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:11
                    crises napisała:

                    > > Tak crises, Ty na pewno nalezysz do tego wąskiego grona
                    > > specjalistów.
                    >
                    > Jakbyś zgadła.

                    Ja nawet wiem, jaka jest ta Twoja specjalizacja.
                    • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:16
                      Tak, zgadłaś, płacą mi za wykpiwanie klientów Biedronki.
                      • dlania Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:17
                        E, to nie zgadłam, bo myslałam, że za podnoszenie ludziom ciśnienia na odległośćwink
    • ewcia1976 Re: jakie zarobki 12.02.08, 13:51
      Fajnie by było żeby wszyscy zarabiali średnią krajową tj. 2600
      brutto z hakiem. Wtedy nie mialabyś aż takich problemów. Fajne są te
      wszystkie forumowiczki, które krytykują autorkę post, jakby sie
      urwały z choinki. Pracuje w biurze kredytowym i codziennie widzę
      zaświadczenia o zarobkach . Wiem dlaczego zdolność kredytową ma sie
      juz przy dochodzie 400 netto i dlaczego gdy wpisuję kwote zarobku
      ponad 5000 netto program pyta się czy nie ma pomyłki (2 razy w ciągu
      4 miesięcy zdarzyły się ludzie z takimi dochodami). Z moich
      obserwacji wynika ze 2000 netto to bardzo dobry zarobek w moim
      regionie - śląsk sad.
      JA zarabiam 1200 netto i oczywiście chciałabym więcej.Na jeszcze
      męża mogę raz liczyć raz nie. Myślę, że 3000 starczyło by mi na
      spokojne życie.
      • kropkacom Re: jakie zarobki 12.02.08, 14:12
        Nie gadajcie głupot że w Polsce łatwo zmienić pracę ,od tak, na lepszą.
        Gdybyście pisały z Dublina może bym uwierzyła. Z doświadczenia ludzi których
        znam ,mojej rodziny i męża widzę że to nadal nie jest kwestia przebojowości czy
        dobrych kwalifikacji.
        • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 14:57
          Napisz jeszcze, że znajomości.
        • e_r_i_n Re: jakie zarobki 12.02.08, 15:15
          kropkacom napisała:

          > Z doświadczenia ludzi których znam ,mojej rodziny i męża widzę że
          > to nadal nie jest kwestia przebojowości czy dobrych kwalifikacji.

          Tylko znajomosci (w domysle)?
          Dzisiaj wlasnie mija dokladnie rok od rozmowy kwalifikacyjnej, po
          ktorej zmienilam prace na lepsza (pod kazdym wzgledem).
          Wysłałam CV na ogloszenie zamieszczone w necie, a ludzi pracujacych
          w mojej obecnej firmie poznałam po przejsciu do niej.
          • hrabina_murzyna Re: jakie zarobki 12.02.08, 15:21
            Naprawdę Erin? U nie tak samosmile I jeste super szczęśliwa, bo ta
            praca dała mi satysfakcję i pieniądze tak bardzo mi potrzebne.
            Generalnie rok temu była moim kołem ratunkowym. A ogłoszenie
            znalazłam w GW.
          • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 15:54
            Wszystkie 4 prace, jakie miałam i mam w życiu, były po prostu z
            ogłoszenia w gazecie.
            • emila_tomek Re: jakie zarobki 12.02.08, 15:57
              crises napisała:

              > Wszystkie 4 prace, jakie miałam i mam w życiu, były po prostu z
              > ogłoszenia w gazecie.


              ze wzgledu chyba na zarobki(niskie) nasze , praca była też z ogłoszeń z GW.
              Gdyby była po znajomości jak tutaj niektóre to zarabialibyśmy niezłe
              kokosy.Niesety nie mamy pleców.
              • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:06
                Odpowiedziałaś sobie już na pytanie, dlaczego ktoś mający też pracę
                z ogłoszenia w GW, w mieście mniejszym od Twojego, zarabia o rząd
                wielkości więcej od Ciebie?
          • kropkacom Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:38
            Znajomości pewnie tez. Ale nie o tym myślałam. Raczej potrzebny jest upór, dużo
            czasu i szczęścia. Nie znam nikogo kto zmienił pracę (na lepszą) z dnia na
            dzień. Wiem że tak się dzieje ale nie znam. A obracam się raczej wśród ludzi
            energicznych i z wykształceniem. No i koło trzydziestki czyli młodych smile) Mojemu
            mężowi po roku szukania dobrze płatnej przyszło wyjechać przyszło za granicę.
            Teraz się z tego cieszymy ale decyzja było trudna.
            • pandemonia69 Re: jakie zarobki 12.02.08, 17:25
              czytam i czytam i oczom nie wierzę, dużo bym dała, żeby te wszystkie dziewczyny
              sypiące wspaniałymi radami na temat pracy (jakże łatwej do zdobycia i jakże
              dobrze płatnej) zebrać razem i przysłać tu na Wschód,niedaleko granicy. Może to
              nauczyłoby trochę pokory, wyrozumiałości i powściągliwości w radach, opiniach i
              sądach. Zamość, Chełm, Hrubieszów a nawet Lublin - niby Polska, ale o czym my
              mówimy, jeśli średnia płaca rzadko kiedy przekracza 2 tyś, dlaczego większość
              ogólnopolskich infolinii przenosi się do Lublina? bo tu jest tania siła robocza,
              bo nie ma pracy, naprawdę jej nie ma, bo więcej likwidują niż tworzą, bo
              przeciętnie na start dostaje się 800 zł na rękę, bo pracując w takich miastach
              na kilka etatów wraz nie uzbiera się tyle, co szanowne panie mają ot tak. Bo
              mieszkania są tu jedne z najdroższych w Polsce, bo stancja kosztuje więcej niż
              pensja (od 1200 w górę plus opłaty), dlatego tak niewiele ludzi może pozwolić
              sobie na komfort wyprowadzenia się z domu. Nie mówiąc już o komforcie zakupów -
              tu nie uświadczy się firmowych butików, kosmicznych salonów piękności i innych
              luksusów, które dla niektórych są codziennością - nawet nie ma chętnych do
              uruchamiania takich usług, bo z góry wiadomo, że nie ma sensu. Bo tu trzeba żyć,
              żeby to wiedzieć, a jeśli trafi się ktoś, kto odbił się od dna, to albo będzie
              dziękował Bogu za dobry los i doceni swoją wyjątkowość sytuacji, albo po prostu
              wejdzie na forum i będzie krzyczeć o nieróbstwie, nieudaczności i innych bajkach
              z kosmosu. Więc może czasem warto nic nie mówić niż powiedzieć za dużo, bo mnie
              na przykład nie po raz pierwszy dotyka na tym forum zakamuflowana chęć
              dowartościowania się kosztem innych, podejrzewam, że całkiem nieświadomie, po
              prostu niektórzy tak mają, szczególnie gdy wypowiadają się na tematy, o których
              nie mają zielonego pojęcia.
              • care5 Re: jakie zarobki 12.02.08, 17:46
                Rozumiem ze w kazdym rejonie kraju inne jest zapotzrebowanie na siłe
                robocza.Ale My nie rozmawialismy tutaj w aspekcie calego
                kraju.Bralismy pod uwage dane jakie podala nam laska(dwojga nickow)
                miejsce zamieszkania i zapotrzebowanie jakie wystepuje w tym
                okreslnym rejonie.

                Może to
                > nauczyłoby trochę pokory, wyrozumiałości i powściągliwości w
                radach, opiniach i
                > sądach.

                Nie widze zwiasku z udzielanymi radami. Nie mieszkam w Warszawie ,
                nie znalam tamtego rynku wiec milczałam .Jednak mialam wrazenie ze
                bylo sporo lasek ktore mieszka w Warszawie i wie jak jest na rynku
                pracy w tym wlasnie okreslnym rejonie.Dlatego wydawaly takie a nie
                inne osady.

                Widzisz sama mialam wrazenie ze dziewczyna niby chce zmian ale tak
                na dobra sprawe to lepszy dla niej wrobel w garsci , niz nawet
                najmniejsze ryzyko. Z gory zalozyla ze to co maja to maksimum ,
                wiecej nie sa wstanie zarobic i koniec.Kazda rada byla zla i
                wysmiana. No z takim podejsciem to nigdy nic nie zmienia.
          • chupachups1 Re: jakie zarobki 12.02.08, 20:10
            A ja wszystkie moje prace znalazłam z ogloszenia. No przepraszam ostatnia
            znalazła mnie. Przechodziłam zawsze wszystkie etapy rekrutacji bez znajomości.
            Naprawde się da.
            A co do zarobków, to akurat troszkę o tym wiem i naprawdę w ciągu ostatniego
            roku bardzo poprawiły się u nas zarobki - mieszkam w duzym mieście.
    • snob_nad_snoby Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:21
      a to każdy, który nie ma predyspozycji, żeby zostać managerem jest nieudacznikiem?
      • crises Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:35
        Wiesz, jak ktoś potrafi zapewnić sobie i rodzinie godziwy byt, to
        jak dla mnie może nawet ulice zamiatać.
    • tosina Re: jakie zarobki 12.02.08, 16:26
      crise bez przesady z tym nie udacznikiem.Sa ludzie ktorzy nie maja
      sily przebicia ale sa np. pracowici .Nie stwarza dla nich plamy na
      honorze praca na budowie. Moj maz kiedys gdy byl niz u nas pracowal
      u kamieniarza. Jakos nie stekal.Mało tego mowil ze to dobra
      odskocznia, ze nie musi myslec a zmeczony bywa tak ze az frajde
      czuje z tego.

      A co do 2wcielenia to chyba laska przelogowala sie w 2 nick i
      zapomniala.
    • fajka7 Re: jakie zarobki 12.02.08, 17:19
      2500 tys to bardzo malo wg mnie
      A jakie zarobki mi odpowiadaja nie ma nic do rzeczy
      Nie pytaj obcych jakie masz miec ambicje finansowe.
      A czym sie zajmujesz Ty i Twoj maz? jakie macie wyksztalcenie?

      To czy zarabiacie malo czy duzo mozna ustalic porownujac sytuacje
      innych osob wykonujacych te same zawody przy tym samym poziomie
      wyksztalcenia mieszkajacych w tym samym lub podobnym miescie
      bedacych w podobnym wieku i o zblizonym stazu pracy (itd.itp.). A
      nie ze wszystkimi ludzmi w Warszawie.

      Tak sie nie da jak myslisz. Ja nie wiem np. co rozumiecie przez
      sredni samochod chociazby. Czy sredni samochod to 6 letni focus, czy
      nowa corolla, czy jeszcze cos innego?
      Wszystko wzgledne jest smile
    • maziq Re: jakie zarobki 12.02.08, 18:51
      A tak czysto z ciekawości czy możecie mi napisać w takim razie jak
      kształtuje się pensja - w Warszawie, specjalisty z 2-3 letnim stażem?
      Ile mozna oczekiwać. Właśnie przymierzam się do zmiany pracy i
      przydałaby mi się bardzo taka wiedza.
      • zuzanna56 Re: jakie zarobki 12.02.08, 19:02

        maziq napisał:

        > A tak czysto z ciekawości czy możecie mi napisać w takim razie jak
        > kształtuje się pensja - w Warszawie, specjalisty z 2-3 letnim
        stażem?

        Ale jakiego specjalisty? Zresztą i tak nie wiem.
        Mogę powiedziec ile zarabia w Trójmieście nauczyciel dyplomowany z
        kilkunastoletnim stażem, pracujący na ponad etat, mniej niż półtora
        etatu razem z wychowawstwem i dodatkiem za bycie opiekunem stażysty.
        Nie mówię tu o ewentualnych korepetycjach. Około 3 tysiące netto.
        • zuzanna56 Re: jakie zarobki 12.02.08, 19:14
          Jakie zarobki byłyby fajne? Łącznie mamy około 7 tysięcy, 10 tysięcy
          byłoby OK. Ale nie narzekam. Byle zdrowie było.
    • qunegunda Re: jakie zarobki 12.02.08, 20:44
      Zabronic mężowi niczego nie możesz, bo to jest wolny człowiek.
      Jeśli uważasz, że jego pensja jest zbyt niska sama musisz wziąść się
      do pracy. Zawsze uważała, że kobieta powinna mieć własne pieniądze.
      • snob_nad_snoby Re: jakie zarobki 12.02.08, 20:47
        qunegunda napisała:

        > Zabronic mężowi niczego nie możesz, bo to jest wolny człowiek.
        > Jeśli uważasz, że jego pensja jest zbyt niska sama musisz wziąść się
        > do pracy.
        wziąć się do pracy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka