Dodaj do ulubionych

Zientarski...

28.02.08, 12:16
No powiedzcie jak można być tak..!@#%$$^$^%&...Poruszył mnie ten wypadek
strasznie bo bardzo lubie obu Zientarskich i ich programy. Najbardziej to
właśnie ojca mi żal....Mąż wyraził sie dosadnie,że młody wykazał sie totalną
głupota i brakiem odpowiedzialności,ma rację,ale taka straszan tragedia.
Młody, przystojny facet z wiedza i biglem motoryzacji....moze bedzie
ostrzeżeniem dla innych pasjonatów motoryzaji..
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4971056.html
Obserwuj wątek
    • rita75 Re: Zientarski... 28.02.08, 12:23
      > Młody, przystojny facet z wiedza i biglem motoryzacji....moze
      bedzie
      > ostrzeżeniem dla innych pasjonatów motoryzaji..

      w dodatku morderca
      • ciociacesia Re: Zientarski... 28.02.08, 13:55
        jak mozna byc takim idiotą?
        kurna, kurna, kurna... zal mi goscia bo idiotów tez mi zal, ale
        kurna, kurna, kurna... fuck
    • morgen_stern Re: Zientarski... 28.02.08, 12:26
      Żeby jeździć 100 - 200 km/h po warszawskich ulicach, do tego
      samochodem z niskim zawieszeniem, trzeba być mega - idiotą niestety.
      Podobno nie mieli też zapiętych pasów.
      • kotbehemot6 Re: Zientarski... 28.02.08, 12:33
        No nie mieli tych pasó zapietów-totalna łu↓pota i w dodatku ktoś kto powinien
        świecić przykłądem z racji wykonywanego zawodu i az głupio ale w kontekście
        reklamy w ,której występują..Niemniej strasznie mi szkoda....jak na własne
        życzenie można zamarnowac swoje życie i innych.pewnie chciał zrealizowac
        marzenie życia -w postaci zakupu ferrari....
    • marghe_72 Re: Zientarski... 28.02.08, 12:34
      200 km na godzinę po mieście
      Zabrzmi brutalnie, ale naprawdę cięzko współczuć

      Wspólczuję temu człowiekowi, który zginął, jego rodzinie...
    • e_r_i_n Re: Zientarski... 28.02.08, 12:35
      Mysle, ze teraz trzeba trzymac kciuki za Zientarskiego, żeby wyszedł
      jak najmniej pokiereszowany.
      Pewnie do końca życia będzie miał świadomość błędu.
      A to miejsce jest pechowe. I raczej pojedyncze osoby jeżdżą tam
      wolniej.
      • marghe_72 Re: Zientarski... 28.02.08, 12:38
        e_r_i_n napisała:


        > A to miejsce jest pechowe. I raczej pojedyncze osoby jeżdżą tam
        > wolniej.

        że niby wszyscy 200 km/h?

        Po coś ograniczenia prędkości wymyślono
        • e_r_i_n Re: Zientarski... 28.02.08, 12:40
          200 km/h w przypadku tego wypadku pojawiło sie w wypowiedzi jakiegos
          swiadka, ktory stwierdzil, ze 'sie pewnie do takiej predkosci
          rozpedzil. Z jaka jechali faktycznie - nie wiadomo.
          A srednia predkosc aut w tym miejscu przekracza na pewno 100 km/h.
          • marghe_72 Re: Zientarski... 28.02.08, 12:42
            e_r_i_n napisała:


            > A srednia predkosc aut w tym miejscu przekracza na pewno 100 km/h.

            I to tez jest głupota
            Między 100 a 200 nie ma zbyt dużej róznicy w przypadku wypadku, że
            tak powiem.
            • e_r_i_n Re: Zientarski... 28.02.08, 12:50
              Nie twierdze, ze nie. I nie pisze tego, bo pochwalam - stwierdzam
              jedynie fakt. Tak samo srednia predkosc na Wislostradzie i paru
              innych ulicach przekracza dopuszczalna. Po prostu tak ludzie jezdza.
              Pech chcial, ze akurat Zientarski z drogi wyjechal.
            • sionasble Re: Zientarski... 28.02.08, 15:07
              > Między 100 a 200 nie ma zbyt dużej róznicy w przypadku wypadku, że
              > tak powiem.

              jak nie ma - jak jest ???? CZTEROKROTNA - energia kinetyczna rośnie w kwadracie
              prędkości przecież
              • marghe_72 Re: Zientarski... 28.02.08, 17:35
                sionasble napisał:

                > > Między 100 a 200 nie ma zbyt dużej róznicy w przypadku wypadku,
                że
                > > tak powiem.
                >
                > jak nie ma - jak jest ???? CZTEROKROTNA - energia kinetyczna
                rośnie w kwadracie
                > prędkości przecież
                >
                dla wpadającego na słup pasażera/kierowcy i tak raczej ratunku nie
                ma..
            • iskierka40 Re: Zientarski... 28.02.08, 15:45
              bezmyslność,brawura


              ale współczuje i tak
          • mariken nie przekracza 29.02.08, 09:52
            mieszkam tam, bardzo często jeżdżę. przed tymi uskokami ludzie zwalniają. jak
            widać, nie wszyscy.
            • e_r_i_n Re: nie przekracza 29.02.08, 10:04
              Widać mamy inne obserwacje.
        • kotbehemot6 Re: Zientarski... 28.02.08, 12:43
          Dwie sprawy, skoro na drodze jest jaks nierównośc podująca niebezpieczeństwo w
          ruchu drogowym , to bezwzględnie miasto wykazało sie ignoranctwem,ze tego nie
          zroibiło. Druga rzecz ,że ta nierównośc nie była jedyna przyczyna wypadku-tylko
          duuża prędkośc i nie zapęte pasy...a w zasadzie predkość.
          • e_r_i_n Re: Zientarski... 28.02.08, 12:51
            kotbehemot6 napisała:

            > Dwie sprawy, skoro na drodze jest jaks nierównośc podująca
            > niebezpieczeństwo w ruchu drogowym , to bezwzględnie miasto
            > wykazało sie ignoranctwem,ze tego nie zroibiło.

            Dokładnie. Tam wypadki już były; podobne miejsce jest przy wjeździe
            na wiadukt - tam tez pare aut wyladowało na barierkach.

            > Druga rzecz ,że ta nierównośc nie była jedyna przyczyna wypadku-
            > tylko duuża prędkośc i nie zapęte pasy...a w zasadzie predkość.

            Duza predkosc w takim miejscu pewnie.
            A pasy to raczej przyczyna obrazen, nie wypadku.
            • kotbehemot6 Re: Zientarski... 28.02.08, 12:54
              > Duza predkosc w takim miejscu pewnie.
              > A pasy to raczej przyczyna obrazen, nie wypadku.

              Oczywiście, wyraziłam się nieprecyzyjnie.
              >
          • mor_lena Re: Zientarski... 28.02.08, 12:53
            Akurat nie zapięte pasy chyba nie miały tu znaczenia - przecież
            facet spłonął w samochodzie, a nie wyleciał przez szybę. I pewnie
            właśnie dzięki nie zapiętym pasom Zientarski zdołał się wyczołgać z
            płonącego samochodu...
            Żeby nie było - nie jestem orędowniczką niezapinania pasów.
            • kotbehemot6 Re: Zientarski... 28.02.08, 12:58
              Nie prawda. Obydwaj wylecieli z samochodu na odległośc 15-20m
              • mor_lena Re: Zientarski... 28.02.08, 13:03
                A to sorki. Opierałam się na porannych wiadomościach z radia, ktore
                właśnie tak brzmiały. Zresztą teraz piszą, że nie potwierdzono tych
                pasów. Czyli co chwila inne informacje...
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4971056.html
                • e_r_i_n Re: Zientarski... 28.02.08, 13:08
                  Dokładnie - informacje są sprzeczne. Z jednych wynika, ze wypadli, z
                  innych, ze Zientarski sie z auta wyczolgal.
                  Tak wiec nie ma nad czym dyskutowac.
    • tosina Re: Zientarski... 28.02.08, 12:35
      Wiesz ogladałam relacje rano ok 6. Przy porannej kawie i nie bylo ze
      to Młody Zietarski z Kolega. NO i juz wtedy zrobilo to na mnei
      wrazenie.Nawet nabijałam sie z meza ze jak on sie palil w
      samochodzie to bylo tylko na lokalnej tv a tu ogolnopolska. No i jak
      dla mnie przestal byc wiarygodny w prowadzeniu programow chodzby o
      bezpieczenstwie na drodze. A dla wielu jakims tam autorytetem w
      dziedzinie motoyzacji byl.
      • tinki1 Re: Zientarski... 28.02.08, 12:41
        Trzymam kciuki zeby wyszedl jak najmniej pokiereszowany...zeby nie
        zostal kaleką. Swiadomosc smierci kolegi na pewno bedzie ciosem i
        sladem do konca zycia...

        Tak go lubie, ciekawie potrafi prowadzic program i widac ze to jego
        pasja.Co tez czlowieka podkusi zeby jechac z taka predkoscia...ale
        takim autem?co sie dziwic...

        Oby dobrze sie to dla niego skonczylo.trzymam kciuki z calego serca.
        • kotbehemot6 Re: Zientarski... 28.02.08, 12:50
          .Co tez czlowieka podkusi zeby jechac z taka predkoscia...ale
          takim autem?co sie dziwic...

          Oby dobrze sie to dla niego skonczylo.trzymam kciuki z calego serca.

          Właśnie..ja się nie dziwię,ze jechał szybko, bardzo sie dziwię a wrecz jestem na
          niego wściekła,ze zrobili to w mieście...mogli pojechac na jakiś tor9podajże pod
          Poznaniem), albo na autostrade niemiecką....
          • ciociacesia Re: Zientarski... 28.02.08, 14:11
            'a gdyby tamtedy przechodziła wasza matka?'... mój tata czesto
            tamtedy jezdzi nocą... lubie brzmienie głosu starego Zientarskiego,
            ale ogólnie nie cierpie 'pasjonatów motoryzacji' i programów
            motoryzacyjnych... jakos nie budza mojego zaufania ludzie
            ktorzy 'jaraja sie samochodami' smile
          • sionasble Re: Zientarski... 28.02.08, 15:20
            mogli pojechac na jakiś tor9podajże po
            > d
            > Poznaniem)

            po pierwsze nie jakiś - bo jedyny w tym dziwnym kraju, po drugie nie pod tylko w
            poznaniu, po trzecie tam się tak nie da wjechać z marszu i trzeba zapłacić - a
            wiesz ferrari jest kasy nie ...
            • wobbler Re: Zientarski... 28.02.08, 15:26
              A poza tym ten tor jest w podobnym stanie jak ta fatalna ulica,która była
              miejscem zdarzenia.
              • sionasble Re: Zientarski... 28.02.08, 15:32
                oj nie przesadzajmy - idealny to on nie jest (jak na tor) ale przy naszych
                drogach to stół normalnie - parę smile razy przejechałem go w kółko.
                • wobbler Re: Zientarski... 28.02.08, 15:37
                  Hmm...Może i tak-nie jechałam.Tylko co jakiś czas widzę lament w gazecie,że
                  miasto nie ma pieniędzy na remont toru.
        • gabrysia_s Re: Zientarski... 28.02.08, 14:24
          tinki1 napisała:

          > Trzymam kciuki zeby wyszedl jak najmniej pokiereszowany...zeby nie
          > zostal kaleką. Swiadomosc smierci kolegi na pewno bedzie ciosem i
          > sladem do konca zycia...


          Miejmy nadzieję że do tego dojdzie jeszcze sprawiedliwy wyrok za
          zabójstwo.
          • ciociacesia nieumyslne spowodowanie smierci 28.02.08, 15:09
            jak juz... miejmy nadzieje ze bedzie kogo sadzić, nawet jesli
            skończy sie jak z Otylią
            mientka jestem bo nawet idiotów mi zal... i rodzin idiotów(zeby nie
            bylo to ofiar idiotów zal mi tez)
            • sionasble nieumyslne spowodowanie smierci - żart ? 28.02.08, 15:23
              wybacz - nieumyślne to może być za 60 kmh ale za 200 kmh słowo nieumyślne nie
              chce mi przez gardło przejść ...
              • ciociacesia :) 28.02.08, 15:28
                sugerujesz wiec ze koles postanowil w ten wyrafinowany sposób pozbyc
                sie znajomego?
                mnie w ciazy nie takie rzeczy przez gardło przechodza... smile
                • sionasble Re: :) 28.02.08, 15:35
                  > mnie w ciazy nie takie rzeczy przez gardło przechodza... smile

                  tylko przez gardło ??? znam (blisko :] ) taką jedną której przechodziły też
                  przez nos suspicious
                  • ciociacesia jesu 28.02.08, 15:52
                    przez nos to jeszcze nie... ale aby podkreslic ze nie jest mi letko -
                    mam tak przez 24 godziny od 5 tygodni smile wczoraj przez 3 godziny
                    czułam sie niemal normalnie, ale za to z rana własciwie nie
                    wychodziłam z kibelka przez 3 godziny - tylko na chwile zeby bylo
                    widac ze w pracy jestem smile
              • tosina Re: nieumyslne spowodowanie smierci - żart ? 28.02.08, 15:28
                No ale to Twoja interpretacja.BO wedlog prawa to bylo nieumyslne
                spowodowanie smierci. Ale zanim dojdzie do rozprawy to sporo wody
                przeplynie.
                • sionasble Re: nieumyslne spowodowanie smierci - żart ? 28.02.08, 15:38
                  BO wedlog prawa to bylo nieumyslne
                  > spowodowanie smierci.

                  no nie wiem - jadąc tak szybko powinien mieć świadomość (zwłaszcza on)
                  potencjalnych następstw - trudno więc mówić tu o nieumyślności
    • dokladna Re: Zientarski... 28.02.08, 13:14
      Zientarski ma żonę i dwóch synów. Ich żal mi najbardziej w tym
      wszystkim sad
      • bea.bea Re: Zientarski... 28.02.08, 13:47
        nie obchodzi mnie jak nazywa sie sprawca tego wypadku....jest to kolejny idiota
        który za którego głupote ktos zapłacił życiem....

        i moze brak mi miłosierdzia...ale jako ofiara takiego kierowcy, wcale mu nie
        współczuje....życze mu by nigdy nie mogł juz wsiąść za kierownice....
        • ciociacesia zgadzam sie ze 28.02.08, 14:13
          prowadzic to on juz nigdy nie powinien, ale i tak mi zal
          • wobbler Re: zgadzam sie ze 28.02.08, 14:23
            Na pohybel durniowi.
            Teoretyk,guzik ma a nie pojęcie jak prowadzić takiego potwora.
            Pozostaje mieć nadzieję,że dostanie wyrok za spowodowanie śmierci,i że rodzina
            zabitego zażąda kooooosmicznego odszkodowania.
            Precz z idiotami z ulic i dróg,niezależnie od nazwiska!
            • e_r_i_n Re: zgadzam sie ze 28.02.08, 14:27
              wobbler napisała:

              > Teoretyk,guzik ma a nie pojęcie jak prowadzić takiego potwora.

              A skąd to wiesz?
              • wobbler Re: zgadzam sie ze 28.02.08, 14:33
                A stąd,że z taką maszyną przy tej prędkości to Hołowczyc by sobie poradził.Żeby
                tak szybko jeździć po koślawej jezdni trzeba być profesjonalistą,a nie
                amatorem.A że Zientarski to amator-dobitnie wykazała ostatnia noc.
                • e_r_i_n Re: zgadzam sie ze 28.02.08, 14:35
                  Podejrzewam, ze i Hołowczyc by sobie nie poradził.
                  • wobbler Re: zgadzam sie ze 28.02.08, 14:43
                    Może i nie.Lepiej niech nie sprawdza...
                    Swoją drogą ciekawe skąd dwóch dziennikarzy miało Ferrari nówkę,wartą 200 tys.euro?
                    Niezłe widać zarobki w tym radio...
                    • e_r_i_n Re: zgadzam sie ze 28.02.08, 14:52
                      wobbler napisała:

                      > Swoją drogą ciekawe skąd dwóch dziennikarzy miało Ferrari
                      > nówkę,wartą 200 tys.euro?

                      W kazdych wiadomosciach podaja, ze auto z komisu, czteroletnie
                      bodajze. Nie nowka czyli.

                      > Niezłe widać zarobki w tym radio...

                      Facet pracuje w radio i telewizji. Do tego bierze udzial w
                      reklamach. Mysle, ze zarabia niezle.
                    • dokladna Re: zgadzam sie ze 28.02.08, 14:52
                      Samochód im pożyczył ktoś na testy - tak to się odbywa. Na sto
                      procent nie był ich własnością.
                      • wobbler Re: zgadzam sie ze 28.02.08, 15:02
                        Takie to i nasze dziennikarstwo.Raz,że nówka,a za chwilę że 4ro letnie...Tak czy
                        owak-ktoś za to będzie musiał zapłacić.
                        A test znaczy się-nieudany.Trup i spalone auto...
                        Nie kupię takiego.
                        • kotbehemot6 Re: zgadzam sie ze 28.02.08, 15:08
                          Tak juz zupełnie nie biorąc pod wymiaru ludzkiego to słyszałam tym, autem byli
                          na próbie czyli dopiero chcieli kupić(moze za reklamę PZU zresztą nieważne)
                          Pytanie kto zapłaci za zniszczone auto włąścicielowi...obawiam się,ze żadne
                          tow. ubezpieczeniowe nie zapłavci bo kierowca spowodował wypadek -ewidentnie
                          złamał prawo i te niezapięte pasy..
                    • default Re: zgadzam sie ze 28.02.08, 15:12
                      wobbler napisała:

                      >> Swoją drogą ciekawe skąd dwóch dziennikarzy miało Ferrari
                      nówkę,wartą 200 tys.euro?

                      No właśnie, co za chamstwo, jak można mieć takie auto, pewnie
                      nakradli, złodzieje, a porządny człowiek każdy grosz liczy i do
                      pierwszego ledwie starcza, zabrać im, skonfiskować i rozdać
                      potrzebującym !!!
                      A tak poważnie - naprawdę obchodzi Cię to skąd ludzie miewają
                      pieniądze na to czy owo? To musi być męczące.
                      • ciociacesia skad mieli pieniadze? 28.02.08, 15:33
                        > A tak poważnie - naprawdę obchodzi Cię to skąd ludzie miewają
                        > pieniądze na to czy owo? To musi być męczące.

                        mnie bardzo obchodzi... no bo mysle sobie ze moze jeszcze tam cos
                        zostało to moze i ja sobie skubne? wink
                  • bea.bea Re: zgadzam sie ze 28.02.08, 14:47
                    moze by i sobie nie poradził, choc miałby wieksze szanse bo wiecej doświadczenia
                    ma...

                    jedno jest pewne......Hołowczyc ..nie pojechałby z taka prędkościa,,,takim
                    samochodem ...w takim miejscu...

                    bo on ma sporo oleju w glowie...takie ludzkie"mobil 1"
                    • e_r_i_n Re: zgadzam sie ze 28.02.08, 14:50
                      Hmm, poszukaj sobie informacji sprzed kilku lat (przy okazji rajdu
                      Kormoran) - mysle, ze ocena Hołowczyca bedzie 'lekko' inna.
    • tosina Pzu 28.02.08, 14:20

      No to teraz na własne skorze przekona sie jak to jest z
      ubezpieczeniami z PZU.
      • bea.bea Re: Pzu 28.02.08, 14:21
        mysle, ze tylko szary żuczek ma pod górke...jak sie ma nazwisko...to nawet
        siedzieć sie nie idzie...
        • tosina Re: Pzu 28.02.08, 14:27
          OJ zgadzam sie.Pewnie skonczy sie jak z Otylia Jedrzejczak. JAkby
          dla prawa byli rowni i rowniejsi.
          • mor_lena Re: Pzu 28.02.08, 14:39
            tosina napisała:

            > JAkby
            > dla prawa byli rowni i rowniejsi.

            Bo są równi i równiejsi, co wiadomo nie od dziś.
    • joanna_poz Re: Zientarski... 28.02.08, 14:58
      ofiara własnej głupoty i brawury..

      a zwazywszy że:

      "W 2007 roku Maciej Zientarski, znany z zamiłowania do szybkiej
      jazdy, uległ wypadkowi motocyklowemu, z którego jednak wyszedł bez
      poważniejszych obrażeń"

      to jest to głupota do kwadratu.
      • aska2000 Re: Zientarski... 28.02.08, 15:36
        joanna_poz napisała:

        > ofiara własnej głupoty i brawury..
        >
        > a zwazywszy że:
        >
        > "W 2007 roku Maciej Zientarski, znany z zamiłowania do szybkiej
        > jazdy, uległ wypadkowi motocyklowemu, z którego jednak wyszedł bez
        > poważniejszych obrażeń"
        >
        > to jest to głupota do kwadratu.

        Ano niestety, najwyraźniej niektórym 'ostrzeżenia od losu' nie wystarczają, a
        skoro wniosków wyciągać się nie umie..sad
        • agatar-m Re: Zientarski... 28.02.08, 15:57
          teraz do końca bedzie żył ze świadomością,że kogoś zabił ...sad
          • asiam10 Re: Zientarski... 28.02.08, 17:06
            A mi nie szkoda ani Zientarskiego, ani tego, który zginął. Jestem pewna, że ta
            prędkość to efekt pomysłu obu panów i chęć przetestowania samochodu- nieważne,
            kto siedział za kierownicą, drugi dał przyzwolenie. Obaj zaryzykowali, ale to
            rodziny i przyjaciele poniosą konsekwencje.
            • marghe_72 Re: Zientarski... 28.02.08, 17:38
              asiam10 napisała:

              > A mi nie szkoda ani Zientarskiego, ani tego, który zginął. Jestem
              pewna, że ta
              > prędkość to efekt pomysłu obu panów i chęć przetestowania
              samochodu- nieważne,
              > kto siedział za kierownicą, drugi dał przyzwolenie.

              tego to akurat nie możemy byc pewni
              • sionasble Re: Zientarski... 28.02.08, 17:51
                > tego to akurat nie możemy byc pewni

                no niby nie - bo pewnym można być tylko jednego

                ale to tłumaczenie wydaje mi się nie pozbawione sensu
            • mamba1234 Re: Zientarski... 29.02.08, 10:30
              Pomyśl chwilę. Zaraz powiesz "na pewno nie!", ale to może się zdarzyć np. Twojemu mężowi. Może! Czy wtedy tak samo będziesz mówiła?
              Zgadza się to głupota. Wielka. Ale ludzi żal. Kierowcę poniosło, może pomyślał (kolejny raz?), że nic się nie stanie i będzie super fun. Wyszło inaczej.
              Nie życzę nikomu śmierci, mam nadzieję, że Z. z tego wyjdzie.
              I codziennie mam nadzieję, że nie spotkam idioty na drodze, bo co z tego, że ja jeżdżę ok? Na drodze nie jestem sama. I czasem to mnie przeraża.
    • lineczkaa Re: Zientarski... 28.02.08, 18:29
      no cóż, poczytalam komentarze pod wiadomosciami i to zwalanie na
      uskok mnie rozbawilo.
      wyjechac takim samochodem na miejskie szosy... mimo, ze to bylo baby
      ferrari to i tak 1,2,3 100km/h.
      Zabraklo wyobrazni, gowniarz wsiadl do ferrari, penis nabral
      wielkosci, krew odplynela z mozgu i tragedia gotowa.
      • madziaaaa z reguły jestem życzliwa ludziom 28.02.08, 19:30
        ale w tym przypadku nie mam litości.Nie cierpię tych brawurowych kierowców!!!!!!!!
        Jeśli Zientarski przezyje, to mam nadzieję, że skończy w wiezieniu z ogromnym
        poczuciem winy, choć tak naprawdę, to przełączam co chwila na Tvn24 z myślą, ze
        może zginął, żeby już nikt przez niego nie musiał cierpieć, bo jeśli by miało
        się skończyć tak jak u Otylii, to nie jestem pewna, czy umiałby się oprzeć temu,
        by nie wcisnąć gazu grubo powyżej dopuszczalną normę.
        Jak widzę rozpędzonych wariatów, którzy pędzą osiedlową uliczką przed moim
        blokiem, to myślę sobie:"żebyś tak się rozwalił na tej latarni na rogu...".Przed
        blokiem bawią się dzieciaki, niech któremuś wyleci na ulicę piłka, to taki
        kretyn nawet nie ma szans zareagować.

        Nie mam litości dla tych, którzy nie szanują życia swego i innych...
        • rzukers Re: z reguły jestem życzliwa ludziom 28.02.08, 19:48
          a ja się cieszę. Cieszę się że tylko oni odnieśli obrażenia pomyślcie ile
          jeszcze osób mogli zabić
          • madziaaaa też o tym myślałam 28.02.08, 19:50
            dobrze, ze nikt tam nie stał....
    • kali_pso Tych z TVN24.... 28.02.08, 20:54
      ..totalnie po&^%%$#$###.
      Jeszcze chwila i zaczną udowadniać, że wszystkiemu zwinił garb na
      drodze - nie brak wyobraźni, nie brawurowa jazda...
      Ciekawa jestem komentarzy, gdyby wypadek spowodował jakiś szaraczek-
      już byłyby licytacje, jak i o ile powinna wzrosnąć kara dla takich
      kierowcówwink


      Pomimo wszystko, żal mi ich- tak jak wszystkich, wierzących w to, że
      potrafią zaklinać rzeczywistość, i boleśnie odczuwaja na własnej
      skórze, oni lub ich rodziny, że są/byli w błędzie.
      • kotbehemot6 Re: Tych z TVN24.... 28.02.08, 21:08
        Fakt komentarze dzinnikarzy i z TVn i z gazety próbują wybielić kierowcę,
        zwalając na feralny garb. nie podba mi sie to . rozumiem,ze dziennikarze będą
        bronić "swoich" ale fakty są jakie są. Podejrzewam,ze gdyby ktokolwiek inny
        spowodowałby ten wypadek byłoby mowa o brawurze, głupocie i braku wyobraźni.
        Inna sprawa,ze garb powinien być sunięty.
        tak wogóle to sercem jestem z rodziną Ziętarskiego a zwłaszcza Panem
        Włodzimierzem,którego bardzo cenię, i wyobrażam sobie jaka to dla niego
        osobiście musi być tragedia---zaszczepić dziecku pasję do motoryzacji, razem
        tworzyć ....
        • madziaaaa mają jeszcze czelność prosić o krew 28.02.08, 21:20
          Dlaczego??/ Bo to ktoś znany i mają taką możliwość???To morderca jest i kretyn
          skończony!Tyle innych ludzi niewinnych czeka na krew, nie ma możliwości by prosić...
          • kotbehemot6 Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 28.02.08, 21:24
            Wiesz dla mnie to jednak cierpiący człowiek. Zresztą teraz nie jest jednoznaczne
            czy był kierowca czy pasażerem. To się okaże. Jakbym była jego rodziną tez bym
            prosiła o krew, bo chciałabym by żył.Za czyny niech odpowie prze sądem, a pietno
            wypadku i tak będzie nosił do końca życia ale to wcale nie znaczy by go nie
            ratować.
            • madziaaaa Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 28.02.08, 21:26
              tyle, że cierpi na własne zyczenie...
              • kotbehemot6 Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 28.02.08, 21:29
                Niezaprzeczalnie tak...ale to dalej nie powód by nie udzielić mu pomocy. Zresztą
                razem z nim cierpią jego bliscy... i przez szacunek dla nich poszłabym tą krew
                oddać..gdybym tylko miałą możliwość
                • madziaaaa Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 28.02.08, 21:34
                  a wiesz, ja dla niego bym nie oddała, choć w wiele akcji się włączam...
                  Tyle innych ludzi potrzebuje krwi, tyle niewinnych dzieci poszkodowanych w
                  wypadkach.
                  Ja zdaję sobie sprawę, jak bezduszne jest to, co piszę, ale nie umiem nad taką
                  głupotą przejść do porządku dziennego. Tym bardziej, ze miał już kiedyś wypadek,
                  dostał od losu drugą szansę i co? Tak się odwdzięczył?
                  • kotbehemot6 Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 28.02.08, 21:38
                    Słuchaj a skąd masz wiedze o tych ilościach ludzi czekających na krew???? Z tego
                    co wiem,że przy planowanych zabiegach zabezpiecza się odpowiednie ilości krwi. A
                    w przypadkach takich jak te apeluje się do społeczeństwa o pomoc, zwłaszcza gdy
                    krew jest rzadkiej grupy.
                    To,że wykazali się obaj głupotą dalej nie znaczy,ze nie trzeba im udzielać
                    pomocy-będę się upierać....
                    • kotbehemot6 Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 28.02.08, 21:39
                      Oczywiście-" jemu udzielić pomocy"..nie "im"...
                      • madziaaaa Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 28.02.08, 21:51
                        chyba nie do końca...
                        Serio nie słyszałaś o przypadkach planowanych operacji, do których dojdzie tylko
                        wtedy, gdy zabezpieczy się we własnym zakresie odpowiednią ilość krwi?
                        • kotbehemot6 Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 28.02.08, 21:56
                          Słyszałam tyko wtedy kiedy krew była rzadko spotykanej grupy. W innych serio nie
                          słyszałam.
                          • madziaaaa Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 28.02.08, 22:02
                            Żal mi jego rodziny...
                            Jakiś czas temu widziałam w Mieście Kobiet rozmowę z jego żoną, która mówiła, że
                            samochody były jego największą pasją, nierzadko stawianą przed rodziną...
                            Tak naprawdę, to jest to człowiek, który miał czelność w swym programie
                            opowiadać o zasadach bezpiecznej jazdy, umoralniać....jeszcze ta reklama.
                            • 4-mexx Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 28.02.08, 22:17
                              a czy wiecie, kto byl kierowca, ze tak sie
                              rozpisujecie????????????????????????????????????????????????????jesli ten
                              czlowiek nie przezyje, to pewnie odetchniecie z ulga...brak slow na te komentarze!
                              • marghe_72 Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 28.02.08, 22:23
                                4-mexx napisała:

                                > a czy wiecie, kto byl kierowca, ze tak sie
                                > rozpisujecie????????????????????????????????????????????????????
                                jesli ten
                                > czlowiek nie przezyje, to pewnie odetchniecie z ulga...brak slow
                                na te komentar
                                > ze!

                                Mnie tu zabrakło słów
                                Nikt Mu źle nie życzy, wręcz przewciwnie
                                • 4-mexx Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 28.02.08, 22:31
                                  > Mnie tu zabrakło słów
                                  > Nikt Mu źle nie życzy, wręcz przewciwnie
                                  >
                                  no jasne, wystarczy poczytac posty madzi, ktora jest oburzona, ze jeszcze po tym
                                  wszystkim maja czelnaosc prosic o krew...
                                  • madziaaaa Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 29.02.08, 07:16
                                    tak i nie wypieram się tego. Jeśli to nie on prowadził, to i tak JEST
                                    WINNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    Człowiek z jego doświadczeniem nie powinien godzić się na jazdę z taką prędkośćią!
                                    Śmierci mu nie życzę, ale mam nadzieję, że jeśli przeżyje to całe życie będzie
                                    miał oooooogromne poczucie winy.
                                    Swoją głupotą skrzywdził nie tylko siebie, ale najbardziej skrzywdził swoją
                                    rodzinę i rodzinę, tego, który zmarł.Bo nawet, jeśli to tamten prowadził, to
                                    człowiek o takiej praktyce, umiejętnościach i zasadach wpojonych przez ojca, nie
                                    powinien się na to godzić!!!
                                    • thaures Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 29.02.08, 08:37
                                      A mnie wczoraj zirytowały Fakty-gdy, za wszelką cenę, próbowano
                                      zwalić winę na ten garb. Rozumiem, gdyby tam nie było ograniczenia
                                      szybkości do 50 km i gdyby wypadki zdarzały się, jeżeli jedzie się
                                      45 km/h.
                                      Dla mnie ten wypadek to ewidentna wina kierowcy. (Chyba,że auto mu
                                      samo z siebie przyśpieszyło- czym, po spowodowaniu głośnego wypadku
                                      w moim mieście- tłumaczy się kierowca)
                                      Nie ma dla mnie znaczenia jego nazwisko. Żal mi tylko jego rodziny
                                      i ludzi którzy mogli być na jego drodze jazdy.
                                      • arioso1 Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 29.02.08, 09:17
                                        a ja bym dziada dobiła na miejscu-nie bedzie wiecej nikomu
                                        zagrażał\ani zabijał
                                        • bea.bea Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 29.02.08, 09:46
                                          mój boże...to juz nawet nie chodzi o to czy może winny jest głowny architekt
                                          miasta...bo postawił tam most, czy wiadukt....
                                          a może winny jest konstruktor samochodu, bo 200/h jechali....

                                          chodzi o to jaki hałas medialny sie wokół tego zrobił....
                                          za chwile , będzie zbiórka na rechabilitację...i na wsparcie dla rodziny...

                                          a gdyby tam jechał zwykły kowalski....to byłoby tylko....samochód spalił sie w
                                          warszawie....brawura i głupota....

                                          i koniec.....nikt nawet nie znał by nazwiska delikwenta
                                    • e_r_i_n Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 29.02.08, 09:50
                                      madziaaaa napisała:

                                      > Śmierci mu nie życzę

                                      A czy to nie cytat z Twojego postu: "choć tak naprawdę, to
                                      przełączam co chwila na Tvn24 z myślą, ze może zginął, żeby już nikt
                                      przez niego nie musiał cierpieć"?

                                      Fakt, że jego bliscy i przyjaciele prosza o krew w ogole nie jest
                                      bulwersujacy. A ze przyjaciele i rodzina to dziennikarze i prosza na
                                      antenie Antyradia na przyklad? Co w tym zlego? Kazdy wykorzystuje
                                      mozliwe i dostepne formy. Nikt nie zmusza Cie do oddania krwi.
                                      Oburzenie jest mniej wiecej takie, jak w przypadku zaginionego
                                      Maćka Marczaka, ktorego przyjaciele szukali m.in. przez billboardy,
                                      stacje telewizjne itd - bo mieli kontakty, byli aktywni - i
                                      pojawialy sie glowy, ze innych tak nie szukają.

                                      Szkoda, ze niektorym tak trudno oddzielic ludzkie zycie od ludzkich
                                      bledow. Jak przezyje, to poniesie kare w postaci wyroku. W wymiarze
                                      zyciowym juz ja poniosl.
                                      • bri Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 29.02.08, 09:54
                                        Rany, przecież jak na razie nawet nie wiadomo czy to on prowadził???
                                        • e_r_i_n Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 29.02.08, 10:02
                                          Dokładnie.
                                          Ale wyroki i 'zyczenia' tak łatwo sie wyraza.
            • ciociacesia on ta krew dostanie tak czy siak 29.02.08, 11:38
              przeciez nie przestana go leczyc bo 'przepraszamy ale krwi brakło'.
              a krew zawsze sie przyda w szpitalu
              • kotbehemot6 Re: on ta krew dostanie tak czy siak 29.02.08, 11:42
                Oczywiście ,ze tak. Akcje typu oddaj krew dla..wcale nie oznaczają,ze twoja krew
                tarfi akurat do jakiegoś "x". bardziej ma na celu zuzpełnienie zapasów. No
                chyba,ze jak wspomniałam krew rzadko spotykanej grupy.....
          • wieczna-gosia Re: mają jeszcze czelność prosić o krew 29.02.08, 19:23
            kazdy ma mozliwosc prosic o krew- co wiecej- kazdy w sytuacji ratowania zycia te
            krew dostaniem, tylko dobrze jest namowic znajomych by "oddali krwawy dlug".
            I ja uwazam ze dobrze ze prosza, bo krwi oddanej bedzie pewnie wiecej niz
            potrzeba i niewinni tez skorzystaja smile
            mnie co chwila ktos o krew prosi, bo wiedza ze jestem krwiodawca- jak moge
            akurat to oddaje i sie nie pytam ktos zacz i czy zasluguje smile
    • mariken Re: Zientarski... 29.02.08, 09:52
      współczuję rodzinie dziennikarza i żonie oraz dzieciom zientarskiego - nie ich
      wina, że mają męża i ojca idiotę.
      mam nadzieję, że jeśli wyjdzie z tego, do końca życia będzie jeździł na wózku i
      miał w pamięci to, co zrobił.

      oddawanie krwi i apele kolegów żeby to robić są zwyczajnie śmieszne w tej
      sytuacji. koleś doskonale wiedział czym grozi jazda tamtym odcinkiem tym autem i
      z taką prędkością! a jednak mimo wszystko pojechał, jak pojechał. ma to, na co
      zapracował.

      bardzo się cieszę, że nikt z moich bliskich tamtędy właśnie nie przejeżdżał, że
      nie jechał autobus do piaseczna pełen pasażerów.

      a.
      • e_r_i_n Re: Zientarski... 29.02.08, 09:58
        mariken napisała:

        > mam nadzieję, że jeśli wyjdzie z tego, do końca życia będzie
        > jeździł na wózku i miał w pamięci to, co zrobił.

        Nie życz drugiemu, co tobie niemiłe. Warto czasami sobie takie coś
        powtorzyć...

        > że nie jechał autobus do piaseczna pełen pasażerów.

        W czasie, kiedy jezdza autobusy do Piaseczna pelne pasazerow, nie ma
        pustej drogi - a pewnie dlatego tak sie rozpedzil. Bo byl jednym z
        niewielu aut na drodze.
        • bea.bea Re: Zientarski... 29.02.08, 10:05
          zstanawia mnie...a nawet podziwiam, zażartość z jaka czepiasz sie wszystkich,
          którzy niezbyt życzą temu piratowi drogowemu....

          chyba nigdy ani ty , ani nikt z twojej rodziny nie stanoł na drodze takowego
          kierowcy....

          powiem ci jedno...po takim spotkaniu, optyka sie zmienia..smile
          • bri Re: Zientarski... 29.02.08, 10:11
            Nie wiadomo, kto prowadził na razie, prawda? Będziesz odwoływać
            wszystko, co napisałaś jeśli się nie potwierdzi, że to Zientarski
            był za kierownicą?

            Wyobraź sobie, że Twój mąż jest poszkodowany w wypadku, a Twoje
            dzieci muszą czytać, że wszyscy życzą mu śmierci albo przynajmniej
            długiego więzienia.
            • bea.bea Re: Zientarski... 29.02.08, 10:18
              erin..smile..po cichu podkochuje sie w panu zientarskim..i tyle..smile
              wiec rozumiem jej rozgoryczenie...smilesmile

              swoja droga w całej tej sytuacji jest tylko jedna pozytywna kwestia...

              że choc wcześniej zginęło tam paru równie głupich chłopaków...to dopiero wypadek
              kogoś znanego spowodował lawinę ...pomijam winnych..smile

              ale dzięki temu naprawia tam droge...tyle....

              i służby drogowe, bedą miały czyste sumienie...jak następny przywali w słup z
              predkoscią wiekszą niz 100.....

              nikt im nie zarzuci że zamiast łatac dziury ograniczaja...supermenom prędkość...

              wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9912&wid=9707618&rfbawp=1204276233.578&ticaid=15723&_ticrsn=5
              • e_r_i_n Re: Zientarski... 29.02.08, 10:21
                bea.bea napisała:

                > erin..smile..po cichu podkochuje sie w panu zientarskim..i tyle..smile
                > wiec rozumiem jej rozgoryczenie...smilesmile

                Taa, mam wyplakatowane całe mieszkanie jego zdjeciami.

                > że choc wcześniej zginęło tam paru równie głupich chłopaków

                Mhm, w tym jeden zapalajacy znicz dla kolegi.
                Bea, czasami lepiej nic nie pisać.
                • bea.bea Re: Zientarski... 29.02.08, 10:25
                  > Bea, czasami lepiej nic nie pisać.

                  i tu sie z oba zgadzam..smile
            • qunegunda Re: Zientarski... 29.02.08, 10:35
              Kto prowadził jest tu akurat kwestia formalna, oczywiście ważna z
              punktu widzenia odpowiedzialności karnej.
              Nie wierzę jednak aby w tym wypadku kierowca ferrari rozwinął
              nadmierną prędkość wbrew woli pasażera.
            • loola_kr Re: Zientarski... 29.02.08, 10:38
              piszą, że nie wiadomo kto prowadził ale zginął pasażer...
              dziwne...
            • sionasble Re: Zientarski... 29.02.08, 12:25
              > Nie wiadomo, kto prowadził na razie, prawda? Będziesz odwoływać
              > wszystko, co napisałaś jeśli się nie potwierdzi, że to Zientarski
              > był za kierownicą?

              pozostaje jeszcze sprawa - może być wygodnie, żeby to ten nieżyjący był kierowcą ...
          • e_r_i_n Re: Zientarski... 29.02.08, 10:13
            Nie ma czego podziwiac - mnie raczej szokuje postawa pt. 'sam sobie
            winien, powinien zdechnac przy tym wraku, byloby lepiej dla
            wszystkich'.
            Naprawde nie potraficie rozdzielic zwyklego ludzkiego wspolczucia od
            oceny czynow, za ktore juz poniosl konsekwencje i poniesienie dalsze?
            Idac tym tokiem myslenia czlowiekowi, ktory przebiegajac przez ulice
            w niedozwolonym miejscu zostal potracony przez samochod nie nalezy
            udzielic pomocy?
            Albo palacza chorego na raka zostawic bez leczenia?

            I jeszcze pal licho posty 'ja nie oddam krwi dla pirata'.
            Ale oburzenie, ze jego przyjaciele o to prosza? Ze przezywaja
            sytuacje? Ich prawo.

            bea.bea napisała:

            > chyba nigdy ani ty , ani nikt z twojej rodziny nie stanoł na
            > drodze takowego kierowcy....
            >
            > powiem ci jedno...po takim spotkaniu, optyka sie zmienia..smile

            Przypuszczam, ze poza Toba nikt nie mial tego typu doswiadczen.
            I o ile Twoje kategoryczne stwierdzenia jestem w stanie zrozumiec,
            to innych juz nie.
            • bea.bea Re: Zientarski... 29.02.08, 10:24
              nie musisz mnie rozgrzeszac..smile...ale dziekuje..smile

              i nie o mnie tu chodzi...o system...moze...o to ze jestes szrym żuczkiem...a nie
              zientarskim...
              o to ze toba nikt sie nie przejmie...poczawszy od tego co nazywasz udzielaniem
              pomocy, a skończywszy na gonieniem za sprawca...bo potrzebna ci jakies dane do
              ubezpieczalni...bo ci odszkodowania dac nie chca...coc jeden trup i ewidentna
              wina kolesia....

              napisze jeszcze raz ...to nie ma znaczenia czy to był zientarski, czy kowalski....

              kowalski miałby duzo gorzej...i pietno mordercy.....
              zietarski bedzie ofiarą dziury w drodze...
              • e_r_i_n Re: Zientarski... 29.02.08, 10:29
                Byc moze bedzie tak, jak mowisz.
                Byc moze bedzie mial 'lepiej', niz zwykly Kowalski.
                Ale takie jest juz zycie, ze ludzie nie sa rowni. Ze jednemu placa
                za pojawienie sie na bankiecie i wypicie konkretnej marki szampana,
                a innego nie stac na kupienie sobie nawet lampki tegoz.
                Ale nie zmienia to faktu, ze zwyczajnie po ludzku wspolczuje
                kazdemu, kto stał sie ofiara wypadku i moze umrzec. I bedzie do
                konca zycia mial z tylu glowy, ze byc moze przez niego zginal
                czlowiek.
                • qunegunda Re: Zientarski... 29.02.08, 10:52
                  > Ale takie jest juz zycie, ze ludzie nie sa rowni.

                  ano tak są rówi i równiejsi
                  prawo stanowione jest dla równch, równiejsi są ponad to.

                  zastanów się co ty pieprzysz, erin.
                  od równiejszych i tak dzielą cię lata świetlne i tak już pozostanie.
                  • e_r_i_n Re: Zientarski... 29.02.08, 12:12
                    qunegunda napisała:

                    > ano tak są rówi i równiejsi
                    > prawo stanowione jest dla równch, równiejsi są ponad to.

                    Wskaż mi proszę miejsce, gdzie napisałam, że prawo
                    powinno 'równiejszych' traktować inaczej?
                    I wtedy zweryfikuj swój bardzo na poziomie tekst "zastanów się co ty
                    pieprzysz, erin'.
                    Dyskutuje kulturalnie i bardzo prosze o to samo.
            • joanna_poz Re: Zientarski... 29.02.08, 10:35
              > Ale oburzenie, ze jego przyjaciele o to prosza? Ze przezywaja
              > sytuacje? Ich prawo.

              no super wsparcia i dowód "przeżywania" sytuacji dał dziś rano w
              Escerock Michał Figurski, stwierdzając, że jego kumpel Zientarski
              zawsze jeżdził 200 km/ godz, nie tylko Ferrari i jest swięcie
              przekonany, że jak wyjdzie z tego wypadku będzie dalej jeżdził 200
              km/ godz.
              Ciekawe kto nastepnym razem będzie jego współtowarzyszem podrózy
              jesli znowu dojdzie do wypadku...
              • kotbehemot6 Re: Zientarski... 29.02.08, 10:50
                jeżeli Zientarski z tego wyjdzie-czego szczerze życze- to nie pojeżdzi. I ze
                względu na stan zdrwoia, ale.... jezeli okaże się,ze on był kierowca to mu
                zabiora prawo jazdy....A Figusrki sie nie popisał ,zamiast ostrzegac ludzi przed
                skutakmi nadmiernej szybkości to ten takim tekstem niejako zacheca...odważę się
                powiedzież,ze debilem jest i basta.
                • sionasble Re: Zientarski... 29.02.08, 13:40
                  odważę się
                  > powiedzież,ze debilem jest i basta.

                  nie musisz się odważać - to jest fakt
                • jowita771 Re: Zientarski... 29.02.08, 18:11
                  kotbehemot6 napisała:

                  > jeżeli Zientarski z tego wyjdzie-czego szczerze życze- to nie pojeżdzi. I ze
                  > względu na stan zdrwoia, ale.... jezeli okaże się,ze on był kierowca to mu
                  > zabiora prawo jazdy...

                  a ja myślę, że pan Zientarski stanie na głowie, żeby się okazało, że kierowcą
                  nie był. jest pasjonatem motoryzacji i trudno mus ie będzie pogodzić, że nie
                  może prowadzić samochodu. poza tym koledze juz nie zaszkodzi bardziej.
                  • sionasble Re: Zientarski... 01.03.08, 09:47
                    >poza tym koledze juz nie zaszkodzi bardziej.

                    na pewno ????

                    a od kogo właściciel będzi dochodził pieniążków ????
          • ciociacesia optyka optyką 29.02.08, 11:58
            ale zeby zaraz zyczec co najgorsze i oburzac sie o apel o krew? jak
            dla mnie ten apel o krew to jest jedyna pozytywna strona tej sprawy -
            bo krwi zawsze brakuje
            • kotbehemot6 Re: optyka optyką 29.02.08, 12:04
              Matko kochana, alez ja nie życzyłam nikomu niczego najgorszego-wprost przciwnie!
            • bea.bea Re: optyka optyką 29.02.08, 12:05
              jesli chodzi o mnie to nie zycze mu najgorzej...tylko tego by nie mógł siedziec
              za kierownica...jesli bylabym dawca krwi...to wole by moja krew płynęła u ofiar
              wypadków,,,niz u sprawców...

              i od razu nachodzi mnie jeszcze jedo...by tacy jak on...leczyli sie za własne
              pieniadze...a nie za moje.....
              moje wole oddac na leczenie dzieci...
            • dirgone Re: optyka optyką 29.02.08, 12:27
              Ja się nie oburzam apelem o krew. Apelować to sobie może nawet rodzina rannego
              gwałciciela pedofila i mi nic do tego.
              Gorzej, że tę krew on dostanie od ludzi, którzy być może byli poszkodowani
              kiedyś w wypadku samochodowym i za nic w świecie by się nie zgodzili na taką
              pomoc jego sprawcy.

              No cóż, ja widać też mściwa jestem. Miałam kiedyś wypadek ciężki, przez
              podobnego debila. Oddaję krew i niestety coś mnie strzela w środku, że być może
              idzie ona do kogoś, kto za nic ma ludzkie życie. Do kogoś, kto by mnie wyśmiał i
              zwyzywał za apel, żeby jechał wolniej (jak ten z SE, co ramionami wzruszał).

              Czyli, według mojej logiki - ja, ofiara, oddaję kawałek siebie (co jest mało
              przyjemne i osłabia mnie na jakiś czas) komuś, kto ma mnie w dupie i kto z całą
              świadomością naraża mnie na utratę zdrowia i życia, BO TAK, bo ma taką fantazję,
              bo lubi. Przez podobnego kolesia, co Zientarski, do końca zycia będę nosiła na
              twarzy i w duszy piętno wypadku samochodowego. I jeszcze takim pewnie pomagam.
              Nie mam na to wpływu, nie wybieram sobie osób, do których idzie moja krew. Ale
              nie potrafię też machnąć na to ręką.
        • mariken tak? 29.02.08, 10:10
          widziałaś kiedyś puławską koło 22.00?
          bo mam wrażenie, że nie.

          a.
          • e_r_i_n Re: tak? 29.02.08, 10:16
            Złe masz wrazenie. Widze kilka razy w tygodniu.
        • mozambique Re: Zientarski... 29.02.08, 10:44
          "W czasie, kiedy jezdza autobusy do Piaseczna pelne pasazerow, nie
          ma
          > pustej drogi - a pewnie dlatego tak sie rozpedzil. Bo byl jednym z
          > niewielu aut na drodze."

          no nie wiem ...
          sądząc z relacj na zywo z meisjca wypadku , to co co 10 sek,
          przejezdza jakis samochod obok miejsca zdarzenia
          wiec wacle pusto tam nie było
          • e_r_i_n Re: Zientarski... 29.02.08, 12:16
            mozambique napisała:

            > no nie wiem ...
            > sądząc z relacj na zywo z meisjca wypadku , to co co 10 sek,
            > przejezdza jakis samochod obok miejsca zdarzenia
            > wiec wacle pusto tam nie było

            A ta relacja na zywo to o 22 była?
            • ewa.zimny Re: Zientarski... 01.03.08, 05:33
              youtube.com/watch?v=G3wgkhX7r38
              • mariken taak, pustki. żadnych samochodów... nt 01.03.08, 07:37

    • qunegunda Re: Zientarski... 29.02.08, 10:25
      Szczęście, ze zderzyli się ze słupem, a nie innym samochodem.

      Ci kretyni przekraczając prędkość ZŁAMALI PRAWO.
      • ciociacesia złamali prawo 29.02.08, 12:08
        nie przecze, niebezpieczni kretyni, zabrac prawko na zawsze, ale
        zaraz smierci zyczyc?
        • bea.bea Re: złamali prawo 29.02.08, 12:15
          ciociacesia..smile...w takich przypadkach najlepsza jest selekcja
          naturalna....niestety dotyka ona zwykle pasazerów.sad

          na moim osiedlu koles wbił sie pod tira.....kierowca przezył....pasazer chłopak
          którego odwoził do domy...zyl kiedy przyjechało pogotowie...jednak sanitariusze
          nie wiedzieli jak go wyjąc...bo miazga która miał w srodku trzymała sie tylko w
          jego wlasnej skórze...która dziwnym trafem nie pekła..

          otylia...pasażer......śmierc
          zientarski....pasażer...śmierc
          mój sąsiad....pasażer....śmierc
          kolega mojego męża.....trzech pasażerów...smierc
          nasz wypadek.....jeden pasażer...smierc....kierowca i dwóch pozostałych
          pasazerów ..ała... sprawca choc z samochodu zostały mu szczatki cały
          • ciociacesia sama widzisz ze dobór naturalny 29.02.08, 12:38
            sie nie sprawdza... jakos ostatnio czytałam o jakis tam badaniach ze
            w takich sytuacjach czesciej ginie pasazer. a wypadków to ja sie
            naoglądałam o dziecka bo w poblizu mojego domu było kilka rocznie...
            najbardziej utkwił mi w pamieci gosc który spalił sie w samochodzie
            (pasazer), chłopak którem zepsuł sie samochód i 'przybiło' go do
            drzewa kiedy go próbował naprawiac, no i rodzinka jadąca na komunie -
            zginęli chyba wszyscy... od kiedy poprawili nawierzchnie (koleiny)
            i utwardzili pobocze jest duzo lepiej, ale za to rów taki głeboki
            wykopali ze strach...
            sama mam prawko ale od 3 lat nie siedziałam za kierownica - za
            bardzo sie boje ze czegos nie zauwaze, ze z czyms nie zdaze...
    • dirgone Z Super Ekspresu 29.02.08, 11:46
      "Gdy rozmawialiśmy o strachu przed prędkością, przed wypadkami, których pełno na
      każdym kroku, wzruszał tylko ramionami..." - wspomina Barański. Jak pisze
      dziennikarz, Jarosław Zabiega nie bał się prędkości, lecz jeśli siadał za
      kierownicą, prowadził "bezpiecznie i z głową".

      Cieszę się, że moja krew, którą oddałam 2 miesiące temu, już dawno została
      rozdysponowana. To samo powiedział mój chłopak (akurat ma A+). Z drugiej strony
      możliwe, że dostał ją podobny kretyn. Kurde.
      Moje sztuczne zęby i popękana czaszka bolą mnie dzisiaj bardziej niż zwykle.
      • novalijka1 Re: Z Super Ekspresu 29.02.08, 12:53
        Mam tylko nadzieje,ze ten Zientarski(kto to w ogole jest) pojdzie
        siedziec za spowodowanie smierci drugiego czlowieka na dlugie lata
        jak tylko wyjdzie ze szpitala.
        Niestety to jest gorzej niz szczyt glupoty i debilizmu.Chlopaczek
        dosiadl ferrari i chcial sie popisac.Gowniarz jeden.Tacy to w ogole
        nie powinni dostawac prrawa jazdy do reki.
    • bea.bea jesli chodzi o życzenia..... 29.02.08, 13:09
      to zycze przede wszystkim rodzinie tego drugiego pana, by znalazla wystarczajaco
      duzo siły...i wynajeła dobrego prawnika, i zeby pan zientarski płacił im wysoką
      rentę....
      wtedy pal licho jego sumienie...ale na pewno nie zapomni , a nawet bedzie
      pamietał i co miesiąc sobie przypominał....

      dlatego powinien zyć...
      • guderianka Re: jesli chodzi o życzenia..... 29.02.08, 13:36
        No cóż, tak się właśnie ko kończy brawura ferrai i pomylenie dorgi
        wiodącej przez miasto z torem wyścigowym. Głupota, bezmyślnośc, brak
        odpowiedzialności zostało ukarane
    • madziaaaa eh wy obrończynie uciśnionych... 29.02.08, 17:32
      życzę wam, żebyście nie musiały uczestniczyć w pogrzebie przyjaciela, który
      ginie, bo jednej babie się za bardzo spieszyło w niedzielny poranek....
      • wieczna-gosia Re: eh wy obrończynie uciśnionych... 29.02.08, 19:25
        wiesz co madziu- zdarzylo mi sie uczestniczyc w takich pogrzebach- co nie
        zmienia faktu ze krew Zietarskiemu oddam, bo akurat moge. Bo facet walczy o
        zycie i uwazam ze lepiej by zginela jedna osoba a nie dwie.
        • 4-mexx to jeszcze do madzi... 29.02.08, 21:29
          Madziu, czy masz moze syna?Albo corke?A mozxe brata?A gdyby jemu/jej przyszla
          kiedys podobna glupota do glowy, przycisnal/la by kiedys mocniej pedal gazu(
          mozesz reczyc, ze tak sie nigdy nie stanie, Twoi bliscy nie zrobia czegos
          podobnego?)
          To powiesz trudno, nich cierpi, o krew prosic nie bedziesz
          (nie, nie zycze nikomu takiej trgedii)
          • madziaaaa Re: to jeszcze do madzi... 29.02.08, 21:43
            mam nadzieję, że wychowam córkę tak, by nie przychodziły jej takie idiotyczne
            pomysły do głowy.
            Nie jesteśmy w stanie pewnych rzeczy przewidzieć.
            Ale oceniam teraz tą konkretną sytuację.

            I uważam, że jeśli to nie bylaby jakaś znana osoba, to przy opisie wypadku
            mówiłoby się w mediach o głupocie, brawurze, bezmyślności, itp.
            Ja naprawdę nie widzę usprawiedliwienia dla tego człowieka.
            On nie szanuje ani innych, ani siebie. Nie muszę się nad nim użalać. Nie
            chcę.Mam tylko nadzieję, ze nigdy już nie będzie mu dane zasiąść za kierownicą,
            jeśli się okaże, że to on był sprawcą śmierci tego drugiego dziennikarza i
            odpowie za jego śmierć w więzieniu, a nie, że skończy się na wyroku w zawieszeniu.
            • 4-mexx Re: to jeszcze do madzi... 29.02.08, 21:50
              > mam nadzieję, że wychowam córkę tak, by nie przychodziły jej takie idiotyczne
              > pomysły do głowy.
              a ja Cie zapewniam, ze nie mozesz reczyc nawet za wlasna corke...
              bo wynika z Twojego postu, ze to ojciec go tak wychowal
              • madziaaaa Re: to jeszcze do madzi... 29.02.08, 21:52
                nie, w ogóle tego nie miałam na myśli. Nie dorabiaj do moich słów ideologii, dobrze?
                Winy jego ojca nie widzę tu żadnej.
            • 4-mexx Re: to jeszcze do madzi... 29.02.08, 21:53
              poza tym nie wiesz/nie wiecie jakim byl czlowiekiem, ze tak go
              oceniacie.Popelnil glupote ogromna, fakt, ale byc moze na codzien jezdzil ostroznie
              • sympatyczna1980 Re: to jeszcze do madzi... 29.02.08, 23:13
                wystarczylo wolniej jechac.... a dziecko nadal mialoby ojca....
            • e_r_i_n Re: to jeszcze do madzi... 01.03.08, 11:05
              madziaaaa napisała:

              > Ja naprawdę nie widzę usprawiedliwienia dla tego człowieka.

              Czy ktokolwiek gdziekolwiek go usprawiedliwia?
              Czy ktokolwiek pisze, ze nie powinien poniesc konsekwencji?
              Ja, zwana przez Ciebie 'obronczynia ucisnionych' pisze tylko, ze nalezy
              oddzielic czyn (naganny) od pomocy Zientarskiemu.
              I napisalam to dosyc jasno.
    • edycia274 piraci powinni kuknąć w takie fotki 01.03.08, 01:44
      chociaż pewnie nic one ich nie nauczą sad
      www.scheurijzer.nl/flitspaal.htm
    • madziaaaa do 4 mexx 01.03.08, 06:55
      teraz ty mi powiedz, czy chciałabyś, żeby twoje dziecko, brat, kolega leżał pod
      respiratorem, z przerwanym rdzeniem kręgowym i obrzękiem mózgu, tylko dlatego,
      że ktoś jechał przez miasto rozpędzonym samochodem????A po 4 dniach zobaczyłabyś
      go w trumnie?
      Też miałabyś tyle zrozumienia dla idioty, który kierował tym autem, albo
      pozwolił swojemu kumplowi kierować a sam był pasażerem???
      No powiedz, proszę!
      Może ty masz zdolność wybaczania, ale ja w takim wypadku NIE!!!!!!!
    • sakada Re: Zientarski... 01.03.08, 11:20
      Jeżeli to on prowadził to gnojka prosto ze szpitala do pierdla
      powinni zaprowadzić. Nie ma litości dla sku..synów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka