olga_w_ogrodzie
16.04.13, 00:39
nie rozumiem sensu produkcji i dwukrotnej emisji dziś na TVP 1 reportażu o tym, jak ciężko jest M. Zientarskiemu.
zwłaszcza, że ponownie wypowiedział się on, że zabity przez brawurową jazdę Ś.P. J. Zabiega ma lepiej, no bo nie musi męczyć się, jak on - p. Zientarski.
od początku było jasne, kto prowadził, następnie jednak wdrożono linię obrony, że nie wiadomo kto, bo p. Zientarski nie pamięta.
w to wierzę absolutnie, że pamięć po tak poważnym wypadku może być mocno zaburzona.
sama nie pamiętam kompletnie mojego wypadku.
tylko na miejscu była policja, która łatwo mogła stwierdzić, kto prowadził, nawet, gdyby ciała wyrzuciło bardzo daleko.
plus, nie było długi czas zaprzeczeń, że kierował p. Zientarski, który dostał autko do testowania.
ten film mnie dziś na maksa zniesmaczył.
żadnego szacunku dla śmierci cudzej.
między słowami próba obrona własnej d... kosztem Zmarłego.
pokazywanie jaki byłem fajny dając w gaz do 240. z Hołowczycem,
a teraz chcą mnie do więzienia wpakować za szarże i jeszcze zabrali możliwość szarż kolejnych,
a ja tak autka kocham.
i jestem biedactwo.
acha.
biedactwo.
ale pod kloszem taty i nowej pani.
oraz TVP.
a ja sobie myślę : niech on zdrowieje, żyje, będzie szczęśliwy.
ale niech wreszcie przestaną być wykorzystywane przez rodzinę znajomości,
by kreować go na ofiarę.
i niech osobiście go tatko namówi, aby nie wyrokiem sądu na parę lat, ale dożywotnio sam domagał się pozbawienia możliwości prowadzenia wozu.
no dziś chwalili się, jak fajnie ominęli zakaz prowadzenia pojazdów, bo na jakiś mały motorek to może wsiąść i se pośmigać.
i śmiga.
a lud roboczy wytrzeszcza oczy.
denko.