smyk-100
16.03.08, 20:03
Witam. Dzisiaj mam już 18 lat i niedługo zostanę mamą.Muszę szybko
dorosnąć. Zresztą każy kto ze mną gada mówi ze ma rozum
doświadczonej życiowo osoby. To prawda, nie miałam aż tak
szczęśliwego dzieciństwa, nie dla mnie są dyskoteki i alkohol... Ta
ciąża była nieplanowana...ja jestem osobą bardzo wierzącą... Z
seksem chciałam poczekać do śłubu ale stało się inaczej. To był nasz
pierwszy raz, pewnego dnia przyszłam do chłopaka (jest o 6 lat
starszy) wygadać się, było ze mną źle, w domu same problemy...i
kiedy tak płakałam zaczeliśmy się kochać. Po tym wszystkim byłam
zła na Mariusza, zostawiłam go, i od razu poszłam wyspowiadać się do
Kościoła. Te tygodnie pamiętam jak przez mgłę: chłopak walczył o
mnie a ja byłam zła na niego że nie powstrzymał nas przed seksem, a
kiedy dowiedziałam sie ze jestem w ciąży...przeżyłam szok!!!
Pierwszą myśla była aborcja ale jakiś głos wewnętrzny kazał mi o tym
powiadomić Mariusza. Kiedy się o tym dowiedział zają się mną i
naszym skarbem. Powiedział zę nigdy by mi nie wybaczył jak bym
usuneła jego dziecko!!! Od razu kazał mi się do siebie
przeprowadzić. Teraz mieszkam u niego i oczekujemy narodzin naszego
dziecka. Nie kochaliśmy się ani razu. nie licząc naszego pierwszego
razu... Zaraz po narodzinach dziecka bierzemy ślub Kościelny...