Dodaj do ulubionych

Chrzestna w ciąży

03.04.08, 10:33
Czy któraś z Was została matka chrzetną, gdy była w ciąży. Wiem, że
jest jakiś przesąd z tym związany. Sama nie wiem jaki, nie znam się
na przesądach, ale wszyscy się dziwią, że zdecydowałam się na bycie
matką chrzestną, będąc w ciąży.
Pocieszcie - szczególnie te mamy, które przeszły przez to i nic
strasznego im się nie przydarzyłowink
Obserwuj wątek
    • histopatologia Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 10:37
      Moja znajoma była w ciąży gdy trzymała dziecko do chrztu.
      Chłopiec urodził się z poważną wadą serca, więc wiesz, lepiej się zastanów..
      • przeciwcialo Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 11:02
        skad taki nick? MOże byc na priva. Tematyka bardzo mi bliska smile
    • pieskuba Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 10:38
      Pod żadnym pozorem nie zostawaj matką chrzestną!!! Wierzysz w
      przesądy, a to dyskwalifikuje Cię zupełnie jako kandydatkę do tej
      funkcji... Ciąża natomiast nie.
    • loola_kr Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 10:39
      Podobno jest taki przesąd...
      ja o nim nie wiedziałam, dopóki nie przecztałam dawno temu wątku na
      ememie...
      I moja przyjacióła była mamą chrzestną będąc w ciąży!
      nawet gdybyśmy obie wiedziały to mnie mało obchodzą przesądy i tak
      byłaby matką chrzestna mojego synka smile

      Nic się nie stało wink
      Ma zdrową, piękną córczkę.
      • elf1977 Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 10:43
        Nie wierzę w przesądy, to właśnie napisalam. Raczej byłam ciekawa,
        co to za przesąd i ile matek w ciąży decyduje się zostać chrzesnymi.
        • loola_kr Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 10:56
          W tym przesądzie chyba chodziło o to, że trzymając obce dziecko
          zabiera się "coś" swojemu nienarodzonemu.
          Ale co??? tego nie wiem smile
        • mammajowa Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 10:57
          że niby to chrzczone dziecko zabiera zdrowie/szczęście (niepotrzebne skreślić)
          temu w brzuchu. sama bym nie miała oporów bo nie wierzę w takie bzdury.
        • pieskuba Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 11:00
          Nie żartuj sobie. Napisałaś, że się nie znasz i żeby Cię POCIESZYĆ!!!
          Pocieszyć - przepraszam, co Cię martwi, skoro nie wierzysz?!
          • elf1977 Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 11:06
            Jeżeli spotyka się, choćby na forum osoby, ktore coś przeszły same -
            człowiek ma jakieś rozeznanie w sytuacji. Krzyczeć nie musisz,
            popatrz na koniec, po to wpisalam emotikonkę, żeby dać do
            zrozumienia, że sprawy nie traktuję śmiertelnie powaznie. Poza tym
            kobiety w ciąży odczuwają różne lęki, również irracjinalne. Wydaje
            mi się, że jesteś mało wyrozumiała.
    • b.bujak Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 10:58
      ja też jestem w gronie ciężarnych chrzestnych
      jakoś się wszyscy trzymamy od tamtej pory (4 lata) smile
    • marzena75 Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 11:00
      Moja siostra była (czy raczej jest) chrzestną matką mojej pierwszej
      córki. Były to pierwsze tygodnie ciąży, wiedziałam o tym tylko ja i
      jej mąż. Akurat jeśli chodzi o jej ciąże to każdą ma z przebojami,
      ale to akurat nie wina bycia matką chrzestną w ciąży tylko
      jej "dziwnych" ciążowych skłonności.
      To przesąd, i jeżeli miałabym zwracać uwagę na każdy z panujących
      przesądów, to chyba z domu nie mogłabym wychodzić. Chyba do
      wszystkich tych "rewelacji" trzeba podchodzić z rozsądkiem
      (oczywiście wg własnych upodobań wink))
      • pieskuba Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 11:07
        marzena75 napisała:

        > (oczywiście wg własnych upodobań wink))

        I właśnie takie upodobania wykluczają przydatność takiej osoby jako
        matki chrzestnej. Wiara w przesądy, powtórzę to na tym forum po raz
        sto pierwszy, jest sprzeczna z pierwszym przykazaniem i nie ma tu
        żadnej dowolności.
    • lineczkaa Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 11:03
      Wystarczy, że napijesz się wywaru z wąsów kota i łuski jaszczurki, a dziecko
      posypiesz sproszkowanym zębem lwa.
      To powinno odegnać złe moce.
      • elf1977 Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 11:08
        Jaszczurkę i wąsy kota to już dawno skombinowałam, tylko zęba lwa mi
        brakuje. Ale widzę, że się na tym znasz, więc może masz na zbyciu?
        • lineczkaa Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 11:12
          niestety wykorzystałam. ale mąż na polowanie się niedługo wybiera wiec będę mieć
          na uwadze Twoja prośbę.
          • elf1977 Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 11:16
            No widzisz, Twój mąż to poluje na grubego zwierza, mój to tylko
            drobiazg do domu znosismile
    • lubie.garfielda Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 11:09
      Wydaje mi się, że ten przesąd pochodzi z czasów gdy poród i połóg
      były śmiertelnie niebezpieczne dla kobiety a bycie chrzestną nie
      sprowadzało się jedynie do kupowania prezentów lecz również do
      zastępowania rodziców w przypadku osierocenia chrześniaka.

      Oficjalnie się mówiło, że to dla bezpieczeństwa nienarodzonego
      dziecka a w istocie to chodziło o to żeby nie wyznaczać
      na "zastępczą matkę" kobiety która sama może długo nie pożyć.

      Sama nie jestem przesądna. Lubie za to w przesądach doszukiwać się
      drugiego dna.
      • elske Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 11:55
        Jest kilka przesadow odnosnie chrzestnych,znam kilka.A wiec:
        -ciezarna nie powinna byc chrzestna, bo jedno z dzieci nie bedzie sie dobrze
        chowac lub bezie chore.
        -chrzestnymi nie powinny byc malzenstwa (maz z zona u tego samego dzecka),bo
        para albo nie bedzie miec wlasnych dzieci,albo w przyszlosci sie rozwioda.

        Tylko nie krzyczcie na mnie,takie wersje po prostu slyszalam.A z zabobonami to
        tak jak z czarnym kotem:ludzie raczej nie wierza w nieszczescie ktore
        przynosi,ale jak kot przejdzie im droge,to pluja przez ramie na wszelki
        wypadek,albo zwalniaja kroku i zastanawiaja sie szybko:bedzie pech czy nie.
    • majmajka Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 12:05
      Wiesz co, mi nie pozwalano wieszac prania. Szwagierka wrecz mi je wyrywala. I nie dlatego, zebym sie nie zmeczyla, ale dlatego, zeby dziecko pepowina sie nie owinelo. Urodzilam malego citowo, bo maly sie dusil(zapetlil sie). Nie omieszkano mi tego pozniej przypomniec. Ja nie wierze w przesady, bo jakos z ciaza jest ich wybitnie duzo i na skutek tego, kobieta w ciazy nie moglaby robic nic.
      • soemi Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 12:20
        Ale to "nic" to też robienie czegoś tzn niczego. Oj ciężkie jest życie ciężarnej
        smile))))))))
      • lubie.garfielda Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 12:40
        Z tego samego powodu ciężarna "ni ma prawa" nosić żadnych pasków czy
        łańcuszków. Łańcuszków nie nosiłam (teściowa by mi żyć nie dała) ale
        2/3 ciąży nosiłam wiązane spodnie, inaczej by mi spadły smile.
        Nie miałam najmniejszych kłopotów z pępowiną.
        • mammajowa Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 12:56
          ta. jestem żywym przykładem, ze to prawda - łańcuszek = okręcenie pępowiną!wink
          bzdury. a rąk do góry też nie wolno podnosić!
          • asinek68 Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 13:38
            Proponuję aby żądać przed chrztem od chrzestnej okazania testu
            ciążowego !!! Oczywiście zrobionego tuż przed, bo mogła zajść
            ostatniej nocy wink
            • iwi.k1 Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 14:19
              ciążowego !!! Oczywiście zrobionego tuż przed, bo mogła zajść
              > ostatniej nocy wink

              W tym wypadku test by jeszcze nic nie wykazał...
              • majmajka Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 14:23
                iwi.k1 napisała:

                > ciążowego !!! Oczywiście zrobionego tuż przed, bo mogła zajść
                > > ostatniej nocy wink
                >
                > W tym wypadku test by jeszcze nic nie wykazał...

                W takim razie zakaz seksu dla chrzestnych tydzien przed chrzcinami proponuje.
              • asinek68 Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 15:47
                ale gawiedź byłaby ukontentowana wink
                A może z krwi ?
      • mathiola e, co jej się pomyliło 03.04.08, 15:14
        pępowiną owinięte to jak pod sznurami przechodzisz
        • majmajka Re: e, co jej się pomyliło 03.04.08, 15:26
          smile. Nie, nie...Nic jej sie nie pomylilo. Ja wieszalam to pranie na sznurach i musialam pod nimi przechodzic, ale ona nie pozwolila za Chiny.
          • mathiola Re: e, co jej się pomyliło 03.04.08, 15:36
            aaa, myślała że firanki wieszałaś, coś nie doczytałam wink
    • mathiola Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 15:12
      moja siostra podawała moją córkę do chrztu, będąc w 7 m-cu ciąży. Teraz córka
      łobuzuje razem z synem mojej siostry, ona sama również żyje i ma się dobrze.
      Durny jakiś przesąd, przestańcie w takie zabobony wierzyć, co jej się niby miało
      stać i przez kogo?? Bóg miał ją pokarać czy jak?
    • muchaklucha Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 16:44
      Podawalam dziecko do chrztu będąc w 5 miesiącu. I żyje ja, dziecko,
      moje dziecko, rodzice... slowem -kompletsmile) Bzdura z tym przesądem.
      Pozdrawiam!!
      • pieskuba Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 16:52
        muchaklucha napisała:

        > Bzdura z tym przesądem.

        Każdy bez wyjątku przesąd to bzdura.


        • mama_kasi85 Re: Chrzestna w ciąży 03.04.08, 21:39
          Ja trzymałam dziecko do chrztu będąc w 6 miesiącu ciąży. Od tamtego czasu minęło
          już półtora roku i zarówno chrześniak jak i moja córeńka mają się wyśmieniciesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka