Dodaj do ulubionych

Prysznic na basenie

06.04.08, 20:31
Właśnie czytałam wątek ochodzeniu w bieliźnie przy dzieciach i
naszło mnie może głupie pytanie...Jedna z mam napisała, że po
basenie bierze prysznic nago, mój mąż też mi mówił, że nie będzie
brał córki ze sobą bo mężczyźni też myją się nago (córa 7lat).
Jeżdżę na różne baseny, a z racji ciągłych zmian zamieszkania są one
w różnych częściach Polski i nigdy, zaznaczam nigdy, nie spotkałam
się z tym aby jakaś kobieta brała prysznic po basenie nago. Więc jak
to jest myjecie się po basenie nago czy nie?
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 20:34
      Ja nie. Spłukuje się raz dwa, wykąpać lubię się we własnej wannie wink
      Ale widuję nagie kobiety. I jakoś wcale mnie to nie dziwi
    • jak_matrioszka Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 20:45
      Ja napisalam, i podtrzymuje: biore prysznic nago. Z prysznicami koedukacyjnymi
      sie nie spotkalam, bo moze wtedy faktycznie czulabym sie barzdiej skrepowana smile
      Ale moze niewystarczajaco zeby sie "umyc" w ubraniu wink

      Corka byla sama z ojcem na basenie w wieku 4-5 lat, nie stanowilo to problemu
      dla meza, corki, ani innych obecnych. Szatnia meska to nie przedszkole, ale i
      nie przybytek zastrzezony dla bezdzietnych, zdazaja sie ojcowie z dziecmi i tacy
      tez sie myja.
      W wieku lat siedmiu corka byla na tyle samodzielna, ze chodzila do szatni
      damskiej sama, jesli sie zdazylo ze ja nie moglam isc z nimi na basen.
      • igusiak Re: Prysznic na basenie 03.05.08, 08:09
        ja nie kąpię się nago, mogę to zrobić w domu, a prysznice na
        basenach są wg. mnie po to, by "z grubsza" zmyć z siebie ten chlor
        czy tam ozon a nie po to, by sobie robić grupowe mycie się... ale
        tam gdzie chodzę ja na porządku dziennym są kobiety kąpiące się
        nago... nie przeszkadza mi to, każdy robi to co lubi,ale ja tego nie
        lubię smile

    • dirgone Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 20:51
      W Warszawie duża część kobiet bierze prysznic nago. Ja też.
      W mieście moich rodziców (30 tys mieszkańców) nigdy nie widziałam nagiej kobiety
      pod prysznicem. Za to w saunie jest pół na pół - młode często siedzą w
      kostiumach, a starsze nago jak najbardziej i tak też chodzą pod zimny prysznic.
      W Warszawie na saunie nigdy nie byłam, więc nie wiem.
    • joanna515 Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 20:52
      Nigdy nie byłaś tam gdzie ja wink) zawsze nago. Czasem krepujące było dla mnie to,
      że mamy biorą ze sobą małych chłopców! taki 4-7 latek to już tak z
      zainteresowaniem się gapi...niby ten się wstydzi co widzi...ale jednak głupio tak...
      • redmiss Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 21:07
        u nas prysznice podzielone są na 2 części, z jednej strony bez
        przepierzenia, z drugiej są kabinki, gdzie można się "schować"...
        i tam myję się nago, ale też dyskretnie smile natomiast w części bez
        kabinek tylko się spłukuję i jak tam pozwoli strój kapielowy wink
        synek chodzi ze mną, ale nie jest zainteresowany (narazie) innymi
        kobietami - ma tyle wrażeń, że zajmuje się świetnie sobą (to
        włączanie wody na dotyk go fascynuje)....
        • l.e.a Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 21:14
          Jestem Czeszką i zdziwiłam sie kiedy po raz pierwszy poszłam na
          basen w małym polskim miasteczku gdzie żadnka kobieta się nie
          rozbierała, dla mnie to było oczywiste, że trzeba sie rozebrać.
          Niedawno, zapytała mnie moja znajoma czy w Czechach jest normalne,że
          wszyscy sie pod prysznicem ropzbierają, bo była w Libercu i nadziwić
          się nie mogła smile
          • roksanaa22 Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 21:23
            Rzeczywiście w Czechach chyba inna mentalność troszkę.Mąż ma babcię
            koło Trutnova i jak pierwszy raz zabrał mnie na basen to szok mnie
            zabił(tongue_out).Ja 15 lat a wokoło same gołe baby i bez skrępowanie włosy
            suszyły...Myślałam,że się pod ziemię(podłogę?) zapadnęsmile

            ps.pozdrawiam l.e.a!Uwielbiam Twoich rodaków!
    • bea.bea Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 21:16
      wiele lat spedzilam na basenie, i zawsze mnie uczono ...przed basenem dla
      innych...po basenie dla siebie....i tego ucze mojego syna...

      z obecnych moich obserwacji wynika ,ze kobiety chyba wstydza sie same
      siebie...bo w przeciwieństwie do facetów, dla których nagośc nie jest problemem,
      nawet w damskiej szatni kryja sie jedna przed dróga...a rzeczywiscie czesto sama
      pod prysznicem cuje sie skrepowana..tongue_out...gdy jako jedymn kompie sie nago...pod
      obstrzałem zgorszonych spojżeń...

      do tego dochodzi fakt, ze kompie sie nago przy nagim 5cio latku...smile


      a fuj...

      brzydzi mnie to kobiece pranie kostiumów, na sobie..smile...bez zdejmowania...
      a do furi doprowadza wykrecanie owych juz w szatni na podloge...
    • lineczkaa Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 21:24
      zawsze nago.
      w moim byłym klubie sportowym po treningu też się myłyśmy nago, tak jak nasi
      koledzy. Nikogo ani to nie dziwiło, ani podniecało. Może dlatego, że na
      treningach widzieliśmy się w dużo bardziej teoretycznie bardziej krępujących
      sytuacjach.
    • zuzanka79 Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 22:07
      Tam, gdzie my jeździmy na pływalnię panie też biorą prysznic nago.
      Jak u mężczyzn, nie wiem, jeszcze nie sprawdziłam wink. Jak jadę z
      synem ( właśnie jutro kończy 5 lat) siłą rzeczy do przebieralni
      muszę go zabrać. Ale z rozbieraniem nie ma problemu. A po basenie –
      po prostu wychodzimy 10 minut przed czasem i wtedy gdy on jest już w
      szatni, kończące pływanie panie mogą się pod prysznicem rozbierać do
      woli, do szatni wchodzą okryte ręcznikiem potem do przebieralni,
      tam w bieliznę. Widok jakiejkolwiek pani w majtka i biustonoszu nie
      robi na moim pięciolatku żadnego wrażenia.
      Ja założyłam kiedyś taki wątek , też miałam obawy
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=73093899&a=73093899
    • malgra Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 22:27
      ja prysznic biorę nago ale w osobnej kabinie a jeśli takowe są zajęte idę pod
      ogólny ale w stroju.
      Przybieram się w kabinie -jak większość kobiet na mojej pływalni.
      Ale kiedy chodziłam na warszawskie baseny,przyznaję,że kobieta w stroju pod
      prysznicem to była rzadkość i większość kąpała się nago.
      • kminek69 Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 22:31
        zagramanicą kobiety chodzą nago w szatni i nago biora prysznic-
        pierwszy raz był dla mnie szokiemwink stare babcie nagie rozczesywały
        swoim nagim wnuczkom włosy po prysznicu.Brak kabin do przebierania-
        musiałam śmiesznie wyglądać kiedy wstydziłam się rozebrać.Ale to był
        ten pierwszy razwink
        W Polsce golizny nie uświadczyłamwink
    • jusytka Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 22:31
      Nie, ale ostatnio byłam w Czechach na basenie (w Babilonie) i tam
      rzeczywiscie kobiety brały prysznic nago.
      • drogadodomu Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 22:54
        Ja w kostiumie ale jak ktoś chce nago to jego sprawa. Ostatni jednak ucieszyłam
        się że syn 8 letni korzysta już z męskiej szatni. Pod prysznicem w damskiej
        stała naga dziewczyna przodem do publiczności w kabinie najbardziej widocznej.
        Inne nagie kobiety myły się rach ciach, a ona nie wiem może ekshibicjonistka w
        (bez) spódnicy?
        • sir.vimes A może uważa, ze prysznic 07.04.08, 12:51
          to dobre miejsce na nagość?

          A co do ośmiolatka - cóż, spokojnie mógł korzystać z szatni męskiej od kiedy
          anuczył sie sam ubierać.

          Inne kobiety nie będą sie niedokładnie myć i wykonywać debilnych akrobacji z
          zasłanianiem sie ręcznikami dla wygody jednej pruderyjnej mamusi , która nie
          nauczyła syna w pore samodzielności...

          Chociaż - mi 8 latkowie nie przeszkadzają. W sumie nawet koedukacyjna łazienka
          nie byłaby dla mnie przerażająca. Ciało to ciało, nic specjalnego wink, każdy to masmile
    • kotbehemot6 Re: Prysznic na basenie 06.04.08, 22:59
      na basenie byłam raz.panie brały w większoći prysznic nago...dlaczego raz..bo
      mam obrzydzenie-moze to rodzaj fobii-ale wzdrygam się na myśl wejścia pod
      prysznic z którego korzystało przede mną -dziesiąt osób...zreszta moje obawy
      poniekąd uzasadnione, po pierwszej i ostatniej wizycie załapałm grzybicę..nie
      lubie basenów...
      • annakate Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 00:10
        bo grzybice i inne świństwa najbardziej ochoczo plenią się właśnie tam, gdzie
        panie (i panowie) wstydzą się dokładnie umyć. Ja tez widuję na basenie gwiazdy w
        pełnym makijażu, które pod prysznicem aby tylko przemykają a w szatni dokonują
        ekwilibrystycznych wyczynów, żeby tylko po ludzku się nie rozebrać z mokrego,
        wytrzeć i ubrać w suche. Naprawdę nie wiem dlaczego zakładają, ze inne osobniki
        tej samej płci w wieku dojrzałym sa zainteresowane szczegółami ich anatomii. W
        końcu jesli ktos sie tak strasznie wstydzi, to niech nie chodzi na basen.
        • demarta Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 00:17
          annakate napisała:

          > bo grzybice i inne świństwa najbardziej ochoczo plenią się właśnie
          tam, gdzie
          > panie (i panowie) wstydzą się dokładnie umyć.

          proszę?

          z tego co mi wiadomo, to grzybicy sprzyja wilgoć. nadmierna w
          szczególności, a na basenach takowa właśnie panuje. ponadto mydło
          jest dla grzyba pożywką, a nie lekarstwem na niego.
          • mozambique Re: Prysznic na basenie 30.04.08, 12:46
            demarta, brawo !

            wilgoc + ciepło = idelane warunki do rozwoju grzybicy

            aby uniknac grzybicy nalezy sie dokłądnie suszyc a nie moczyć, to
            tak na marginesie
    • morgen_stern Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 08:44
      No ja, choć nie pruderyjna, mam jeszcze z tym problem, głównie z
      tego powodu, że zazwyczaj jestem jedyna, która choć trochę ściąga
      kostium. Zazwyczaj sprawę rozwiązuję połowicznie, tzn. ściągam
      kostium do pasa, a z podmywaniem się robię jakieś wygibasy wink Ale
      pracuję nad sobą.
      Od kiedy mieszkam w Warszawie, to na basenach widziałam może dwa
      razy nagą kobietę pod prysznicem.
    • triss_merigold6 Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 09:20
      Nago a jak inaczej? Prysznic po basenie nago ale widzę sporo kobiet
      w kostiumach. Wstydzą się w damskiej przebieralni w pomieszczeniu z
      prysznicami tylko dla kobiet?
    • karimea Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 09:35
      nago.
      tam gdzie najczesciej chodzimy sa tez kabiny.
    • krwawakornelia nago i wiekszosc kobiet tak robi 07.04.08, 10:20
      tam gdzie ja chodze, a 7 latka moze juz sama sie wymyc wiec maz sobie
      znalazl glupia wymowke.
      • zebra51 Re: nago i wiekszosc kobiet tak robi 07.04.08, 10:24
        Hmmm, zazwyczaj nago. Bo jak się można umyć w kostiumie?? Ale jak
        widzę te "zgorszone" spojrzenia to, przyznaję się, czasem wymiękam i
        też kombinuję w kostiumie sad(
        Miłą odmiana była dla mnie wizyta w Tatralandii na Słowacji, gdzie
        bez problemu mozna siedzieć nago w saunie, również tej
        koedukacyjnej. Nikt się nie gapi i nie robi głupich uwag.
        • krwawakornelia do sauny tez mozna tylko nago 07.04.08, 10:40
          ale dla ulatwienia niektorym sprawa jest rozwiazana tak, ze sa
          damskie, meskie i koedukacyjne.

          Do wanny tez nie wchodze w ubraniu smile
        • mozambique Re: nago i wiekszosc kobiet tak robi 30.04.08, 12:49
          "Nikt się nie gapi i nie robi głupich uwag."


          jednynie niektorym robi sie mdło !
    • jusytka sauna 07.04.08, 10:25
      Jeśli któraś będzie miała okazję korzystać z sauny w Niemczech niech się nie
      zdziwi jak zobaczy tam same golasy, które nago są nie tylko w samej saunie, ale
      wszędzie poza nią, czyli w szatniach, przy basenie, na korytarzach itp. Nie
      muszę chyba dodawać, że sauny są tam koedukacyjne wink
      • gonia28b Re: sauna 27.04.08, 09:11
        ludziom na całym świecie należałoby powiedzieć: jak przyjedziecie do
        Polski, nie zdziwcie się, jak zobaczycie tam ludzi w saunie
        poubieranych w stroje kąpielowe.

        gwarantuję, że ludzie się nas wyśmieją
        i nie trzeba daleko jechać wystarczy się wybrać na Słowację albo do
        Czech.
        • ma_dre Re: sauna 28.04.08, 00:43
          z tym calym swiatem to przesadzilas kochaniutka... wiele, oj wiele jest krajow
          gdzie ludziska nie lubia swiecic golym tylkiem, nawet w europie zachodniej...
          • gonia28b Re: sauna 28.04.08, 09:58
            mówię o konkretnej sytuacji - o przebywaniu na saunie.
            a nie o tym czy ktoś lubi świecić gołym tyłkiem gdziekolwiek czy też
            nie. Byłaś kiedykolwiek na saunie?

            Typową saunę suchą w której panuje temperatuta ok. 90-100 stopni
            Celsjusza wymyślili Finowie. Od dawien dawna Wikingowie całymi
            rodzinami (wraz z dziećmi) zażywają takich kąpieli, szczególnie
            chętnie zimą wpadając później dla ochłody do... śniegu.
            Sauna przyjęła się również w innych krajach Europy, również w
            Polsce, no ale w Polsce wiadomo... no jak to tak nago? przecież to
            takie nieprzyzwoite!
            Otóż kąpieli w saunie nie wynaleziono po to, żeby świecić gołymi
            tyłkami i cyckmi (w przypadku kobiet) i nie ma nic wspólnego z
            erotyzmem. To tylko w Polsce poprzez pruderię i hipokryzję wokół
            jakiejkolwiek nagości wywołuje się taką niezdrową atmosferę.
            • mozambique Re: sauna 30.04.08, 12:59
              a ja podjrzewam ze meskei i damskei nagie ciała w małym
              pomieszceniu mają troche wspolnego z erotyzmem,

              co ciekawe- koedukacyjne sauny uwielbiaja panowie, panie raczej
              mniej

              ciekawe nie ?
              • gonia28b Re: sauna 04.05.08, 22:59
                ano zgadzałoby się...
                tyle, że normalni ludzie potrafią powstrzymnać swoje żądze na wodzy
                i nie widzę nic złego w tym, jak sobie jakiś facet luknie i
                pomyśli "fajna kobitka".
                to mniej więcej tak jak oglądanie przez facetów "świeszczyków" czy
                też "playboy'a", którego mojemu mężowi zresztą sama kupuję
                faceci po prostu to lubią i nic na to nie poradzimy wink

                a w miejscach takich jak sauna czy prysznic zwyczajnie nad tym się
                nie zastanawiam, bo są to miejsca, w których nagość jest zupełnie
                normalna smile
            • ma_dre Re: sauna 02.05.08, 16:35
              nie bylam i nie wybieram sie, ok? Nie lubie wysokich temperatur i pocenia sie,
              nie czuje sie po takich doznaniach najlepiej. masz mi cos do zarzucenia? mam
              kochac bycie nago? a dlaczego? Co ty mi tu pitolisz o nieprzyzwoitosci? Jesli w
              danym miejscu panuja jakies zwyczaje to chetnie sie do nich dostosuje, jesli
              warto... (wg mnie jesli chodzi o saune, nie warto, patrz wyzej). Ale basen to
              nie sauna!!! Tam najwyzej skromna czesc spuszcza gacie do mycia, nie wszyscy!!!
              Mnie osobiscie przeszkadza obnazanie sie przy ludziach, ktorzy pozostaja w
              odzieniu, jasne??
              • gonia28b Re: sauna 04.05.08, 22:33
                nie zachęcam nikogo do korzystania z sauny, ani nie namawiam nikogo
                do obnażania się, jasne?
                piszę jedynie po co jest sauna i jak się z niej korzysta, bo taki
                podwątek tutaj powstał, jasne?
                resztę na razie pozostawiam bez komentarza...
        • paniena Re: sauna 03.05.08, 04:10
          w UK (West Yorkshire) sauny nie sa koedukacyjne!!!! pon/sr/piatki/niedz panowie,
          wt/czw/sobota - panie. Jak na zlosc pasuja mi dni dla mezczyzn....
          • gonia28b Re: sauna 04.05.08, 22:27
            oczywiście są i koedukacyjne i niekoedukacyjne sauny i to nie tylko
            w UK, ale z zasady z sauny korzysta się nago.
    • sir.vimes większość nago 07.04.08, 12:47
      bardzo rzadko widuję osoby myjące się np. w kostiumie.
    • agnieszka_gk Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 12:47
      A jak się można umyć w kostiumie ? Jestem z reguły jedyna osoba
      myjacą się PRZED basenem, w związku z tym jestem skazana na kąpiel w
      basenie z brudem, potem, balsamami i innymi kosmetykami użytkowników
      basenu. Po basenie kąpie się więcej kobiet, również nago, ale na
      pewno nie jest to większość. Ja z moją 5 letnia córką zawsze myjemy
      się porzadnie po tym chlorze (i po tych brudach innych, wczesniej
      nie umytych). A juz kompletnie nie rozumiem dlaczego kobiety wstydzą
      się nagości przed innymi kobietami ? Mozna się wstydzić, e jest się
      grubym, ale to widać i w kostiumie, wiec niby o co chodzi ?!
    • krwawakornelia Dzieki.... 07.04.08, 12:55
      teraz sie 10 razy zastanowie zanim znowu pojde na basen.
      Choc ten zapach wymieszanych perfum unoszacy sie nad woda juz
      wczesniej powinien byl mnie zastanowic...
    • kalina81 Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 15:17
      zawsze nago i przodem do widowni, jak to określiła któraś z poprzedniczek. Także
      w szatni nie wyczyniam durnych akrobacji z wkładaniem majtek jedną ręką i
      podtrzymywaniem ręcznika drugą, tylko normalnie wycieram się do sucha, wklepuję
      balsam i wtedy się ubieram. Jeśli komukolwiek przeszkadza moja nagość, zawsze
      może zamknąć oczybig_grin
    • bri Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 15:29
      Nago.
    • swinka-morska Brudasy 07.04.08, 15:33
      Utwierdzam się w przekonaniu, że nie ma czego szukać na warszawskich
      basenach - poza grzybicą, rzęsistkiem i e.coli.
      • agnieszka_gk Re: Brudasy 07.04.08, 15:37
        swinka-morska napisała:
        > Utwierdzam się w przekonaniu, że nie ma czego szukać na
        warszawskich basenach - poza grzybicą, rzęsistkiem i e.coli.

        Z moich doświadczeń wynika, że to nie jest kwestia WARSZAWSKICH
        basenów i ich użytkowników, ale zdecydowanie kwestia OGÓLNOPOLSKIEJ
        kultury i higieny.
        • swinka-morska Re: Brudasy 07.04.08, 21:47
          Mogę przypuszczać, że w Polsce B jest jeszcze gorzej.
          Ale mnie mogłyby interesować czyste właśnie warszawskie baseny, bo
          mieszkam w Wwie.
          • twinnie77 warszawka się odezwała... 26.04.08, 21:44
            Warszawa to Polska A, reszta kraju to Polska B???
            Typowo warszawskie podejście.

            Na mojej 'prowincji' nie strach iść na basen.
    • kawka74 Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 15:59
      Oczywiście, że nago. Jak mam się umyć w kostiumie? Że nie wspomnę o tym, że
      biorę prysznic i przed basenem, nie tylko po.
      • karolcia44 Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 17:08
        Widzę, że jednak opcja "nago" wygrywasmile Mój mąż swój problem
        rozwiązał w ten sposób, że prowadzi córkę pod drzwi pryszniców
        damskich i z drugiej strony, na basenie, po swoim szybkim prysznicu
        ją odbiera. No, ale on boi się córkę spuścić z oczu...Teraz jeździmy
        na basen, gdzie raczej wyklucza się prysznic nago gdyż musiałabym
        chyba z powrotem założyć mokry strój (okropność!)aby dojść do
        szafki. Są one w sali "koedukacyjnej" a przebieramy się w boksach, z
        których już się wychodzi w butach. Trochę kiepskie rozwiązanie...
        • jak_matrioszka Re: hipokryzja? 07.04.08, 17:30
          Laguna w G. kolo Szczecina tez tak ma, wspolna garderoba z boksami i wejscia do
          osobnych prysznicow, skad dalej na basen. Kupilam reczniki kapielowe, na tyle
          duze ze zakrywaja mnie cala (od klatki piersiowej do ud) i tak okryta wychodze
          po basenie do garderoby. Na basenie widzieli mnie wszyscy w scisle przylegajacym
          stroju, to w garderobie moga mnie zobaczyc owinieta recznikiem...

          Myc sie czesc spoleczenstwa nie lubi, ale zauwazcie jedno: myjacy sie wchodza
          czesto na basen w suchym stroju kapielowym, nieumyci wchodza zawsze w mokrym -
          te zmoczenie sie woda ma sugerowac innym ze sie umyli!
          • gryzelda71 Re: hipokryzja? 07.04.08, 17:39
            jak_matrioszka napisała:
            ale zauwazcie jedno: myjacy sie wchodza
            > czesto na basen w suchym stroju kapielowym, nieumyci wchodza zawsze w mokrym -
            > te zmoczenie sie woda ma sugerowac innym ze sie umyli!

            A jak to możliwe umyć się i wejść w suchym stroju?Wycierasz się przed założeniem
            stroju?
            • sir.vimes Re: hipokryzja? 07.04.08, 18:09
              No, np ja się wycieram. Nie potrafię założyć czegokolwiek na mokre ciało. Nawet
              szlafroka, jakos mnie odrzuca.
            • jak_matrioszka Re: hipokryzja? 07.04.08, 18:23
              Nie wycieram sie dokladnie do sucha, ale jest wyrazna roznica pomiedzy suchym
              strojem zalozonym na wilgotne cialo, a strojem ktory byl razem z wlascicielem
              pod prysznicem.
              Otrzepuje/sciagam z siebie czesc wody, aby bylo latwiej sie ubrac w stroj.
        • sir.vimes A ręcznik? 07.04.08, 18:09
          po co zakładać mokry strój?
    • ida771 Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 18:22
      zawsze dużo pływałam, po basenie zawsze brałam prysznic nago, i nie tylko ja,
      tak nas uczono, dla higieny. Ostatnio od kilku lat obserwuje że kobiety nie
      rozbierają się z kostiumów, zasłaniają się. Kiedyś tego nie było. Ja wciąż się
      kąpię nago ale zaczęłam czuć w powietrzu dezaprobate. Czasy się chyba zmieniają...
      • gryzelda71 Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 18:43
        ida771 napisała:

        > zawsze dużo pływałam, po basenie zawsze brałam prysznic nago, i nie tylko ja,
        > tak nas uczono, dla higieny

        Zawsze myślałam,że dokładnie umyć się należy przed wejściem do basenusmile))
        • ida771 Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 20:32
          widzisz, ja sie lubie umyć również PO basenie, tak jakoś dziwnie mam...
          • gryzelda71 Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 20:35
            Skupiłaś się na kąpieli PO pływaniu nazywając to higienicznym,stąd mój komentarz
    • fajka7 Re: Prysznic na basenie 07.04.08, 19:16
      Nago sie myje, bo wygodniej.
      Ale chodze na baseny, gdzie jest myjnia damska oddzielona od
      meskiej, bo przy facetach jednak bym miala problem.
      Durne to jest.
      Czlowiek na plazy w kusym bikini - 2 naklejki na sutki i szmatka na
      lono wielece ubrany sie czuje, a bez tego niby nagi i odarty.
      Ludzkosc sobie w piete strzela z tym calym niby rozwojem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka