dora2412
15.04.08, 21:24
Mam duży problem z moją sąsiadką,mamy psa rocznego boksera wspaniały pies
,mojej sąsiadka ciągle się czepia ,że nie chodzi w kagańcu ,wymyśla nie
stworzone rzeczy a to że warczy na nią choć w rzeczywistości nigdy tego nie
zrobił . ,pies nigdy nie szczeka ,łagodny dla dzieci ,mamy dwoje dzieci nigdy
na nas w domu nie warknął,dodam że pies zawsze jest prowadzony na smyczy
,właśnie przez sąsiadke nigdy nie mogę go spuścić ,żeby się wylatał bo zaraz
specjalnie wychodzi przed klatkę i straszy policją,chodż widze jak inne
boksery chodzą bez smyczy i kagańca ale do mojej sąsiadki żadne argumenty nie
dociera ,poradzcie mi ,co mam w tej sytuacji zrobić!!!