arnikaarnika
20.04.08, 03:46
Nie to, że coś mam do ich wiary , niech sobie będą. Ale po cholere
łążą przed
moim domem ,tak się złożyło że mój dom stoi przy trasie pilegrzymek
do
Częstochowy są dni kiedy całe tłumy przełażą przed moim
domem ,zawodząc i
wyjąc przez megafony z taką głośności że nie można odpocząć .Kiedy
zamknę
się w domu Katolicy "włażą" mi do środka przez telewizor , wączam
jedynkę
Ziarno, przełączam na dwójkę Transmisja z Watykanu albo Ultarkatolik-
Janek
Pospieszalski , wiadomości rozpoczynają się od informacji o tym że
Pan Papież
się przejęzyczył . Odprowadzam dziecko do szkoły i na wstępie muszę
się
tłumaczyć dlaczego nie będę go posyłała na religię - muszę wypełnić
oświadczenie , w szkole religia nie jest na pierwszej czy ostatniej
lekcji
więc ksiądz katolicki wyrzuca moje dziecko na korytarz kiedy wchodzi
nauczać
dzieci katolickie , Bilbordy na ulicach zachęcają mnie do całowania
stóp
biedaków , a radio sąsiadki wyje od rana do wieczora wystawione
przez na
parapet repertuar radiamaryja , wczoraj przyszedł do mnie ksiądz i
dobijał
się zajadle ,dzisiaj kółko różańcowe zbiera na trzytysiące czwarty
pomnik
Pana Papierza . Skarb Państwa wydaje więcej na finansowanie Kościoła
Katolickiego niż na utrzymanie wszystkich szpitali , jako osoba
niewierząca
jestem zmuszana do finansowania Kościoła ,chcę czy nie część moich
podatków ,przeznaczona zostanie nie na finansowanie operacji jednego
z dzieci
które umierając proszą o pomoc w gazetach tylko na emrytury dla
księży ,wynagrodzenia nauczucieli religii i świątynię Opatrzności
Bożej.W
sądach wiszą krzyże , w urzędach Państwowych wiszą krzyże, nad
tablicą u
mojego dziecka wisi krzyż . Czuję się w Polsce dyskryminowana.