amamutek
18.09.03, 09:00
mam dziś. Dziecko doprowadza mnie do furii. Jęczy od
samego rana - mama chodź , mama zróóób, mama to mama
tamto. Jak ja nie znoszę słowna nie , nie zrobię, nie
chce ... NIEZNOSZĘ. I bum napodłogę i walimy nogami w
co popadnie. I rzucamy czym popadnie.
A ja chce popostu chwile odpocząć ... Chwile usiąść
sobie i żeby nikt i nic nie zawracał mi głowy. I nie
czuć, że jestem wyrodną matką. Dlaczego tak się czuje
kiedy podniosę głos na dziecko ?
Przecież mamy też mają prawo mieć zły dzień. Trudno być
cały dzień wesolutką, zadowoloną i pełną energeri do
zabawy ze wściekającym się 2,5 latkiem