Ma tylko 12 miesięcy, a sieje spustoszenie w matczynej psychice
Dziś, W SOBOTĘ!!! uznała, że świetna pora na pobudkę to godz. 6.00.
To, co zrobiła z domem do tej pory, przerasta moje wszelkie
oczekiwania: porozrzucała zabawki, podarła gazetę, ciuchy z szafki
wyrzuciła. To tylko część działalności dziecka. Trochę razem
pozbierałyśmy, trochę sama odłożyłam na miejsce. A powinnam teraz
gnić w wyrku, a nie krzątać się po domu. Jest dopiero 7. 30! Sobota!
Mąż w pracy, starsza córka śpi, a co u Was?